Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Chip tuning 500 tys km

Zwiń
X
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Chip tuning 500 tys km

    Witam. Korci mniecpodniesienie mocy w mojej octavi 1.9 tdi 130km do ok 150-160km. Autko ma oryginalny przebieg 502 tys. W tym roku nowe turbo wtryski maja 1.5 roku nowy walek dwumasa 1.5 roku. Pytanie czy nie szkoda robic chipa w tqkim przebiegu? Czy ktos z Was by sie odwazyl i moze polecic kogos z warszawy kto robi dobry tuning? Pozdrawiam

  • #2
    Ja bym odpuścił z takim nalotem. Silnik ASZ jest dobry, jak wymieniłeś wałek, wtryski to napewno te elementy by wytrzymały, ale przecież pozostają jeszcze inne elementy, które pod "większą presją" dostaną bardziej, a powiedzmy sobie szczerze korby, panewki, cały bebech wytrzyma może jeszcze ze 100 tkm, one mają życie tak 500-600 tkm myślę. Zależy od użytkowania , może i 700 przelatać, ale ja bym odpuścił przy takim nalocie.

    Komentarz


    • #3
      Jak turbo i wtryski sa ok, to co ma sie stac ?? Przeciez to nie przyrost 100-200KM tylko 30-40KM max. Jak ktos nagle z sandalem w podlodze nie zacznie jezdzic to bedzie zyl.

      90% sprowadzonych wozow ma po 300-500 kkm i leca zaraz na moda
      Spritmonitor.de

      Komentarz


      • #4
        silnik to nie tylko turbo i wtryski, to tłoki, pierścienie, korbowody, uszczelnienia etc.. To z przebiegiem się zużywa. materiał się starzeje, metal/stal/guma tymbardziej od użytkowania w wysokich temperaturach, a po programie dostaje większe obciążenie, bo z takim zamysłem autor robi pewnie program, żeby czasem przywalić do pieca (130 w ASZ spokojnie styka do nawet dynamiczniejszej jazdy, w ruchu codziennym. wiem bo sam miałem taką ). Oczywiście w normalnych warunkach także, ale ja bym takiego "dziadka" nie katował nawet takim przyrostem. Osprzęt nowy to wytrzyma spoko, ale nie wiadomo jak tam bebechy przecież/dół silnika etc. Z pierwszej wypowiedzi autora nie wynika, że rozbierali cały silnik, tylko wymienili parę dupereli z osprzętu tak naprawdę. Bez rozbiórki nie ocenisz stanu, a po takim przebiegu napewno jest tam już zużycie dużo większe niż w aucie o przebiegu 100-200 tkm (realnym oczywiście i traktowanym normalnie)
        Ostatnio edytowany przez sew1981; [ARG:4 UNDEFINED].

        Komentarz


        • #5
          A co to jest 500kkm? Duża liczba na liczniku? A gdyby cyferki pokazywały 200kkm i 600kkm w pamięci (jak 80% sprowadzonych) to byłoby dobrze?

          Komentarz


          • #6
            Możesz spokojnie chipować. Przebieg 500 kkm wcale nie jest duży.

            Komentarz


            • #7
              O czym wy piszecie się zastanawiam? rozbieraliście silnik taki po 500 tysiącach, żeby stwierdzić jego stan?. Pamiętam jak rozbierali na starym forum niektorzy, wprawdzie bxe (aby ujrzeć jego wady), ale często okazywało się, że przy nalotach dużo mniejszych niektóre silniki wykazywały się sporym zużyciem, nie tylko na wadliwych w bxe panewkach (np. przez stosowany olej, przy dobrej częstotliwości wymian). Przeważnie takie silniki są do remontu po 500-700 tkm. I piszę o realnych przebiegach, a nie o tym co handlarz napisze w ogłoszeniu, autor pisze o pewnym przebiegu kolego utek.
              Silnik to tłoki, pierścienie etc. a nie tylko turbospręzarka i wtryskiwacze. Metal i guma ulega starzeniu z latami i eksploatacją, tak samo jak my. Więc ja bym dmuchał na zimne i nie bawił się w podnoszenie mocy przy takim nalocie, który jest już mechanicznie kresowym dla doładowanej jednostki o tak naprawdę normalnej pojemności. A zwiększanie na paliwie i doładowaniu, nie obciąża przecież tylko tych elementów. To nie jest amerykańskie v8 bez doładowania ani mercedes w124 z wolnossącym 2.0d czy 3.0d - które wytrzymują ponad milion bez remontów,

