Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Ceny Skody, szaleństwo

Zwiń
X
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Ceny Skody, szaleństwo

    Kolega przymierza się do zakupu niedużego suva, umownie wielkości Qashqaia. Tyle, że z różnych względów Musi być to auto z 4x4.
    I rzuciłem okiem na otomoto ustawiając parametry, że przebieg max 500km i rocznik minimum 2017 (czyli wyprzedaż wchodzi w grę o ile ktoś coś ma). Najtańsze (poza Ladą Niva☺) są oczywiście Vitara, sx4 scross. Ale chciałoby się coś ciut większego i mocniejszego i np fajnie wyposażony Renault Kadjar 1.6dci 4x4 jest za 90-92 brutto idąc wyżej to w granicach 120 tys są Nissany Xtrail i Renault Koleos z silnikami 175dci 4x4 a to już nie małe auta z porządnym wyposażeniem.Skoda Kodiaq jest jakaś jedna poniżej 120tys reszta 130+ (gruuubo +). A najśmieszniejszy jest Karoq - najtańszy 110 ale reszta tak raczej 120 i więcej. Trzeba być kopniętym by to kupić.
    Pozdrawiam
    perfex

    Octavia HTP

  • #2
    tiguany jakoś normalnie wyposażone też zaczynają się od 130-140 tys.
    taki mamy klimat

    wizualnie tiguan jednak wygrywa ze kodiaqiem
    Ostatnio edytowany przez Clip; [ARG:4 UNDEFINED].
    Powered by R-Performance

    Komentarz


    • #3
      Ja to coraz częściej odnoszę wrażenie, że Skoda jest już bardzo sfokusowana na flocie.
      Klient, który nie jest płatnikiem VAT to nie klient. Przynajmniej tak to w Krakowie wyglądać zaczyna.
      Podejrzewam, że w większych miastach wygląda to podobnie, gdzie dużo ludzi jako składnik wypłaty dostaje XPLN na samochód.
      Dla tatkiego klienta to czy wyda 100 czy 120 na Karoqa nie robi różnicy, bo zmieścił się w kwocie X.
      Rafał
      Czerwona Brzydula 1.4 TSI
      O3 2.0TDI Elegance (była)
      Citigo 1.0 Ambition

      Komentarz


      • #4
        Najgorsze jest jednak to,że jakość wykonania nie idzie za ceną, producenci robią wszystko,aby obniżyć cenę produkcji stosując w nowych autach technologię sprzed ładnych paru lat.Cena skody no cóż jest duży popyt na Skodę to producent byłby idiotą ,gdyby obniżał cenę, a dokładnie jest tak jak pisze Milord kupujący indywidualni to niewielki procent przy sprzedaży nowych aut.

        Komentarz


        • #5
          Zamieszczone przez Milord Zobacz posta
          Ja to coraz częściej odnoszę wrażenie, że Skoda jest już bardzo sfokusowana na flocie.
          Klient, który nie jest płatnikiem VAT to nie klient.
          Prawdopodobnie tak. W przypadku Fabii i Octavii to jakoś tak idzie siłą inercji, floty w to weszły xx lat temu, menadżerowie od flot w firmach są gruntownie zblatowani ze swymi dealerami i kupują kolejne modele i generacje (ustawiając pod nie przetargi).
          Superb to z koleji auto administracji, bo duże, może mieć wypas a nie jest to premium. Wyborcy nie będą może pluli na burmistrza Grójca.
          Ale po co kupić Karoq ? Naprawdę nic mi nie przychodzi do głowy. Kodiaq też jak dla mnie broni się tylko w tanich wersjach. Rapid to auto zupełnie bez sensu.
          Ostatnio edytowany przez perfex; [ARG:4 UNDEFINED].
          Pozdrawiam
          perfex

          Octavia HTP

          Komentarz


          • #6
            Bardzo naciągana teoria, która działa pewnie tylko w większych miastach, ale..
            W przynajmniej trzech dużych firmach, które znam od pewnego stanowiska składnikiem wynagrodzenia jest budżet na samochód.
            Samochód zmienia się co dwa lata. W dwóch z nich budżet to 140.000,-. brutto.
            Biorąc pod uwagę, że crossovery/SUVy są coraz bardziej popularne to z perspektywy kogoś kto wydaje nieswoje pieniądze to może to być ciekawy wybór.
            Wiem, że brzmi naciąganie, ale wiem też jakie wybory są dokonywane przez moich znajomych w tych firmach pracujących.
            Ja wiem o 3 takich firmach, na pewno jest ich więcej. Niech w każdej będzie z 10/15 takich osób to target na dziwne samochody robi się spory.
            Rafał
            Czerwona Brzydula 1.4 TSI
            O3 2.0TDI Elegance (była)
            Citigo 1.0 Ambition

