Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Duże spalanie oleju - 0.5l na 1000km

Zwiń
X
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Duże spalanie oleju - 0.5l na 1000km

    Pacjent to octavia 1.6 bfq z LPG. Przebieg 236 tys, gaz założony przy 225tys. Na początku po założeniu instalacji , dolewalem ok 200ml/1000km, olej na jakim jeżdżę to mobil 10w40. Z początku się tym nie przejmowałem , ale teraz to już porażka. Samochód połyka pół litra oleju na 1000km. Rano jak zapalam leci lekki szary dymek, a później jak auto złapie temperature to dymienie znika. Nie wiem jak wygląda sprawa pod obciążeniem i w trasie bo nigdy nikogo nie brałem na obserwację za mną. Nie mam pojęcia jak wcześniej było eksploatowane auto , bo kupiłem go od handlarza, a gaz założyłem zaraz po tym jak wymieniłem niezbędne części po zakupie auta. Dodam, że nie ma wycieków pod silnikiem. Auto ma moc, płynu chłodniczego nie ubywa tylko to spalanie oleju. Samochodem chciałbym pojeździć jeszcze kilka lat bo sporo kasy w niego włożyłem i ogólnie dobrze mi się nim jeździ. Wydaje mi się też że czasami czuję zapach spalonego oleju, ale to tylko po dłuższych trasach i jak jest ciepło. Zapach po otwarciu maski a nie w kabinie. I pytanie do was , dolewać i jeździć czy remontować ?

  • #2
    W pierwszej kolejności sprawdzić pod kątem wycieków zwłaszcza z tyłu gdzie jest słaby dostęp i widoczność . Jeśli czujesz przypalony olej po otwarciu maski to możesz mieć wyciek na kolektor wydechowy . Śladów pod autem nie będzie . Dokładnie obmacać rączką na zimnym czy gdzieś się tam nie poci . Z drugiej strony , przy tym przebiegu , zimową porą silnik może zużywać więcej oleju a 0.5 L / 1000 km to jeszcze nie jest jakaś tragedia . Powyżej 1L / 1000 byłoby to już niepokojące . Dokładna kontrola szczelności i na razie jeździć .

    Komentarz


    • #3
      napisałem wyrażnie, ze nie ma wycieków. Skad ta teza, że silnik moze zużywać wiecej oleju zimą, doświadczenie czy jakaś teoria z internetu ?? Jak dla ciebie 0,5l na 1tys nie jest tragedią to masz chyba małe pojecie o tym co piszesz... To, ze producent dopuszcza takie zuzycie, nie oznacza ze jest ono normą.
      Ostatnio edytowany przez shanzi; [ARG:4 UNDEFINED].

      Komentarz


      • #4
        Witaj kolego.
        Takie rzeczy mogą być powodem uszczelki pod pokrywą zaworów.
        Przerabiałem to w moim 1.6 AKL + LPG. Z racji starości delikatnie puszczała uszczelka centralnie nad kolektorem wydechowym. Wycieku nie było widać bo olej się delikatnie wypalał na kolektorze a jak otworzyłem maskę to było czuć. Wsadź rękę centralnie za wlew oleju od strony przepustnicy. U mnie upaćkałem sobie palce właśnie tam. Po wymianie uszczelki branie oleju to 0,5L na 10 000 km.

        ...Moje Cappuccino MPi...

        jeszcze jest O1 1.6 MPI AKL + LPG
        wcześniej Corsa 1.0 12V "WŚCIEKŁY LITR"

        Komentarz


        • #5
          Chciałbym, żeby to była ta uszczelka pod pokrywą zaworów, ale po kupnie auta była wymieniana na nową, bo stara "przepuszczała". Zauważyłem u siebie olej z poniżej wlewu oleju tam gdzie plastik od odmy łączy się z pokrywą zaworów, ale ta plama się nie zwiększa , może przepuszcza odma, albo ktoś kiedyś rozlał olej. Popatrzę jutro dokładnie, ale martwi mnie ten szary dym z rana po odpaleniu.