              Komentarz


              • #8
                Zamieszczone przez sew1981 Zobacz posta
                Przeważnie takie silniki są do remontu po 500-700 tkm. I piszę o realnych przebiegach, a nie o tym co handlarz napisze w ogłoszeniu, autor pisze o pewnym przebiegu kolego utek.
                Zgadza się, są do remontu po takim przebiegu na liczniku i drugie tyle w pamięci. Kolega napisał że 502kkm oryginalnego przebiegu, więc ten silnik pracuje tak samo jak wtedy gdy miał 100kkm. Niech zresztą właściciel się wypowie. To nie jest duży przebieg dla tego silnika.

                Te samochody mają po 20lat i nie sądzę żeby miały mniejsze przebiegi niż 600-700kkm. Widziałeś takie auta w ogłoszeniach, bo ja nie. Czy mimo tego ktoś masowo robi remonty kapitalne tych silników? Raczej nie. Przy 200kkm licznikowych wymieniają dwumasę, turbinę i kręcą dalej. A takich aut po ulicach jeździ cała masa.

                Komentarz


                • #9
                  Jeździ może trochę, ale bliżej nalotu 300 coś, no max 400 tkm na te roczniki realnego (te używane jak należy). a skąd wiadomo,że w tych co mają 600-700 nie było już remontów, albo nie wymieniali choćby samego słupka? Uważam, że po tych 500 tkm (oczywiście normalnie eksploatując auto) zdrowy silnik jest już w środku nieco nadszarpnięty i to wynika z praw fizyki, a nie z moich fanaberii. Słyszałeś o czymś takim jak zmęczenie materiału? Tam są skrajne temperatury, smarowanie, nie możliwe fizycznie jest, żeby to wyglądało jak w nówce, jeśli tyle czasu i przebiegu jest poddawane obciążeniom fizycznym - z tego wynika zużycie. Pisze o zdrowych, dbanych i udanych jednostkach. bo takie przetrwają te 500-700 i oczywiście dieslach, bo benzynki mają krótszą żywotność (są mniej sprawne z natury budowy). Oczywiście nie nadaje się taki silnik na śmietnik przy takim nalocie, ale może wymagać już rozbiórki i remonciku jakiegoś dół, czy góra,ale jednak. I nie pisze o standardach typu dwumas czy turbo, bo po może polecieć nawet po 60-100 tkm czasem.

                  Miałeś diesla? bo masz benzynę widzę.
                  Poza tym tylko ostry wariat cofnie blat o więcej niż circa 100 tkm, nawet handlarze już raczej nie przeginają, o więcej niż owa stówka.
                  Ciekaw jestem jaki przebieg jest dla was duży w turbodieslu 1.9 PD.....według mnie jest on już duży dla tej jednostki, mimo, że wytrzyma pewnie ze 100-200 tkm jeszcze jak była dbana serwisowo i eksploatacyjnie.
                  Ostatnio edytowany przez sew1981; [ARG:4 UNDEFINED].

