Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Ratować czy... złomować :)

Zwiń
X
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Ratować czy... złomować :)

    Samochód nie mój, nie w kraju, ani nawet nie Skoda, ale o opinię na moim ulubionym forum musiałem zapytać: jak myślicie, czy da radę coś z tego odratować?

    Auto pojeździ jeszcze z rok, wlasciciel nie chce nic w to inwestować. Ale ze zo rodzina to aż żal za serducho chwyta. reflektor słabo świeci, hmm nie dziwię się. Może potraktować go papierem ściernym p2000+? Lakier tak jakby łuszczy się, zwłaszcza dach. Polerka we własnym zakresie? Spartaczyć się chyba za mocno nie da :P
    Załączone pliki

  • #2
    Lampy jeszcze można spolerowac, jak lakier się luszczy to znaszy ze klar czyli bezbarwny więc tu nie ma czego lakierowac tylko trzeba lakierowac, czesciowo wyglada tez tak jakby byl wyplowialy ale to bardziej na boku, na dachu wg mnie klaru nie ma
    Moja wiśnia - Recaro itd --> http://forum.octaviaclub.pl/viewtopic.php?t=91570

    Komentarz


    • #3
      Lampy pewnie da radę ogarnąć. Dach do lakierowania. Ewentualnie jak chcesz się bawić i nie masz możliwości pomalować to możesz spróbować go okleić folią .

      Komentarz


      • #4
        przód wygląda cacy, tył jakiś taki wypłowiały i góra. Czemu takie różnice wyraźne? prawa lampa też ok.

        Komentarz


        • #5
          Taki sposób na lampy załatwia temat na długo:

          A jak bym miał takie oblezione auto a tzzymało by się kupi i nie było pokorodowane to bym je przemalował.

          Komentarz


          • #6
            No właśnie, dlaczego taki stan lakieru kojarzę praktycznie tylko z kolorem czerwonym?
            pozdrawiam
            Darek

            _______________________________________
            "SZARA" - OCTAVIA III
            "SREBRNA" - CITIGO

            Komentarz


            • #7
              Ruwado bo to zalezalo od lakieru, przeważnie akrylowe w vw przewaznie plowialy od slonca czerwone i żółte
              Moja wiśnia - Recaro itd --> http://forum.octaviaclub.pl/viewtopic.php?t=91570

              Komentarz


              • #8
                Ja też takie obżarte widuje tylko czerwone.

                Komentarz


                • #9
                  Zamieszczone przez shok Zobacz posta
                  Ja też takie obżarte widuje tylko czerwone.
                  tu jest sensownie brzmiące wyjaśnienie:
                  Kolory blakną na słońcu, ponieważ światło słoneczne niesie ze sobą bardzo dużo energii. Fotony lecące prosto ze Słońca, które uderzają w barwniki powodują rozpad związków chemicznych, z których te się składają. Związki chemiczne w barwnikach zmieniają swoją strukturę fizyczną i przestają spełniać funkcję, którą miały pierwotnie – pochłanianie i odbijanie określonych długości fal świetlnych.

                  Najszybciej na słońcu blaknie kolor czerwony, bo ten barwnik odbija tylko światło czerwone, a więc to, które z pasma widzialnego niesie najmniejszą energię. Pochłania za to wszystkie inne długości fali, które mają energię większą. Największą energię niesie światło fioletowe i ultrafiolet i to one przede wszystkim powodują, że kolory blakną.

