Portal użytkowników Skoda Octavia

Problemy i usterki - mechaniczne - [O2] 1.8 TSI 160 KM CDAA - koszmar się rozpoczął.

Salt - Pon 17 Wrz, 12 14:03
Temat postu: [O2] 1.8 TSI 160 KM CDAA - koszmar się rozpoczął.
Cześć, chciałem podzielić się swoim problemem z jakim od pewnego czasu się borykam. Dotyczy silnika jak w temacie. Dotychczas uważałem go za kwintesencję dynamiki, kultury pracy i w ogóle przyjemności z jeżdżenia. Do czasu. Opisywany na forum problem z napinaczem łańcucha rozrządu był u mnie rozwiązany w ramach darmowej akcji serwisowej. Jakiś czas po zakończeniu gwarancji (coś koło 130 tys. km przebiegu) pompa płynu chłodniczego zaczęła cieknąć tak, że zanim umówiłem się na jej wymianę dolewałem płyn co dwa-trzy dni. Popłynąłem na wymianę pompy. Jakiś czas potem (w granicach 140 tys. km przebiegu) auto zaczęło dostawać totalnych drgawek tuż po uruchomieniu silnika i regularnie w okolicach 2 tys. obrotów. Taka nierówna szaprana praca. Okazało się że umarł kolektor - klapy sterujące przepływem po prostu spadły, mechanizm ich podnoszenia kompletnie się rozleciał. Popłynąłem na kolektor. Jakiś miesiąc po wymianie kolektora przy ruszaniu ze świateł nagle zapaliły się żółte kontroli EPC i kontroli silnika, a samochód dziwnie stracił moc. Podłączenie pod kompa wykazało nierównomierności spalania na 2 i 4 cylindrze. Zamieniono miejscami cewki żeby określić czy to ich wina, po dwóch dniach i takim samym objawie odczyt wykazał nierównomierności na tych samych cylindarch. ASO sugeruje, że przy wymianie kolektora (robiłem poza ASO, ale u gościa specjalizującego się w grupie VW) nie wymieniono uszczelek - podobno jednorazowych - na wtryskach. W czwartek jestem umówiony na demontaż i ich sprawdzenie, jednak problem z pracą silnika narasta z każdym kilometrem - wczoraj auto dwa razy po prostu stanęło. Silnik niby pracuje, ale zero mocy. Po ponownym uruchomieniu da się chwilę jechać, ale szarpie nim niemiłosiernie.

Pytanie - czy ktoś się spotkał z podobnymi objawami. Jakieś rady?

Po trzech zajeżdżonych Skodach zaczynam dostawać krańcowej qrvii w kontekście poważania tej marki. Silnik podobno wzorcowy i rewolucyjny okazuje się być jakimś totalnym złomem, napawającym nie strachem przed każdym wyjazdem poza miasto...

Psycho Dad - Pon 17 Wrz, 12 15:18

Obstawiam że przeskoczył ci łańcuch.
A problem jest taki ze przy niskich obrotach ciśnienie oleju jest małe, i napinacz nie zawsze ma optymalne parametry pracy.
Myślę że szarpanie spowodowane awarią kolektora i jazda w tym stanie dobiła silnik.

Sebastian_M26 - Pon 17 Wrz, 12 15:37

Ale wina spoczywa w nie właściwie przeprowadzonych naprawach. Co ile km był wymieniany olej oraz jakiej marki był.
Maicroft - Pon 17 Wrz, 12 15:41

Salt napisał/a:
Silnik podobno wzorcowy i rewolucyjny okazuje się być jakimś totalnym złomem, napawającym nie strachem przed każdym wyjazdem poza miasto...


Wzorowy to on nie jest, wlasnie z uwagi na rozrzad, a do tego piszesz o rzeczach ktore padly, ktorych nikt nie zglasza, z uwagi na duzo nizsze przebiegi

Salt - Pon 17 Wrz, 12 18:22

Sebastian_M26 napisał/a:
Ale wina spoczywa w nie właściwie przeprowadzonych naprawach. Co ile km był wymieniany olej oraz jakiej marki był.


Zgodnie z okresami przeglądu, wszystkie przeglądy w ASO. Mobil1 albo Castrol.

misiek^wro - Pon 17 Wrz, 12 18:29

Salt napisał/a:
Mobil1 albo Castrol.


Sorry, ale to są oleje dobre do jednostek bez turbawek ... frytki mozna na nich conajwyzej smażyć :roll:

AdamB - Pon 17 Wrz, 12 18:33

misiek^wro napisał/a:
Sorry, ale to są oleje dobre do jednostek bez turbawek ... frytki mozna na nich conajwyzej smażyć :roll:


Ta pewnie, a jakie są do turbawek??? Motul na którym silnik chodzi jak traktor ?? turbina wyje na zimnym itp.

krzynol - Pon 17 Wrz, 12 18:45

misiek^wro, no bez jaj, olej to olej, ważne żeby zmieniać regularnie
ccLot - Pon 17 Wrz, 12 18:50

proponuję koledze wątek o olejach do benzyniaka........
misiek^wro - Pon 17 Wrz, 12 19:01

AdamB, Motul to dobry był do diesla. Moja stara 1.9 TDI trzaska juz chyba 300 albo i wiecej znajac Darka.

krzynol napisał/a:
misiek^wro, no bez jaj, olej to olej, ważne żeby zmieniać regularnie


Krzynol, olej to moze i olej, ale kazdy ma swoje paramtery. Ja obecnie spuszczam ( pewie przez Piramide ) sie nad Amsoilem i nikt mi nie powie, ze Mobil czy Castrol to oleje porównywalnej jakości.

Dla zabawy zalałem Roomstera 1.2 TSI ojca takim olejem ... o różnice w pracy nie pytajcie. To pierwsza wymiana oleju, a ojciec z zachwytu już peany pisze - o ile to mozliwe to silnik pracuje ciszej niz wczesniej na oleju fabrycznym, a takze ojciec sie chwali ze nieznacznie, ale spadlo spalanie.

Mnie te chłyty to w sumie wala, ale ja np wiem - ze u mnie furmanka ma dostawac istotnie mocny wp... w miescie i na trasie i nie ma miejsca na olej, który nie da mi luzu w portkach :bigok

Polecam sprawdzić parametry Castrola / Mobila / Amsoila ;)

andrzej111 - Pon 17 Wrz, 12 19:54

misiek^wro napisał/a:
Polecam sprawdzić parametry Castrola / Mobila / Amsoila


Proszę Cię, że Castrol to gówno to wiadomo nie od dziś ale Mobil?

Psycho Dad napisał/a:
A problem jest taki ze przy niskich obrotach ciśnienie oleju jest małe, i napinacz nie zawsze ma optymalne parametry pracy.

Czyli wystarczy zmiana napinacza powiedzmy co 40-50kkm i jest git?

AdamB - Pon 17 Wrz, 12 20:01

andrzej111 napisał/a:
Proszę Cię, że Castrol to gówno to wiadomo nie od dziś ale Mobil?


No proszę Cię, pokażcie mi parametry pomiędzy nimi? Ja ze swojej strony wstawiłem porównanie w olejach do TDI Edga 5w40 i Milersa XFE-PD 5w40.

Sebastian_M26 - Pon 17 Wrz, 12 20:12

Salt napisał/a:
Sebastian_M26 napisał/a:
Ale wina spoczywa w nie właściwie przeprowadzonych naprawach. Co ile km był wymieniany olej oraz jakiej marki był.


Zgodnie z okresami przeglądu, wszystkie przeglądy w ASO. Mobil1 albo Castrol.


A tak bardziej precyzyjnie co ile km? Bo w tym będzie przyczyna ostatniej usterki.

misiek^wro - Pon 17 Wrz, 12 20:19

AdamB, polecam lekture. I mase innych dostepnych na necie.

http://www.worldsbestoil.ca/mobil-vs-amsoil.php

jp23 - Pon 17 Wrz, 12 20:24

Moim zdaniem jeśli silnik przy ZALEDWIE 140 kkm zaczyna dostawać drgawek i się generalnie psuć, to niezależnie od oleju coś jest bardzo mocno nie tak.

Ja w moim aucie (peugeot, benzyna) przy 150 kkm nie miałem praktycznie żadnych problemów - auto bez turbiny, oleje te co lali w serwisie czyli poziom mobil1/castrol.

EDIT:
Cytat:
misiek^wro, no bez jaj, olej to olej, ważne żeby zmieniać regularnie

Dokładnie tak.

mirek_p11 - Pon 17 Wrz, 12 20:29

test olejów

http://www.wlejolej.pl/cz...tu-olejow.htmlx

dodam, że jakość oleju ma bardzo duże znaczenie, ale ważniejsza jest częstotliwość wymiany i minimum między wymianami to 15000 km a najlepiej to robić co 10000 km.

Sebastian_M26 - Pon 17 Wrz, 12 20:33

Choćby nawet wymieniać co 15-18tyś km, ale czesto zdarza się, że ludzie "troszkę" naciągają normy fabryczne i wymieniają co 35-39tyś km. W tym silniku napinacz łańcucha jest "zasilany" olejem i zła jakość oleju, spowoduje przeskoczenie łańcucha.
andrzej111 - Pon 17 Wrz, 12 20:37

AdamB, od dwóch mechaników słyszałem jak syf w silniku zostawia Castrola. Obaj pracują/pracowali w ASO i doskonale znają auta ,które serwisują. Jeden z nich zalewał też Shellem i Mobilem. Najlepiej wypadał Mobil, Shell był do zaakceptowania, Castrol chujnia z grzybnią. Drugi robi w VW i opinia na temat Castrola SLX w silnikach TSI

Z drugiej strony dużo osób spuszcza się nad Motulem, którego parametry serii Specific są do p@z$%

EOT

AdamB - Pon 17 Wrz, 12 20:44

andrzej111, ja sprawdzałem jaki "syf" zostawia Castrol Edge 5w40 w moim TDI po 90kkm i 45kkm na Edgu ( 3 wymiany) http://forum.octaviaclub....p=664580#664580

I teraz pokaż mi ten syf u mnie :wink: :szeroki_usmiech

andrzej111 - Pon 17 Wrz, 12 20:49

AdamB, czyściutko :P To co ja słyszałem dotyczyło TSI i 5w30.

Panowie czy wymiana napinacza wiąże się ze spuszczeniem oleju?

mirek_p11 - Pon 17 Wrz, 12 21:32

andrzej111 napisał/a:
AdamB, czyściutko :P To co ja słyszałem dotyczyło TSI i 5w30.

Panowie czy wymiana napinacza wiąże się ze spuszczeniem oleju?


U mnie spuszczali olej przy wymianie napinacza

misiek^wro - Pon 17 Wrz, 12 21:39

Ja olej zmieniam co 10 tysiecy, nigdy nie leje g... ani oleju najtanszego z allegro - konkursy w podrabianiu oleju trwaja juz od zarania. Parametry oleju sa wazne, chociazby temp. rwania filmu - jesli ktos mi wciska, ze licza sie tylko odstepy miedzy wymianami to wciska mi kit. Zerwanie filmu po 10-15 minutach ostrego pedalowania na autobahnie i mamy zmiane parametrow oleju - powodzenia zycze jezdzac pozniej na takim :evil:
Psycho Dad - Pon 17 Wrz, 12 21:57

Salt napisał/a:
Sebastian_M26 napisał/a:
Ale wina spoczywa w nie właściwie przeprowadzonych naprawach. Co ile km był wymieniany olej oraz jakiej marki był.


Zgodnie z okresami przeglądu, wszystkie przeglądy w ASO. Mobil1 albo Castrol.


Ale w trybie LL można przejechać nawet 30kkm bez wymiany !

misiek^wro - Pon 17 Wrz, 12 22:00

W trybie II ( idiot inside ) można przejechać i 100 tysiecy, ale pytanie po co ? :szeroki_usmiech
Sebastian_M26 - Pon 17 Wrz, 12 22:15

Psycho Dad napisał/a:
Salt napisał/a:
Sebastian_M26 napisał/a:
Ale wina spoczywa w nie właściwie przeprowadzonych naprawach. Co ile km był wymieniany olej oraz jakiej marki był.