            Komentarz


            • #7
              Ja mówię o wielkich firmach i wielkich ilościach bo to one robią tą prawdziwą sprzedaż flotową. Taka Grupa Żywiec, Maspex, Żabka, firmy farmaceutyczne - takie firmy mają razem sporo tysięcy aut
              Pozdrawiam
              perfex

              Octavia HTP

              Komentarz


              • #8
                Zgadza się - to one właśnie jeżdżą Octaviami, Rapidami, Fabiami... Ja odniosłem się do chorych cen samochód m,niej popularnych, typu Karoq/Kodiaq.
                Rafał
                Czerwona Brzydula 1.4 TSI
                O3 2.0TDI Elegance (była)
                Citigo 1.0 Ambition

                Komentarz


                • #9
                  Z tymi autami tak wlasnie sprawa wyglada. Ponizej 100tys nie ma proktycznie nic, ja jeszcze zawezilem wybor do benzyny i na wiosne mozna bylo jeszcze kupic Vitare 1.6. Teraz juz tylko 1.4T z bezposrednim wtryskiem.


                  Wszyscy podniecaja sie tym Karoqiem jakie super auto... super to by bylo w cenie o 30tys nizszej. A tak nie wiem kto to kupuje jak Kodiaq jest drozszy o ile 10-15tys ?? Kiedys dysproporcje pomiedzy cenami aut w danym koncernie byla jakas wieksza i te segmenty byly wyraznie podzielone.
                  Spritmonitor.de

                  Komentarz


                  • #10
                    SUVy to nie moja bajka ale jak patrzę na ceny przyzwoicie wyposażonej klasy D to: superb 170tys, arteon 200tys+, A4 czy bmw 3 jeszcze lepiej. Kilka lat temu było sporo taniej.

                    Jeżeli by stosować zasadę, że na samochód nie powinno się wydawać więcej niż 3-4 pensje (to z jakiegoś amerykańskiego vloga o zarządzaniu budżetem domowym) to powinno być tego na ulicach trochę mniej
                    Powered by R-Performance

                    Komentarz


                    • #11
                      Bo to wszystko leasingi. Zwykły Kowalski bierze kredyt lub kupuje za gotówkę coś w okolicach 80 tyś. A te wszystkie super-fury to rata w koszty, VAT albo pół do odliczenia i paliwo na fakturki. Zwykła osoba prywatna jest rąbana jak się da.
                      Wszyscy moi znajomi z furami >200 000 to leasing. Prywatni, o ile już kupią nowy z salonu, nie przekraczają 100 000 a do tego większość na raty. Wiekszość i tak tylko używane.

                      Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka

                      algi
                      O3 Combi 1.4TSI Elegance + AMAZING + KESSY

                      Komentarz


                      • #12
                        Zamieszczone przez algi Zobacz posta
                        Zwykła osoba prywatna jest rąbana jak się da.
                        normalnie przypomina mi się 3miechy wstecz jak kupowałem auto-to samo odczucie miałem...jak na firmę to całkiem inaczej gadają,ale niestety nie wszyscy mogą na firmę
                        Dawid
                        czarna 2018 skoda octavia 3FL

                        Komentarz


                        • #13
                          Zamieszczone przez algi Zobacz posta
                          Bo to wszystko leasingi. Zwykły Kowalski bierze kredyt lub kupuje za gotówkę coś w okolicach 80 tyś. A te wszystkie super-fury to rata w koszty, VAT albo pół do odliczenia i paliwo na fakturki. Zwykła osoba prywatna jest rąbana jak się da.
                          Wszyscy moi znajomi z furami >200 000 to leasing. Prywatni, o ile już kupią nowy z salonu, nie przekraczają 100 000 a do tego większość na raty. Wiekszość i tak tylko używane.
                          Przepraszam, ale to takie pitolenie... Z tej wypowiedzi wynika, że leasing to cudowny sposób na wejście w posiadanie (posiadanie?) samochodu co najmniej 2x droższego. "Super-fury". Bo "się odliczy".
                          A nie przyszło Ci do głowy, że Twoi znajomi z furami >200k w leasingu po prostu lepiej zarabiają i stać ich na ten leasing, na spłacanie rat? Mają lepiej płatne zajęcie, będąc przedsiębiorcami? Nikt im tego nie daje w prezencie.

                          M.

                          666 4U - Tento èeský výrobek

                          Komentarz


                          • #14
                            No właśnie. Mnie, na przykład, nie stać na nieposiadanie auta, bo za słabo zarabiam.
                            Zbierałem informacje przed świadomym zakupem o2 z końca produkcji. Jednak używane tsi nie nadaje się do zakupu. Szkoda, bo buda mi się podoba. :-(

                            Komentarz


                            • #15
                              Zamieszczone przez beaviso Zobacz posta
                              Przepraszam, ale to takie pitolenie... Z tej wypowiedzi wynika, że leasing to cudowny sposób na wejście w posiadanie (posiadanie?) samochodu co najmniej 2x droższego. "Super-fury". Bo "się odliczy".
                              A nie przyszło Ci do głowy, że Twoi znajomi z furami >200k w leasingu po prostu lepiej zarabiają i stać ich na ten leasing, na spłacanie rat? Mają lepiej płatne zajęcie, będąc przedsiębiorcami? Nikt im tego nie daje w prezencie.