          Komentarz


          • #6
            Zamieszczone przez Kot72 Zobacz posta
            Z drugiej strony , przy tym przebiegu , zimową porą silnik może zużywać więcej oleju a 0.5 L / 1000 km to jeszcze nie jest jakaś tragedia . Powyżej 1L / 1000 byłoby to już niepokojące . Dokładna kontrola szczelności i na razie jeździć .
            A co to za teoria? Gdybyś napisał że latem, przy ekstremalnie wysokich temperaturach i ostrym katowaniu, to bym się nawet zgodził.

            shanzi,sprawdź membranę w zaworku odmy, bo chyba taka również występuje w tym silniku. Jest to w miejscu łączenia odmy z dolotem powietrza. Gdy będzie odkształcona, może przepuszczać duże ilości oleju do dolotu.

            Co do szarego dymu, to pytanie jaki on jest naprawdę. Bo kopcenie po odpaleniu, przy wilgotnymi i chłodnym powietrzu to normalna sprawa. Może też kopcić poprzez niewłaściwy skład mieszanki paliwowej. Jeżeli kopci ostro na filoetowo, to mogą być uszczelniacze zaworowe. Ale one chyba nie powodowałyby takiego zużycia oleju.

            Kolejna sprawa, to kwestia tego, ile tak naprawdę ma to auto przebiegu i czy nie ma już zużycia na tulejach /pierścieniach.

            Komentarz


            • #7
              Chodziło mi o częste rozruchy silnika przy niskiej temperaturze . Samochód ma już spory przebieg ( kupony u handlarza więc może większy niż wg wskazań licznika ) Luzy są na pewno większe i w czasie rozruchu do komory spalania dostaje się olej . Nie muszę czerpać wiedzy z internetu .Skodę z BFQ posiadam od 9 lat . Zimą jeźdżę na krótkich trasach i po sezonie dolewam więcej oleju niż po okresie letnim gdzie auto jest używane częściej i pokonuje dłuższe trasy . Sumarycznie dolewam ok 1 litr na 10 tys . Zjawisko jest też dobrze widoczne w wiekowej już kosiarce do trawy która z racji wieku i wypracowania ma już spore luzy i po rozruchu potrafi zadymić olejową spaliną . Po rozgrzaniu efekt zanika . Tyle w tym temacie .

              Komentarz


              • #8
                Zamieszczone przez Kot72 Zobacz posta
                Chodziło mi o częste rozruchy silnika przy niskiej temperaturze . Samochód ma już spory przebieg ( kupony u handlarza więc może większy niż wg wskazań licznika ) Luzy są na pewno większe i w czasie rozruchu do komory spalania dostaje się olej . Nie muszę czerpać wiedzy z internetu .Skodę z BFQ posiadam od 9 lat . Zimą jeźdżę na krótkich trasach i po sezonie dolewam więcej oleju niż po okresie letnim gdzie auto jest używane częściej i pokonuje dłuższe trasy . Sumarycznie dolewam ok 1 litr na 10 tys .
                To by wskazywało raczej na uszczelniacze zaworowe.


                Zamieszczone przez Kot72 Zobacz posta
                Zjawisko jest też dobrze widoczne w wiekowej już kosiarce do trawy która z racji wieku i wypracowania ma już spore luzy i po rozruchu potrafi zadymić olejową spaliną . Po rozgrzaniu efekt zanika . Tyle w tym temacie .
                Świetne porównanie. A na czym pracuje silnik tej kosiarki?

                Komentarz


                • #9
                  Uszczelniacze mogą być już słabe , to fakt . Guma z wiekiem się starzeje . W końcu moje auto zaczęło już piętnasty roczek ... Co do kosiarki to pracuje na standardowym oleju kosiarkowym 5W30 .