Zgodnie z okresami przeglądu, wszystkie przeglądy w ASO. Mobil1 albo Castrol.


Ale w trybie LL można przejechać nawet 30kkm bez wymiany !


To jest norma marketingowa, bo jak by wyglądał vag jeśli by kazał wymieniać olej co 15tyś km, przecież to nie ekoterorystyczne w dzisiajszych czasach. Ale należało by przy tym też po 5latach i 200tyś km oddać zużyte auto na złom i iść do salonu po nowe za 25tyś euro, tak jak to robi europejczyk z wynagrodzeniem 4-5tyś euro na osobę.

Ci co już na normie LL zjedli zęby (z napędu pompu olejowej) i pościerali wałki, mogli by coś więcej napisać.

dominik9420 - Pon 17 Wrz, 12 22:18

Wtrącę się do dyskusji... misiek^wro, uważasz, że wiesz lepiej jaki wlać olej do silnika niż ktoś kto go zaprojektował?
misiek^wro - Pon 17 Wrz, 12 22:22

dominik9420, uważam, że kierowca MUSI MYŚLEĆ co wlewa do silnika i co wlewa do baku.

Jeśli chcesz wlewać bezmyślnie Castrola co 15 czy 30 tysięcy do swojego BFQ - ja Ci nie stoje na przeszkodzie. Uwazam jednak, że robiac 240 tysiecy poprzednim TDI, 40 tysiecy obecnym TDI i pewnie kolejne 200 tysiecy nastepnym TSI mam prawo do posiadania wlasnego zdania i wlasnych preferencji odnosnie wymiany oleju w swoim badz co badz samochodzie, za ktorego serwis i czesci eksploatacyjne place ja, a nie projektanci silnika.

Projektant silnika ma obecnie za zadanie zaprojektowac tak silnik, abys przejechal nim bezawaryjnie 100-200 tysiecy i wrocil po nowe auto do serwisu ... User takiego silnika ma za zadanie tak o niego dbac, aby przejechac tym silnikiem 500 tysiecy i kazac serwisowi cmoknac sie dupe. :bigok

[ Dodano: Pon 17 Wrz, 12 23:37 ]
O tak jakby coś pod ten wątek - silnik wymieniony na nowy przy 120 tysiach :bigok

http://allegro.pl/skoda-o...2619176427.html

rezon - Pon 17 Wrz, 12 22:51

misiek^wro napisał/a:
Sorry, ale to są oleje dobre do jednostek bez turbawek ... frytki mozna na nich conajwyzej smażyć
A na jakiej podstawie tak twierdzisz "znawco" ? Nic nie jest napisane oprócz nazwy - ani typu minerał/syntentyk, ani jakości SD/SM, ani lepkości 5W-30 czy 20W-40, ani norm - ale jest nieomylna prawda "frytki można na nich co najwyżej smażyć". Gdybyś przypadkiem nie wiedział to Mobil 1 5W-30 ESP spełnia zarówno normę VW 502.00 (benzynowe TSI) jak i normę VW 504.00/507.00 (TDI) i jest przeznaczony do silników z DPF o wydłużonym okresie między przeglądami czyli tzw. Long Life.
misiek^wro - Pon 17 Wrz, 12 23:05

rezon, to go lej i dalej mnie wyzywaj, a jak Ci się silnik wysra, to pisz od razu do producenta uber oleju.

Poczytaj drogi juserze zamieszczone testy, porównaj i przeanalizuj. Wszystko jest dla ludzi.

Skoro uważasz, że nie licza się żadne parametry oleju poza normą, czemu nie zalejesz Helixa Platinuma GM'a czy innego scierwa? Masz twarde jajka - to zalej na 30 tysięcy taki wynalazek.

Nie uważam się za znawce ... Nie uważam się za wyrocznie. Jednakże osoby, które nie przyjęły postawy buntowniczo-polskiej tylko posłuchały moich rad ( bo nie jątrze i nikomu o dziwo źle nie życze - nawet nikogo nie chce naciągnać, bo na tym nie zarabiam ) jeździły swoimi autami bezawaryjnie. Nigdy nie słyszałem, by ktos kto lał motula marudził mi na silnik. Mój wujaszek miał 1.8 TSI i miał w dupie moje słowa - obecnie 1.8 TSI sprzedał, bo silnik psuł się na potęgę i spalał hektolitry oleju. Znajomy w 2.0 TSI lał z początku Motula, teraz amsoila - wskaźnik przebiegu -112 tysiecy, auta nic nie boli.
Znajomy z 1.6 TDI leje od początku motula, generalnie 3 auto ( 3ci golf TDI, w przerwie było A4 TDI ) - rónież motor go nie boli.

Tyle odnośnie referencji czemu warto olać Castrola - o Mobilu się nie wypowiadam, jest o niebo lepszy od Castrolaka na fryturę, ale ... znacznie gorszy od Motula, Amsoila czy Valvo - ale że jestem "zanwca" to sie nie wpierdalam Wam w co lejecie, lejcie co chcecie i co ile chcecie - ja bede zmieniał co 10 tysiecy, zlewki sprzedawał za browarka znajomemu do palenia w swoim kominku "zimowym" i miał w d... serwis silnika.

To że niektórych boli wymiana oleju przez innych razem z filtrami co 10 tysiecy km to chyba nigdy tego nie zrozumiem :)

dato - Pon 17 Wrz, 12 23:11

misiek^wro napisał/a:
Tyle odnośnie referencji czemu warto olać Castrola - o Mobilu się nie wypowiadam, jest o niebo lepszy od Castrolaka na fryturę, ale ... znacznie gorszy od Motula, Amsoila czy Valvo - ale że jestem "zanwca" to sie nie wpierdalam Wam w co lejecie, lejcie co chcecie i co ile chcecie - ja bede zmieniał co 10 tysiecy, zlewki sprzedawał za browarka znajomemu do palenia w swoim kominku "zimowym" i miał w d... serwis silnika.
To że niektórych boli wymiana oleju przez innych razem z filtrami co 10 tysiecy km to chyba nigdy tego nie zrozumiem

Popieram. To indywidualna decyzja i osobiście bliżej mi do zdania Miśka - co 15 tys olej będę zmieniał, a na przeglądy co 30 po pieczątkę jeździł.

rezon - Pon 17 Wrz, 12 23:25

Nie ciskaj się bo nie masz o co. Będę lał olej taki, jaki będę uważał za stosowne. Przejechałem trochę więcej km i z różnymi silnikami, olejami, itd. i nigdy żaden motor z powodu oleju u mnie nie kulał. Nigdy też na podstawie samej nazwy nie oceniałem oleju. Na tak wychwalanym przez ciebie Motulu 504/507 też przejeździłem 100kkm, zmieniłem na ostatnie 60kkm na Mobila 5W-30 i jakoś specjalnych różnic między nimi nie widzę - ani latem, ani zimą. Jest znacznie łatwiej dostępny i można go lać też do benzynowych - w przeciwieństwie do Motula, co w związku z kolejnym samochodem było główną przyczyną zmiany. Po 155kkm TDI dalej jeździ, turbina dmucha, nie zapycha się EGR i w ogóle nic się nie dzieje. Silnik jest czysty w środku. "A mój wujaszek..." takie bajki to dzieciom na dobranoc. Na awarię silnika ma tak wiele rzeczy wpływ, że olej to jest tylko jedną z nich i nie najważniejszą. To tak jakby ktoś napisał, że 2.0TDI to padały z powodu zalewania słabym olejem - a nie przypadkiem wadliwej konstrukcji zabieraka pompy oleju czy wad konstrukcyjnych głowic. 1.8TSI też miały długo problemy z napinaczem łańcucha i mogłeś lać "święty olej" i nic by to nie pomogło. Jak chcesz jeszcze lepiej się czuć to możesz kupić sobie http://www.millersoils.pl...NGLIFE-5W30.pdf i pisać, że każdemu padnie silnik jak nie będzie jeździł na jedynym słusznym oleju. Jak przejedziesz jeszcze 1Mkm to pogadamy jak równy z równym.
richi9 - Pon 17 Wrz, 12 23:26

ja powiem tyle na zime sprawa jasna wrzucamy różne oleje do zamrażarki i i sprawdzamy płynność. ale latem hmmmm...
Wiem skoczycie na mnie ale to głównie granica płynności decyduje zimą o smarowaniu a latem UFF temat rzeka...
Osobiście mam kolege który mówi iż oleje dedykowane do fordów pochodzą z fabryki mobila , a na domiar tego mówi iz oleje dedykowane np do miasta np mobil City to kupa z jednej beczki co mobil 10w40. A pracował na składzie z olejami i był dystrybutorem...
Oczywiście tez mówi iż oleje syntetyczne mobila sa bardzo dobre i tego nie negowal nigdy ... ale zawsze jest to ale...

rezon - Pon 17 Wrz, 12 23:28

misiek^wro napisał/a:
Poczytaj drogi juserze zamieszczone testy, porównaj i przeanalizuj. Wszystko jest dla ludzi.
poczytałem ze zrozumieniem - porównanie 10W30 syntetyk i 10W-40 syntetyków i półsyntetyków to piękny "chłyt" marketingowy, a nie rzetelny test.
iFi - Wto 18 Wrz, 12 06:46

No dobra, dyskusja rozkręciła się, autor tematu został niejawnie zabity tematem olejów i tyle...

Osobiści także mam wątpliwości co do olejów proponowanych w ASO... ale jeszcze większe wątpliwości mam do tego, że jeśli coś się wywali to NIE ich olej będzie pierwszym powodem dla odmówienia naprawy w ramach gwarancji... Pisałem swego czasu do SAP w tej sprawie, jak to jest z gwarancją i własnym olejem. SAP pisał, że to decyzja ASO, ASO twierdziło, że SAP decyduje... Po środku jesteśmy my i prawo do walki nam pozostaje tylko jakim kosztem...

Co do samych awarii, aż dziw mnie bierze, że wcześniej nic się nie działo - jeszcze w czasie gwarancji.

AdamB - Wto 18 Wrz, 12 06:53

misiek^wro napisał/a:
Jeśli chcesz wlewać bezmyślnie Castrola


Chyba trochę przesadziłeś, nie obrażaj ludzi :wink: Nie wiem z kim masz do czynienia, ale osobiście ja nic nie leję bezmyślnie do swojego auta :wink:

pascal - Wto 18 Wrz, 12 07:07

to moze 5w-40 lac do tsi?
octaviars1 - Wto 18 Wrz, 12 07:29

Lepiej jednak wrocic do tego co z tym silnikiem jest nie tak, a nie klocic sie o olej.
misiek^wro - Wto 18 Wrz, 12 07:33

rezon napisał/a:
Będę lał olej taki, jaki będę uważał za stosowne.


Nikt Ci nie broni i nie nazywa Cie w zwiazku z tym znawcą.

rezon napisał/a:
Przejechałem trochę więcej km i z różnymi silnikami, olejami, itd. i nigdy żaden motor z powodu oleju u mnie nie kulał.


Ojej, a to od kiedy ilość przejechanych kilometrów jest jakimkolwiek wyznacznikiem wiedzy nt olejów samochodowych tudzież skilla jazdy? Można zrobić 200 mkm bez kolizji jezdzac jak kapelusz, mozna zrobic i 400 kkm jezdzac jak szatan i zapinac kontre za kontra ...

rezon napisał/a:
Nigdy też na podstawie samej nazwy nie oceniałem oleju.


