Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

1.6 BSE zawór nadciśnienia na kolektorze.

Zwiń
X
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • 1.6 BSE zawór nadciśnienia na kolektorze.

    Cześć,

    Od długiego czasu kminie co bym mógł jeszcze poprawić w aucie w związku z drobnymi kłopotami z bardzo delikatnym falowaniem na obrotach i kilkoma innymi anomaliami w sterowaniu silnikiem.

    Na górze kolektora nieopodal przepustnicy jest zawór nadciśnienia. To ten okrągły dekielek, który jest non stop zaolejony i oblepiony kurzem.

    Czy jego można jakoś wymontować i oczyścić? Jeśli tak to jak? Nie chcę nic z niewiedzy połamać.

  • #2
    A co poprawiłeś i czy jest widoczny rezultat?

    Komentarz


    • #3
      Ten dekielek się odkręca a pod nim jest mały pomarańczowy gumowy grzybek.

      Komentarz


      • #4
        A jaką rolę pełni ten zawór, bo nie do końca rozumiem jego zadanie? To niby zawór nadciśnienia a przecież w silniku atmosferycznym jest chyba albo normalne albo podciśnienie w kolektorze. To zawór awaryjny (np. przy strzale gazu w kolektor), czy on normalnie pracuje "na co dzień"?

        Mój samochód ma taką właściwość, że odkąd go mam nie umiem utrzymać np. równych 2 tys. obrotów na postoju (w innych autach umiem). Wskazówka sobie lekko zmienia położenie o jakieś 20-30 obrotów raz góra raz dół a silnik zmienia delikatnie dźwięk, choć nie tak zauważalnie jak wskazówka odczyt. Podczas jazdy wskazówka lubi sobie podskakiwać o jakieś 50 obrotów, czasem rytmicznie. Jak odejmę albo dodam gazu jest spoko, a auto raczej jedzie płynnie ale nie jest idealnie.

        W kwietniu miałem akcję z przepustnicą gdzie ostatecznie naprawiono wiązkę przepustnicy a ona sama jest podmieniona na inną ze szrota. Natomiast na obu są pewne takie drobne drygnięcia na obrotach. Błędów nie ma, odczyty z czujników są spoko. Cewka i kable ponoć dobre. Komp nie notuje wypadania zapłonu więc nie ruszam. Świece zmienione na czas. Generalnie anomalia jest zbyt krótkotrwała aby ją wyłapać na kompie - tak twierdzi serwis. Do tego autko jest generalnie zadbane, garażowane i lekko eksploatowane więc trochę im wierzę, że większość wymiennych elementów jest i tak dobra i działa jak należy.

        Ponieważ ten zawór jest wiecznie brudny od oparów oleju z kolektora a sam kolektor po 10 latach na pewno nim zawalony lekko to pomyślałem, że może to być dobre miejsce na łapanie lewego powietrza. W ocenie serwisu silnik też nie zachowuje się jakby łapał jakąś istotną ilość lewego powietrza np. przez uszczelki kolektora.

        Auto przyspiesza od dołu z gazem w podłodze, można je na postoju przygazować od 0 do czerwonego pola i nic się nie dzieje widocznego ale wskazówka jak mi trochę chodziła po swojemu tak mi chodzi. To nie jest jakaś awaria z dnia na dzień lub pogłębiająca się. Mam to już z 2 lata i zawsze mam nadzieję, że minie po kolejnym serwisie/wymianie okresowej tego lub tamtego, albo, że przyczyna sama się znajdzie bo na diagnostykę auta to już poszło z kilkanaście godzin.

        Komentarz


        • #5
          Jedyne nadciśnienie w kolektorze to chyba takie kiedy Pompa SAI tłoczy powietrze w kolektor w celu szybkiego rozgrzania katalizatora.
          Szukasz lewego powietrza to odpal silnik i tanim dezodorantem (takim który się pali) psikaj po wszystkich połączeniach przepustnica kolektor itp. Ja miałem kiepskie uszczelki między kolektorem a głowicą i jak tam psikłem to silnik od razu wpadał w wibracje i było wiadomo gdzie zasysa lewe powietrze.

          Komentarz


          • #6
            Tylko pompa SAI tłoczy powietrze do wydechu. A w BSE na dodatek nie ma EGR-a więc nie ma szans aby coś z obwodu SAI albo z kolektora wydechowego trafiało na dolot. Chyba, że w wyniku awarii zaworu dwupołożeniowego SAI-wydech.

            Komentarz


            • #7
              Zamieszczone przez Pawelt Zobacz posta
              Tylko pompa SAI tłoczy powietrze do wydechu.
              Serio? Chyba jednak do kolektora dolotowego.

              Komentarz


              • #8
                Do wylotu. Pompa tłoczy powietrze aby wzbogacić spaliny w tlen, żeby spaliny były czystsze.

                Do pompy powietrze dochodzi rurką z dolotu zza filtra powietrza jeszcze daleko przed przepustnicą. Z pompy powietrze drugą rurką wchodzi do zaworu dwupołożeniowego zlokalizowanego z tyłu głowicy po stronie kierowcy. Zawór zamontowany jest na podstawce/rurce/kształtce połączonej z kolektorem wydechowym. W zależności czy to BGU, BSE, BSF czy CCSA jest to albo zwykły zaworek zwrotny zapobiegający cofaniu się spalin do pompy a tym samym do dolotu przed przepustnicę, albo zaworek zwrotny połączony z EGR. W przypadku BGU gdzie był EGR były jeszcze dwie rurki - łącząca wydech z zaworem EGR i łącząca EGR z przepustnicą. W BSE ich nie ma tak samo jak EGR. W innych konstrukcjach VW pompa SAI powinna działa podobnie. Tyle teoria z książki.

                To dalej nie wyjaśnia po co jest zawór, albo czemu niektóre BSE mają zawór a inne mają go zaślepionego fabrycznie. To jest idealne miejsce na nieszczelność, która będzie występować okresowo lub w pewnych warunkach, ale myślałem, że ktoś będzie coś więcej wiedział.

                ASO natomiast zawsze twierdziło, że z tym zaworem nic się nie ma prawa dziać i on tylko taki tłusty się robi.

                Komentarz

                Pracuję...
                X