Portal użytkowników Skoda Octavia

Problemy i usterki - mechaniczne - [O1] To uszczelka glowicy, czy nie [ AGN 20V 1.8 92kW benzyn

lubie.skode.pl - Sro 02 Mar, 11 21:02
Temat postu: [O1] To uszczelka glowicy, czy nie [ AGN 20V 1.8 92kW benzyn
Panowie prośba o poradę.

Pojechałem wymienić olej i filtr. Fakt pojechałem o jakieś 2000 km później niż powinienem, wiec silnik jeździł i startował na starym oleju przez najbardziej niekorzystny okres zimy.
A tu mechanicy, zaraz po odkręceniu korka, mówią, że pewnie uszczelka jest do zrobienia, bo "majonez jest na korku". Przez następne kilka minut wszytko składało się, że "trzeba robić uszczelkę", bo "woda na bagnecie", "piana w zbiorniku z płynem chłodniczym", "płynu na pewno ubyło", "o nie ubyło jeszcze, ale to kwestia czasu", "oleju w płynie chłodniczym nie widać, ale to jeszcze o niczym nie świadczy, bo może przedmuchiwać bez oleju", "nie ma po co wymieniać oleju, trzeba robić uszczelkę", "cena, to będzie tyle plus to plus to jeszcze tamto razy 20, bo tyle zaworów, plus pasek, plus robocizna, czyli będzie 2000.- zł".
Się zmartwiłem bardzo, bo z pieniędzmi krucho. Odstawiłem Octavię, żeby silnika nie niszczyć i zbieram na "uszczelkę, to i tamto oraz robociznę". Po 11 dniach przypomniałem sobie o forum OCP i zajrzałem tu ponownie. Poszukałem i znalazłem, ze masło pod korkiem w benzynowych VAGach w zimie to norma. Obudziła sie nadzieja.
Dzisiaj za dnia przyjrzałem się Octavi tu i tam, wszędzie gdzie wyczytałem z postów na forum. Wsadziłem głowę pod maskę i jest tak jak na zdjęciach
http://czywymieniacuczelk...powsinek.info/.

* Chustka higieniczna zanurzona w R12 ma kolor różowy. Płyn jest śliski, ale oznak oleju nie widać.
* Zimny olej na bagnecie. Nie był dolewany od 17000 km. Śladów płynu nie widać.
* Pod zimnym korkiem i wewnątrz widoczne masło. Widoczne też krople płynu konsystencji wody.
* Start, po 12 dniach, bez problemu. Chwilę po starcie gaz i obroty na 3000/min i chmura dymu jasno-ciemnego. Silnik pracuje, w mojej ocenie, brzydko. Trzęsie się.
* Przy 3000 obr/m piana w zbiorniku z R12. Piana leci z gory, z wężyka. Przy 1200 obr/min z tego wężyka dmucha powietrze. Poziom płynu niezależny od obrotów.
* Przy 4000 obr/min rury gumowe nieco twardnieją. Górna bardziej niż dolna. Cały czas można je zgnieść, ale potrzeba 2-3 razy większej siły niż przy 900 obr/min.
* Po chwili obroty spadają do 900.Silnik pracuje ładnie i już sie nie trzęsie.
* Ciepły olej na bagnecie. Śladów płynu nie widać.

Czy ten silnik waszym zdaniem kwalifikuje się do wymiany uszczelki pod głowicą?
Czy to przepracowany olej i filtr, kŧóry należało wymienić i na tym zakończyć wydatki?

Pozdrawiam, PMu.

ROBAL_26 - Sro 02 Mar, 11 21:24

witam,niestety nie jestem mechanikiem i trudno mi jest fachowo się wypowiedzieć,kilka razy spotkałem się z efektami uszkodzonej uszczelki,ale skoro nie ma żadnych ubytków płynu chłodzącego to jedynie zaryzykowałbym wymianę oleju i filtra,maź na korku powstaje nie tylko z powodu uszkodzonej uszczelki,powstaje ona na skutek mieszaniny zimnego powietrza z ciepłym olejem i to jest normalne,miałem to w również w poprzednich autach i wszystko grało i hulało, poradź się niezależnych mechaników i zobaczysz co powiedzą,tylko nie mów że chodzi o twoje auto.ok pozdro :bigok
JanuszSz - Sro 02 Mar, 11 21:43

Na początek zmienił bym mechanika,bo wydaje mi się,że z powodu braku kwalifikacji cierpi na brak roboty i próbuje naciągać klientów.
Nie widać objawów wydmuchanej uszczelki pod głowicą,a przekroczony o 2 kkm przebieg na oleju to niedopatrzenie możliwe do naprawienia.Gdyby płyn dostał się do oleju,to w misce byłaby kakaowa emulsja,a takowa na korku to normalny objaw krótkich przebiegów.
lubie.skode.pl napisał/a:
Chwilę po starcie gaz i obroty na 3000/min i chmura dymu jasno-ciemnego.