Ja też nie. Dla mnie liczy się w jakich temp. minusowych moge zrobic bezpieczny rozruch oraz jak dlugo moge jechac 190km/h autostrada bez szkody dla oleju, a pozniej dla silnika.

rezon napisał/a:
"A mój wujaszek..." takie bajki to dzieciom na dobranoc


Masz racje, koń jaki jest każdy widzi, ale po co od razu się z nim kopać.

rezon napisał/a:
Jak chcesz jeszcze lepiej się czuć to możesz kupić sobie http://www.millersoils.pl...NGLIFE-5W30.pdf


SAE klasa lepkości: 5W30
Ciężar właściwy przy 150C 0,853
Lepkość kinematyczna przy 1000C 11,3 cSt
Lepkość kinematycza przy 400C 69 cSt
Indeks lepkości 158
Temperatura krzepnięcia <-300C
Temperatura zapłonu >2000C
Lepkość na zimno przy -300C 6,600 cP max


Przeczytaj zatem sobie parametry Amsoila ... i to nie LL>

AdamB,

Przestan brac kazdy moj rozpis osobiscie. Dla mnie castrol to krzywda dla auta - i tej opinii nic nie zmieni.

piramida - Wto 18 Wrz, 12 08:11

Jak już jestesmy przy olejach, jeżeli autor miał zalewany castrol co 30kkm to życze powodzenia, ogólnie wymiana oleju co 30kkm to dla mnie nie do wiary, ostatnio rozmawiałem z gościem co jeździ nową laguną i pytam sie go co ile wymienia olej a ten mówi że co 30kkm, pytam sie czy nie szkoda mu silnika a ten mi na to że skoro producent silnika tak przewiduje to jest ok, cycki mi opadły :roll:
Ole traci już właściwości już od około 12kkm w zalezności od rodzaju i marki oleju a gdzie tam jeszcze do 30kkm?

Myslę że olej wymieniany max przy 10kkm jaki by nie był to powinien ochronić silnik, gorzej w zimie przy dużych mrozach, wtedy jakość oleju ma wieksze znaczenie.

Do autora, przyglądnij się dokładnie temu rozrządowi tylko broń boże w ASO :lol:

Salt - Wto 18 Wrz, 12 09:42

Odnoszę wrażenie, że niekoniecznie o taką dyskusję mi chodziło... Czemu się tak atakujecie???

piramida, w jakim sensie mam się przyjrzeć rozrządowi? Co sprawdzić?

dominik9420 - Wto 18 Wrz, 12 09:52

misiek^wro napisał/a:
O tak jakby coś pod ten wątek - silnik wymieniony na nowy przy 120 tysiach :bigok


Miłej lektury misiek....

Wally - Wto 18 Wrz, 12 09:57

Panowie to nie wątek o olejach tylko o problemie Salt
przypominając :

Cytat:
Pytanie - czy ktoś się spotkał z podobnymi objawami. Jakieś rady?


a nie o tym kto ma większego ch.ja i jaki olej leje...

dominik9420 - Wto 18 Wrz, 12 09:58

Salt, Myślę, że To powinno Ciebie zainteresować.
rezon - Wto 18 Wrz, 12 11:15

misiek^wro napisał/a:
Nikt Ci nie broni i nie nazywa Cie w zwiazku z tym znawcą.
Jak ktoś na podstawie samej nazwy oleju Castrol/Mobil pisze, że nadają się tylko do frytek , a zalewających Castrola uważa za bezmyślnych to musi się "znać" na temacie.
Salt napisał/a:
piramida, w jakim sensie mam się przyjrzeć rozrządowi? Co sprawdzić?
napinacz łańcucha. Bywały też problemy z samymi łańcuchami - potrafiły się nieco ponad normę naciągać i problem gotowy.
BTW odnośnie jakości oleju - jak się ktoś fascynuje parametrami - dlaczego klasa 504/507 VW nie jest zalecana do silników V10 tego producenta tylko należy stosować "gorsze" oleje? Za dobry też szkodzi...

Sebastian_M26 - Wto 18 Wrz, 12 11:36

Norma 504/507 to norma ekonomiczno-ekologiczna pozwalająca w jakiś tam sposób dotrwać silnikowi do założonych 150-200tyś km przez dział marketingowy.
Salt - Wto 18 Wrz, 12 11:45

Jeśli mogę jako autor wątku prosić - skończcie dyskusję o oleju...
Sebastian_M26 - Wto 18 Wrz, 12 12:02

Dział marketingu chciał zrobić silnik z bezobsługowym rozrządem, a dział księgowy chciał aby, ten rozrząd kosztował tyle co pasek, dodatkowo zrobili co 30tyś wymianę oleju, i katastrofa gotowa.
AdamB - Wto 18 Wrz, 12 12:18

Sebastian_M26, czyli księgowi to chodzące zło :szeroki_usmiech
Psycho Dad - Wto 18 Wrz, 12 13:33

Salt,
podzwoń po mechanikach tylko takich którzy już rozbierali TSI takich jest niestety jeszcze mało.W grupie SEAT, AUDI silnik TSI był wcześniej bardziej popularny. Zabierz auto na lawecie i niech sprawdzą łańcuch czy nie przeskoczył.
Niestety jest to silnik "kolizyjny" i kręcenie go może doprowadzić to tego że tłok uderzy w zawory, co kończy się przeważnie wymianą silnika.A jak ju będą rozbierali silnik to niech założą nowy rozrząd. Niestety za "stówkę" tego nie zrobisz.

Salt - Sro 19 Wrz, 12 13:24

Psycho Dad, jak się diagnozuje to przeskoczenie łańcucha? Są jakieś znaczniki?
dominik9420 - Sro 19 Wrz, 12 18:49

tak są. na kołach zębatych od rozrządu po wew stronie (po stronie głowicy) i bezpośrednio na głowicy

[ Dodano: Sro 19 Wrz, 12 19:50 ]
coś takiego

Salt - Pią 21 Wrz, 12 09:38

Nie, to nie jest rozrząd. Całe szczęście, bo tak jak pisałem miałem akcję serwisową z napinaczem.

Na razie diagnozy są dwie. Po pierwsze - filtr paliwa jaki miałem aktualnie założony miał za małą przepustowość w stosunku do katalogowej dla tego silnika. Poza tym ważył chyba z pół kilo! Wniosek - podczas przeglądów w ASO (WSZYSTKIE do tej pory!!) nie dość że założono mi niewłaściwy filtr, to jeszcze zrobiono to podczas jednego z wcześniejszych przeglądów i potem nic, bo stan filtra nie wskazuje na to żeby był wymieniony trzy miesiące temu kiedy robiłem ostatni pełny przegląd. Ręce opadają...

Po drugie - mechanik specjalizujący się w grupie VW twierdzi, że objawy nierównej pracy silnika (regularnie w okolicy 2k obrotów) i nierównomierności spalania ciągle na tych samych dwóch cylindarch (mimo zamiany cewek) wskazują jednoznacznie na pad wtryskiwaczy. Jest to jakoby częsta usterka pogwarancyjnych motorów TSI/TFSI. Czy macie jakąś wiedzę na ten temat? Koszt wymiany dwóch wtrysków nie jest trywialny, stąd próbuję się upewnić. W ASO dla odmiany twierdzą że wtryski w TSI wymieniali raz, kiedy niekumaty tuner przegiął i zabił je ciśnieniem. Może być jednak tak, że o ile ASO grzebie w większości w gwarancyjnych autach, to po prostu tego typu napraw po okresie gwarancji robi zdecydowanie mniej. Co myślicie?

Wally - Pią 21 Wrz, 12 10:51

No ja pierdolę....

weź zadzwoń do któregoś warsztatu polecanego przez chłopaków z Kr:

http://forum.octaviaclub.pl/viewtopic.php?t=32425

i umów się na przegląd - wydaj parę złotych i bez gdybania czy to trąbka czy pompka będziesz wiedział co jest i za ile to zrobisz :szeroki_usmiech

west - Pią 21 Wrz, 12 12:12

Byłem ostatnio na przeglądzie i równieź stwiedzono pocenie się pompy wody, procedura przewiduje wymianę kompletnej pomy wody, koszt ok.1500-1700 PLN. Puki co nie zdecydowałem się na wymianę. Pompy nie słychac, więc stwierdziłem że to pewnie któraś z uszczelek, z kolegi opisu wynika iż rzeczywiście tak jest i w okolicach 120 tys. uszczelka pada. Swoją drogą uważam brak możliwości wymiany uszczelki między pompą a tym korpusem plastikowym połączonym z pompą jest grubą przesadą. Pracuję w uszczelnieniach przemysłowych i wiem iż koszt takiej uszczelki wynosi kilka no może kilkanaście złotych.
Jeszcze kilka słów do purystów olejowych. Mam w firmie Ducato 2,3 MJet, przebieg ok.200 tys, i teraz uwaga! wymiana oleju co 45 kkm. olej selenia. pasek przy 180. tys. paliwo verva - auto żyje i ma się bardzo dobrze.

Salt - Pią 21 Wrz, 12 12:25

W przypadku tej pieprzonej pompy to nie jest uszczelka. Ona jest cała tak cholernie plastikowa i nierozbieralna, że trudno określić co się tam sypie. UWAGA! ASO podaje tak kosmiczna cenę bo wymienia cały zespół pompy - nie ma po prostu u nich w katalogu części w postaci samej pompy bez dodatkowego korpusu czy czegoś tam. Są jednak zamienniki samej pompy bez tych szpejów dookoła, tylko jakiś dłubacz musiałby Ci to zrobić. Koszt jakoś tak 3x niższy.
Psycho Dad - Pią 21 Wrz, 12 13:33

Z diagnostyką silnika przez internet jest jak z leczeniem ... kaszel i gorączka nie oznacza grypy.
Wszystkie rury od dolotu masz całe ? Był też taki przypadek. link

Sprawdził bym jeszcze pompę paliwa może pojawia się błąd niskiego ciśnienia ?
częsty problem w 2.0 TSI może wystarczy wymienić popychacz.link

Jak masz kumatego ludka niech sprawdzi wałki wyrównoważające na pasatowym forum ktoś miał z nimi problem (linku nie moge znaleść :/)

rafik11 - Pią 21 Wrz, 12 19:08

co do pompy wodnej to już opisywałe co jest grane(tylko kurcze nie pamiętam czy na forum superba:)). Już piszę o co chodzi, wyciek jes spod uszczelki a dokładniej pomiędzy nią a plastikową obudową. Winna jest uszczelka bo jest tak cieńka że nie ma siły ona musi puścić. Podobno w dieslach 1,6 to jest plaga z tymi pompami. Oczywiście pompa puściła po gwarancji więc cena pompy w ASO to 1kkzł więc postanowiłem poszukać innej. Znalazłem w inter cars za 250 zł (o ile dobrze pamiętam)firmy hepu. Jak ją zobaczyłem to po pierwsze korpus jest metalowy a uszczelka to porządny oring a nie jak w "oryginale tasiemka" oraz dodatkowo na tym korpusie był zeszlifowany nr katalogowy. Natomiast na opakowaniu był nr, który po sprawdzeniu w etce wskazywał na to ze jest to pompa do octawi przeznaczonej na rynek chiński. Na razie po wymianie jest przejechane 5kkm i jest ok. Koszt operacji 250 zł plus wymiana(wymiana w ASO) ale to i tak mniej niż za tą w ASO 1kzł.
Salt - Pon 26 Lis, 12 10:06

W ramach aktualizacji: po wykluczeniu awarii świec, cewek, całej elektryki, kolektora, wtrysków, rozrządu oraz głowicy z zaworami ASO orzekło, że spadek kompresji (bo to okazuje się główną przyczyną całego zamieszania) o 5 ATM na każdym (!!!) cylindrze jest spowodowany awarią w korpusie silnika lub tłoków. Czekam na odpowiedź Skody Polska co zamierzają z tym zrobić. Takiego dziadostwa nie widziałem w żadnym z aut, z jakimi miałem okazję się zetknąć przez całe swoje nie tak krótkie życie.

Prawnik czeka tylko na opinię na piśmie, bo ja za to na pewno więcej nie zapłacę...

