Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

LPG a ubytek, spalanie oleju.

Zwiń
X
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • LPG a ubytek, spalanie oleju.

    Witam wszystkich, z góry chciałbym przeprosić jeśli temat jest w złym dziale.

    Nurtuje mnie jedno zagadnienie, czy samochód z instalacją LPG powinien " brać, spalać" olej ? Słyszałem i czytałem różne opinie, gdzie jedni mówią ,że to głupota i nie ma to nic wspólnego , inni zaś , że gaz jest suchy , temperatura spalania wyższa i gaz nie "miesza się" z benzyną, dlatego gorzej smaruje " chłodzi " silnik. Jak jest u was, czy zauważyliście zwiększony pobór oleju czy stan na bagnecie jest taki sam ?

  • #2
    Witaj.
    Mam 2 skody z LPG.
    Starsza O1 z 2001 roku ma już 190 000 km, na LPG 62 000. Pobór oleju ok 0,6L na 10 000km
    Nowsza O2 z 2013 roku ma 186 000 km i na LPG od początku, poboru póki co nie zauważyłem.

    Obie na pełnym syntetyku wymiany co 10 000km.

    ...Moje Cappuccino MPi...

    Komentarz


    • #3
      Od wymiany do wymiany oliwy co 10-12 kkm mieszczę się w max 0.7 litra (bez skojarzeń proszę) na dolewki a jak mniej ganiam po autostradach to i tego nie zużyję. Nie wiem jak by było na benzynie bo w ciągu chyba 2-3 tygodni po zakupie skaziłem gablotę tym co niektórzy nazywają "podtlenek butanu" i od tamtej pory tylko tego używam.

      Ile ja się nasłuchałem od "kumpluf fachofcuf" jak to zyebyę sobie silnik i ile to oleju mi nie zacznie brać, jak wysoka temperatura spalania gazu popali mi uszczelniacze zaworowe, które skruszeją, się rozlecą a UPG to miało paść już po następnym tankowaniu tylko patrzeć...
      W marcu minął 3 rok jak z sukcesem poganiam na LPG.
      Ostatnio edytowany przez Bambek1; [ARG:4 UNDEFINED].
      ŻONA = Ekspert w każdej dziedzinie.
      Jak ja mam mało czasu na wszystko... ale najlepszy jestem w nic nierobieniu.
      Spalanie - Motostat.pl
      Spalanie - Motostat.pl

      Komentarz


      • #4
        1. Silnik smarowany jest przez olej.

        2. Zużycie oleju jest takie same na benzynie jak i na gazie.

        3. Temperatura spalania jest wyższa, ale nie tyle aby się miało coś wydarzyć. Chyba że jest ustawiona uboga mieszanka, co również może mieć miejsce na benzynie.

        4. W jednym aucie mam instalacje LPG od prawie 380kkm. Wg niektórych silnik powinien się dawno skończyć, a jednak pracuje tak samo jak gdy miał 200kkm.

        Komentarz


        • #5
          Zamieszczone przez utek Zobacz posta
          mam instalacje LPG od prawie 380kkm. Wg niektórych silnik powinien się dawno skończyć, a jednak pracuje tak samo jak gdy miał 200kkm.
          Swego czasu mój znajomy sprowadzał z Hiszpanii Seaty Altea i Leon z korporacji taksówkarskich z przebiegami 360 - 480 tyś km na LPG. I nie widać było jakiegoś specjalnego "zatrucia" i przepracowania silników z tytułu jazdy na LPG.

          ...Moje Cappuccino MPi...

          Komentarz


          • #6
            Zamieszczone przez utek Zobacz posta
            1. Silnik smarowany jest przez olej.

            2. Zużycie oleju jest takie same na benzynie jak i na gazie.

            3. Temperatura spalania jest wyższa, ale nie tyle aby się miało coś wydarzyć. Chyba że jest ustawiona uboga mieszanka, co również może mieć miejsce na benzynie.

            4. W jednym aucie mam instalacje LPG od prawie 380kkm. Wg niektórych silnik powinien się dawno skończyć, a jednak pracuje tak samo jak gdy miał 200kkm.
            Dokładnie tak. Najważniejsze żeby wszystko znajdowało się po właściwej stronie tłoka. Jeśli olej będzie nad a gaz czy benzyna będzie przenikać pod, to dobrze nie będzie. Jeśli do zajechanych jak koń szmaciarza motorów (lub takich, które tego paliwa za bardzo nie tolerują) ktoś montuje gaz a następnie rozkłada żale jak to gaz psuje silniki to niech weźmie koło i yeb..ie się w czoło.