Trochę w mojej ocenie przeginasz,dobrze to silnikowi nie robi.
lubie.skode.pl napisał/a:
Silnik pracuje, w mojej ocenie, brzydko. Trzęsie się.

A co ma robić zmarznięty silnik chwilę po uruchomieniu?Cykać jak Doxa?
Moja rada,to wymiana oleju,filtrów i jazda.Oczywiście po zagrzaniu motoru. :P

arttu - Sro 02 Mar, 11 21:52

Takie masło ma korku w okresie zimowym to norma. Ja bym jeszcze po wymianie (jak radzili koledzy wyżej) porządnie go "przegonił" coś w stylu: na autostradę, zapiąć 4 i tak 140-150 parę dobrych kilometrów co by silnik i wydech troszkę rozruszać (dobrze go zagrzać i dać odparować wilgoci), ja tak robię co jakiś czas bo głównie pomykam po mieście (tak mi kiedyś polecił dobry mechanik).
przemek77 - Sro 02 Mar, 11 21:55

Olej wymieniałeś po 12 czy 17 tyś?
Jeździsz na małych dystansach? bo jak tak, to z majonezem to może tak być (różnica temperatur + wilgoć silnik nie dogrzany - woda nie odparowuje łączy sie z olejem i powstaje "majonez")
proponuje jechać do innego mechanika, bo tu wydaje mi sie że próbowali cie naciągnąć
I na fotce zbiornika widać jakieś śmieci, może ktoś wcześniej dolewał jakiś wynalazek

lubie.skode.pl - Sro 02 Mar, 11 23:04

przemek77 napisał/a:
Olej wymieniałeś po 12 czy 17 tyś?
(...)
proponuje jechać do innego mechanika, bo tu wydaje mi sie że próbowali cie naciągnąć
I na fotce zbiornika widać jakieś śmieci, może ktoś wcześniej dolewał jakiś wynalazek


Dziękuję serdzecznie wszystkim za szybkie, no i budujące dla budżetu domowego, odpowiedzi i porady.

Wymieniam zwykle po 15kkm, czyli raz na rok przed zimą. Przed tą zimą nie dałem rady.

Mechanik, no coż, trzeba być asertywnym. W pewnych tematach jest sprawdzony i dobry, ale tu nawalił. Widac nie jego kompetencje. Do zawieszenia jest dobry.

Jeżdzę nią od początku i dbam. Wynalazków nie wlewam żadnych do żadnych zbiorniczków. Dolewania między przeglądami też nie, bo z żadnych zbiorników poza spryskiwaczami nie ubywa. Ale, musze zajrzeć do notatek kiedy G12 był ostatnio wymieniany. Hamulcowy, przy okazji też wymienię.

Jeszcze raz serdecznie dziękuję.

A przy okazji. Którego mechnika w Warszawie polecacie?

agrala - Czw 03 Mar, 11 06:45

Po co kolega zakłada dwa identyczne tematy?
Sprawdź czy nie twardnieją Ci węże. Napisałeś że się bąbli w zbiorniku z płynem więc jeżeli była by uszczelka pod głowicą do wymiany to węże z wodą powinny być na tyle twarde że nie można ich ręką zgnieść (gdy nagrzeje się silnik).
Nie wiem skąd temu mechanikowi wyszło 2 tys - chyba że chciał robić gniazda zaworów.
Tak jak napisałeś - pry walniętej uszczelce nie musi podnosić się poziom oleju.
To że masz pod deklem krople wody to normalna rzecz - skrapla się para.
Gdyby bąbliło się w zbiorniczu z powodu uszczelki to silnik spalałby płyn a wtedy z tłumika czuć by było słodkawym zapachem płyny a przy tej pogodzie z tłumika strasznie by parowało.
Kiedy ostatnio kolega wymieniał swiece i przewody - może już czas i przez to silnik przebiera na wolnych obrotach jak jest zimny.

astw - Czw 03 Mar, 11 09:51

Czy to serwis autoryzowany, czy niezależny?
qwsazx - Czw 03 Mar, 11 11:54
Temat postu: Re: To uszczelka glowicy, czy nie [ AGN 20V 1.8 92kW benzyn
lubie.skode.pl napisał/a:

Czy ten silnik waszym zdaniem kwalifikuje się do wymiany uszczelki pod głowicą?

