Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Światła mijania/dzienne przez całą dobę

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • #26
    Unicestwiacz piszesz złote teorie o ruchu drogowym w kontekście używania dziennych w marnych warunkach, jakbyś nigdy nie poruszał się autem za autem bez wlączonego tylnego oświetlenia w takich warunkach. A gdzie praktyka? Światła nawet pozycyjne w większości nowszych aut na tyle to już nie byle żaróweczka 5w, a całe ciągi ledów, albo po kilka żarówek w lampie jednej w większości wypadków, więc jest znacząca różnica czy ma to włączone czy wyłączone w syfną pogodę na zadku. Przepraszam a w warunkach miejskich czy podmiejskich to nie ma dużych różnic prędkości, jak auto np. stoi w korku a my dojeżdzamy nawet 50 km/h.
    No, ale co da to pisanie, i tak wiesz lepiej Mystrzu Musisz bronić (z natury) nawet najmniej sensowne w praktyce tezy, bo są Twoimi i byle by nie przyznać komuś racji. TTTM. I gratuluje pomysłu jazdy na DRL w tunelach, nie liczy się dla Ciebie bezpieczeństwo (także Twojej rodziny) tylko interpretacja jakiegoś tam przepisu widzę bardziej....Ciekaw jestem czy byś nie przełączył albo czegokolwiek nie włączył na zadzie, w momencie korka w tunelu i zbliżającego się dość dziarsko wielotonowca.
    Porównywanie przeszkód na drodze, które nie są uczestnikiem ruchu, tylko znalazły się tam "niespodziewanie", do pojazdów mających światła na wyposażeniu to jakiś nonsens. Byleby coś napisać widzę....
    No, ale nie ma sensu pisać, poniosło mnie, bo i tak nie trafi

    Ostatnio edytowany przez sew1981; [ARG:4 UNDEFINED].

    Komentarz


    • #27
      Zamieszczone przez unicestwiacz_wszechrzeczy Zobacz posta
      A co powiesz o Wielkiej Brytanii? Kraj debilny czy nie? Bo jeżdżą bez świateł za dnia, również taksówki i autobusy. Nie przyjdzie im nawet do głowy, żeby włączyć. Nierozsądni są?
      I tak samo nie przyjdzie im do głowy hamować komuś złośliwie przed ryjem, wyprzedzać poboczem, jechać na zderzaku, wyprzedzać na trzeciego, wymuszać pierwszeństwo, driftować na rondach, omijać korki chodnikami, wyprzedzać na przejściach dla pieszych, przejeżdżać na czerwonym, etc...

      Po prostu inna kultura.
      U nas kultury na drodze NIE MA... i już nie będzie.

      Faktycznie dyskusja z tobą mija się z celem...

      Komentarz


      • #28
        Zamieszczone przez oolsztyniak Zobacz posta
        No brawo, czyli jak jest ulewa to śmigasz na dziennych, gratuluję.
        Naprawdę zabawny jestes z tym wycinaniem pojedynczych zdan z kontekstu i dorabianiem do nich wlasnych teorii wyssanych z ostatniej czesci przewodu pokarmowego.

        Poprawiam więc "Światła mam ustawione na auto i niczego nie ruszam." na "Światła mam ustawione na auto i niczego nie ruszam.- z wyjątkiem tych kilku ulew w roku podczas, których automat nie przełącza sam na swiatła mijania"
        Powered by R-Performance

        Komentarz


        • #29
          Człowiek też jest nieoświetlony, a w ruchu miejskim stanowi dość częsty widok na jezdni.

          Z kolei, tunel nieoświetlony to rzadkość. Gdzie taki jest?. Ja nie znam. W takim włączyłbym światła nocne.

          Zamieszczone przez Chris11 Zobacz posta

          I tak samo nie przyjdzie im do głowy hamować komuś złośliwie przed ryjem, wyprzedzać poboczem, jechać na zderzaku, wyprzedzać na trzeciego, wymuszać pierwszeństwo, driftować na rondach, omijać korki chodnikami, wyprzedzać na przejściach dla pieszych, przejeżdżać na czerwonym, etc...