                              M.
                              ja nie bardzo widzę pitolenie......napisał po prostu że duży odsetek drogich aut to leasingi i dlaczego tak jest...nic o wysokości rat nie pisał....oczywiście to co napisałeś to też prawda...ale jest też drugi biegun.....znam co najmniej 2 przypadki brania stosunkowo drogiego auta w leasing i po kilku miechach ogień w dooopie bo na raty nie styka...

                              Komentarz


                              • #16
                                Oczywiście że napisał o tym że zwykły Kowalski co nie ma firmy nie może kupić na leasing i odliczyć a zwykły Kowalski co ma firmę może.
                                Ogień w doopie to dobre hasło ... też znam takie przypadki gdzie się kupowało auto jak najdroższe możliwe a nie takie jak potrzebne w firmie.


                                O kvalitach Skody Octavia moze pohybovat ino blazen !

                                Komentarz


                                • #17
                                  Polowa vatu od raty leasingowej i paliwa wraca. Druga polowa vatu idzie w koszty wiec wraca 19% z tego. Cala kwota netto idzie w koszty wiec wraca 19%.
                                  Jezeli rata leasingowa to 1500zl netto paliwo 500zl netto to z VAT mamy 230zl zwrotu i do tego 423zl na podatku dochodowym czyli 650zl co miesiac do przodu. W skali 3 lat czy na ile to sie bierze leasing mamy 23,5 tys pln* oczywiscie przy zalozeniu ze koszty leasingu dla firmy sa takie same jak kredytu dla konsumenta.

                                  *jezeli cos popieprzylem w wyliczeniach to zastrzegam ze nie jestem ksiegowym
                                  Ostatnio edytowany przez Clip; [ARG:4 UNDEFINED].
                                  Powered by R-Performance

                                  Komentarz


                                  • #18
                                    O to mi chodziło że zwykły Kowalski jak ma skrzynkę w której jest np. 100000 to kupi samochód np. za 80000 i 20000 paliwo/serwis itd. Wszystko Brutto.

                                    Przedsiębiorca jak ma 100000 to wyda jak wyżej tyle brutto to sobie potem część z tych 100000 odzyskuje w dochodowym, VAT i od samochodu i od paliwa.


                                    Po jakimś czasie Kowalski w skrzynce ma dokładnie 0, a przedsiębiorca >0 (tu już czy to 10000 czy 20000 to rzecz wtórna).


                                    I tak, sporo moich znajomych zarabia lepiej ode mnie i bardzo dobrze. Czas aby Polaków było stać na nowe samochody a nie tylko "igły 15 lat 180000km od Niemca".
                                    Natomiast z mojej strony nie ma zawiści do tych ludzi bo sam jestem zadowolony z zarobków i moją O3 kupiłem w salonie za gotówkę bez rat.

                                    Co mnie wkurza to pewna niesprawiedliwość systemu podatkowego.
                                    W Polsce jezdzi pełno trupów za którymi nie da się jechać bez włączonego obiegu wewnętrznego. Ale nikt jakoś zwykłego Kowalskiego nie wspomoże choćby w połowie żeby miał "korzyść" jak firma na leasingu. Trochę dopłat na zachodzie było dla zwykłego Shmita ;-) - wiadomo że to wraca potem np. do VW bo tam mają swój przemysł motoryzacyjny ale efektem ubocznym jednak jest odmłodzenie floty, trochę czystsze powietrze, większe bezpieczeństwo na drogach...

                                    Podsumowując: Kowalski zarabiający tyle samo co Nowak "na firmę" może kupić o wiele tańszy samochód niż Nowak który przy tej samej kasie kupi droższy samochód bo potem sporo kasy odzyska.
                                    A jeżeli Nowak kupi doķladnie taki sam samochód co Kowalski to wyjdzie go ostatecznie o wiele taniej. I zostanie mu kasa na piwo ;-)

                                    Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka

                                    algi
                                    O3 Combi 1.4TSI Elegance + AMAZING + KESSY

                                    Komentarz


                                    • #19
                                      No ale wiekszosc firm daje wybor miedzy umowa o pracę a b2b wiec na koncu to wybor kowalskiego.
                                      czasami jest problem w sytuacji zarzadzania zespolem i te mniej elastyczne wymagaja wtedy umowy o prace.
                                      Powered by R-Performance

                                      Komentarz


                                      • #20
                                        Ale nikt jakoś zwykłego Kowalskiego nie wspomoże choćby w połowie żeby miał "korzyść" jak firma na leasingu.
                                        Dobre, dobre
                                        1000+ na auto dla zatrudnionych na UoP już po najbliższych wyborach

                                        Komentarz

                                        Pracuję...
                                        X