                  Szczególnie podatne na rozpad pod wpływem światła słonecznego są barwniki organiczne, a najszybciej uszkodzeniu ulegają te związki chemiczne, które mają dużo wiązań podwójnych. Czasami do pewnych materiałów dodaje się swoiste “filtry słoneczne” zawierające benzofenon, który pochłania wiele promieniowania ultrafioletowego chroniąc inne związki chemiczne.
                  źródło: Dlaczego kolory blakną? – Crazy Nauka

                  też mnie zadziwiało kiedyś, że paczki od czerwonych Marlboro wyrzucanych przez durniów w lesie najszybciej płowiały a najszybciej "odpadający" kolor czerwony miała chyba Corsa B - od 10 lat nie widziałem egzemplarza, który byłby faktycznie czerwony i nie matowy

                  Komentarz


                  • #10
                    Miałbym czerwony, to byłby 20 lat ładny. Fakt, że czerwony może być najmniej odpowiednim kolorem do niedbania (czyli nigdy dobrze nie umyty i nigdy wosku nie widział).
                    Ostatnio edytowany przez unicestwiacz_wszechrzeczy; [ARG:4 UNDEFINED].
                    https://prostejedzenieblog.wordpress.com

                    Komentarz


                    • #11
                      Gdybyś miał ale nie masz, gdybyś dobrze myl i woskowal tylko czy np te 20 lat temu wiedzialbys jak to zrobić? Wielu nie wie jak to teraz robic
                      Moja wiśnia - Recaro itd --> http://forum.octaviaclub.pl/viewtopic.php?t=91570

                      Komentarz


                      • #12
                        Nawet jak źle zrobisz, to jest znacznie większy pożytek niż gdy nie zrobisz wcale (nigdy). A wśród znajomych i sąsiadów nie znam nikogo, kto sam woskuje. Za to chwalących się, ze umyli za 4 zł owszem. A szwagierka zdziera zastygnięte tygodniami ptasie odchody i rozgniecione owady myjką ciśnieniową - po prostu przykłada do zabrudzenia. Jej auto wygląda znacznie gorzej niż to czerwone, a jest młodsze.
                        Ostatnio edytowany przez unicestwiacz_wszechrzeczy; [ARG:4 UNDEFINED].
                        https://prostejedzenieblog.wordpress.com

                        Komentarz


                        • #13
                          Brak wiedzy i nie przyklada wagi do auta, moja np myje szyby myjka karchera do okien, próbowała raz glinkowac to bure dostala
                          Moja wiśnia - Recaro itd --> http://forum.octaviaclub.pl/viewtopic.php?t=91570

                          Komentarz


                          • #14
                            Zamieszczone przez gacek1 Zobacz posta
                            Taki sposób na lampy załatwia temat na długo:

                            A jak bym miał takie oblezione auto a tzzymało by się kupi i nie było pokorodowane to bym je przemalował.
                            Super sposob na regeneracje - dziekuje.

                            Pierwszy raz jak to auto zobaczylem zdziwilo mnie ze drzwi kierowcy sa w leprzym stanie niz reszta. Podobno nie wymieniane, ale auto mialo 4 lata jak bylo kupowane, wiec kto wie....

                            Co do koloru lakieru to znalazlem taka nakladke na polerke, ktora podobno cuda czyni:



                            Tego na dachu pewnie nie ogarnie, bo ta biala powloka pod palcami sie [email protected] racja, chyba bedzie trzeba do zakladu oddac. Albo ogarnac jak ponizej, z puszki

                            Komentarz


                            • #15
                              Zamieszczone przez ruwado Zobacz posta
                              No właśnie, dlaczego taki stan lakieru kojarzę praktycznie tylko z kolorem czerwonym?
                              sąsiad ma granatową o1 , jak nie zapomnę rypnę dziś fotkę tego auta.
                              zobaczysz jak potrafi lakier z o1 zleźć i w jakich miejscach potrafi zgnić - i nie są to miejsca "standardowe"
                              190 km / 436 Nm

                              Komentarz


                              • #16
                                Z czerwonej Rolki mojej zony odlazi bezbarwny z kazdego elementu. A 5 lat temu ten problem byl tylko z dachem i tylna klapa...
                                Adam... Używam:
                                Rolka: e11FL 97KM/130Nm
                                Passek: B6 175KM/366Nm

                                Komentarz


                                • #17
                                  dokładnie bym zrobił jak ten kolo na tym hyundaiu. papirus i lakier w sprayu. za stare auto na zakłady

                                  Komentarz

                                  Pracuję...
                                  X