Alonzo_ - Pon 26 Lis, 12 11:26

Współczuje Ci kolego salt.
Bo nie dość, że trafił ci sie jakiś totalny badziew silnik to jeszcze jak widać nikt nie potrafi tego zdiagnozować.
Że ASO nie daje sobie rady to w sumie nie dziwota bo nie umiejszając jednostkom tam pracującym ogarniającym temat większość to cienkie bolki.
A jesli ktoś jedzie , pyta się czy mieli z takim czymś doczynienia i słyszy , ze jednostkowo albo nigdy i w to wierzy ...to już kwestia wiary.
Ja nie wierzę. Zwłaszcza VAG-owi, który wszystko jest skłonny zwalić na wszystko dokoła tylko nic sobie nie zarzuci. Żadnych wad, żadnych problemów. Wszystko cacy. Użytkownicy winni bo to sami debile.
Wszystko sie komplikuje przy produkcji aby nabijać potem kabzę bo żeby uszczelniacz za 5 zł zrobić ...nie da sie - trzeba część za tysiące kupować...podobnie jak było z zębatką napędu sławnej pompy oleju w 2.0 TDI.
Oby sie szybko Ci to wyjaśniło na Twoja korzyść, czekamy na dalszy rozwój sytuacji

Pozdro i powodzenia

Salt - Pon 26 Lis, 12 15:52

Dzięki za wsparcie! Już nawet się nie denerwuję. Wszedłem w stan sporej apatii i czekam kolejny tydzień na tę nieszczęsną odpowiedź. Marzę tylko żeby sprawę doprowadzić do niezbyt dla mnie kosztownego końca, pozbyć się złomu i zapomnieć że istnieje coś takiego jak grupa VAG. I zalecać wymazanie tej marki z mapy rynku motoryzacyjnego wszem i wobec wszystkim, do kogo będę w stanie jakąkolwiek drogą dotrzeć...
Mihau - Pon 26 Lis, 12 15:56

Salt napisał/a:
I zalecać to wszem i wobec wszystkim, do kogo będę w stanie jakąkolwiek drogą dotrzeć...

To że Tobie przydarzył się fuck-up nie znaczy, że każdemu ma się tak stać więc tak troszkę IMO bez sensu. Jest jeszcze wiele silników do wyboru i może są bardziej udane niż ten 1.8 TSI (IMO aż taka padaka to on nie jest) choć gdzieś ktoś wrzucił, że póki co fuck-upy narazie dotyczą jakiś 2% samochodów z tym silnikiem czy coś w ten deseń.
Oczywiście współczuje, że tak się stało. ;)

Garret - Pon 26 Lis, 12 16:09

Andrzeju, masakra jakaś... :evil: to wygląda na modelowy przykład ograniczenia przydatności produktu.. kończy się gwarancja, kończy się silnik-> kup kliencie nowy samochód :?
mam nadzieję, iż trafiłes na wyjątkowo złośliwy/pechowy egzemplarz, bo nie chciałbym się borykać z takimi problemami :|
trzymaj się

Salt - Pon 26 Lis, 12 16:12

Mihau, statystyka jest informacją istotną dla tej części populacji, która jest poza zbiorem tych statystycznych przypadków:-) To czy jest to 1% czy 90% nie ma dla mnie żadnego znaczenia w sytuacji kiedy to mnie dotyczy taki problem. Za swoje ciężko zarobione pieniądze dostałem produkt, który w takim stadium rozwoju nie powinien w ogóle pojawić się na rynku. I przed możliwymi skutkami takiej polityki tego producenta będę wszystkich ostrzegał. Każdy jednak jest panem swoich pieniędzy i może z nimi robić co chce.

[ Dodano: Pon 26 Lis, 12 16:16 ]
Krzychu, dzięki:-) Dokładnie tak jak mówisz. 'Jednorazówka' psiakrew. Kwartał po upływie gwarancji rozpoczął się festiwal usterek, który aktualnie sprowadzałby się do wymiany motoru.
Mam nadzieję, że Twój sporo późniejszy egzemplarz nie ma już takich wad.
A klient czyli ja samochód nowy pewnie będzie musiał tak czy inaczej kupić. Ale już nie tej marki, mimo że jeździłem do tej pory trzema Skodami...

Psycho Dad - Pon 26 Lis, 12 16:41

Salt napisał/a:
ASO orzekło, że spadek kompresji (bo to okazuje się główną przyczyną całego zamieszania) o 5 ATM na każdym (!!!) cylindrze jest spowodowany awarią w korpusie silnika lub tłoków.


A ile wyszło ? masz wydruk ?
Ja bym pojechał do innego mechanika ... i sprawdził jeszcze raz.

w krakowie masz http://vtech.pl/
V-tech Tuning s.c.
ul. Bieżanowska 71
30-812 Kraków

Może pomoże ci w diagnostyce ...

t_kucyk - Pon 26 Lis, 12 16:54

misiek^wro napisał/a:
Salt napisał/a:
Mobil1 albo Castrol.


Sorry, ale to są oleje dobre do jednostek bez turbawek ... frytki mozna na nich conajwyzej smażyć :roll:


Śmieszne rzeczy opowiadasz.
300kkm w mojej Skodzie na Mobil 1 to pewnie mega przypadek haha :-)

Psycho Dad - Pon 26 Lis, 12 17:20

t_kucyk,
Salt napisał/a:
Jeśli mogę jako autor wątku prosić - skończcie dyskusję o oleju...

4tech - Wto 27 Lis, 12 08:25

Salt, a może jednak dasz się skusić na Skodę ale O1 z 1,9TDI, ale na pompie, nie pompowtryski, niestety bez takiego "prestiżu" i już z pewnym wiekiem i przebiegiem :bigok
Oczywiście trochę żart, ale bez kitu coraz częściej słyszę tego typu problemy i się zastanawiam, na co miałbym zmienić mój autobus :roll:

Sebastian_M26 - Wto 27 Lis, 12 08:46

I co wiadomo, co jest przyczyną i skutkiem ostatniej awarii?
Salt - Wto 27 Lis, 12 11:39

Psycho Dad, nowy silnik ma 14, u mnie jest 9...

4tech, też mam taką wciąż w firmie, przebieg podobnie jak u Ciebie na obrazku, po wyczyszczeniu turbiny jeździ nadal bez problemu:-)

Sebastian_M26 - Wto 27 Lis, 12 12:05

Jeśli na wszystkich cylindrach, jest tak samo niskie sprężanie, winna jest głowica, może łańcuch przeskoczył o 1 ząbek. Winą tego będzie warsztat, który nie sprawdził zużycia rozrządu, przy ostatniej naprawie i/lub zbyt niskie ciśnienie oleju, które "nie naciągło" hydraulicznego napinacza.
4tech - Wto 27 Lis, 12 12:09

Ja turbinę czyszczę na bieżąco :diabelski_usmiech
A niedługo pyknie mi (znaczy za mojej kadencji tym autkiem) 200kkm...
Oprócz rzeczy eksploatacyjnych tylko magiel zmieniałem...

Z kolei żonie kupiliśmy O2 2008r w benzynie i nawet kur.a nie można gazu założyć :evil: a nie wspomnę, że proste rzeczy, o które nikt by nie podejrzewał, że mogą się w tak krótkim czasie zepsuć, a jednak. :(

Co do Twojego silnika, to szczerze powiedziawszy - brak słów.
Pamiętam jak się podniecałem jak takie fajne cacko weszło do sprzedaży, ale kto by wiedział że tak to będzie wyglądać... :(

Sebastian_M26 - Wto 27 Lis, 12 12:14

Nie wiem o co chodziło konstruktorom, przy zmniejszeniu ciśnienia oleju o połowę w silniku CDAA w porównaniu do silnika BZB.
Alonzo_ - Wto 27 Lis, 12 12:39

Sebastian_M26 napisał/a:
Nie wiem o co chodziło konstruktorom, przy zmniejszeniu ciśnienia oleju o połowę w silniku CDAA w porównaniu do silnika BZB.


Może o to żeby nie wszędzie dotarł.....

Salt - Wto 27 Lis, 12 12:47

Alonzo_, zawsze irytowałem się słysząc jakiekolwiek wypowiedzi z cyklu 'spiskowa teoria dziejów', ale patrząc z perspektywy czasu na kilka generacji silników z jakimi miałem do czynienia, coraz bardziej mi się wydaje że księgowi przekonują inżynierów żeby nie zawracali sobie głowy czy po gwarancji sprzęt będzie się jeszcze do czegoś nadawał...
Alonzo_ - Wto 27 Lis, 12 13:29

Salt napisał/a:
Alonzo_, zawsze irytowałem się słysząc jakiekolwiek wypowiedzi z cyklu 'spiskowa teoria dziejów', ale patrząc z perspektywy czasu na kilka generacji silników z jakimi miałem do czynienia, coraz bardziej mi się wydaje że księgowi przekonują inżynierów żeby nie zawracali sobie głowy czy po gwarancji sprzęt będzie się jeszcze do czegoś nadawał...


Teorie teoriami ale tu akurat to praktyka , która w ostatnich powiedzmy 10 latach mocno eskalowała na tyle, ze nie da się na dziś mówić o incydentalnych , pechowych przypadkach.
To są celowe działania mające na celu "nie puścić " firmy z torbami. Bo np w dobie panującego od kilku lat kryzysu sprzedaż aut maleje, sprzedaje sie je po kosztach no to jaki sens? Z czegoś trzeba żyć a kase daje dopiero serwis i sprzedaż części. A skoro tak trzeba tak skonstruować coś aby po pierwsze nie było trwałe ale i też po to aby się łatwo i prosto nie naprawiło. Stąd komplikacje narzędziowe, złożone elementy niepozwalające wymienić drobnego uszczelniacza ale całość.
My wszyscy za to płacimy.
Już teraz wielu ludzi świadomie wybiera mniej skomplikowane kilkuletnie auta szukając "serka" gotowi za to wtedy lepiej zapłacić.
Niestety dziś jak widać wokoło kupując nowe auto nie kupuje się "świętego" spokoju, solidności i kilku lat bezproblemowej eksploatacji...ruletka.

Salt - Wto 27 Lis, 12 14:42

SAP zaatakowany z kilku stron róznymi pismami rozmyśla nad sprawą. Zobaczymy co wymyślą. Wizja procesu trochę mnie dołuje, ale jeśli będzie trzeba...
Sebastian_M26 - Wto 27 Lis, 12 15:01

Na mobile.de jest dużo aut z silnikami 1.8 i 2.0 TSI i przebiegami w okolicy 300tyś km.
Psycho Dad - Wto 27 Lis, 12 16:28

Salt napisał/a:
Psycho Dad, nowy silnik ma 14, u mnie jest 9...

4tech, też mam taką wciąż w firmie, przebieg podobnie jak u Ciebie na obrazku, po wyczyszczeniu turbiny jeździ nadal bez problemu:-)


Ale 1.8 TSI są odprężone ... przez to że są doładowane i wynik 9 bar czy atm jest moim zdaniem ok ... Ale niech ktoś to potwierdzi.

Salt - Wto 27 Lis, 12 16:48

Psycho Dad, przecież napisałem - norma w nowym silniku 1.8 TSI to 14! Spadek wraz z wiekiem może być na poziomie max 3.
Co ma do tego odprężenie? Wiesz na czym polega doładowanie?:-)

Psycho Dad - Wto 27 Lis, 12 17:02

Wiem .... odpręża się silnik zmniejszając stopni kompresji w 1.8 tsi jest 1:9,6 co podobno się mnoży ( 9,6*1,25) i wychodzi 12 Atm i tyle powinien mieć
Salt - Sro 12 Gru, 12 12:11

Przyszła diagnoza. Tłoki do wymiany. Wszystkie. Skoda chce pokryć połowę kosztu części. Druga połowa i cała robocizna po mojej stronie. Czekam na stanowisko serwisu na piśmie i zdecyduję czy spędzić pół roku w sądzie czy kupić nowy silnik.
Chyba założę stronę www.niekupujautazsilnikiemvw.pl ...

Alonzo_ - Sro 12 Gru, 12 12:31

Salt napisał/a:
Przyszła diagnoza. Tłoki do wymiany. Wszystkie. Skoda chce pokryć połowę kosztu części. Druga połowa i cała robocizna po mojej stronie. Czekam na stanowisko serwisu na piśmie i zdecyduję czy spędzić pół roku w sądzie czy kupić nowy silnik.
Chyba założę stronę www.niekupujautazsilnikiemvw.pl ...