            Dawno temu do poldolota 1.6 GLI ojciec zamontował gaz przy 100kkm. Silnik łykał już wtedy olej dość dobrze. Po instalacji gazu zrobiliśmy panewki i uszczelniacze zaworów. Później było jeden raz UPG i wymiana pompy oleju, no ale jak to poldek miał swoje przypadłości. Poza tym przelatał bez najmniejszych problemów prawie kolejne 180kkm na LPG. Po czym został sprzedany.
            Ostatnio edytowany przez Bambek1; [ARG:4 UNDEFINED].
            ŻONA = Ekspert w każdej dziedzinie.
            Jak ja mam mało czasu na wszystko... ale najlepszy jestem w nic nierobieniu.
            Spalanie - Motostat.pl
            Spalanie - Motostat.pl

            Komentarz


            • #7
              Jednym "łyka" olej, innym nie. Mój silnik jest po "remoncie" - wymiana pierścieni na jednoczęściowe, wymiana UPG i uszczelek a reszta nie ruszana, bo niby dobra. I teoretycznie spadło spalanie oleju z 0,5 l na 1tys na 150ml na 1200km - 3 kreski z bagnetu "znikły". Po remoncie jeździłem tylko na Pb przez 1500-1700km, potem zmiana filtrów i zalany Motul 5w40 i odpalony gaz. I teraz nie wiem czy mam już jechać z reklamacją do warsztatu czy czekać i jeździć i obserwować stan bagnetu. Remont trochę mnie kosztował. Liczyłem że to spalanie ustnie albo będzie łykał 0,05l na 1000km..

              Dodam jeszcze, że gaz był regulowany, ale dopiero niedawno ponieważ zmieniłem przepływomierz, który zaniżał ilość zasysanego powietrza. Błędów brak. Samochód odzyskał "moc".
              Ostatnio edytowany przez shanzi; [ARG:4 UNDEFINED].

              Komentarz


              • #8
                Zamieszczone przez shanzi Zobacz posta
                Jednym "łyka" olej, innym nie. Mój silnik jest po "remoncie" - wymiana pierścieni na jednoczęściowe, wymiana UPG i uszczelek a reszta nie ruszana, bo niby dobra. I teoretycznie spadło spalanie oleju z 0,5 l na 1tys na 150ml na 1200km - 3 kreski z bagnetu "znikły". Po remoncie jeździłem tylko na Pb przez 1500-1700km, potem zmiana filtrów i zalany Motul 5w40 i odpalony gaz. I teraz nie wiem czy mam już jechać z reklamacją do warsztatu czy czekać i jeździć i obserwować stan bagnetu. Remont trochę mnie kosztował. Liczyłem że to spalanie ustnie albo będzie łykał 0,05l na 1000km..

                Dodam jeszcze, że gaz był regulowany, ale dopiero niedawno ponieważ zmieniłem przepływomierz, który zaniżał ilość zasysanego powietrza. Błędów brak. Samochód odzyskał "moc".
                Gdybyś - zakładając zużycie po remoncie 150ml na 1200km - przeliczył zużycie oleju na 10kkm to wychodzi 1.25l/10kkm. Prawie fabryczna norma, ale IMO to dość sporo i np. 2x więcej niż moje zużycie. Może po dotarciu pierścieni nieco spadnie. Szkoda, że nie zrobiłeś uszczelniaczy (chyba, że robiłeś a nie napisałeś) bo to następna główna zaraz po pierścieniach przyczyna zużycia oliwy. Miałeś głowicę zerwaną to jaki problem było ogarnąć uszczelniacze.
                ŻONA = Ekspert w każdej dziedzinie.
                Jak ja mam mało czasu na wszystko... ale najlepszy jestem w nic nierobieniu.
                Spalanie - Motostat.pl
                Spalanie - Motostat.pl

                Komentarz


                • #9
                  Uszczelniacze zaworowe były zmieniane przy obróbce glowicy, bo tym zajmował się inny zakład, specjalizujacu się w obróbce głowic.

                  Komentarz


                  • #10
                    Jeszcze pojeździj i poobserwuj. W międzyczasie aby nie bić piany niech się inni użytkownicy tych silników wypowiedzą jak u nich ze zużyciem oliwy sprawa wygląda.
                    ŻONA = Ekspert w każdej dziedzinie.
                    Jak ja mam mało czasu na wszystko... ale najlepszy jestem w nic nierobieniu.
                    Spalanie - Motostat.pl
                    Spalanie - Motostat.pl

                    Komentarz


                    • #11
                      Tak zrobie. Nie mam innego wyjścia.

                      Komentarz


                      • #12
                        Wracam z tematem i po obserwacjach. Przejechałem już 2700km i musiałem dolać 0,5l oleju, czyli wychodzi spalanie w okolicach ~0,2l na 1000km. Mechanik rozkłada ręce, wydech suchy, wycieków nie widać. Chce mi zmienić olej na Shell helix ultra 5w40...