                  Komentarz


                  • #10
                    1. Prywatnie mam benzyny z LPG (auto z największym przebiegiem ma 16 lat i 480kkm, na remont się nie zanosi, ale zapewne wiesz lepiej), w firmie diesle. Najstarszy Boxer jest z 2009 roku i ma 640kkm. W ogłoszeniach takie auta mają po 250kkm. Ciekawe, bo u nas busy nie służą do transportu zarobkowego, a robią większe przebiegi niż te z "sypialniami" na międzynarodówce. Zastanawiające.
                    2. 300kkm w 20 letnim dieslu? Mój szwagier w 2008 roku kupił A4 1.9 115KM z 2000 roku, z przebiegiem na liczniku 220kkm. 3 lata temu, gdy suszyłem mu auto po zalaniu, znalazłem naklejkę od wymiany rozrządu w 2006 roku przy przebiegu 360kkm. Wyglądałoby na to, że w momencie zakupu auto miało by 480kkm. Szwagier dokręcił do tej pory ok 140kkm. Sugerujesz aby rozebrać silnik i wymienić tłoki, wał i korbowody? Osiować blok?
                    3. Dla mnie duży przebieg w 1.9 to jakieś 900kkm i to raczej bardziej dotyczy wytłuczonego na dziurach nadwozia.

                    Niestety w Polsce się przyjęło że jak auto ma powyżej 200kkm, to już trup. Widzę że Ty również masz takie myślenie. Rynek oczywiście się dostosowuje i auta 5 letnie mają takie przebieg, 10, 15, 20, 25 itd. Jak często w ogłoszeniu są auta z przebiegiem 500kkm? Rzadko, a ja nie znam osoby która robiłaby mniej niż te 20kkm rocznie. Gdzie są te auta?

                    Komentarz


                    • #11
                      Kumpel miał audi b4 1.9 TDI silnik 1z. przy przebiegu 1,2 mln km padła uszczelka pod głowicą. Przy okazji wyciągnął tłoki by zobaczyć co słychać w silniku. Tuleje były w stanie bdb, co prawda próg już był, ale mieścił się w normie. Wymienił tylko pierścienie, zrobił honowanie poskładał i jeździł dalej. Ja miałem O1 z przelotem bliskim 700 kkm i silnik elegancko pracował, żadnych problemów z odpalaiem przy -30 itp.

                      Komentarz


                      • #12
                        Proponuje hamować personalne wybiegi generalnie.

                        utek 300 tkm nie pisałem o aucie 20 letnim, tylko w natoletnimletnim, a to różnica. OI ASZ nie wychodziła w 1997 roku, tylko od 2003.

                        samtech Twoja ocena jest wiarygodna bo znasz sytuację z rozbiórki. 1z to starszy silnik wprawdzie, ale zbliżony. sam miałeś w O1, która nastukała 700.


                        Powtarzam, że nie uważam, że to trup przy takim nalocie, ale już ma swoje nalatane i być może też już jest coś do poprawki w dole silnika. Chipowanie podnosi parametry, które wpływają na te elementy, a ktoś chipuje auto, nie po to, żeby z tego nie skorzystać.
                        I nie wmawiajcie mi ciemnoty, że silnik nie zużywa się z rosnącym przebiegiem bo gadacie bzdety - sorry koledzy. To ile według was przeżyje kultowe 1.9 tdi? może 10 mln kilometrów co?

                        Samtech sam pisze, że kolega rozebrał po milionie i miał już zużycie 1z to starszy i jeszcze lepszy motor. To, że kolega nie słyszał nic w swojej OI i dobrze odpalał, nie znaczy od razu, że prawcował jak nóweczka. Nie uważam, że te motory to padlina, są nadal sprawne i mieszczą się w normach, ale chipowanie przy takich przebiegach powoduje większe ryzyko niż przy niższych. To czysta fizyka, a nie moja fanaberia. Rzeczy materalnie się zużywają i nic nie jest wieczne tym bardziej stal, metal czy guma pracująca pod ogromnymi obciążeniami. Po co to robić? imo bezsens, tymbardziej, że ASZ bardzo ładnie jeździ (sam miałem)
                        I nie mówie utek w tym wątki w żadnym zdaniu o magicznym 200 tkm, czy cofanych blatach, bo nie jestem handlarzem,a tymbardziej nie mam mentalności "200tkm"

                        a historie o 480 tkm w benzynie z gazem....chciałbym tą instalację albo silnik zobaczyć rozebrane na stole i usłyszeć jak to pracuje. Nie piszesz ile rzeczy w tym było robione, bo nie wierzę, że na gazie silnik 500 tkm wytrzymał bez ingerencji (pytanie jeszcze jaki) - jest dużo większa temp., silnik dostaje bardziej w dupę etc. Sam też miałem auta z lpg i wiem jak to się je trochę.

