Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Auto po 5 latach eksploatacji, a płyn chłodniczy

Zwiń
X
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Auto po 5 latach eksploatacji, a płyn chłodniczy

    Witam, pytanie jak w temacie. Auto (1.6 MPI BSE, bez gazu) ma 5.5 roku i 80 tys. przebiegu:
    1.Czy jest już potrzeba wymiany płynu chłodniczego? Jeśli tak to na jaki? G12,G12++ czy G13?
    2.Jeśli wymiana jest konieczna to czy warto robić płukankę?
    3.Jeśli wymiana nie jest konieczna a zalecana, to czy można przeczekać do 90 tys./wymiany rozrządu i wymienić płyn wraz z pompą wody?

  • #2
    Możesz zrobić / zlecić test płynu - zamarzanie i wrzenie.
    Choć z drugiej strony bańka 5l G12 to 40 kilka zł, więc kwestia, co się komu opłaca.

    U siebie miałem dolewkę przy wymianie pompy i wcześniej przy zakładaniu LPG. Auto rocznik 2008. Mam ją 6 lat. Czy poprzedni właściciel wymieniał płyn - nie wiem.
    Skoda Octavia II 1.6 Mint 2008 LPG (@STAG)
    FSO Polonez Caro Plus 1.6 GSi 1999 LPG

    Komentarz


    • #3
      Zamieszczone przez Andrzej.P Zobacz posta
      Możesz zrobić / zlecić test płynu - zamarzanie i wrzenie.
      Choć z drugiej strony bańka 5l G12 to 40 kilka zł, więc kwestia, co się komu opłaca.
      Temperatury to jedno, a zdolność do wypłukiwania syfu z silnika to drugie. Większość źródeł do jakich dotarłem twierdzi że płyn na bazie glikolu traci swoje właściwości po 5 latach.Do mojego silnika wchodzi wg. instrukcji 7.4 litra płynu co z kosztami wymiany + ew. płukania wyniesie spokojnie 200 zł. Za pół roku auto będzie miało przebieg 90 tys. i 6 lat eksploatacji, więc na pewno będę wymieniał rozrząd i pompę wody, więc prawdopodobnie płyn też wtedy będzie do wymiany.

      Pozostaje też pytanie, który płyn stosować. Fabrycznie zalany miałem G12, albo G12+ więc bez krzemianów. Aktualnie dostępne G12++ i G13 niby są mieszalne z G12, ale już posiadają w składzie krzemiany. Co lepsze dla mojego silnika?

      Komentarz


      • #4
        Zamieszczone przez j23znowunadaje

        Temperatury to jedno, a zdolność do wypłukiwania syfu z silnika to drugie. Większość źródeł do jakich dotarłem twierdzi że płyn na bazie glikolu traci swoje właściwości po 5 latach.Do mojego silnika wchodzi wg. instrukcji 7.4 litra płynu co z kosztami wymiany + ew. płukania wyniesie spokojnie 200 zł. Za pół roku auto będzie miało przebieg 90 tys. i 6 lat eksploatacji, więc na pewno będę wymieniał rozrząd i pompę wody, więc prawdopodobnie płyn też wtedy będzie do wymiany.

        Pozostaje też pytanie, który płyn stosować. Fabrycznie zalany miałem G12, albo G12+ więc bez krzemianów. Aktualnie dostępne G12++ i G13 niby są mieszalne z G12, ale już posiadają w składzie krzemiany. Co lepsze dla mojego silnika?
        Witam. Proszę nie gmerać. Nie ma problemów z chłodzeniem? Jak nie ma to nie ruszać.


        Wysłane z mojego R1 HD przy użyciu Tapatalka

        Komentarz


        • #5
          Zamieszczone przez PrzemekEdward Zobacz posta
          Witam. Proszę nie gmerać. Nie ma problemów z chłodzeniem? Jak nie ma to nie ruszać.
          Nie ma, czekam więc do wymiany rozrządu
          A przy okazji pytanie dodatkowe: autoryzowany serwis twierdzi że przy 90 tys. jest tylko kontrola rozrządu a bezwarunkowa wymiana musi nastąpić przy 120 tys. Jak było u was? Ktoś robił w ASO, jaki jest koszt wymiany?

          Komentarz


          • #6
            ja z tego co widzę w książce miałem przy 100, a później 182 ;p

            Komentarz


            • #7
              A czy stan płynu świadczy o tym, że w układzie jest syf?

              Ja zmieniłem przy okazji wymiany termostatu. Auto miało 9 lat. Wymiana pompy bądź termostatu to najlepszy moment. W zasadzie wymiana nie była wymagana bo stary płyn nadal był ładny i klarowny. Jedyne co może przekonywać do wymiany płynu to to, że obecnie serwisy Skody i VW stosują płyn G13. Nie wiem co miałeś zalane ale ja miałem w aucie z 2008 roku G12+ lub G12++. Anyway ponieważ zawsze co paredziesiąt tysięcy trzeba zrobić minimalną dolewkę to stwierdziłem, że lepiej mieć w układzie jeden typ niż domniemane dwa lub trzy Co parę lat zmienia się rozrząd, nie ma się też co łudzić, że termostat będzie wieczny. Może być, ale około 10 roku pewnie zacznie szwankować i wtedy też będzie trzeba dolać płyn.

              Wymiana rozrządu to sensowny moment. Mnie serwis zalecał wymianę rozrządu do 6 lat w aucie z małymi przebiegami. Tylko dlatego, że paski z wiekiem parcieją a używane parcieją bardziej. Producenci podają, że ich paski od daty produkcji wytrzymują 10 lat, ale koszt wymiany rozrządu to taniej jak naprawa silnika.

              W aucie innej marki po 6 latach i 86 tys przebiegu płyn chłodzący to był już niezły żur. Te Volkswagenowskie jakoś tak sensownie wyglądają nawet po większym przebiegu więc wszystko zależy jak zwykle od wszystkiego (materiał bloku silnika, chłodnicy oraz pompy i czy to sobie koroduje jakoś czy nie).

              Dla porządku wymiana przy rozrządzie i będzie spokój.

              Komentarz


              • #8
                Dzięki wszystkim za odpowiedzi,
                Już ostatnie pytanko, czy na zbiorniczku wyrównawczym macie napis G12, czy może G12+ albo G12++ ?

                Komentarz

                Pracuję...
                X