Według mnie nie. Jedyny zastanawiający objaw to spieniony płyn, ale nie na tyle, aby na 100% mieć pewność wydmuchanej uszczelki. Przy uszkodzonej uszczelce nawet na wolnych obrotach silnika płyn wygląda, jakby się gotował, taka piana to nic. Być może masz po prostu lekko zapowietrzony układ chłodzenia. Ustaw ogrzewanie na full, odkręć korek i puść silnik na wolnych obrotach przez kilkanaście minut. Może wystarczyć na Twój problem.

Dymienie, o którym piszesz, również nie jest niepokojące. Wywalona uszczelka = dym jak z komina elektrociepłowni, nic za autem nie widać na 50 metrów.

Majonez na korku to efekt prawdopodobnie krótkich przebiegów w zimowej aurze, normalne zjawisko w każdym silniku. W Fiacie 125p ten nalot można było łyżkami zbierać :)

Podsumowując - zmień olej, filtr i nie przejmuj się uszczelką. Dla uspokojenia sumienia każ sobie przy wymianie oleju sprawdzić kompresję na wszystkich czterech cylindrach. Jeśli wyniki będą w miarę zbliżone, to problem rozwiązany, jakby się okazało, że któryś odbiega w dół o więcej niż 2-3 atm od pozostałych, to jednak coś może być z uszczelką nie tak i wtedy trzeba się nad tym zastanowić (kompresja nie zależy oczywiście tylko od stanu uszczelki, ale o innych przypadkach na razie nie mówimy).

lubie.skode.pl - Czw 03 Mar, 11 22:10

agrala napisał/a:
,Napisałeś że się bąbli w zbiorniku z płynem więc jeżeli była by uszczelka pod głowicą do wymiany to węże z wodą powinny być na tyle twarde że nie można ich ręką zgnieść (gdy nagrzeje się silnik).
(...)
Kiedy ostatnio kolega wymieniał swiece i przewody - może już czas i przez to silnik przebiera na wolnych obrotach jak jest zimny.


Sprawdzałem, czy sie bombli, bo widać pianę. Ta piana dała mechanikom wiarę, że to właśnie uszczelka. Ale ta piana, jak sie dokładnie przyjrzałem, leci do zbiornika od góry z wężyka przy 4000 obr/min. Przy obrotach jałowych z tego wężyka dmucha powietrze. Zbiornik na G12 jest do tego dmuchania najwyraźniej zaprojektowany, bo wewnątrz zbiornika pod wylotem owego wężyka jest otwarte naczynko, które jakby było po to by to dmuchanie tłumić.

Fucktycznie. Przeciez przewodów nie wymieniałem od nowości, czyli od 12 lat i 165 kkm. No patrz! A ja sie zastanawiałem dlaczego przy minus 15 (gdy powietrze suche) zapala jak Chuck Norris, czyli z półobrotu, a przy plus pięciu (gdy wilgotno) trzeba kręcic dwie-trzy sekundy. Że ja sam na to nie wpadłem?

[ Dodano: Czw 03 Mar, 11 22:15 ]
astw napisał/a:
Czy to serwis autoryzowany, czy niezależny?

Całkiem nieautoryzowany. Kiedyś bez zastrzeżeń, ale najwyraźniej zaliczyli drugą wpadkę. Drugą, bo latem usiłowali mi coś niepotrzebnie reperować.

astw - Pią 04 Mar, 11 07:28

"każ sobie przy wymianie oleju sprawdzić kompresję na wszystkich czterech cylindrach"

Mam pytanie, czy to badanie wymaga jakiegoś bardzo skomplikowanego sprzętu? Ile może kosztować?

agrala - Pią 04 Mar, 11 08:37

astw napisał/a:
Mam pytanie, czy to badanie wymaga jakiegoś bardzo skomplikowanego sprzętu? Ile może kosztować?