          Po prostu inna kultura.
          A skąd wiesz? Mieszkałeś tam dłużej? Przecież to multi-kulti mniejsze tylko od tego w Stanach Zjednoczonych. Rodowity Brytyjczyk stanowi w ruchu ulicznym pewnie połowę. Na przykład, typowy taksówkarz to Hindus.
          Ostatnio edytowany przez unicestwiacz_wszechrzeczy; [ARG:4 UNDEFINED].

          Komentarz


          • #30
            Dla mnie osobiście jazda na światłach mijania za dnia to bezsens. Dlatego w kazdym aucie montuję światła do jazdy dziennej. Oczywiście jak pada, są niekorzystne warunki atmosferyczne, tunel itp włączam mijania. Tak samo kiedy słońce już zachodzi nie cwaniakuję tylko włączam mijania ( teraz ok godziny 20-20.30 ). Osobiście pomysł zniesienia obowiazku jazdy na światłach mijania 24H mnie sie podoba i podpisuję sie pod nim. Jak by to przeszło dzienne w każdej chwili moge zdemontować

            Pozdr

            Komentarz


            • #31
              Zamieszczone przez Clip Zobacz posta
              Jak dla mnie temat nie istnieje.
              Światła mam ustawione na auto i niczego nie ruszam.
              W dawnych czasach gdy nie było automatycznych swiateł jeżdziłem po prostu na mijania i też niczego nie dotykałem.
              Zamieszczone przez Clip Zobacz posta

              Naprawdę zabawny jestes z tym wycinaniem pojedynczych zdan z kontekstu i dorabianiem do nich wlasnych teorii wyssanych z ostatniej czesci przewodu pokarmowego.

              Poprawiam więc "Światła mam ustawione na auto i niczego nie ruszam." na "Światła mam ustawione na auto i niczego nie ruszam.- z wyjątkiem tych kilku ulew w roku podczas, których automat nie przełącza sam na swiatła mijania"
              Pisz więc pełnymi zdaniami a nie skrótami myślowymi to nie będzie trzeba niczego dorabiać.

              Zamieszczone przez unicestwiacz_wszechrzeczy Zobacz posta
              Z kolei, tunel nieoświetlony to rzadkość. Gdzie taki jest?. Ja nie znam. W takim włączyłbym światła nocne.
              widzisz auto po lewej?
              I nie odwracaj kota ogonem bo kiepska jakość zdjęcia

              00047DH2IKAOL097-C122-F4.jpg
              Ostatnio edytowany przez oolsztyniak; [ARG:4 UNDEFINED].
              190 km / 436 Nm

              Komentarz


              • #32
                Nie odwracam (nawet nie wiem jak to zrobić, jako właściciel kota, bo w którą stronę ten ogon?), ale zdjęcie z niewidocznym pojazdem to w każdych warunkach można zrobić. Zresztą, tunel to już moje idiosynkratyczne matolstwo. Każdy jakieś ma.


                Ale nie o tunelu jest ten temat. Czekam z niecierpliwością co tam ciekawego napiszą w ministerstwie w odpowiedzi...
                Ostatnio edytowany przez unicestwiacz_wszechrzeczy; [ARG:4 UNDEFINED].

                Komentarz


                • #33
                  Przykład ameby umysłowej pt.: "jest dzień to jadę na dziennych":

                  (od 1:25)

                  Komentarz


                  • #34
                    unicestwiacz, ale nie każde matolstwo, w przeciwieństwie do Twojego w tym wypadku, zagraża życiu i zdrowiu innych uczestników ruchu, tymbardziej jak robisz to w pełni świadomie.

                    Komentarz


                    • #35
                      Opowiadasz. W okresie letnim takich notorycznych zagrażaczy zdrowia i życia widuję codziennie (w tym taksówkarze i autobusiarze) tuż przed zmierzchem. Aż sam bym już zafajczył nocne, a oni nadal nie. Ameby.
                      Ostatnio edytowany przez unicestwiacz_wszechrzeczy; [ARG:4 UNDEFINED].

                      Komentarz


                      • #36
                        Napisałem o Twoim "idiosynkratycznym matolstwie" przytoczonym i bronionym przez Ciebie samego, a nie o innych kretynach na drodze

                        Komentarz


                        • #37
                          Zamieszczone przez unicestwiacz_wszechrzeczy Zobacz posta
                          W okresie letnim takich notorycznych zagrażaczy zdrowia i życia widuję codziennie. Aż sam bym już zafajczył nocne, a oni nadal nie.
                          Ulubiony argument wszystkich tych, którzy dostali mandaty: "ale oni wszyscy tak jeżdżą". A skoro "oni" tak jadą to ja też będę!
                          W myśl tego argumentu to przytoczę sławne już przysłowie: jedzmy gówno - miliony much nie mogą się mylić.