                  Komentarz


                  • #10
                    poza tym kolega kot72 radził tak jak sam to widzi, za co zostal "zrugany" z nie wiadomych przyczyn....w 2 poście....sam pisał, jak oleju nie ma pod autem....oglądałeś cały silnik od spodu, od tyłu na podnośniku?
                    Dziwi mnie takie nastakiwanie, najpierw prośba o porady, a potem "ruganie" ludzi chcących pomóc....

                    Shanzi, jak nie dają Ci nic porady forumowe, to rusz się do mechanika dobrego - to najlepsza metoda, na odległość nikt nie oceni stanu Twojego silnika pod względem zużycia jego elementów.

                    A jak chcesz sluchać porad, to je szanuj, a nie wal po ludziach co chcą Ci pomóc


                    "Rano jak zapalam leci lekki szary dymek, a później jak auto złapie temperature to dymienie znika". tzn jak złapie okolice dopiero 90? czy ruszy w ogóle z miejsca wskazówka?

                    p.s. możesz odme jeszcze oblookać, zanim udasz się do mechanika, jak nie masz nigdzie wycieku. Ale osobiście w tej sytuacji stawiam na uszczelniacze lub pierśnienie, bo auto pewnie cofnięte o stówkę, jak nie lepiej przez Mirka, a nie wiadomo jak wcześniej traktowane

                    Komentarz


                    • #11
                      Ok, moja wina, przyznaje się do winy za wyniosły ton do kolegi Kot72. Masz racje forum jest po to by pomagać, a nie obrażać. Za to przepraszam. Dobrze , że Moderator czuwa

                      Wracając do tematu , dziś dobrałem się do rury idacej od filtra powietrza do przepustnicy. Było trochę "majonezu" na odmie , ale przepustnica i rura za membraną były suche, tzn nie było sladów, zeby olej dostawał sie do przepustnicy lub do rury z filtra powietrza, wszystko jest na załączonych zdjęciach.
                      Wyczyściłem odme z tej mazi, i złozyłem wszystko . Jedna rzecz, która mnie zastanawia to, to że pod wlewem oleju , tam gdzie odpowietrzenie łaczy się z pokrywą zaworów były delikatne " skwarki olejowe" , zbite grudki oleju. Nie było tego dużo, ale były.

                      Zdaje sobie sprawę z tego, ze na odległośc nie zawsze można pomóc, liczyłem jedynie na jakieś sugestie. Co do wycieków to , sprwdzałem samochód na kanale, nie widziałem wycieków.

                      Sew1981, zgadzam się z Tobą, że poprzedni własciciel mógł go niewłasciwie eksploatować lub komisowy Mirek cofnął licznik, wszystko jest możliwe , z ksiązki wynika , że poprzedni własciciel wymieniał olej co 15 tyś, serwis long life . Mam filmik z porannego odpalania tylko musze go wrzucić na youtube.
                      Załączone pliki
                      Ostatnio edytowany przez shanzi; [ARG:4 UNDEFINED].

                      Komentarz


                      • #12
                        Filmik z porannego odpalania :

                        Komentarz


                        • #13
                          Ja tam się nie obraziłem . Rozumiem że właściciel jest zdenerwowany .... Filmik tylko potwierdza moją teorię . Są spore luzy i pierwsza przegazówka na zimnym dała efekt w postaci chmurki olejowej ( tak ja to widzę ) . Pozostaje pytanie zasadnicze postawione w pierwszym poście , dolewać czy remontować ? Oczywiście wszystko jest kwestią kosztów . Na chwilę obecną dolewasz 5 litrów na 10 tys czyli ponosisz dodatkowy koszt ok 60-100 zł ( zależny od ceny oleju ) . Remont przy dobrych wiatrach nie wyniesie mniej niż 2 tys złotych . Ja bym jeszcze pojeździł . Jeśli zacznie brać jeszcze więcej to wtedy warto się nad remontem zastanowić .