Takie miernik idzie kupić na allegro od 40zł do silnika benzynowego.

lubie.skode.pl czy sprawdzałęś ręką twardość węży na ciepłym pracującym silniku?
Przy przedmuchu z cylindra do ukłądu chłodzenia węże starsznie sztywnieją i nie idzie ich ścisnąć ręką. Pozatym gdyby taki przemuch miał miejsce to co jakiś czas wywalał by Ci ze zbiorniczka płyn a o tym nic nie napisałeś.

astw - Pią 04 Mar, 11 08:46

"Całkiem nieautoryzowany. Kiedyś bez zastrzeżeń, ale najwyraźniej zaliczyli drugą wpadkę."

To jakiś znany niezależny serwis Skody w Warszawie?

qwsazx - Pią 04 Mar, 11 11:34

astw napisał/a:

Mam pytanie, czy to badanie wymaga jakiegoś bardzo skomplikowanego sprzętu? Ile może kosztować?

Zwykły manometr, wciskany lub wkręcany, kosztuje od 20 do 100 zł. Ale lepiej to komuś zlecić, bo wprawdzie procedura jest prosta, ale czasochłonna i w zasadzie do w pełni poprawnego przeprowadzenia potrzebne są dwie osoby. Ale jeśli masz ochotę się pobawić, to w skrócie wygląda to tak:
- wykręcasz świece i wyjmujesz bezpiecznik pompy paliwa.
- jeden obrót rozrusznikiem, żeby cylindry oczyścić.
- wkręcasz manometr w cylinder nr 1
- obrót rozrusznikiem, druga osoba odczytuje maksymalne wskazanie.
- powtarzasz na każdym garze powyższe dwa punkty.
- teraz do cylindra nr 1 wstrzykujesz kilka ml oleju silnikowego.
- powtarzasz pomiar.
- ta sama procedura z olejem na każdym garku.
- na koniec obrót rozrusznikiem żeby wywalić opary oleju, wkręcasz świece, wkładasz bezpiecznik, zapalasz silnik, zostawiasz chwilę na wolnych obrotach, żeby przestał dymić na niebiesko.

Jeśli wszystkie odczyty będą zbliżone - masz silnik w doskonałym stanie.
Jeśli pomiar na sucho, czyli bez oleju, będzie gdzieś niższy - nieco zużyte pierścienie, ale wynik niższy o ok. 0.5 atm do 1.0 nie jest niczym niepokojącym.
Jeśli któryś będzie miał dużo mniej na sucho, ale podobnie do reszty z olejem - prawdopodobnie pęknięte pierścienie.
Jeśli jeden cylinder i na sucho, i z olejem ma wyraźnie niższe wyniki od pozostałych, tak 2 atm lub więcej, problem leży w głowicy - uszczelka lub zawory.
Jeśli dwa sąsiadujące mają i na sucho, i z olejem niższe wyniki - przepalenie uszczelki między cylindrami.
Aha - bardzo złą oznaką jest sprężanie wyraźnie wyższe, np. o 1 atm od fabrycznego, bo z reguły oznacza brak pierścieni i stan agonalny. Ale rzadko się zdarza, żeby nie było wcześniejszych objawów umierającego silnika, więc bez obaw :)

Chyba nie zapomniałem o niczym, jeśli jednak, to proszę śmiało korygować.

agrala - Pią 04 Mar, 11 14:01

qwsazx napisał/a:
Aha - bardzo złą oznaką jest sprężanie wyraźnie wyższe, np. o 1 atm od fabrycznego, bo z reguły oznacza brak pierścieni i stan agonalny.

Czyli 99% aut wyjeżdzających z salonu nie ma pierścieni. :bigok

qwsazx - Pią 04 Mar, 11 14:13

agrala napisał/a:
qwsazx napisał/a:
Aha - bardzo złą oznaką jest sprężanie wyraźnie wyższe, np. o 1 atm od fabrycznego, bo z reguły oznacza brak pierścieni i stan agonalny.