No to zonk. Ale pechowo CI sie trafiło chłopie. Gówniany silnik, gówniana organizacja naprzeciw....
Może trzeba by to nagłośnić i z pewnie paru sie jeszcze znajdzie klientów w podobnej sytuacji i jakiś zbiorowy pozew wytoczyć. Łatwiej i kasowo i większa zawsze "siła przebicia"

Albo do TurboKamery napisz. Myśle że sie z chęcią tym zajmą. Bo marka popularna, silniki również a nie pierwszy problem jaki wałkowali z TSI.
A skoro skoda chce partycypować częściowo w kosztach to jest o co walczyć bo wiedzą że to nie jest normalne, żeby k...wa serwisowane auto normalnie (zakładam) użytkowane miesiąc czy dwa po końcu gwarancji i sie wszystkie tłoki wysypały? Koniowi takie kity.
I może po nagłośnieniu jak kamerą im zaświecić po oczkach inaczej będą gadać.

Współczuje.

Sebastian_M26 - Sro 12 Gru, 12 12:44

Ale co znaczy tłoki do wymiany, bo tłoki nie mają kontaktu z cylindrem, a jeśli mają to i kadłub do wymiany, ew. szlifowania.
Każdy normalny warsztat wymienia pierścienie, nie narażając klienta na duże koszty, lecz w tym przypadku doimy klienta. Wymiana pierścieni "od dołu" silnika, nie jest rzeczą skomplikowaną ani drogą, dla mądrego mechanika

Wcale się nie zdziwię jak po wymianie tłoków nie powróci właściwe ciśnienie sprężania.

Salt - Sro 12 Gru, 12 12:51

Z tego co wyczytałem w sieci (problemy z tłokami zdarzały się użytkownikom TSI nawet po przebiegach rzędu 30k km) chodzi o mikropęknięcia tłoka. Najczęściej w okolicy frezowania pod pierścienie. To by tłumaczyło spadek kompresji.
Qrvii dostaję dlatego, że wszystko wskazuje na to iż u mnie chodzi o wszystkie tłoki, w dodatku Skoda wypina się na mnie z grubą wadą, która nijak nie może być zależna ode mnie, tylko dlatego że upłynęła gwarancja.

Sebastian_M26 - Sro 12 Gru, 12 13:26

Przy 1.4 160KM się to zdarzało, ale w 1.8 czy 2.0 chyba takiego przypadku nie było.
Tippo - Sro 12 Gru, 12 14:33

Sebastian_M26 napisał/a:
Ale co znaczy tłoki do wymiany, bo tłoki nie mają kontaktu z cylindrem, a jeśli mają to i kadłub do wymiany, ew. szlifowania.


Jak sugeruja koledzy pewno popekaly jakos...

Sebastian_M26 napisał/a:
Przy 1.4 160KM się to zdarzało, ale w 1.8 czy 2.0 chyba takiego przypadku nie było.


No zeby stricte cos takiego to nie slyszalem, ale ktos tu na forum pisal, ze mu 1.8 tsi zarlo olej i w DE wymienili mu tloki i pierscienie bezplatnie.

Salt - Sro 12 Gru, 12 14:50

No u mnie raczej tego bezpłatnie nie zrobią... 6,2k PLN ode mnie za całość roboty (przy połowie kosztu części poniesionej przez Skodę - total remontu 9,2 k PLN). Załamałem się... Raczej wymienię silnik.
4tech - Sro 12 Gru, 12 14:53

Tak czy siak, to mega wqrw :evil:

EDIT:
No właśnie się jeszcze chciałem zapytać, czy swap czy naprawa?

IMO: kwestia kosztów :|

Salt - Sro 12 Gru, 12 15:46

Jeśli uda mi się kupić nowy silnik ze źródła z którym rozmawiam, to naprawa nie ma najmniejszego sensu. Tak czy inaczej kupa kasy psu w otwór...
Garret - Sro 12 Gru, 12 16:05

Salt napisał/a:
Przyszła diagnoza. Tłoki do wymiany. Wszystkie.
:shock:
pytanie czy to załatwi problem. Tłok współpracuje z cylindrem, dochodzą pierścienie..
Gdyby szlag trafił jeden tłok - można by podejrzewać wadę materiałową, ale wszystkie? Obawiam się, że może być jeszcze jakiś dodatkowy czynnik :|

Sebastian_M26 - Sro 12 Gru, 12 16:33

Ja po historii od początku stawiam na głowicę
Salt - Sro 12 Gru, 12 17:47

Dlatego poważnie rozważam oddanie tego silnika złomiarzom i zakup nowego...
Chociaż kilka podzespołów powinienem z niego sprzedać jako nowe, bo w ciągu dwóch miesięcy wymieniłem: kolektor, wtryski, świece i odmę.

[ Dodano: Sro 12 Gru, 12 18:05 ]
Garret napisał/a:
Salt napisał/a:
Przyszła diagnoza. Tłoki do wymiany. Wszystkie.
:shock:
pytanie czy to załatwi problem. Tłok współpracuje z cylindrem, dochodzą pierścienie..
Gdyby szlag trafił jeden tłok - można by podejrzewać wadę materiałową, ale wszystkie? Obawiam się, że może być jeszcze jakiś dodatkowy czynnik :|


Krzyś, może po prostu wada materiałowa była wystarczająca żeby wszystkie zaczęły pękać. Problemy z nierówną pracą silnika zaczęły się na poważnie na wiosnę tego roku, tylko kolejne nietrafione diagnozy i wymiany trwały aż do teraz. Najgorsze jest to, że wtopa producenta jest ewidentna, bo ja przecież tch tłokó nie podziurawiłem, a goście po prostu stwierdzają, że przecież nikt mi nie gwarantował, że auto będzie jeździć po upływie gwarancji.

looker - Sro 12 Gru, 12 19:14

Czyli powinieneś się cieszyć, że nie wybuchło dzień po gwarancji ?! :evil:
andrzej111 - Sro 12 Gru, 12 21:17

Salt, możesz zdradzić za ile można wyrwać nowy silnik?
Nie odpuszczaj i uderzaj do Turbo Kamery :!:

piramida - Sro 12 Gru, 12 23:07

Salt napisał/a:
No u mnie raczej tego bezpłatnie nie zrobią... 6,2k PLN ode mnie za całość roboty (przy połowie kosztu części poniesionej przez Skodę - total remontu 9,2 k PLN). Załamałem się... Raczej wymienię silnik.


olej całe obsrane ASO, kup silnik2.0TSI na allegro bo jest tego masa i ciesz się jazdą

P.S. szkoda że silnik nie zesrał sie zaraz przed końcem gwarancji...

Salt - Sro 02 Sty, 13 10:10

Aktualizacja tematu. Zdobyłem silnik w Niemczech bo w PL jak na złość akurat teraz nikt nie miał. Nówka wyjęta z samochodu testowego. Zapłaciłem za silnik z turbo i alternatorem, okazało się że w gratisie przyjechał również ze sprzęgłem:-) Taki mały gift na otarcie moich łez. Wygląda na to, że nie do końca koleś wiedział co sprzedają. Mam nadzieję, że zagada bez problemu. Właśnie odbywa się transplantacja. AMSOIL nabyty, Aligator umówiony:-) Może znów poczuję radość z jazdy swoim autem:-)

P.S. Silnik 1.8 TSI jest dość trudny do zdobycia, zainteresowanych zakupem jest zdecydowanie więcej niż handlujący poza oficjalnym kanałem dystrybucji są w stanie zorganizować...

iFi - Sro 02 Sty, 13 12:54

Duża różnica kosztowa w porównaniu z ASO?
Salt - Sro 02 Sty, 13 13:11

W sumie kompletny nowy silnik z większością osprzętu (turbo, alternator, sprzęgło) kupiłem za kwotę porównywalną z kosztem wymiany samych tłoków wyliczoną przez ASO...
iFi - Sro 02 Sty, 13 13:13

heh... no to super... powodzenia w walce i mimo wszystko zadowolenia z samochodu po naprawie!
Salt - Sro 02 Sty, 13 13:35

dzięki!:-) tak czy inaczej popłynąłem na naprawdę grubą kasę...
4tech - Sro 02 Sty, 13 14:07

Salt, jak to mówią, nowym rokiem - nowym krokiem :bigok
Sebastian_M26 - Sro 02 Sty, 13 15:09

Tak z ciekawości, zobacz co było faktycznie przyczyną.
Salt - Sro 02 Sty, 13 15:29

Przyczyną było podobno przegrzanie tłoków. Jako że nie rozbijam się po niemieckich autostradach zamykając zegary wnioskuję zatem, że silnik zabiły tak naprawdę przeglądy i wymiany oleju zalecane przez producenta co 30k...
Dlatego teraz z dala od śmieciowego castrola, przeglądy co 15k i zoptymalizowany program od Aligatora:-)
A porównując odgłos nowego silnika ze starym stwierdzam, że tamten po 160k przebiegu pracował jak lekko wylatany diesel.

Ceed1 - Sro 02 Sty, 13 17:16

To ile dokładnie kosztował ten silnik z transportem, ile montaż i ile program ( na ile kucy i jaki moment )?
soszek81 - Sro 02 Sty, 13 17:36

Ceed1 - całość naprawy ASO 9,5k (wycena).
Dobra wola - 50% za części - 6,5k (wycena).
Więc wymiana tłoków w ASO - 3,5k.
Transport - kilka stówek.
Swap - nie mam pojęcia
Program - 1,2-1,5k?
Te silniki robi się na pod 230KM, ile Nm to musiałbym poszukać.

Sumując wyjdzie podobnie jak zrobienie w ASO, ale ma już program, silnik ze znikomym przebiegiem, a poprzedni przecież sprzeda/zostawi na części więc i tak jest duuuużo do przodu.
Pomijając fakt że całość zabawy to wymuszona a nie celowa robota.

Miłej jazdy na nowym serduchu :)

Sebastian_M26 - Sro 02 Sty, 13 17:50

Czy poprzedni silnik miał zmieniany program?
Salt - Sro 02 Sty, 13 19:45

Nie, poprzednio była czysta fabryka bez jakichkolwiek ingerencji. Jedynie akcja serwisowa na pokrywę napinacza łańcucha z zaworem. Ale teraz ten nowy podkręcę zachowawczo:-)

A silnik (nowy z turbiną, aletrnatorem i sprzęgłem) kupiłem za 2500 EUR.

Pepcio - Czw 03 Sty, 13 07:27

rezon napisał/a:
Nie ciskaj się bo nie masz o co. Będę lał olej taki, jaki będę uważał za stosowne. Przejechałem trochę więcej km i z różnymi silnikami, olejami, itd. i nigdy żaden motor z powodu oleju u mnie nie kulał. Nigdy też na podstawie samej nazwy nie oceniałem oleju. Na tak wychwalanym przez ciebie Motulu 504/507 też przejeździłem 100kkm, zmieniłem na ostatnie 60kkm na Mobila 5W-30 i jakoś specjalnych różnic między nimi nie widzę - ani latem, ani zimą. Jest znacznie łatwiej dostępny i można go lać też do benzynowych - w przeciwieństwie do Motula, co w związku z kolejnym samochodem było główną przyczyną zmiany. Po 155kkm TDI dalej jeździ, turbina dmucha, nie zapycha się EGR i w ogóle nic się nie dzieje. Silnik jest czysty w środku. "A mój wujaszek..." takie bajki to dzieciom na dobranoc. Na awarię silnika ma tak wiele rzeczy wpływ, że olej to jest tylko jedną z nich i nie najważniejszą. To tak jakby ktoś napisał, że 2.0TDI to padały z powodu zalewania słabym olejem - a nie przypadkiem wadliwej konstrukcji zabieraka pompy oleju czy wad konstrukcyjnych głowic. 1.8TSI też miały długo problemy z napinaczem łańcucha i mogłeś lać "święty olej" i nic by to nie pomogło. Jak chcesz jeszcze lepiej się czuć to możesz kupić sobie http://www.millersoils.pl...NGLIFE-5W30.pdf i pisać, że każdemu padnie silnik jak nie będzie jeździł na jedynym słusznym oleju. Jak przejedziesz jeszcze 1Mkm to pogadamy jak równy z równym.