                        No, ale piszemy o dieslu.

                        Nie dogadamy się - trudno. Nikt nikogo na siłe nie musi przekonywać. Każdy ma swoje zdanie. A temat rozwiałoby tylko rozebranie silnika kolegi na stole i zobaczenie jego flaków
                        Miłego dnia
                        Ostatnio edytowany przez sew1981; [ARG:4 UNDEFINED].

                        Komentarz


                        • #13
                          poza tym koledzy jest jeszcze kwestia b. ważna o której zapominamy - gdzie ten przebieg jest robiony. Trasa (gdzie temp. silnika jest w miarę stała) a krótkie odcinki, miasto etc. to różnica zasadnicza dla silnika, gdzie silnik jest często odpalany, gaszony, niedogrzany etc.
                          Auto autora to salon rp. być może większość nalotu, to właśnie nie za długie odcinki.
                          Zdecydowanie lepiej zrobić to 500 na trasach niż w codziennej ekspl.

                          Komentarz


                          • #14
                            Zamieszczone przez sew1981 Zobacz posta
                            Poza tym tylko ostry wariat cofnie blat o więcej niż circa 100 tkm, nawet handlarze już raczej nie przeginają, o więcej niż owa stówka.
                            Ciekaw jestem jaki przebieg jest dla was duży w turbodieslu 1.9 PD.....według mnie jest on już duży dla tej jednostki, mimo, że wytrzyma pewnie ze 100-200 tkm jeszcze jak była dbana serwisowo i eksploatacyjnie.
                            nie wiem na czym opierasz swoja teorię , ale chyba nie na praktyce/doświadczeniu :-)

                            poniżej dwa pierwsze z brzegu przykłady kręcenia licznikow w Polsce (auto zmodyfikowane i nadal mają się dobrze) :

                            1. [url="https://www.facebook.com/edctuning/posts/1495241453887143"][FONT=Calibri][SIZE=12px][COLOR=#0000FF]Redirecting...

                            2. [url="https://www.facebook.com/edctuning/posts/1361426657268624"][FONT=Calibri][SIZE=12px][COLOR=#0000FF]Redirecting...

                            a Tu jak ludzie podchodzą do przebiegu i modyfikacji (jak widzisz przyrost prawie 100% od wartości fabrycznych) :

                            [url="https://www.facebook.com/edctuning/posts/1350207545057202"][COLOR=#0000FF][FONT=Calibri]Redirecting...


                            Oczywiście taki przebieg jak najbardziej trzeba wziąść pod uwagę przy robienu modyfikacji.
                            Ostatnio edytowany przez spanky; [ARG:4 UNDEFINED].
                            www.edc-tuning.pl
                            Chiptuning / Diagnostyka / Hamownia DYNOMET
                            https://www.facebook.com/edctuning

                            Komentarz


                            • #15
                              Zamieszczone przez sew1981 Zobacz posta

                              a historie o 480 tkm w benzynie z gazem....chciałbym tą instalację albo silnik zobaczyć rozebrane na stole i usłyszeć jak to pracuje. Nie piszesz ile rzeczy w tym było robione, bo nie wierzę, że na gazie silnik 500 tkm wytrzymał bez ingerencji (pytanie jeszcze jaki) - jest dużo większa temp., silnik dostaje bardziej w dupę etc. Sam też miałem auta z lpg i wiem jak to się je trochę.
                              Silnik 2.0 AQY, instalacja Stag 300-4. Aktualnie parownik Ac-r01, wcześniej były dwie Alaski At09. Wtryski w kolejności magic-jet, 2 x reg fast, teraz Ac-w01. W silniku wymienione wszystkie plastikowe kolanka wodne bo pękały ze starości, ze dwa razy cewka, sonda lambda, przepływomierz, uszczelka pod pokrywą zaworową, klika razy pompa wody z paskiem i napinaczem. Przewody zapłonowe i świece to wiadomo ze powinno się wymieniać, choć niektórzy wytykają to jako kontrargument przy LPG (że niby przy Pb się nie wymienia chyba). Nie pamiętam nawet czy termostat był ruszany. A z ciekawostek, to ten silnik w przeciwieństwie do innych 2.0 zużywa ok. 0,5l/ 15kkm i pracuje bez "drgawek". Kontrolka ciśnienia oleju nie zapala się na zakrętach, z silnika nie cieknie, uszczelniacze na półosiach za to puszczają.