Czyli 99% aut wyjeżdzających z salonu nie ma pierścieni. :bigok

99% aut z salonu ma sprężanie fabryczne, zgodne ze specyfikacją techniczną. Ten 1% to auta, które z salonu wypychane są przez pracowników.
Powyższe dane nie dotyczą byłego FSO :)

agrala - Pią 04 Mar, 11 20:29

Skąd Ty masz takie dane?
Wiesz o tym że producent zaniża dane silników, osiągi auta itp

qwsazx - Pią 04 Mar, 11 21:49

agrala napisał/a:
Skąd Ty masz takie dane?
Wiesz o tym że producent zaniża dane silników, osiągi auta itp

To nie są żadne tajne dane. W każdym egzemplarzu danego modelu silnika stopień sprężania jest identyczny i znany, np. 9.5:1. Różnić się będzie ciśnienie sprężania w zależności od stopnia zużycia pierścieni i gładzi cylindrów. Rzecz jasna w silniku fabrycznie nowym wartości ciśnienia sprężania będą identyczne, z minimalnymi odchyłkami wynikającymi z niedokładności montażowych. Po kilkusetkilometrowym dotarciu będą identyczne z dokładnością do 0.1 atm.

lubie.skode.pl - Pią 04 Mar, 11 21:53

astw napisał/a:
"Całkiem nieautoryzowany. Kiedyś bez zastrzeżeń, ale najwyraźniej zaliczyli drugą wpadkę."

To jakiś znany niezależny serwis Skody w Warszawie?


Nie. Robią wszystkie marki jak popadnie. Zaczynali od wymiany opon. Doszło zawieszenie, wymiana olejów i płynów. Rozrząd też. Ostatnio ładowanie klimy. Najwyraźniej zaczeli mierzyć siły na zamiary, które wprzedziły kompetencje.
Kiedys na podnośniku stał Porsche do wymiany opon. Dwa razy go tam widziałem. Od tego czasu mówię, że serwisuje Skodziankę w miejscu gdzie na codzień robią Porsche :-) ).

[ Dodano: Pią 04 Mar, 11 22:13 ]
lubie.skode.pl czy sprawdzałęś ręką twardość węży na ciepłym pracującym silniku?
Przy przedmuchu z cylindra do ukłądu chłodzenia węże starsznie sztywnieją i nie idzie ich ścisnąć ręką. Pozatym gdyby taki przemuch miał miejsce to co jakiś czas wywalał by Ci ze zbiorniczka płyn a o tym nic nie napisałeś.[/quote]

Tak sprawdzałem.
Przy wyłączonym silniku oraz na biegu jałowym, czyli przy 900 obr/min, idzie ścisnąć dłonią oba węże.
Przy 4000 obr/minutę też się da ścisnać, ale potrzeba użyć większej siły. Według mojej subiektywnej oceny dwa lub trzy razy wiekszej. Przy czym wąż górny jest trudniej ścicnąć niz dolny.
Płynu nie wywala. Jest go dokładnie połowa zbioirniczka, czyli jest w połowie miedzy max a min. Jest go tyle ile go wlano przy ostatnie j wymianie. Kolor płynu taki jak nowy oprócz śmieci, które wyszły na zdjęciu, a na które zwrócił uwagę 'przemek77'.

Ha! Bardzo się cieszę, że za sprawą zbiegu okoliczności przypomniałem sobie o forum OCP. Przypomniałem sobie, gdy na skrzyżowaniu Zwycięzców i Wału Miedzeszyńskiego zobaczyłem czyściutka (jak na tą porę roku) Octavię ze znaczkiem OCP. No i dzięki Waszym (po)radom zostało mi 2kzł w kieszeni.

agrala - Nie 06 Mar, 11 08:42

qwsazx napisał/a:
To nie są żadne tajne dane. W każdym egzemplarzu danego modelu silnika stopień sprężania jest identyczny i znany, np. 9.5:1. Różnić się będzie ciśnienie sprężania w zależności od stopnia zużycia pierścieni i gładzi cylindrów. Rzecz jasna w silniku fabrycznie nowym wartości ciśnienia sprężania będą identyczne, z minimalnymi odchyłkami wynikającymi z niedokładności montażowych. Po kilkusetkilometrowym dotarciu będą identyczne z dokładnością do 0.1 atm.