                          Komentarz


                          • #14
                            Shanzi, spoko dziękuje za zrozumienie i chwilę refleksji
                            Myślę, że do wnętrza silnika i tak trzeba będzie zajrzeć...kwestia kiedy chcesz na to wydać kasę...

                            co ja bym zrobił na "teraz"?
                            1. zapodał do oleju - LM Visco Stabil, poglądowe:
                            LIQUI MOLY STABILIZATOR LEPKOŚCI VISCO STABIL 300ML 2672 - LIQUI MOLY - Stabilizatory oleju - Chemia - Petrostar - Warszawa
                            i obserwował jak zużycie oleju po tym "zabiegu". Najlepiej po wymianie na świeży olej - żeby nie wydawać fortuny na ten olej, mam propozycję polskiego naprawdę dobrego oleju (poglądowe):
                            Olej silnikowy Specol Extraspec Semisynthetic SL/CF 10W40 4L-new store


                            2.a kiedyś zrobił przegląd silnika (uszczelniacze, pierścienie) z remoncikiem, bo pewnie się tego nie uniknie

                            Dosiego roku

                            Komentarz


                            • #15
                              Dzięki za poradę . Co do pierwszej, niedawno dolałem Liqui Moly MoS2 do oleju, niestety z mizernym skutkiem. Boje się zagęszczać olej , żeby później nie było problemów przy remoncie silnika , a taki efekt chyba daje ten Visco Stabil, nad którym też się zastanawiałem, ale padło na MoS2. Teraz wiem , że żadne "magiczne dodatki" tu nie pomogą ,bo to nie kwestia oleju tylko zużytego silnika. Obecnie jestem na etapie szukania mechanika, który rzetelnie wyremontował by silnik. Podobno nasz forumowy kolega Robekcool jest świetnym fachowcem, tylko trochę daleko do niego mam. Pisalem na naszym forum niestety nikt z lubelskiego nie odezwał się odnośnie polecanego warsztatu.

                              Najlepszego w Nowym Roku, niech nasze Szkodniki jeżdżą bez awarii

                              Komentarz


                              • #16
                                Visco Stabil to dobry preparat, nic nie uszkodzisz na pewno, trochę pomożesz. Stosowałem.

                                MoS2 ma zmiejszać tarcie tylko - to inna rola. i predzej po takim czymś wnętrze będzie się "ślizgało" przy remoncie, ale spoko, mechanik da radę.

                                Ale prawda jest taka, jak piszesz, że jak pali olej, to tylko tym ewentualnie na chwilę przedłużysz eksploatacje przed remontem.....bo jak już pali sporo 10w/40, to za wiele pewnie nie pomoże, choć na pewno coś da.

                                Komentarz


                                • #17
                                  Tzn, że nie potrzebnie lałem ten dodatek od Liqui Moly ? Może to wpłynąć na koszt remontu, tzn że coś bardziej uszkodziłem ?

                                  Komentarz


                                  • #18
                                    nie, nie spokojna glowa. to dobre dodatki.
                                    Mos2 Lm poza odrebnym produktem ma nawet standardowo w jednym z olei 10w/40 w ofercie. Niektorzy maja zdanie, ze po takich dodatkach antytarciowych remont jest ciezszy, drozszy, z racji, ze to osadza sie. Ale bez przesady, raz dolales, po plukance co ma splynac splynie.

                                    Komentarz


                                    • #19
                                      Mam nadzieję, że mechanik, który będzie robił silnik "doczyści" go po tym dodatku. A szkoda, myślałem , że to chociaż trochę pomoże, ale widać to tylko złudne nadzieję. Mimo wszystko warto było spróbować. Chciałem jeszcze spróbować kupić lepszy olej, Motula 6100 (10w40), a wcześniej zrobić mu płukankę z Liqui Moly , bo podejrzewam że ten mobil może być podrabiany, ale teraz to chyba dam sobie spokój.