                              Co do wyższej temperatury to oczywiście może coś takiego występować, gdy auto jeździ głównie na powietrzu zamiast paliwa, czyli zubożonej mieszance. Częściej w przypadku LPG, niż PB bo nie każdy potrafi sobie zubożyć dawkę benzyny. W dawnych czasach często silniki miały powypalane gniazda zaworowe, a na lpg nie jeździły. Był za to Zdzisiek co potrafił "regulować" gaźnik.

                              sew1981, samtech84 napisał że kolega rozebrał silnik po 1,2 mln km i miał progi, ale mieścił się w normie. Ty przedstawiasz to jako "miał już zużycie". To jest już? Przebieg prawie dwa i pół raz wyższy niż ten o którym temat i wg Ciebie jest u kresu życia.

                              Proponuje hamować personalne wybiegi generalnie.
                              A że niby o co chodzi?

                              Komentarz


                              • #16
                                Zamieszczone przez sew1981 Zobacz posta

                                Poza tym tylko ostry wariat cofnie blat o więcej niż circa 100 tkm, nawet handlarze już raczej nie przeginają, o więcej niż owa stówka.
                                Ciekaw jestem jaki przebieg jest dla was duży w turbodieslu 1.9 PD.....według mnie jest on już duży dla tej jednostki, mimo, że wytrzyma pewnie ze 100-200 tkm jeszcze jak była dbana serwisowo i eksploatacyjnie.
                                nie wiem na czym opierasz swoja teorię , ale chyba nie na praktyce/doświadczeniu :-)

                                poniżej dwa pierwsze z brzegu przykłady kręcenia liczników w Polsce o grubo ponad 100kkm :-) (auto zmodyfikowane i nadal mają się dobrze) :

                                1.
                                EDCtuning Chiptuning Otwock - Posty | Facebook

                                2.
                                EDCtuning Chiptuning Otwock - Posty | Facebook

                                www.edc-tuning.pl
                                Chiptuning / Diagnostyka / Hamownia DYNOMET
                                https://www.facebook.com/edctuning

                                Komentarz


                                • #17
                                  spanky, co do Twoich linków (powyższych, z poprzedniego posta nie wchodzę, bo nie mam face, a i tak nie łączy):
                                  1. widać t5 nie trzymal serii nawet przed modyfikacją oprogramowania - "seria : 314 Nm / 125 PS" 314 Nm zamiast 340 Nm to już duży spadek, który może świadczyć o zużyciu jednostki, a nie samej turbawki. Do takiego nalotu grzebali zapewne już przy tuibinie (regenerowali ją), normalnie jest że turbo dożywa średnio do tych 200 tkm.Poza tym, widząc takie niedomagania, że podjęli się programu średnio świadczy o tej firmie z Otwocka. Poważny tuner by z takim brakiem sugerował właścicielowi dobrą diagnozę jednostki i podzespołów, zanim wgra nowy soft.
                                  Zresztą sami napisali:
                                  "Auto troszkę z brakami w parametrach seryjnych. Na liczniku 353 kkm , w rzeczywistości przebieg zapisany w sterowniku to 578 kkm"

                                  jak to wiedzieli, to po co koksowali to auto? jak 26 Nm to dla nich troszkę....to pozdrowienia. Zdrowy turbodoładowany silnik ma gift, a nie tyle momentu w dole.....

