Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

O2FL KOROZJA!

Zwiń
X
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • #51
    Ja konserwowałem wszystko w kilku samochodach Valvoline tectyl ML klapy bagażnika, profile zamknięte, drzwi i inne pierdoły i rudej tam nie widać. Ogólnie bardzo dobry środek.

    Komentarz


    • #52
      No to i ja dołączyłem... O2FL z 2010, trafiłem na wątek i z ciekawości poszedłem zobaczyć, odkręciłem lampki a tam ruda szaleje... Po zdjęciu plecków na szczęście klapa zdrowa od środka tylko przy lapkach widać zżarte na około, od razu zeszlifowałem to do "czysta" i zamalowałem zaprawkowym akrylem w kolorze, ale poczytalem i chyba to był błąd bo przydał by się tam jakiś podkład reaktywny, ale zawsze to lepsze niż zostawienie puchnącej rdzy. Jak zabezpieczyć coś takiego na lata? Co proponujecie?

      Komentarz


      • #53
        Dodaje zdjęcia przed i po operacji. Ciekawe na ile wystarczy:
        Załączone pliki
        Ostatnio edytowany przez marcinb24; [ARG:4 UNDEFINED].

        Komentarz


        • #54
          No i mam odpowiedz.
          Miesiac wytrzymalo.
          I ruda wychodzi, teraz mam plan jeszcze dokladniej oprawic to papierem sciernym, tym razem na wyczyszczone dam podklad reaktywny corizon (odporny na wilgoc), na to podklad i zaprawkowy kolor. Moze wytrzyma dluzej...

          Dzienr bo puntowe zapeawki w lakierze ca cale bez korozji a przy lampkach jakies zlo szaleje ze tak chrupie ruda... Az teraz obawiam sie o punktowe zaprawki ze zaraz tam korozja bedzie zarla dalej.

          Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka

          Komentarz


          • #55
            marcinb24 Miesiąc czasu to nie za wiele... Udało Ci się ustalić skąd cieknie (czy jest to uszczelka wycieraczki jak wszyscy mówią)?

            Chyba i ja zajrzę co się u mnie dzieje.... bo mam wrażenie że przy lamce jednej poświatę "ryżą" widziałem :/

            Pytanie do obeznanych w tego typu przypadkach - czym i jak dobrze ogarnąć temat rudej w tych miejscach?

            Komentarz


            • #56
              Ostatnio bylo sporo deszczu i zagladalem tam i od wycieraczki nie cieknie mi na pewno. Czyli zostaje ze wilgoc wchodzi przez te piankowe uszczeli i tak siedzi w nich bo nie ma innego wyjscia. Ja w tym miesiacu jescze raz to ogarne ale tym razem dokladnie przyloze sie z przytarciem do golej i na to dam podklad antykorozyjny i dopiero podklad a potem zaprawkowy akryl.
              Dam CORIZON na gola blache po czyszceniu 2x bo podobno jest na tyle dobry ze maluja kadłuby w statkach przed korozja :-) to tu moze tez sie sprawdzi bo wilgoc z uszcelki to prawie jak morze :-D.
              A jak kupowalem samochod 2 miechy temu byl taki piekny bez rudej... Az trafilem ma temat o lampkach i dobrze ze zajrzalem bo bym zyl w nieswiadomosci przez kolejny rok az by wylazla ruda w pole widoczne klapy...

              Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka

              Komentarz


              • #57
                Zamowilem jednak r-stop i podklad epoksydowy na to, potem poprawkowy kolor akrylowy. Najpierw wyczyszcze blache absolutnie do czysta i tak zabezpiecze r-stopem, potem ze 3 warstwy epoksydu 1k, i dopiero kolor.
                Musze tak poprawic te lampki oraz rog drzwi kietowcy bo tak mialem oboty 1x1cm. Wrzuce zdjecia z operacji w weekend.

                Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka

                Komentarz


                • #58
                  No i jestem już po drugim podejściu do naprawy korozji przy lamkach.

                  Oczywiście po miesiącu od pierwszej "naprawy" a raczej zamalowaniu po zdrapaniu korozji już ruda wychodziła przez lakier akrylowy, ale teraz przy naprawie i malowaniu podkładu zobaczyłem jak cienka i przejrzysta jest warstwa akrylu więc nie dziwię się że korozja wyszła tak szybko po tak krótkim czasie.

