Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Faluje, gaśnie na zimnym 1.6aee

Zwiń
X
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Faluje, gaśnie na zimnym 1.6aee

    Witam, od dłuższego czasu mam problemy ze swoją octavią 1.6 aee 75km z lpg. Szczególnie teraz gdy jest chłodno po odpaleniu gdy zejdzie ze ssania dzieją się cyrki. Silnik często faluje na wolnych obrotach a także podczas jazdy zachowuję się jak by gubił zapłon. Obroty stają nawet po dodaniu gazu albo poprostu jest bliski gaśnięcia. Gdy jest ciepło bardzo rzadko się tak dzieję lub wcale. Sytuacja stabilizuje po osiągnięciu 90 stopni na blacie. Dzieje się tak na lpg i pb. Ogólnie wymieniłem już prawie wszystko. Przepustnice, cały uklad zapłonowy, aparat zapłonowy na używany który działa sprawnie w innym samochodzie. Próbowałem też z zamiennikiem ale nie mogłem na nim ustawić zapłonu, map sensor, czujnik cieczy, filtry. Na kompie nie pokazywało błędóLinkłem nawet przeciętą izolację na przewodach od czujnika halla. Robota gazownika. Zaizolowalem porządnie i niby pomogło ale tylko na chwilę a potem znowu to samo, resetowałem też sterownik silnika. Odzyskał trochę po tym wigoru ale z falowaniem na zimnym bez zmian. Ogólnie zawsze ładnie zapala nawet w mróz. Proszę o pomoc. Jakieś wskazówki

  • #2
    sonda lambda - 99% przypadków. Tematy podobne do twojego były nie raz wałkowane wystarczy poszukać. Ale wracając do sedna, U mnie w AKL miałem takie objawy - tyle że nie gasł. Nie mniej falowanie, brak mocy, mułowatość - brak błędów charakterystycznych dla sondy, a praca sondy i jej parametry bez zarzutów. Okazało się że odbierała dane dobre, ale nie sterowała. Po wymiane sondy nagle auto mi odżyło, a też prawie wszystko wymienione. Spróbuj - Jeśli nie była ruszana to może masz to co ja miałem. Pamiętaj że sonda dostaje w kość przy takim zachowaniu silnika więc prędzej czy później padnie.
    "Everybody Lies" - Dr House

    Komentarz


    • #3
      Więc będę musiał sprawdzic lub podmienić tą sonde. Jej jeszcze nie ruszałem

      Komentarz


      • #4
        Najpierw odepnij wtyczkę od przepłwyomierza, nic nie kosztuje. Potem zapal auto i zobacz czy czasem nie odżyło.
        dodatkowo zakręcić gaz i pojeździć na benzynie trochę, z 40km. To też nie wielki koszt.

        Komentarz


        • #5
          W moim silniku nie ma przepływki. Ostatnio resetowałem drugi raz sterownik i na pb póki co nie występują problemy. Raz tylko szalał na lpg. Na pb jest też sporo lepiej od kąd zaizolowałem przewody od halla. Ale za to na lpg potrafi pokazywać humory. Może trzeba też będzie przejechać się do gazownika. Może ten gaz coś niedomaga. Ogólnie spalanie jest w normie. Ani więcej ani mniej. Samochód jak na ten silnik dobrze przyśpiesza itp. Dzisiaj jechałem na lpg 150/h bez problemu. Najgorzej jak jest mróz i silnik się rozgrzewa po nocy. Dałem tez temat na jednym forum lpg. Pisali że może akumulator słaby, ładowanie, że to może przez spadki napięcia. Ewentualnie zużyte już wtryskiwacze lpg, bo bardziej jest to dokuczliwe teraz na tym paliwie. Aku ładnie trzyma, ładowanie na poziomie 14.3 14.5. Jeszcze sprawdzę napięcie podczas odpalania.

          Komentarz


          • #6
            I stało się. Sterownik od lpg całkowicie się zresetował. Wyczysciło wszystkie dane. Stało się to nagle podczas pracy na ssaniu. Trzeba od nowa wszystko ustawiać i kalibrować. Tylko pytanie dlaczego tak wyszło... Na pb silnik póki co chodzi dobrze i w miarę równo. Nie popiarduje tak jak wcześniej na lpg. Jutro wizyta u gazownika.

            Komentarz


            • #7
              A jak stoisz na światłach to robi ci silnik psikusa i sam wchodzi na obroty tak około do 1,5 tys i spada i znów w góre? Jaki masz sterownik od gazu? Masz może staga?
              Darek Bosmanek

              Komentarz


              • #8
                Do 1,5 tys nigdy sam się nie kręcił. Mam stag 4 eco. Byłem u gazownika i póki co na lpg jako tako jeździ. Ostatnio pojawiły się też inne numery. Podczas przyspieszania poszarpuje w okolicach 2 tys. Dosłownie dzisiaj też przy przyśpieszaniu dokładnie w okolicach 2tysi silnik nie chcę wyżej się kręcić. Po chwili jak by go coś puszczało i rusza z kopyta. Było tak raz na kilka ruszeń