                        Komentarz


                        • #13
                          Odma jest sprawna?

                          Komentarz


                          • #14
                            Tak, sprawdzałem ja od razu jak zaczął brać olej. Jest sucha, tzn są delikatne opary ale to normalne. Teraz przejechałem już 3 tysiące km i dalej bierze .

                            Komentarz


                            • #15
                              Po takim przebiegu nowe pierścienie powinny się już ułożyć . Może się mylę ale .... Jestem ciekawy czy mechanik wykonał pomiary zużycia tuleji cylindra czy skończyło się tylko na wstawieniu nowych nominalnych pierścieni . Czy były choćby wykonane pomiary kompresji przed remontem i po . Kolejna sprawa to jakiej jakości zostały zamontowane uszczelniacze zaworowe ? Prowadnice zaworów były wymienione czy też nie ? I sprawa kluczowa . W tym silniku olej należy wlewać max do 2/3 siatkowanego pola na bagnecie . Nadmiar zostanie niezwłocz.nie wydmuchany i wciągnięty w odmę . Skropliny oleju są odsysane do kolektora właśnie tym małym wężykiem łączącym odmę i kolektor . LPG nie powinno mieć większego znaczenia na zużycie . Generalnie to szkoda bo w wyniku na pewno kosztownego remontu niewiele ugrałeś w kwestii zużycia oleju . Być może wymiana na inny olej troszkę pomoże ale myślę że tylko w niewielkim stopniu .

                              Komentarz


                              • #16
                                Zamieszczone przez Kot72 Zobacz posta
                                jakiej jakości zostały zamontowane uszczelniacze zaworowe ?
                                Dokładnie, czasem zakładają jakieś najtańsze "chińczyki" a potem cuda się dzieją.
                                Oleju tez ponad połowę kratek na bagnecie bym nie ryzykował.

                                ...Moje Cappuccino MPi...

                                Komentarz


                                • #17
                                  No niestety, remont zrobilem bo musialbym lac 5 litrow od wymiany do wymiany (10 tys). A co do pomiaru cylindra to jak bylem to mechanik "pochwalil sie" ze nie mierzyl owalu cylindra...myślał ze wymiana pierscieni zalatwi sprawe bo mial juz "duzo takich przypadków" . Co do uszczelniaczy to nie wiem jakie zostały zamontowane bo gloeice robil oddzielny zaklad, bardzo polecany w moim miescie - ze wzg na to ze dobrze robia . Pierscienie byly zalozone Mahle jednoczesciowe. I teraz najciekawsze. Po odebraniu samochodu po remoncie sprawdzilem stan oleju, byl przelany o 400ml ( do gornego zagiecia), wiem bo tyle odciagnalem do tych kratek bo bylem ciekawy ile bedzie zarl oleju...

                                  Panowie czy proba poranna na zimnym siliku i przygazowaniu i obserwacji dymu z rury ma sens ? Chodzi o te nieszczesne uszczelniacze . ????
                                  Ostatnio edytowany przez shanzi; [ARG:4 UNDEFINED].

                                  Komentarz


                                  • #18
                                    Zamieszczone przez shanzi Zobacz posta
                                    po remoncie sprawdzilem stan oleju, byl przelany o 400ml ( do gornego zagiecia),
                                    Bo tacy "macherzy" tak robią, leją 5 i mają w dupie.
                                    Mi tez tak nalali i jak jechałem pod górę do domu to wywaliło mi olej górą przez odmę i uszczelkę pokrywy. Nie wziąłem paragonu za ich usługę i za naprawę zapłaciłem prawie 400 pln.
                                    Teraz stoję przy wlewaniu oleju.
                                    Jak mój TATA wymieniał olej a ja nie mogłem podjechać to "mechanikowi" weszło 3,6L.
                                    Ja mu mówię fabryka podaje 4,4-4,6, ja 6 razy wymieniałem i lałem 4,4L a jemu 3,6L.
                                    Nawet cep bagnetu nie wyjął i korka nie odkręcił.

                                    ...Moje Cappuccino MPi...