                                  2. auto nie ma wykresu przed modem. pisali o wtryskach, a inne rzeczy jaki stan? skąd wiedzą? ryzykowne ładowanie koksu do bkc z takim nalotem (pochodna bxe). Może z obawy więcej nie załadowali Nm?

                                  Poza tym nadal nie wiemy co było robione już w tych autach i gdzie jeździły. Targane z niemcowni jeżdzą de facto w lepszych warunkach dla silnika, bo mają lepsze drogi i diesle tłuką te naloty po autostradach, gdize są ładnie dogrzane etc.

                                  Fajnie jak autor wątku przed decyzją udałby się na dobrą hamownie i zmierzył swoje autko poprostu, może coś wyjdzie, może nie....jak by wyszło coś takiego jak w tym t5, od razu dałbym spokój z chipowaniem.

                                  Utek, no trochę wymieniłeś przy tym lpg już. Chciałbym ten silnik zobaczyć i posłuchać. Od jakiego przebiegu lpg jest na pokładzie? NIech trzyma się dzielne, ale nie ma co się oszukiwać, długo już nie pożyje na lpg taka jednostka, a nawet bez.
                                  Benzyna ma bez remontu robić parę milionów, a diesel 10 mln? bo nie rozumiem waszych teorii
                                  Ostatnio edytowany przez sew1981; [ARG:4 UNDEFINED].

                                  Komentarz


                                  • #18
                                    Ja widziałem tylko dwa tdi-ki z przelotem około 300 tysi. Tam na gładziach były jeszcze widoczne ślady honowania także myślę że jeszcze "trochę" powinny przejechać.

                                    Komentarz


                                    • #19
                                      No ok właśnie dlatego uważam, że w polskich warunkach (autor piszę o takim aucie, tylko pytanie gdzie ten nalot był robiony), gdzie nie mamy autostrad, a tymbardziej auto lata często nie dogrzane po krótkich odcinkach, te 500-700 (czyli dwa razy większy nalot niż piszesz) to czas remonciku. W zachodniej europie pewnie przeżyją więcej i takie coś cofają handlarzyny podłe przeważnie.
                                      Zresztą nie wiem czy pamiętacie Irka z forum (miał ponad 400 tysi w bardzo krótkim czasie w OII), ale auto nie gaszone, kolejarzy woził. Handlarz skrecił na 170 i gonił, było w TVN Turbo. Ale to auto latało cały czas, diesel nie był prawie gaszony - czyli zgodnie ze swoją naturą. Czy my tak jeździmy zarobkowo swoimi prywatnymi autami? raczej nie.....np. zimą, zanim olej dotrze wszędzie, zanim silnik się nagrzeje diesla, trochę mija...etc.

                                      zatem bardzo wiele gdzie i jak to auto nakręciło nalot. Ja piszę o aucie autora głównie.

                                      Komentarz


                                      • #20
                                        Zamieszczone przez sew1981 Zobacz posta

                                        Utek, no trochę wymieniłeś przy tym lpg już. Chciałbym ten silnik zobaczyć i posłuchać. Od jakiego przebiegu lpg jest na pokładzie?
                                        LPG zamontowane przy ok 120kkm. No trochę powymieniałem, ale to raczej normalne. Parownik wytrzymuje ok 160-170kkm, wtryski różnie. Najkrócej 80kkm. Oczywiście można jeździć bez wymian komponentów, ale później ma się uraz do LPG. A wyłożenie niecałych 400zł co kilkaset tysięcy to niewielki wydatek, a zwraca się po 2300km.

                                        Z posłuchaniem, oglądaniem a nawet przejażdżką nie ma problemu. Minimum 4 razy w roku jestem na kilka dni w Sopocie, więc nie ma problemu. Mogę ci w ramach porównania podstawić 4 O1 z tym motorem i LPG, z różnymi przebiegami dla porównania. 200kkm, 280kkm, 320kkm i 480kkm. W trzech sztukach przebieg potwierdzony, jedna niestety kupiona z rynku wtórnego.