Oboje się trochę ,,ciskacie'' , ale wiadomo, dyskusja :)
Co do oleju liznąłem tematu z racji po pierwsze wykształcenia i do niedawna pracy zawodowej, ale też z perspektywy użytkownika wielu ,,wozideł'' i moje zdanie jest takie:
- Po pierwsze w buty można sobie wsadzić wyśrubowane normy wymiany oleju co 30 tys km. To czysto marketingowa wydumka i nie pomoże tu nawet stosowanie oleju long life itp itd. Olej wymieniam co 15 tys lub raz w roku i to uważam za dobry zwyczaj, chyba, że ktoś zrobił w ciągu roku 5 tys to można pojeździć ze dwa lata. Żadna marka nie wyszła jeszcze dobrze jeśli chodzi o żywotność silnika na wymianie oleju co 30 tys lub więcej (nie piszę tu o samochodach ciężarowych bo to zupełnie inna bajka). Wystarczy przytoczyć tu legendarne już opisy ,,korby bokiem'' w silnikach DCi Renault.
- Po drugie oleje różnią się między sobą i to często drastycznie. Patrzenie ślepo na normy na etykiecie to robienie krzywdy samemu sobie, różnie dobrze jak Amsoila można by lać marketowe badziewie byle by norma na nim była ...? Zawsze miałem zaufanie do Mobila, lecz życie skorygowało moje poglądy w związku z wieloma przypadkami podrabiania tego oleju. Mam w piwnicy z 40 litrów okazyjnie kupionego Castrola 5w/30 Magnatec Profesional, przekonałem się, że to niezłe ,,ścierwo'' na przykładzie poprzedniego samochodu Fiat Croma 1,9 MJTD kiedy to silnik na zimno pracował głośno, a na ciepło postukiwały popychacze zaworów oraz na przykładzie samochodu żonki Twingo II 1.5 DCi który wciąga tego Castrola z 1,5 litra pomiędzy wymianami co 10-15 tys km, a samochód ma 30 tys przejechane od nowości.
Zalałem Cromę Amsoilem i problemy się skończyły, tak też zamierzam zrobić w przypadku Octavi, olej z zapasów sprzedam bo to na prawdę bardzo newralgiczny punkt całej układanki.

Salt - Czw 03 Sty, 13 09:45

Ja też mam podejrzenie graniczące z pewnością, że mój silnik zabiły tak naprawdę te marketingowe bulszity o przeglądach i wymianach oleju co 30k. Tak więc nie oszczędzajcie koledzy na tym bo nie warto.
nico461 - Wto 22 Paź, 13 19:05

witam moja historia jest podobna 127tys.przebiegu awaria napinacza, pompy wodnej i reszta taka sama jak u Salta czeka mnie wymiana silnika co za szmelc
v0n - Czw 31 Paź, 13 03:33

Dodam do tematu. Opowieść przydługa, ale może warto - bardziej jako przestroga, niż ze względu na wartości literackie.

1.8TSI CDAA, rocznik 2010 maj. Mój od nowości. Anglik.

Od około ~50,000km miałem zdiagnozowane "branie oleju". Na mój koszt test wagowy w ASO, wychodzi na poziomie 0.24l/1000km. Producent twierdzi w instrukcji serwisowej, że norma spalania oleju to 1l na 1000km, ASO nie interweniuje aż do przekroczenia 0.5L/1000km. Oddano mi kluczyki, "jeżdzić dalej, dolewać olej".

Przy ~70,000km, silnik łykał wedle moich obliczeń ponad 0.5L/1000km przy jeździe po mieście. ASO robi testy na autostradzie i bocznych drogach, test wagowy na mój koszt wychodzi 0.38l/1000km. Oddano mi kluczyki, "jeździć dalej, dolewać olej".

Przy ~100,000km w ciągu poprzednich 30,000km pomiędzy przeglądami religijnie dolewam w sumie 4 baniaki po 5 litrów oleju i jednego szczeniaczka dwa dni przed przeglądem. Do silnika, który ma 4.5l pojemności "long life" w misce. Zlecam test wagowy na własny koszt, ale tym razem stawiam się, że przeprowadzę go sam. Tak jak ja jeżdżę. Serwisowy jest niezadowolony, mówi do mnie "Panie v0n, mówiłem panu niejednokrotnie, że te silniki biorą olej i ten typ tak ma. Dlaczego Pan tego nie chce zaakceptować?". Zdejmuję okulary, patrzę na niego przez pół minuty wzrokiem Clinta Eastwooda, potem szepczę z modulacją Bogusia Lindy "Za swoje robię ja, ile chcę. Poprosiłem 'zrób test', i tak się stanie, prawda?"

Serwisowy jest nieszczęśliwy, niechętnie pobiera opłatę za test i każe technikowi zapieczętować wlew, bagnet i wylew oleju. Robię 1000km w cztery dni, pół na pół miasto i autostrada wracam ze świecącą lampką. Test wagowy mówi 0.56l/1000km. Oboje wiemy, że to optymistyczna nieprawda. Pomiędzy min i max na bagnecie jest prawie 1l oleju, jeśli lampka świeci no to wiemy, że norma jest dawno przekroczona. Tym razem muszą zareagować. Serwisowy oddaje kluczyki i kawałek papieru. "Co to?" pytam. "Rachunek". Za co? "Musieliśmy dolać oleju". Czuję nagły brak tlenu, muszę wyjść na powietrze. Wsuwam mu banknot do klapy marynarki, odwracam się i wychodzę. "Ale Panie v0n, będzie reszta, będą drobne!" woła za mną. "Zatrzymaj" proszę "Najwyrażniej potrzebujecie ich bardziej niż ja. Zjedz coś nie spod siebie na mój koszt."

ASO dzwoni do Skody. Skoda wysyła im fax z instrukcją i listą części do wymiany. Serwis dzwoni do mnie po trzech dniach. 2600 funtów naprawa. Jaką metodą pan płaci? "Ja?" dziwię się. "Tak, samochód jest kilka tysięcy po gwarancji". Momencik, ale po pierwsze - problem pojawił się w trakcie gwarancji, robimy tylko kontynuację testów. Po drugie, mamy tzw. przedłużoną gwarację na kolejne dwa lata, więc w czym problem? Po trzecie - auto było pod waszą opieką, serwisowane u was, regularnie, u was były robione testy, wy macie wszystkie detale, to wy zdecydowaliście za każdym razem, że mam odjechać i mordować silnik dalej. Mojej winy tu nie ma, moich pieniążków tu nie ma, technicznie, jeśli jest problem, to w zasadzie jeszcze powinniści mi zwrócić za wszystkie testy. Serwisant wzdycha, mówi, że dowie się i zadzwoni zaraz.

"Zaraz" trwa siedem dni. Ale efekt jest piorunujący. Naprawa nie może zostać wykonana na podstawie oryginalnej gwarancji, bo w okresie gwaracyjnym spalanie mieściło się w normach podanych przez producenta. Naprawa nie może zostać wykonana w ramach przedłużonej gwarancji, ponieważ problem zaczął się/istniał zanim weszła ona w życie. "Jaką metodą Pan płaci?" Czuję jak robi mi się ciepło od adrenaliny pompowanej do krwi. Pole widzenia zawęża mi się do wizji tunelowej. W ciągu kolejnych kilku minut streszczam mojemu rozmówcy podstawy prawa konsumenta w Unii Europejskiej, definiuję "obowiązek opieki" i terminy "gwaracja" z naciskiem na opis słowa "przedłużona". Obszernie opisuję w jaki sposób zakończył się wątek Azji Tuchajbejowicza w beletrystyce środkowo-europejskiej i kopiując koloryt słownictwa Samuela L. Jacksona w Pulp Fiction dociekam o potencjalne podobieństwo mojej osoby do bohaterów popularnych seriali Disneya. Wszystko w tempie husarii pędzącej do boju i poziomie odsłuchowym trzech tenorów wchodzących w finałowe crescendo Nessun Dormy. Na koniec proszę aby kolejny kontakt był przeprowadzony z poziomu co najmniej dyrektoriatu sieci albo działu prawniczego z powodów personalnych "bo już Cię z pochodzenia nieprawego człowieku dłużej nie zniosę". Wirualnie ciskam ikoną słuchawki w telefonie komórkowym stanowczo na wyimaginowane widełki. Kilka razy.

Nazajutrz dzwoni dyrektor serwisowy na region. Przeprasza, prosi o wyrozumienie, tłumaczy decyzje kadrowe niezależną od jego stanowiska polityką wynagrodzeniową grupy, obiecuje, że odobiście zajmnie się sprawą. W międzyczasie, dadaje, jeśli potrzebuję oleju, to oczywiście za darmo, w każdej chwili, będą mieli 1l w recepcji przygotowany. Dziękuję za gest, ale podkreślam, że ASO jest 50km ode mnie, wyprawa tam i nazad kosztuje mnie więcej niż ten litr oleju kupowany teraz przeze mnie hurtowo w ilościach industrialnych. Cztery dni dalej dzwoni z informacją, że Skoda jest skłonna pokryć 30% kosztów wymiany. Odpowiadam, że nie ma takiej możliwości z mojej strony. Mówi, że pociągnie za sznurki powyżej swojego stanowiska i zadzwoni za tydzień.

Następna oferta to 50% kosztów, ASO dodaje upust w kosztach naprawy. Uprzejmie odpowiadam, że nie przyjmuję takiego scenariusza do realizacji. Dwa dni potem proponuje mi "maksymalny" 8% upust na nową Octavie III, i wyjątkowo wysoką, jak to nazywa, sumą w zamian za moje L&K. Tłumaczę grzecznie, że auto mam spłacone, nie bardzo interesuje mnie wywalenie kasy i wymiana mojego modelu na taksówkę z belką na tyle i cennikiem na poziomie Audi. Posiadam stosunkowo młody, nieco ponad trzy letni samochód, który był najwyższym modelem w serii, w dodatku z wciąż obowiązującą dwu letnią gwaracją. Mruczy ale przyjmuje do wiadomości. Parę dni potem dzwoni z ofertą 50% od Skody, darmowa robocizna, 50% upustu na części. Odpowiadam, stanowczo nie.

Mijają kolejne dwa tygodnie. Auto już blisko kolejnego serwisu. 120,000km. Teraz pali olej jak frytkarka. Ponad litr na 1000. Przechodzę z fabrycznego Castrolu na Mobil1 w tej samej normie, w zasadzie po przeczytaniu tego tematu. Już mam chwytać za telefon i lecieć po uszach. Dzwoni dyrektor. Kombinacja alpejska. 50% kosztów od Skody, 20% od nich, 20% od ASO które sprzedało mi auto. 10% ode mnie, refundacja przedłużonej gwaracji (inna grupa ASO) ale dostanę 2 letnią gwarancje przedłużoną od nich i Skoda gwarantuje silnik na 2 lata niezależnie od ASO. Robię szybkie przeliczenie i akceptuję ale tylko z dodatkiem - chcę aby sprawdzili wszystkie noty serwisowe, wszystkie biuletyny, wszystkie akcje, jeśli jest cokolwiek, co przy moim numerze seryjnym, w tej generacji silnika budzi wątpliwości, ma być wymienione jak silnik będzie na wierzchu i podpisane osobiście przez niego na fakturze. Napinacze, pompy, łańcuchy, cokolwiek było ulepszane od czasu mojego zakupu. Wiem, po czytaniu tego forum, że część z was miała wymieniane elementy, u mnie nic nie było robione, nic w rozrządzie, nic z racji biuletynu 15D7, nic w ramach żadnej akcji. Dyrektor wdycha z radością i mówi, że "wdroży". Trochę to może potrwać, dodaje.