                Komentarz


                • #9
                  Dzisiaj odłączyłem sondę. Trochę utrudniony dostęp do wtyczki bo pod samochodem. I jak narazie nic się nie działo. Potestuję go jeszcze pod obciążeniem. Kręciłem go do 4 tysi. Wskazania spalania były na podobnym poziomie. Jeśli dalej będzie dobrze to kupię nową. Tylko widziałem tych sond ze dwa rodzaje i nie wiem czy jest jakaś różnica którą kupię? Oczywiście do tego silnika

                  Komentarz


                  • #10
                    Może ktoś by się orientował jaką sondę kupić do tego silnika bo ja nie mam pojęcia a chciał bym to jak najszybciej wymienić. Poprosił bym o linki. Z góry dziękuję

                    Komentarz


                    • #11
                      Czy w tym samochodzie nie ma złącza diagnostycznego aby zerknąć na parametry pracy w czasie rzeczywistym ? Ja bym się jeszcze wstrzymał z zakupem sondy . Może jednak dolot lub przepustnica ?

                      Komentarz


                      • #12
                        Oczywiscie ze jest.

                        Komentarz


                        • #13
                          Przepustnice też mam drugą od zeszłego roku. Ogólnie te falowania są prawie od początku kupna tego samochodu. A co do ostatnio powstałego problemu odłączenie sondy pomogło znacznie na benzynie. Lpg przestało działać więc podłączyłem ja z powrotem. Na kompa i tak jadę w sobotę. Póki co chciał bym znaleźć jakąś dobrą sondę i być już zorientowany w cenie.

                          Komentarz


                          • #14
                            Odnosząc się do Twojego pierwszego posta ( gaśnie i faluje na zimnym .....po osiągnięciu 90 stopni sytuacja się stabilizuje ) , nie są to typowe objawy dla uszkodzonej lambdy a raczej dla nieszczelności układu dolotowego , uszkodzonego czujnika temperatury , uszkodzonej lub mocno zanieczyszczonej i niezaadaptowanej przepustnicy . Wymieniłeś już sporo rzeczy i jak na chwilę obecną efektów brak ...Najlepiej by było gdybyś nabył lub pożyczył nawet tani tester diagnostyczny i posprawdzał podstawowe parametry na zimnym i na ciepłym silniku . Jestem pewien że w necie znajdziesz serwisówkę do tego silnika i wtedy porównasz czy dane z czujników ( temperatura , temperatura w dolocie , ciśnienie ,kąt ustawienia przepustnicy , kąt wyprzedzenia zapłonu ) mieszczą się w granicach tolerancji . Parametry sondy lambda też można sprawdzić . Suma summarum , za nim znowu wydasz kasę na części warto wcześniej wszystko posprawdzać .Pzdr.

                            Komentarz


                            • #15
                              Ostatnio jak by z dnia na dzień jest coraz gorzej. Nawet jak już dłuższy czas ma te 90 stopni na blacie to potrafi wariować. Dzisiaj stałem w korku. I falowal na lpg i pb to samo. Wczesniej wyjeżdżając z pracy na skrzyżowaniu ja mu gaz a on stoi w miejscu, nic nie reaguje. Przełączyłem na pb i poszedł. Tak samo zaczyna się zachowywać jak bez sondy. Wiadomo najpierw pod kompa a potem ewentualne wymiany. Mam kabelek ogólnie i vcds ale ostatnio nie chcę współpracować z programem a komp go widzi. Nie mam czasu i kiedy się tym pobawić. W tą sobotę zobaczę co da się zrobić u znajomego mechanika.

                              Komentarz


                              • #16
                                Generalnie to musisz doprowadzić go do prawidłowej pracy na benzynie . Tak na odległość to ciężko bez danych z odczytu coś diagnozować . Moim zdaniem do sprawdzenia 1) układ zapłonowy cały : świece , przewody , cewka , czujniki 2) Czujnik temperatury płynu ( na zimnym i ciepłym ) 3) Kolektor dolotowy pod kątem nieszczelności 4) przepustnica -czyszczenie i adaptacja 5) czujnik temperatury i ciśnienia w dolocie . Jeśli wszystko będzie o.k wtedy szukać dalej . Jeśli doprowadzisz benzynkę wtedy wyregulować gaz . Jeśli na gazie gaśnie to teoretycznie cewka może być już kiepska ( słaba iskra nie zapala mieszanki ) , uszkodzony zapchany reduktor lpg ( sprawdzić ciśnienie ) , za duże ciśnienie ( zalewa go gazem ) . To wszystko takie gdybanie .....

                                Komentarz


                                • #17
                                  Ogólnie wymieniłem cewke, przewody, kopułkę, palec, map sensor, czujnik wody, przepustnice i była adaptowana, płyn w chłodnicy, świece, czujnik halla, filtry, olej, gaz był ustawiany. Wszystkiego od razu nie wymienialem tylko po kolei sukcesywnie. Tera też na ssaniu bardziej nim rzuca i jak schodzi to popiarduje, buja nim. Dzisiaj jestem umówiony na diagnostykę sterownika i ewentualnie na wymianę lambdy.