Stopień sprężanai jest stały i z góry znany - to się zgadza.
Ciśnienie sprężana zależne jest od od stopnia zużycia pierścieni i gładzi cylindrów - też się zgadza.
qwsazx napisał/a:
W silniku fabrycznie nowym wartości ciśnienia sprężania będą identyczne, z minimalnymi odchyłkami wynikającymi z niedokładności montażowych
- jakie niedokładności montażowe? Vaclav mocniej dokręcił głowicę w jednym a w drugim słabiej?
Osoba projektująca silnik (zapewne jest to więcej osób niż jedna) ustala odchyłki przy wykonaniu poszczególnych elementów. Odchyłki są w plusie i w minusie wymiaru. Tzn średnica tłoka np 80mm plus minus 0,05 (nie mam tu takiej możliwości by napisać to tak jak pisze się to na rysunku technicznym). Odchyłka tyczy się wszytkch elementów elementów obrabianych - tłoki, bloki silników, wały, panewki,pieścienie, wałki rorządu i wiele innych.
Można złożyć jeden silnik z tolerancją średnicy cylindra w minusie a tłoka w plusie i można złożyć silnik z tolerancją średnicy cylindra w plusie i tłoka w minusie.
W pierszym przypadku jak i drugim stopień sprężania jest taki sam (nikt go nie wylicza z odchyłkami) natomiast ciśnienie sprężania w tych silikach będzie inne - pierwszy będzie miał większe a drugi mniejsze.
Producent nie podaje Ci ciśnienia prężania jaki ma być tylko stopień sprężania i minimalne ciśnienie sprężania.
żaden silnik z taśmy nie zjedzie Ci ze sprężaniem które będzie wynosiło minimum - czemu, dlatego żebyś nie przyszedł do niego w czasie gwarancji i powiedział że masz ciśnienie mniejsze niż minimum i domagasz się wymiany silnika.
To samo jest z prędkością podawaną przez producentra która jest zaniżana.
Kolejny przykład to normy w spalaniu oleju.
Nie wiem skąd Ci przyszło do głowy że silnik w stanie agonalnym ma większe ciśnienie sprężania od silnika zjeżdzającego z taśmy.
Zawsze myślałem że silnik który ma przejechane 400tyś km będzię miał tak wyeksploatowany silnik że średnica cylindra będzię większa niż fabryczna a średnica tłoka się zmniejszy i stąd szlify cylindów i tłoki i pierścienie na 1, 2 szlif ale wygląda na to że to chyba z innego powodu robi się szlify cylindów. Myślałem też że progi które powstają na górze gładzi cylindra powstają na skutek wytarcia gładzi cylindra przez poruszający się tłok z pierścieniami poniżej.

qwsazx - Nie 06 Mar, 11 22:59

agrala napisał/a:
jakie niedokładności montażowe? Vaclav mocniej dokręcił głowicę w jednym a w drugim słabiej?

Takie same, dla których kiedyś zalecało się dokładne docieranie silnika, a dziś zalecenia się pomija, choć w dalszym ciągu jest ono bardzo przydatne.

agrala napisał/a:

Można złożyć jeden silnik z tolerancją średnicy cylindra w minusie a tłoka w plusie i można złożyć silnik z tolerancją średnicy cylindra w plusie i tłoka w minusie.
W pierszym przypadku jak i drugim stopień sprężania jest taki sam (nikt go nie wylicza z odchyłkami) natomiast ciśnienie sprężania w tych silikach będzie inne - pierwszy będzie miał większe a drugi mniejsze.

Naturalnie. I dokładnie o takiej sytuacji napisałem wzmiankując o różnicy 0.1 atm - choć i tak ta wartość jest grubo przesadzona. Różnica w dopuszczalnych wymiarach elementów nie da Ci w efekcie aż tak wysokiej różnicy ciśnienia sprężania.

agrala napisał/a:

Nie wiem skąd Ci przyszło do głowy że silnik w stanie agonalnym ma większe ciśnienie sprężania od silnika zjeżdzającego z taśmy.

Z praktyki.
agrala napisał/a:

Zawsze myślałem że silnik który ma przejechane 400tyś km będzię miał tak wyeksploatowany silnik że średnica cylindra będzię większa niż fabryczna a średnica tłoka się zmniejszy i stąd szlify cylindów i tłoki i pierścienie na 1, 2 szlif ale wygląda na to że to chyba z innego powodu robi się szlify cylindów. Myślałem też że progi które powstają na górze gładzi cylindra powstają na skutek wytarcia gładzi cylindra przez poruszający się tłok z pierścieniami poniżej.