                                      Komentarz


                                      • #20
                                        Witam ponownie, jestem już po remoncie silnika, winne okazały się zapieczone pierścienie . Wymieniona została UPG, pokrywy zaworów, uszczelki kolektora dolotowego i wydechowego. Do tego oczywiście planowanie głowicy nowy olej i płyn chłodniczy. Mechanik nie wymieniał za to panewek i rozrządu bo stwierdził, że można na nim spokojnie jeździć. I tu moje pytanie do was . Mam zalany teraz olej 5w40 , mechanik mówił żeby jeździć nim spokojnie do następnej wymiany za 10 tys , ponieważ remont nie ingerował zbytnio w silnik. Czy jest to słuszne podejście, czy wymienić filtr i olej po dotarciu silnika po 1-2 tysiącu kilometrów ?

                                        Komentarz


                                        • #21
                                          Można jeździć bez obaw. Jeśli się obawiasz opiłków to niepotrzebnie zostają i tak na filtrze.
                                          Ale jak chcesz być pewien to wymień olej po około 2kkm zostaw go w bańce a po kilkunastu dniach na sznureczku zanurz magnes czy coś złapiesz.
                                          Ostatnio edytowany przez Bambek1; [ARG:4 UNDEFINED].
                                          ŻONA = Ekspert w każdej dziedzinie.
                                          Jak ja mam mało czasu na wszystko... ale najlepszy jestem w nic nierobieniu.
                                          Spalanie - Motostat.pl
                                          Spalanie - Motostat.pl

                                          Komentarz


                                          • #22
                                            Dzięki, myślałem, że trzeba wymieniać zawsze po przejechaniu 1-2 tyś, ale widzę, że są odstępstwa od tej reguły. To teraz będę jeździł już że spokojną głową .

                                            Komentarz


                                            • #23
                                              W zeszłym roku robiłem w fabii II regenerację głowicy 16V po krótce było tak: brak kontroli okresowych instalacji ->kulejące dwa wtryski -> zły skład mieszanki LPG -> nagar -> wypalony zawór wydechowy-> nierówna praca -> utrata mocy -> warsztat.
                                              Wymieniony był przy okazji olej+filtr, płyn chłodniczy, nowy cały rozrząd po 20kkm i też następny serwis olejowy zrobiłem po 12 kkm robiąc test z magnesem w zużytym oleju. Nie było ani jednego opiłka, który byłby zauważony okiem czy wyczuwalny w palcach nic magnes nie złapał.
                                              Widziałem głowicę przed montażem to jakby ze szpitala wróciła wymyta, bialutka jak z obrazka zapakowana w zgrzany worek. Więc tu może kwestia "kultury" roboty firmy i roboty mechanika mieć znaczenie.
                                              Jeżeli jesteś pewien człowieka co robił naprawę nie powinno być żadnych problemów. Lać dobry olej zmieniać na czas i cieszyć twarz.
                                              Ostatnio edytowany przez Bambek1; [ARG:4 UNDEFINED].
                                              ŻONA = Ekspert w każdej dziedzinie.
                                              Jak ja mam mało czasu na wszystko... ale najlepszy jestem w nic nierobieniu.
                                              Spalanie - Motostat.pl
                                              Spalanie - Motostat.pl

                                              Komentarz


                                              • #24
                                                . .
                                                ŻONA = Ekspert w każdej dziedzinie.
                                                Jak ja mam mało czasu na wszystko... ale najlepszy jestem w nic nierobieniu.
                                                Spalanie - Motostat.pl
                                                Spalanie - Motostat.pl

                                                Komentarz


                                                • #25
                                                  Szczerze mówiąc to byłem pierwszy raz u tego mechanika, a kierowałem się opiniami ludzi, którzy zostawiali swoje wpisy w serwisie dot warsztatów na terenie Polski. Większość tego to "ochy" i "achy" jaki to nie jest dobry. Czas pokaże czy faktycznie mają racje. Sam mam parę uwag co czystości pozostawionej pod maską, ale to może czepianie się.

                                                  Komentarz

                                                  Pracuję...
                                                  X