"Trwa". Pięć tygodni. 6 dni temu telefon, "zamówiliśmy części". Będą szły do 10 dni. Dyrektor idzie na urlop, będzie w poniedziałek 4tego i zajmie się wszystkim. W końcu, myślę. Silnik będzie jak dawniej. Będę mógł pojechać w trasy interkontynentalne i nie bać się, że coś się rozwali.

Wczoraj dolałem oleju, w drodze do pracy, na autostradzie, na "szybkim pasie", pod górkę auto wpada w torsje. Kontrolka z silnikiem, kontrolka EPC, spadek mocy. Cudem unikam prasowych nagłówków przekraczając cztery pasy pomiędzy TIRami jak zestrzelony Messerschmidt. Kuśtykam bocznymi drogami 50km/h do roboty. Wieczorem odpalam aby wrócić, wszystko wydaje się w normie. Kontrolki się nie palą, poziom oleju w normie, obroty są, moc jest. W drodze powrotnej kolejna górka, kolejne torsje, lampki, spadek mocy. Czołgam się poboczem do domu, na podjazd, podpinam VCDS.

3 Faults Found:
000772 - Cylinder 4
P0304 - 000 - Misfire Detected - Intermittent
Freeze Frame:
Fault Status: 00100000
Fault Priority: 0
Fault Frequency: 2
Reset counter: 255
Mileage: 128409 km
Time Indication: 0
Date: 2040.14.15
Time: 21:02:01

Freeze Frame:
RPM: 2850 /min
Load: 99.2 %
Speed: 106.0 km/h
Temperature: 95.0∞C
Temperature: 13.0∞C
Absolute Pres.: 1010.0 mbar
Voltage: 13.970 V

000770 - Cylinder 2
P0302 - 000 - Misfire Detected - Intermittent
Freeze Frame:
Fault Status: 00100000
Fault Priority: 0
Fault Frequency: 1
Reset counter: 255
Mileage: 128314 km
Time Indication: 0
Date: 2040.14.15
Time: 10:22:57

Freeze Frame:
RPM: 2328 /min
Load: 52.1 %
Speed: 53.0 km/h
Temperature: 95.0∞C
Temperature: 18.0∞C
Absolute Pres.: 1000.0 mbar
Voltage: 13.970 V

004874 - Cylinder Disabling
P130A - 000 - - Intermittent
Freeze Frame:
Fault Status: 00100000
Fault Priority: 0
Fault Frequency: 1
Reset counter: 255
Mileage: 128409 km
Time Indication: 0
Date: 2040.14.15
Time: 21:02:04

Freeze Frame:
RPM: 2883 /min
Load: 29.8 %
Speed: 107.0 km/h
Temperature: 95.0∞C
Temperature: 13.0∞C
Absolute Pres.: 1000.0 mbar
Voltage: 13.843 V

Nie doczekaliśmy. Albo łańcuch zaczyna skakać albo pierścienie przestały istnieć?
128,000km. Fabrycznie uszkoszone przednie łożysko w pierwszym tygodniu. Zmieniany fabryczny szyberdach i odpływy (basen wody w bagażniku). Dwie skrzynie biegów w ciągu pierwszych 50,000km, dwie wymiany zestawów sprzęgieł w drugiej skrzyni w ciągu następnych 50,000km. Silnik do wymiany. Niemiecka technologia. Czeski film.

ketivv - Czw 31 Paź, 13 06:27

v0n napisał/a:
Niemiecka technologia. Czeski film.


coś w tym stwierdzeniu jest, dobrze oddaje przesadną wiarę w rzekomo niezawodną VW-nowską technikę

2.0-16v Michał - Czw 31 Paź, 13 07:05

v0n, ty masz chłopie cierpliwość. Ja to bym pozabijal :twisted:
Maicroft - Czw 31 Paź, 13 07:36

v0n napisał/a:
Dwie skrzynie biegów w ciągu pierwszych 50,000km, dwie wymiany zestawów sprzęgieł w drugiej skrzyni w ciągu następnych 50,000km


DSG7 ??

mirek_p11 - Czw 31 Paź, 13 08:38

Maicroft, w 1.8 TSI jest DSG 7
mattyah4x4 - Czw 31 Paź, 13 08:38

v0n napisał/a:
Dodam do tematu. Opowieść przydługa, ale może warto - bardziej jako przestroga, niż ze względu na wartości literackie.
.


podziwiam warsztat literacki, współczuję egzemplarza auta :roll:
a tak btw - po angielsku też tak sprawnie werbalizujesz ? :szeroki_usmiech

szkoda - Czw 31 Paź, 13 08:56

v0n napisał/a:
Niemiecka technologia. Czeski film.

to samo mam u kumpla w passacie 1,8, świeżo zakupiony problem...
więc to raczej ta technologia ;)
ciekawe, że chyba 2,0 tak się nie sypia a silnik de facto ten sam :roll:

mirek_p11 - Czw 31 Paź, 13 09:05

szkoda napisał/a:
ciekawe, że chyba 2,0 tak się nie sypia a silnik de facto ten sam


W silniku CDAA zostało obniżone ciśnienie oleju o 50% w porównaniu do BZB, co powoduje mniejszy przepływ, większą temperaturę i jeszcze większe wymagania co do oleju. W związku z tym mogą pojawiać się problemy z hydraulicznym napinaczem łańcucha (o panewkach, wałkach nie wspominając.

Pepcio - Czw 31 Paź, 13 09:07

szkoda napisał/a:
v0n napisał/a:
Niemiecka technologia. Czeski film.

to samo mam u kumpla w passacie 1,8, świeżo zakupiony problem...
więc to raczej ta technologia ;)
ciekawe, że chyba 2,0 tak się nie sypia a silnik de facto ten sam :roll:


Aż przykro to wszystko czytać. Zdaje się, że nie ma już w dzisiejszych czasach firm którym można zaufać. Sam mam 1.2 TSi po wymianie rozrządu przy 9 tys km, strach myśleć co może się dziać przez następne parę lat.
Tylko co teraz kupić by nie wtopić ? Koreańca jakiegoś ?

looker - Pią 01 Lis, 13 03:26

Polecam AGR-a :diabelski_usmiech
4tech - Pią 01 Lis, 13 08:40

looker napisał/a:
Polecam AGR-a :diabelski_usmiech

Albo AHF'a, który spali wszystko łącznie z gęstą fryturą :twisted: a w misce olejowej może być cokolwiek, co przybliżone jest olejowi :szeroki_usmiech (oczywiście to z przymrużeniem oka)
Oczywiście polecam dobry olej, ale myślę, że w tych czasach również i to pojęcie straciło swoje znaczenie...

Ja naprawdę mocno się zastanawiam - jakie inne nowsze auto kupić :roll:

v0n, naprawdę szacun za cierpliwość :bigok

kabanos - Pią 01 Lis, 13 08:51

looker napisał/a:
Polecam AGR-a :diabelski_usmiech


ASV też daje radę :P

v0n, ile czasu straciłeś i nerwów zjadłeś, to raczej niepoliczalne.

Mihau - Pią 01 Lis, 13 10:35

v0n, szacun za cierpliwość. :ok
andrzej111 - Pią 01 Lis, 13 10:37

Idźcie się zachwycać swoimi traktorami gdzie indziej.

Po weryfikacji ETKI wynika, że wystarczy wymienić dwa napinacze, łańcuch się nie zmienił.
06H109467AE
06K109467K

Łańcuchy pozostały bez zmian
06H109158N
06H109158M

Co prawda dotyczy to VW ale
There is no reason to pull the engine for this, that's ridiculous, it's a same day job that takes a few hours. And as I said before, replace the lower timing cover whenever it's removed.


Ktoś potwierdzi, że nie trzeba wyjmować silnika?
http://www.golfmk6.com/fo...?t=43654&page=4

I garść linków
http://www.drive2.ru/cars...07146/#comments
http://autobild.by/index.php?id=3607
http://www.golfmk6.com/fo...ad.php?p=880655
http://www.gti-club.ru/fo...?t=22531&page=6
http://www.golfmk6.com/fo...198#post1096198

rezon - Pią 01 Lis, 13 10:40

AGR, AHF, itd.... se ne vrati. 1,8 może się wysypać, CR TDI - też - ostatnio znajomy musiał wymienić wtryski po gwarancji - jedyne 10kzł + robocizna. Koreańce i japończyki też nie są idealne - widziałem niedawno ix35 z korbowodem w boku bloku silnika, tarcza sprzęgła w Outlanderach dieslach oraz SUbaru dieslach to obiekt szczególnej troski. Tak dla porównania tarcza sprzęgła do Outka z japońskim dieslem to tylko 11kzł - prawdziwa okazja ;) .
andrzej111 - Pią 01 Lis, 13 10:45

A teraz patrzcie to
http://www.hstuning.com/p...roducts_id=3619
Mechanior klepał coś, że obudowa jednorazówka i chyba miał racje
Zestaw naprawczy :bigok
Mam nadzieję, że zdążę przed demolka silnika...

Tippo - Pią 01 Lis, 13 11:30

Cytat:
Idźcie się zachwycać swoimi traktorami gdzie indziej.



Po weryfikacji ETKI wynika, że wystarczy wymienić dwa napinacze, łańcuch się nie zmienił.

06H109467AE

06K109467K



Łańcuchy pozostały bez zmian

06H109158N

06H109158M


To w koncu jest jakies CDAA z dobrym rozrzadem, czy moje z 02.2012 tez jest do d... ??
Dam ci vin to sprawdzisz??

dominik9420 - Pią 01 Lis, 13 11:47

Tippo napisał/a:
Cytat:
Idźcie się zachwycać swoimi traktorami gdzie indziej.



Po weryfikacji ETKI wynika, że wystarczy wymienić dwa napinacze, łańcuch się nie zmienił.

06H109467AE

06K109467K



Łańcuchy pozostały bez zmian

06H109158N

06H109158M


To w koncu jest jakies CDAA z dobrym rozrzadem, czy moje z 02.2012 tez jest do d... ??
Dam ci vin to sprawdzisz??

Po 2012 miały już poprawione napinacze, jak dobrze pamiętam problem tyczy się aut ok 2010r

andrzej111 - Pią 01 Lis, 13 14:56

Tippo, chyba jeden masz ten chujowy
06K109467K wjechał od 05.03.2012 << ten jest sprawcą zamieszania
06H109467AE jest od 25.04.2011

Trzeba jeszcze namierzyć pokrywę rozrządu bo chyba jest jednorazówka

Tippo - Pią 01 Lis, 13 19:42

andrzej111 napisał/a:
Tippo, chyba jeden masz ten chujowy

06K109467K wjechał od 05.03.2012 << ten jest sprawcą zamieszania

06H109467AE jest od 25.04.2011


Dzieki za info, problem w tym, ze auto ma 15tys przejechane, a gawrancja konczy sie 02.2014...
Auto jak narazie problemow brak, czy problem z napinaczem objawia sie jakos akustycznie, zanim zdechnie calkiem??

Maicroft - Pią 01 Lis, 13 20:57

mirek_p11 napisał/a:
Maicroft, w 1.8 TSI jest DSG 7


Upewniam sie czy to nie manual, bo jaki automat wiem;)

Tippo - Pią 01 Lis, 13 21:01

http://www.briskoda.net/f...ngine-failures/
mirek_p11 - Pią 01 Lis, 13 21:35

Tippo napisał/a:
czy problem z napinaczem objawia sie jakos akustycznie, zanim zdechnie calkiem



Najczęściej objawem tego, że coś niedobrego dzieje się z łańcuchowym napędem rozrządu, jest pojawienie się charakterystycznego hałasu z jego okolic (szum, szorowanie, a nawet cykliczne stuki). O problemach z napędem rozrządu może świadczyć również pogorszona kultura pracy silnika, mniejsza moc i świecąca się kontrolka „check engine”. W ostatnim przypadku po podpięciu kompa prawdopodobnie będzie wywalał błąd - ustawienie wałków rozrządu wykraczające poza dopuszczalne kąty.