                  - Tym razem wziąłem się do pracy dokładniej czyszcząc miejsce, usunąłem nalot ile się dało szlifując papierem ściernym, zmywając zmywaczem silikonu i ponownie szlifując i przedmuchując, potem dokładnie pokryłem miejsce odkrytej blachy preparatem R-Stop, powinien osuszyć i zamknąć miejsca które nie udało się doczyścić we względu mikro wżerów w blasze - widać malutkie punkciki ciemniejsze:

                  01 - szlif.jpg

                  - Potem po zaschnięciu zostało to w całości z zapasem pokryte eposydem w 3 warstwach aby odciąć dopływ wody oraz powietrza w miejscu naprawy - epoksyd tak dobrze się trzymał mojego palca że schodził wraz ze skórą - nie wiedziałem że tak dobrze się trzyma a rozpuszczalnik nie rozpuszcza go, więc powinien dobrze zabezpieczyć miejsce:

                  02 - epoksyd.jpg

                  - całość zostawiłem na noc do zaschnięcia i po południu następnego dnia pokryłem akrylem-kolorem i jak pisałem wcześniej zdziwiła mnie zienka warstwa jego bo idać było bardzo dobrze podkład przez nią, dopiero druga warstwa akrylu miała pełen kolor lakieru:

                  03 - lakier akryl.jpg

                  - Efekt końcowy może nie idealny ale zabezpieczone, poza tym nie widać tego i tak no chyba że zagląda się "pod kitę", dodam że cała operacja była robiona w gorące dni (temperatura w dzień ok.28'C a w nocy spadała do 22'C), wilgotność w dzień szlifowania i pokrywania preparatem antykorozyjnym i podkładem epksydowym wahała się od 67 do 70%, następnego dnia jak lakierowałem to było pod 30'C ale wilgotność wzrastała ponad 70% już. ale najważniejsze że kiedy była odkryta blacha szlif był robiony w słoneczny i suchy dzień do momentu zabezpieczenia i odcięcia wilgoci. Efekt końcowy poniżej :

                  16.jpg



                  PS. W temacie dostawania się wody to nie widać w ogóle śladów wilgoci po deszczu od uszczelki wycieraczki więc tamtędy wilgoć na pewno się nie wlewa, poza tym korozja pokazała by się przy klamce bo jest bezpośrednio w prostej linii wycieraczki, a lampki są dopiero dalej:

                  04 - wycieraczka.jpg

                  Moim zdaniem wilgoć dostaje się przez same uszczelki lampek, nawet wiem dlaczego, lamki są przykręcane na czarne kołki wciskane w kwadratowe otworzy, w momencie przykręcania lamki dociska lampkę uszczelniając ją ale wystarczy mocniej dokręcić to ten czarny kołek wychodzi z klapy o 1mm i luzuje uszczelkę a tam po deszczu stoi woda na rancie, w momencie hamowania lub otwarcia klapy woda spływa mocząc uszczelkę a potem pod nią się dostaje bo nie jest dociśnięta - i czas już swoje robi jak tam woda się dostanie.

                  Więc uważajcie na mocowanie lampek i czarne kołki na których są przykręcane bo luzują lampkę przez co nie jest szczelna.

                  Ale napisałem posty pod postem ale chciałem podzielić się informacjami które się mogą przydać komuś.

                  Komentarz


                  • #59
                    Ja kupilem sobie wlasnie preparat R-Stop i lakier zaprawkowy z pedzelkiem. R-Stop bardzo ladnie zatrzymuje korozje, starlem ja tylko powierzchownie, zmylem benzyna ekstrakcyjna, potem nalozylem R-Stop i pozwolilem wszystkiemu wyschnac. Potem zamalowalem lakierem z pedzelka. Kolor trafiony w punkt i co najwazniejsze, do dzisiaj od kwietnia mam spokoj. Niestety, metoda w przypadku nadkoli nie zdala egzaminu do konca, w jednym miejscu zaprawka odpadla i ruda sie pojawila... Szkoda, ze O2 ma tak slabe zabezpieczenie antykorozyjne. Strach myslec, co jest z O3...

                    Komentarz


                    • #60
                      Nie strasz....w O2 Tour miałem problem z rantem klapy - ale ASO po boksie wzięło na klate. teraz od 2 mieś mam O3 - nie strasz...
                      Mój czarnuch
                      http://forum.octaviaclub.pl/forum/mo...h-musampa-2018

                      Komentarz

                      Pracuję...
                      X