Dobrze myślałeś. Możliwa jest jednak sytuacja, że pomiar ciśnienia sprężania wykazuje wartości wyraźnie wyższe od fabrycznych, a jednocześnie praktycznie nie ma pierścieni. Widywałem takie silniki, między innymi w moim Fiacie 125p, po przebiegu ponad 300 tysięcy sprężanie miał o bodajże 1 atm wyższe niż fabryka podaje (wartości nie pamiętam, to dawno temu było), na tłokach po pierścieniach natomiast było tylko wspomnienie. Uszczelniał się olejem.. Nie był to jednostkowy przypadek, inne silniki o takich cechach też widziałem.

casper255 - Pon 14 Mar, 11 09:52

Kolego qwsazx, jak czytam co piszesz to mi szczeka opada ze zdumienia.

Po 1 primo - jak po pierscieniach zostalo wspomnienie to i po sprezaniu tym bardziej. Prosty eksperyment. Wyjmij uszczelke z polaczenia np 2 rur i zobacz czy ci woda owe polaczenie uszczelni. Gwarantuje Ci ze nie. Tym bardziej olej nie ma wlasciwosci uszczeniajacych tylko smarujace wiec nie ma takiej mozliwosci zeby wypelnil przestrzen po pierscieniach.

Po 2 primo - twoj Fiat 125p owszem mogl miec sprezanie wyzsze o ta 1 atm ale moze przyznaj sie ile wlales tam motodoktora lub podobnego specyfiku.

Kolego lubie.skode.pl, zmien swiece i przewody bo po takim czasie i przebiegu juz by wypadalo, oprocz tego olej i filtr. Sprawdz jak pracuje silnik a zwlaszcza jak sie wkreca na obroty i jak u niego z moca. Ta lekka piana ktora widzisz w zbiorniczku to efekt zawiowania plynu w zbiorniczku u jego odbijanie sie id siteczka, a ponadto zmien mechanika bo mnie podobni chcieli wymieniac pol auta za kwote taka ze moglbym sobie jeszcze jedno kupic

Pozdrawiam

Polon - Pon 14 Mar, 11 22:36

qwsazx napisał/a:
agrala napisał/a:

Nie wiem skąd Ci przyszło do głowy że silnik w stanie agonalnym ma większe ciśnienie sprężania od silnika zjeżdzającego z taśmy.

Z praktyki.
agrala napisał/a:

Zawsze myślałem że silnik który ma przejechane 400tyś km będzię miał tak wyeksploatowany silnik że średnica cylindra będzię większa niż fabryczna a średnica tłoka się zmniejszy i stąd szlify cylindów i tłoki i pierścienie na 1, 2 szlif ale wygląda na to że to chyba z innego powodu robi się szlify cylindów. Myślałem też że progi które powstają na górze gładzi cylindra powstają na skutek wytarcia gładzi cylindra przez poruszający się tłok z pierścieniami poniżej.

Dobrze myślałeś. Możliwa jest jednak sytuacja, że pomiar ciśnienia sprężania wykazuje wartości wyraźnie wyższe od fabrycznych, a jednocześnie praktycznie nie ma pierścieni. Widywałem takie silniki, między innymi w moim Fiacie 125p, po przebiegu ponad 300 tysięcy sprężanie miał o bodajże 1 atm wyższe niż fabryka podaje (wartości nie pamiętam, to dawno temu było), na tłokach po pierścieniach natomiast było tylko wspomnienie. Uszczelniał się olejem.. Nie był to jednostkowy przypadek, inne silniki o takich cechach też widziałem.


Potwierdzam. Pierścienie służą nie tylko do uszczelniania cylindra lecz także do zgarniania oleju silnikowego z jego gładzi. Jeżeli olej nie jest właściwie zgarniany przez uszkodzone pierścienie, to przedostaje się do przestrzeni ponad tłokiem i tam spala, tworząc nagar na denku tłoka i w głowicy, tym samym zmniejszając objętość ponad tłokiem, czyli objętość komory spalania. Czym mniejsza objętość komory spalania tym większe ciśnienie sprężania. Jak z tego wynika, może dojść do pozornego paradoksu, że uszkodzenie pierścieni spowoduje w konsekwencji wzrost ciśnienia sprężania. Jest to proces długotrwały, ale jak najbardziej możliwy. Oczywistą jest rzeczą, że taki silnik nadaje się do kapitalnego remontu lub na złom.
Nie popieram forumowiczów, którzy bez zastanowienia krytykują kolegę chcącego podzielić się z nami swoją wiedzą i dużym, praktycznym doświadczeniem.

