Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

[O1] Trzaski i hałasy przy boksowaniu przednich kół.

Zwiń
X
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • [O1] Trzaski i hałasy przy boksowaniu przednich kół.

    Witam

    Mam taki dziwny problem/sytuacje z moją Octavią 1.6 a mianowicie -
    kiedy gwałtownie ruszam i koła zaboksują lub jest zima mam dziwne trzasko-hałasy po stronie lewego, przedniego koła.
    Dzieje się to tylko i wyłącznie wtedy gdy koła boksują - dlatego latem problem praktycznie nie występuje.
    Zima natomiast jest to na tyle upierdliwe, że nie da się normalnie ruszyć - bo to "zjawisko" aż rzuca lekko samochodem na bok.
    Czy mam ASR włączony czy nie - jest to samo.
    Na moją znajomość nie jest to problem z przegubem zewnętrznym - gdyż jak tak posłuchałem to nie ten rodzaj "trzasków" i tak jak piszę dzieje się to tylko w przypadku boksujących kół.
    Zastanawiam się czy nie jest to specyfika działania systemu blokady mechanizmu różnicowego.

    Jeśli ktoś z Was ma jakiś pomysł będę wdzięczny za sugestie.

    Pozdrawiam




  • #2
    Hmmm mam to samo zimą przy boksowainu takie dziwne zgrzytanie... też się zastanawiam co to, latem faktycznie to nie występuje, ale latem z kolei czasem słychać lekkie "zgrzyty" gdzieś w kołach jak się tak lekko powiedzmy "cofa"/"zarzuca" auto przy zmianie biegów.

    Komentarz


    • #3
      Poobserwuj auto w różnych sytuacjach na początku też się zastanawiałem czy wszystko z moim autem ok ale chyba tak to działa. Najłatwiej robić "doświadczenia poznawcze" na równym zaśnieżonym lub oblodzonym placu.

      U mnie działa to z grubsza tak jeśli koła mają ewidentnie różne warunki pracy (prawy pas, rozbity i nierówny ślad prawego koła) a chcesz ruszyć z kopyta to słychać trzaski jakby się coś miało rozpaść (rozpaść to mało powiedziane trzaski są takie jakby się coś miało rozje..ać).
      To hamulce łapią za koło, które traci przyczepność albo jak kto woli zaczyna się ślizgać. Słychać wtedy straszne "trryyyrrt" z częstotliwością nawet kilkunastu razy na sekundę i wyczuwalne "łapanie" hebli na przemian za lewe i prawe koło oraz wyczuwalna zamuła motoru.

      Jeśli masz nówkę równą nawierzchnię czyli w miarę jednakową przyczepność pod L i P kołem i ruszasz z kopyta tych "trryyrrt" jest dużo mniej a auto wyraźnie szybciej nabiera prędkości. Najlepiej w "zwolnionym tempie" widać działanie tego układu zimą na lokalnej drodze gdzieś na stromym podjeździe - warunek musi być ślisko jak na "jajcu" - wtedy celowo zrywasz przyczepność, odpuszczasz gaz i słyszysz jak sobie jednostajnie terkocze. Tak na marginesie to właśnie najlepiej wtedy przy ruszaniu na śliskiej nawierzchni ten układ jest pomocny.

      Teraz wyłączasz przyciskiem ASR.
      Można spalić kapcia ale i tak trudno wprowadzić auto w poślizg więc coś tam działa.

      Nadchodzi zima, polecam więc upatrzeć sobie wcześniej jakiś wolny plac i jak spadnie śnieg popróbować co jak działa.
      Przynajmniej u mnie nawet jak wyłączę ASR wprowadzeniu auta celowo w poślizg coś przeszkadza, przy próbie wprowadzenia w poślizg boczny miga żółta kontrolka, terkoczą (chyba wszystkie koła) i wyczuwa się jak tor ruchu auta jest "prostowany" no i jest przycinana przepustnica, silnik wyczuwalnie słabiej reaguje na gaz.

      Przy normalnym spokojnym ruszaniu nigdy nic u mnie nie terkocze i nie zgrzyta.
      A i jeśli już to koła "buksują" boksował to kiedyś taki jeden Andrzej...
      Ostatnio edytowany przez Bambek1; [ARG:4 UNDEFINED].
      ŻONA = Ekspert w każdej dziedzinie.
      Jak ja mam mało czasu na wszystko... ale najlepszy jestem w nic nierobieniu.
      Spalanie - Motostat.pl
      Spalanie - Motostat.pl

      Komentarz


      • #4
        Hmmm...dobrze opisane ale w żadnym innym aucie nigdy takiego czegoś nie miałem :P a przycisku ASR nie mam.

        Komentarz

        Pracuję...
        X