                                        Komentarz


                                        • #21
                                          No to masz farta według mnie, że to żyje mi dwa silniki z lpg miały awarie dość poważne (z tymże w jednym był blat pewnie skręcony), były to jednostki 16v wprawdzie, a ja nie miałem tylko lekkiej nogi - ale co to ma do rzeczy.

                                          Komentarz


                                          • #22
                                            Mam farta? Na tym forum jest minimum kilka takich jednostek z LPG i podobnymi przebiegami. A ile jest takich z przebiegiem "w pamięci"?


                                            Jakie miałeś awarie w tych silnikach? Zawsze mnie ciekawi co LPG psuje w silniku.

                                            Co do lekkiej nogi, to pojęcie względne. Chyba nikt specjalnie nie katuje auta, a kręcenie auta wyżej jest zdrowsze niż dobijanie panewek na minimalnych obrotach.
                                            Ostatnio edytowany przez utek; [ARG:4 UNDEFINED].

                                            Komentarz


                                            • #23
                                              Co do przebiegów na lpg to znajomy z pracy jeździ punto 2 z lpg po nauce jazdy. Przebieg nieokreślony bo powyżej 400 tysi w fiacie pokazuje tylko kreski na zegarach. Przy silniku z tego co wiem nic nie robił.

                                              Komentarz


                                              • #24
                                                Były to 2x Renault. Z silnikami idealnymi pod gaz. Tu zaczyna się historia jak chcesz czytać (strona 19 wątku o tym aucie) - Megane I FL 1.4 16v - AEB King sterownik, nie pamiętam jakie wtryski (zakładałem zaraz po kupnie, przy nalocie 130, 3 tysie kosztowało w dobrym zakładzie):
                                                Octavia Club Polska
                                                (auto od 1 właściela, urwany zawór przy przebiegu 160 tkm oryginalnym, branie oleju też się pojawiło....dobra instalacja gazowa, zrobiłem remont i pogoniłem w świat to....i tak wyszedłem na zero z oszczędności na lpg nalatych przez 30 tkm. Jakbym jeżdził na pb wyszedłem na tym, a czasu i nerwów kosztowało
                                                Na końcu tego tematu pojawia się drugie auto, które kupiłem po Megance - Laguna 2 FL, sprzedane potem za pół ceny (kompresor padał, uszczelka pod głowicą zaczynała odmawiać posłuszeństwa i inne nie tanie duperele) - instalka BRC 24 Seq. silnik też idealny pod gaz podobno - 2.0 16v Reni. Z tymże miał pewnie cofnięty blat, bo potem okazało się, że jeden tłok wymieniony wczesniej, Aczkolwiek przy kupnie było cacy, zero pocenia, wilgoci, kamerką nawet zaglądaliśmy specjalną (po przygodach z Meganką, żeby dmuchać na zimne) Kupiony przy 190 tkm, dożył do 220 coś.....oczywiście jeździł nadal, ale wymagał już sporych nakładów...no może ze 100 maks był skręcony, choć to dyskusyjne (bo właściciel 1 było ASO Renault), na gazie zrobił w sumie z 80 tkm od założenia do tych problemów.
                                                Mocno średnio wspominam te auta, ciągle coś, Ale może to kwestia marki Elekrykę w Reniach "rozumiem", ale to że mechanika tak padała, to było szokujące....Raczej to nie była kwestia gazu, tylko zmęczenia/awarii tych silników....choć uważam, że gaz się trochę do tego dodatkowo przyczynił.
                                                Ostatnio edytowany przez sew1981; [ARG:4 UNDEFINED].

                                                Komentarz


                                                • #25
                                                  Proszę Cię. Obydwa auta wysypały się po 30kkm. Naprawdę myślisz że to wina LPG? Nawet na ekstremalnie niewłaściwej mieszance, w silnikach które nie tolerują gazu, tak się nie kończy.

                                                  Komentarz

                                                  Pracuję...
                                                  X