casper255 - Wto 15 Mar, 11 08:49

Kolego Polon, ja rowniez jestem daleki od bezpodstawnej krytyki jednak to co pisze kolega qwsazx, przeczy zasadom fizyki i i mechaniki silnikow spalinowych.
Czytajac uwaznie zauwazysz ze kolega qwsazx, pisze ze w silniku nie bylo pierscieni a za uszczelnienie robil olej co jest bynajmniej totalna bzdura.

lubie.skode.pl - Wto 12 Kwi, 11 21:27

JanuszSz napisał/a:

lubie.skode.pl napisał/a:
Silnik pracuje, w mojej ocenie, brzydko. Trzęsie się.

A co ma robić zmarznięty silnik chwilę po uruchomieniu?Cykać jak Doxa?
Moja rada,to wymiana oleju,filtrów i jazda.Oczywiście po zagrzaniu motoru. :P


W rezultacie, z mojej perspektywy, pojawiły się cztery SUKCESY:

1. Mam w Octavi posprzątane pod maską.
Wymieniłem olej i filtr. Olej wlałem 5W50. Wymieniłem płyn hamulcowy i chłodniczy. Wymieniłem przewody zapłonowe i świece - jak radził "agrala".
Wszystko za 1/3 kasy, ktorą bym musiał wywalić na wymianę uszczczelki. Teraz silnik chodzi jak Doxa niezależnie od wilgotności i temperatury. Pali równie dobrze, gdy zimny i gdy ciepły. Od startu chodzi równiutko i mruczy jakby był trójfazowy. Istotne, że komputer wskazuje nizsze o około 0.5-0.7 l//100km spalanie. Wyrażnie niższe spalanie może w jakiejś częsci wynikać z wyższych temperatur zewnetrznych i lepszych warunków na drodze. Ale tylko w cześci.
Zresetowałem komputer. Silnik zrobił się jeszcze bardziej elastyczny a spalanie spadło o kolejne ~0.3l/100km. Możliwe, że komputer sie adaptował do nowych warunków pracy?

2. Zostałem DONATOREM
10% zaoszczedzonych pieniędzy postanowiłem przeznaczyć na utrzymanie Octaviaclub.pl. Pieniedzy, co warto podkreślać, zaoszczedzonych dzięki Waszym poradom. Za 10% bym został donatorerm na 3 lata. Szkoda, że całej kwoty nie można przelać jednorazowo. Trzeba cykać po 25 zł.

3. Znalezałem tańszy warsztat b.blisko domu.
Do warsztatu w którym chcieli wymieniać uszczelki głowicy i kolektorów nie wróciłem. Przypomniały mi się wcześniejesze dziwne sytuacje. Znalazłem warsztat w odleglosci 300 m od domu. W dodatku tańszy.

4. Mam czyściutką Octavię.
Tak mi się ta stareńka Skodzianka znów spodobała, że poświęciliśmy z żona 1.5 godziny, aby ja w środku gruntownie odkurzyć, wyprać i wymyć. Jeszcze mycie silnika i polerowanie karoserii zostało.

agrala - Sro 13 Kwi, 11 05:06

Ciesze się że moja podpowiedź Ci pomogła.
Pozdrawiam.
Życze przyjemnej jazdy i oby jak najmniej wizyt u mechaników, nawet tych tańzych :lol:

oolsztyniak - Sro 13 Kwi, 11 07:57

Rewelacja :bigok
Motor mógł być przecież niedogrzany :)
Jak chcesz to zrobie Ci fotke "masła" pod korkiem a uszczelka dobra :roll:
I nikt nie wie skąd to masło ....

qwsazx - Nie 17 Kwi, 11 16:22

casper255 napisał/a:

Czytajac uwaznie zauwazysz ze kolega qwsazx, pisze ze w silniku nie bylo pierscieni a za uszczelnienie robil olej co jest bynajmniej totalna bzdura.

Czytaj uważnie, to nie będziesz miał wątpliwości.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group