                          Zamieszczone przez unicestwiacz_wszechrzeczy Zobacz posta
                          Aż sam bym już zafajczył nocne, a oni nadal nie. Ameby.
                          "aż sam bym..." ..... ale jednak nie zrobiłem, więc kim jestem?

                          Zamieszczone przez unicestwiacz_wszechrzeczy Zobacz posta
                          zagrażaczy zdrowia
                          W języku polskim nie istnieje takie słowo jak "zagrażacz".... purysto językowy.

                          Komentarz


                          • #38
                            Ale istnieje takie słowo jak "neologizm".

                            A "bym" jest w tej sytuacji stąd, że obserwuję ją jako pieszy. Na szczęście, pieszemu nie wymyślono jeszcze oświetlenia dziennego.

                            Mandat za "niemanie świateł" (poszukaj niepurystycznego kontekstu) dostałem (na razie) tylko raz. Trzeźwości nie sprawdzali, chociaż zwykle jest to odruch bezwarunkowy po tym jak już się dowiedzą, że "niemanie" jest świadome.
                            Ostatnio edytowany przez unicestwiacz_wszechrzeczy; [ARG:4 UNDEFINED].

                            Komentarz


                            • #39
                              Czyli jeszcze dodatkowo należysz do jednej zmoich ulubionych grup społecznych, której nawet mandat za określone wykroczenie nie jest w stanie zmusić do refleksji.

                              Zawsze się zastanawiałem, co panuje w głowach takich ludzi i myślę, że parę neologizmów bym znalazł.

                              Komentarz


                              • #40
                                Dawaj śmiało. Uwielbiam praworządnych analizatorów zawartości mojej głowy.

                                Komentarz


                                • #41
                                  To ja chętnie poczytam, bo jak napisałem - ciekawi mnie mnie to.
                                  Ja po prostu mam swoje określenia na takich ludzi.

                                  ​​​​

                                  Komentarz


                                  • #42
                                    "Takich ludzi". To skrywaj je pieczołowicie, zapewne są bezcenne. :-)

                                    Komentarz


                                    • #43
                                      To samo można by napisać o wielu twoich przemyśleniach - lepiej zachowuj je dla siebie, ewentualnie dziel się nimi na rodzinnych spotkaniach przy schabowym.

                                      Komentarz


                                      • #44
                                        Nie jadam zwierząt, więc nie spożytkuję tej zacnej rady.

                                        Komentarz


                                        • #45
                                          I pewnie stąd te Twoje uszczypliwości.
                                          Idź zjedz porządnego wołowego burgera, przejdzie Ci. Zapewniam.
                                          190 km / 436 Nm

                                          Komentarz


                                          • #46
                                            Może być kotlet sojowy zatem

                                            Komentarz


                                            • #47
                                              Zamieszczone przez oolsztyniak Zobacz posta
                                              Idź zjedz porządnego wołowego burgera, przejdzie Ci. Zapewniam.
                                              A masz doświadczenie w tym temacie? Czy tak samo jak ze światłami nocnymi w dzień? (zawsze włączałeś).
                                              Ostatnio edytowany przez unicestwiacz_wszechrzeczy; [ARG:4 UNDEFINED].

                                              Komentarz


                                              • #48
                                                Co to są światła nocne, bo ja kojarze tylko: dzienne, mijania, pozycyjne, drogowe, przeciwmgielne i sygnalizacyjne?
                                                To jakiś nowy typ świateł występujący tylko w określonych autach?
                                                Ostatnio edytowany przez Chris11; [ARG:4 UNDEFINED].

                                                Komentarz


                                                • #49
                                                  Jestem pewien, że "tacy ludzie" nie muszą ci tego skojarzenia przybliżać. Poradzisz sobie sam.

                                                  Komentarz


                                                  • #50
                                                    Pytam fachowca...

                                                    Komentarz

                                                    POWRÓT NA GÓRĘ
                                                    Pracuję...
                                                    X