                                  Komentarz


                                  • #18
                                    Jak już coś ustalicie to napisz . Aż jestem ciekawy jaka była przyczyna . Pzdr.

                                    Komentarz


                                    • #19
                                      Dam znać na pewno jeśli coś wyniknie. Dodatkowo jeszcze dzisiaj wykrecilem całą odmę i ją wyczyściłem. Nie było jeszcze tragedii. Bywało gorzej. Podłączyłem się do sterownika lpg. Kiedy było falowanie to czas wtrysku na pb oscylował na poziomie 7-9ms gdzie normalnie jest ok 4ms.
                                      Ostatnio edytowany przez camel19; [ARG:4 UNDEFINED].

                                      Komentarz


                                      • #20
                                        Przy jakich obrotach i temperaturze ten czas wtrysku ? Nie wiem na ile dane z gazowego komputera będą prawdziwe . U mnie ( BFQ) na wolnych obrotach czas wtrysku wynosi 2,6 ms , 7-9 ms to chyba nawet na ssaniu nie ma . Podpinałem się też do centralki LPG . Czasy gazu mam minimalnie wyższe , ok 3 ms .

                                        Komentarz


                                        • #21
                                          Dla mojego silnika to norma ok 4ms. A falowanie było tuż po zejściu ze ssania czyli miał 850. I jak zacząłem sobie przełączać lpg/pb nastąpiło falowanie i właśnie czasy wtryskowe pb wynosiły od 7 do 9 ms. Kiedy przeszło to wróciło normlanie na 4ms. Dziwne dla mnie jest też skakanie silnika na ssaniu. Jak przeskoczy na lpg to też nim kopie i jak by przerywa. Po kilku chwilach jak by się stabilizuje i wtedy oczekuję na falowania...

                                          Komentarz


                                          • #22
                                            Masz rację . Też wyczytałem że dla Twojego silnika to ok 4 ms na wolnych . Z tego co piszą w internetach to w tym modelu często pada regulator ciśnienia paliwa ( nie wiem czy wymieniałeś ?) Sprawa druga to jeszcze odczytaj czasy wtrysków z LPG bo czasem mapy benzynowe mogą rozjeżdżać od zbyt ubogiej mieszanki gazowej . Ktoś też zgłaszał problem falowania w wyniku zatkania zaworka z zasobnikem węgla aktywnego (też możesz sprawdzić ) . Czy nad kolektorem wydechowym masz chwyt ciepłego powietrza ?

                                            Komentarz


                                            • #23
                                              Był taki moment że całkiem ominąłem ten filtr aktywny i efekt tylko był taki że pukało mi dosyć intensywnie w baku. Regulatora jeszcze nie wymieniałem ale również mam go na oku. Czasy wtrysków pb/lpg różnią sie od siebie ok 1,5, 2ms i zawsze tak było.Nad kolektorem mam ten dolot ciepłego powietrza ale dawno już tą rurę zdjąłem bo w dolocie mam rozwalony termostat który reguluję dopływ tego gorącego powietrza i silnik strasznie mulił. Podłączałem to na próbę ale efektów brak. Byłem u mechanika na kompie, najpierw stwierdził że to coś z zapłonem a potem że to wtryskiwacz pierwszego cylindra. To że faluje na gazie może być skutkiem lania tego wtryskiwacza. Oczywiście w błędach też była sonda. Powiedział że w takim przypadku może wyskakiwać. W tygodniu ma mi wymienić całą listwę wtryskową. Tylko jeśli to wina wtrysku to nie powinno być cały czas cyrków a nie wtedy kiedy mu się chce?

                                              Komentarz


                                              • #24
                                                Gubie się w tym co piszecie, ale wypowiem się :P
                                                Zawsze sprawdza się czas wtrysku Pb. Czyli sprawdzamy czas wtrysku Pb gdy silnik chodzi na Pb i czas wtrysku Pb gdy silnik chodzi na LPG. Czas Pb przy zmianie paliw nie powienien się różnić (no powiedzmy odchyłka 0,2ms będzie git). jak np. czasy Pb na Pb w normie sa około 4ms, a zaraz po przełaczeniu na LPG jest 5ms (lub np. 3ms) i tak stoi to lpg jest źle wyregulowane. Jeśli czas na LPG będzie przez chwile np 6ms a potem zejdzie do prawidłowych 4ms, to wtryskiwacz moze się przycinać.
                                                czas wtrysku LPG na LPG będzie zawsze inny niz Pb na Pb gdyż wynika to z różnic w paliwach, mnożników, korekt po temperaturze itp... No dobra nie zawsze inny ale zwłaszcza na wolnych czas LPG na LPG będzie wyższy niż czasy Pb. W dużych obciążeniach czasy mogą się zrównywać lub nawet być niższe.
                                                Ostatnio edytowany przez zwonko; [ARG:4 UNDEFINED].

                                                Komentarz


                                                • #25
                                                  A od czego może zależeć zmiana czasu wtrysku pb? Jak mi faluje na benzynie to czas mam 7-9ms a normalnie ok 4. Jak mi się zacznie falowanie na lpg i przeskocze na pb to ono często dalej trwa.

                                                  Komentarz

                                                  Pracuję...
                                                  X