                                    Komentarz


                                    • #19
                                      Czyli tak jak myślałem . Została odwalona sztuka a nie remont .... Na chwilę obecną to w pierwszej kolejności ściągnij kolektor , wyczyść go na tyle ile możesz ( jestem pewien że wszystko tam pływa w oleju ) , zmień wszystkie uszczelki które wymieniane nie były . Dopóki w kolektorze będzie olej to żadne próby nie będą reprezentatywne . Jak już odkręcisz kolektor to trzonki zaworów ssących sobie sprawdzisz pod kątem czy nie ścieka po nich olej . Pomiar kompresji mógłby coś powiedzieć o stanie szczelności układu tłok -cylinder . Domowym sposobem sprawdzasz następująco : wymagany jest drugi pojazd z kierowcą . Szukasz w swojej okolicy górki , zjazdu o niewielkim natężeniu ruchu ( wiem , to trudne ) , jedziesz na szczyt , gdy rozpoczynasz zjazd , włączasz 4 lu 5 bieg i toczysz się hamując silnikiem ( bez dotykania gazu ) . Na dole naciskasz gaz . Jeśli przez pierścienie dostaje się olej to powinien buchnąć dym z rury . Po to potrzebny jest drugi pojazd który będzie jechał za Tobą jako obserwator . Jeśli dymu nie będzie to będzie oznaczało że układ cylindra jest o.k. Poziom oleju zawsze sprawdzaj na zimnym silniku na płaskiej powierzchni . Ja to robię zawsze po nocnym postoju . Jeszcze napisz o swoim stylu jazdy bo to też ma znaczenie ( butujesz ? , częsta jazda autostradą 130 km/h ? }

                                      Komentarz


                                      • #20
                                        Szczerze to samemu nie będę w nim grzebał. Jeśli mechanik to spierniczył niech poprawia. A co do odcinków to pon-piatek odcinek z i do pracy 7km i czasami weekendy 100-150km. Nie jezdze po autostradach i na pewno go nie piłuje. Budą nie latam więcej niż 120 bo robi się za głośno . W sumie najczęściej to trzymam w trasie 3000-3500 tys/obrotów czyli 110-120km/h.

                                        A tak z ciekawości, dlaczego olej ma sie znajdować w kolektorze dolotowym , jest tam jakos zasysany czy chodzi Ci o przepuszczanie ?

                                        Komentarz


                                        • #21
                                          Olej jest tam zasysany z odmy . Jak rozkręcisz kolektor to zobaczysz . Ponieważ nie wiadomo dokładnie ile go tam jest to przed próbami warto kolektor wyczyścić . Nawet przy uruchomieniu na zimnym może coś pociec z kolektora , zadymi a Ty pomyślisz że to wina np.uszczelniaczy .

                                          Komentarz


                                          • #22
                                            Rozumiem, że miałeś taka sytuację, bo widzę że jesteś dobrze zorientowany. Ale jeśli nawet wyczyszcze ten kolektor, czego nie chce robić, to problem będzie chyba powracał ?.

                                            Komentarz


                                            • #23
                                              Zamieszczone przez shanzi Zobacz posta
                                              Ale jeśli nawet wyczyszcze ten kolektor, czego nie chce robić, to problem będzie chyba powracał ?.
                                              Będzie powracał ale wykluczysz zlany kolektor i odmę zalaną i będzie wiadomo że skoro będzie dymił to przez np uszczelniacze.

                                              ...Moje Cappuccino MPi...

                                              Komentarz


                                              • #24
                                                We wszystkich tego typu silnikach w mniejszym lub większym stopniu będzie olej w kolektorze . W moim jest bo widziałem jak rozkręcałem . W sprzedawanych na znanym portalu aukcyjnym też możesz zobaczyć że większość jest zapapranych olejem ( chyba że te co były wcześniej myte ) zerknij też na używane przepustnice. Analizujemy problem nadmiernego zużycia oleju w Twoim samochodzie . Pytałeś o poranne próby na zimnym silniku .. Aby próby dały miarodajny wynik należy wykluczyć to że olej z kolektora dostanie się do komory spalania , silnik zadymi i to zafałszuje wynik . Olej pojawi się po wyczyszczeniu i tak prędzej czy później . Aby coś sprawdzać to coś tam drogą eliminacji trzeba wykluczyć

                                                Komentarz


                                                • #25
                                                  Zamieszczone przez Kot72 Zobacz posta
                                                  Aby coś sprawdzać to coś tam drogą eliminacji trzeba wykluczyć
                                                  Dokładnie.
                                                  Skoro boisz się to zrobić samemu to oddaj auto do mechanika.
                                                  Samodzielne poszukiwania pozwolą zmniejszyć koszty i pomogą pewniej zlokalizować usterkę.
                                                  Mechanik może to zrobić szybciej (nie zawsze) ale koszty mogą Cię zaskoczyć, bo przy tym może pojawić się coś nowego.

                                                  Jak miałem wyciek spod auta płynu chłodniczego to też pytałem mechanika a on nie widząc skąd się leje mnożył koszy i wersje napraw.
                                                  Pojechałem na stację kontroli na kanał, Diagnosta pokazał skąd leje. Kupiłem trójnik za 19 pln, poczytałem na forum jak się za to zabrać, potem poświeciłem 4 godziny na ostrożną naprawę i śmiga do dziś bez kropelki.

                                                  Nie ma złotego środka, musisz wybrać.

                                                  ...Moje Cappuccino MPi...

                                                  Komentarz

                                                  Pracuję...
                                                  X