Tippo - Sob 02 Lis, 13 09:04

mirek_p11 napisał/a:
Najczęściej objawem tego, że coś niedobrego dzieje się z łańcuchowym napędem rozrządu, jest pojawienie się charakterystycznego hałasu z jego okolic (szum, szorowanie, a nawet cykliczne stuki). O problemach z napędem rozrządu może świadczyć również pogorszona kultura pracy silnika, mniejsza moc i świecąca się kontrolka „check engine”. W ostatnim przypadku po podpięciu kompa prawdopodobnie będzie wywalał błąd - ustawienie wałków rozrządu wykraczające poza dopuszczalne kąty.


Dzieki, ty cos robiles z lancuchem chyba?? Profilaktycznie, czy cos bylo slychac?? Przy jakim przebiegu i jaki rocznik auta??
Ps. Mam ten komfort, ze przy pierwszych objawach auto moge zostawic i robic rozrzad, wiec bede czekal.
ps2. Jednak pasek jest lepszy: nie meczy oleju dodatkowo, nie komplikuje budowy, a jedyna wada to tylko, ze trzeba go wymieniac. Z reszta, pasek zawsze nieco sprezynuje wzdluznie i tlumi naprezenia i szarpniecia, lancuch juz nie bardzo :P
ps. Jedze jeszcze t5 2.0tdi CR, w ksiazce pisze, ze pierwsza wymiana paska, przy 180tys km. Jakby w CDAA byl pasek, pewno tez by tak bylo lub ciut mniej. Dla mnie byloby to super przy moich przebiegach, bez problemow 7 lat, bo tyle tez gumowy pasek wytrzymuje, o ile nie dobijemy do przebiegu wczesniej.

mirek_p11 - Sob 02 Lis, 13 10:12

Tippo napisał/a:
Dzieki, ty cos robiles z lancuchem chyba?? Profilaktycznie, czy cos bylo slychac?? Przy jakim przebiegu i jaki rocznik auta??
Ps. Mam ten komfort, ze przy pierwszych objawach auto moge zostawic i robic rozrzad, wiec bede czekal.
ps2. Jednak pasek jest lepszy: nie meczy oleju dodatkowo, nie komplikuje budowy, a jedyna wada to tylko, ze trzeba go wymieniac. Z reszta, pasek zawsze nieco sprezynuje wzdluznie i tlumi naprezenia i szarpniecia, lancuch juz nie bardzo :P
ps. Jedze jeszcze t5 2.0tdi CR, w ksiazce pisze, ze pierwsza wymiana paska, przy 180tys km. Jakby w CDAA byl pasek, pewno tez by tak bylo lub ciut mniej. Dla mnie byloby to super przy moich przebiegach, bez problemow 7 lat, bo tyle tez gumowy pasek wytrzymuje, o ile nie dobijemy do przebiegu wczesniej.


Auto z 2010 roku ( miesiąc produkcji kwiecień ) i miałem wymieniony napinacz przy przebiegu 30000 km. Obecnie 91000 km i nic się nie dzieje. Oczywiście będziesz słyszał jak coś się będzie działo.

andrzej111 - Sob 02 Lis, 13 10:22

Dodam tylko, że mechanik z ASO z którego poznałem mówi, że niema się czym przejmować gdy czasami rano słychać delikatne metaliczne cykanie - jest to normalny objaw gdy olej spłynie z łańcucha. Niestety jak dźwięk zrobi się głośny to szorujemy na wymianę rozrząd.

Doktor twierdzi też, że 1.8 TSI to jednorazówka i planowanie głowicy jest niemożliwe w tym silniku. Poza rozrządem przyglądać się pompie wody i dwumasie.\


Tippo, auto na gwarancji więc olej temat, jak się będzie kończyć zgłoś w ASO, że rano stuka. Jak wymienią to fajnie jak nie to będziesz miał kwit, że zgłaszałeś.

czto - Nie 03 Lis, 13 00:06

andrzej111 napisał/a:
Dodam tylko, że mechanik z ASO z którego poznałem mówi, że niema się czym przejmować gdy czasami rano słychać delikatne metaliczne cykanie - jest to normalny objaw gdy olej spłynie z łańcucha. Niestety jak dźwięk zrobi się głośny to szorujemy na wymianę rozrząd.


To jest znachor a nie mechanik. Jak usłyszysz metaliczny klekot, to już początek sporych problemów!

rezon - Nie 03 Lis, 13 08:41

czto napisał/a:
To jest znachor a nie mechanik. Jak usłyszysz metaliczny klekot, to już początek sporych problemów!
a jak inaczej zdiagnozować początek problemów? Prześwietlić czy rozbierać silnik? :roll: Jedyne co można dorzucić do osłuchu to wykorzystanie stetoskopu aby umiejscowić szum czy dobiega od łańcucha czy też z innego źródła.
czto - Nie 03 Lis, 13 09:36

Nie wiem. To nie ja mam się znać na rozrządach. Od tego jest ASO, któremu się płaci nie małe pieniądze za UTRZYMANIE POJAZDU W DOBREJ KONDYCJI TECHNICZNEJ I PEŁNEJ SPRAWNOŚCI. A producent pojazdu jest od tego, że jak coś spierdoli, to szybciutko powinien to wymienić za friko i całując klienta po rączkach z przeprosinami.
Ja usłyszałem tylko raz metaliczny dźwięk podczas porannego rozruchu i to oznaczało wymianę kompletnego rozrządu.

piramida - Nie 03 Lis, 13 13:15

czto napisał/a:
Nie wiem. To nie ja mam się znać na rozrządach. Od tego jest ASO, któremu się płaci nie małe pieniądze za UTRZYMANIE POJAZDU W DOBREJ KONDYCJI TECHNICZNEJ I PEŁNEJ SPRAWNOŚCI. A producent pojazdu jest od tego, że jak coś spierdoli, to szybciutko powinien to wymienić za friko i całując klienta po rączkach z przeprosinami.
Ja usłyszałem tylko raz metaliczny dźwięk podczas porannego rozruchu i to oznaczało wymianę kompletnego rozrządu.


takie cuda to tylko w erze :lol:

czto - Nie 03 Lis, 13 13:45

No właśnie, coś co powinno być naturalne i oczywiste my traktujemy jako cuda. Nic tylko wsiąść w rakietę i spie... na marsa :D
andrzej111 - Nie 03 Lis, 13 14:41

czto, powinno a nie jest i dobrze o tym wiesz. Dźwięk o którym mówię nie jest jak 1.4 TSI gdzie wariator świruje, delikatne cykanie a nie traktor :D
rezon - Nie 03 Lis, 13 15:16

czto napisał/a:
To nie ja mam się znać na rozrządach.
to jak się nie znasz to może nie pisz
czto napisał/a:
To jest znachor a nie mechanik. Jak usłyszysz metaliczny klekot, to już początek sporych problemów!
Ten "znachor" wie na temat rozrządów znacznie więcej od Ciebie.
czto - Nie 03 Lis, 13 19:49

rezon czytaj między wierszami!
andrzej111 - Sro 06 Lis, 13 23:40

Czy ktoś dobrze ogarniający temat może napisać jakie konkretnie części są potrzebne do wymiany napinacza?

http://www.golfmk6.com/fo...?t=55992&page=2
Tutaj znalazłem rozpiskę
Napinacz 06K109467K x1
Śruba napinacza N10554005 x2
Pokrywa rozrządu 06H109210Q x1
Śruby pokrywy rozrządu N91096702 x15
Sylikon do pokrywy D174003A2

Pytanie co to jest SCREW crank center bolt WHT001760 ?
W ETCE tego nie znalazłem, ktoś mądry podpowie?


Czy trzeba wymienić więcej niż napinacz żeby mieć święty spokój?

Przy okazji ceny w ASO za taki zestaw to 660zł, Getem 560. Przy całym rozrządzie robi się znacząca kwota...

navigator - Czw 07 Lis, 13 13:59

andrzej111 napisał/a:
Pytanie co to jest SCREW crank center bolt WHT001760 ?


...śruba_tłumika_drgań

andrzej111 - Czw 07 Lis, 13 16:46

Mały update, pokrywa jest do zdjęcia
http://volkswagen.worksho...dex.php?id=4237

mirek_p11 - Czw 07 Lis, 13 16:56

andrzej111, pokrywa jest do zdjęcia, ale często się gnie.
andrzej111 - Czw 07 Lis, 13 17:07

No zobaczymy, mechanior mówi, że zdejmie ale trzeba się popieścić.
Wiadomo, że wygodniej użyć siły :)

U mnie do wymiany idzie
Napinacz 06K109467K
Śruba napinacza N10554005 x2
Śruby pokrywy rozrządu N91096702 x15
śruba_tłumika_drgań WHT001760
Sylikon do pokrywy D174003A2
filtr oleju 06J115403Q
Olej
Robota
RAZEM 1200zł

Ciekawe co będzie zdejmą rozrząd...Postaram się zrobić kilka fotek.

Mirek Twoje szacunki o 2k za pełen rozrząd chyba są moooocno optymistyczne.

Panom, którym skończyła się gwarancja nie radzę czekać bo zrobi sie okrągła sumka. To tylko kwestia czasu kiedy przyjdzie pora na Wasze graty z grupy VW. Na pewno zaoszczędzicie na częściach kupując choćby w getem.pl

Kilka telefonów do kilku ASO i garść tekstów:
Proszę przyjechać mechanik posłucha za 300zł jak pracuje Pana silnik :lol:
Musimy policzyć, nie jesteśmy wstanie określić ile będzie kosztowała naprawa
A tam jest pasek?
Ma Pan gaz założony

A teraz ceny w jednym ASO 1100 robocizna, w drugim 600. w trzecim, czwartym, piątym trzeba by policzyć a najlepiej liczy się jak auto stoi w warsztacie.

mirek_p11 - Czw 07 Lis, 13 17:36

andrzej111 napisał/a:
Mirek Twoje szacunki o 2k za pełen rozrząd chyba są moooocno optymistyczne


to jest cena po sprawdzeniu części w ASO bez wałka, który występuje czasami jako całość z kołem łańcuchowym (25).

andrzej111 - Czw 07 Lis, 13 17:38

mirek_p11, tak na szybko
napinacze 350 175 x2
ślizgi 150 6x25
łańcuchy 600 300?x2
pokrywa 300
sylikon 100
śrubki gówna 150
Olej 200
filt oleju 90

[ Dodano: Czw 07 Lis, 13 17:44 ]
Dodaj graty o których pisałeś na pw i 2k pękają luzie

mirek_p11 - Czw 07 Lis, 13 17:53

andrzej111, czasami myślę czy nie lepiej od razu kupić silnik 2.0 TSI CDAB jak się coś wysra, zamiast bawić się w wymianę całego rozrządu. Jak ktoś ma jeszcze problemy z nadmiernym zużyciem oleju to za jakiś czas dochodzi do rozrządu remont silnika ( wymiana wadliwych tłoków z pierścieniami ).
andrzej111 - Czw 07 Lis, 13 18:42

mirek_p11, a ile taki silnik, na Allgero same CZZ?
mirek_p11 - Czw 07 Lis, 13 19:54

andrzej111, może być 2.0 TSI CCZ, CCZA,CCZB

arturo_freestyl zmieniał na taki silnik

CDAB to jednostka 1.8 TSI

andrzej111 - Czw 07 Lis, 13 20:51

a skrzynia podjedzie z 2.0?
1.8 bardzo mało na allegro a w 2.0 to już można wybierać

mirek_p11 - Czw 07 Lis, 13 21:03

andrzej111, jak weźmiesz 2.0 TSI CCZ to musisz tylko wymienić komputer i obejść immobiliser a tak to wszystko p&p no chyba, że będziesz chciał zrobić go na 300 KM to będzie potrzebne mocniejsze sprzęgło, skrzynia z 2.0, większe turbo, większe heble, wymiana zawiasu itd.

jak dorwiesz silnik kompletny w granicach 5000 - 7000 zł to musisz 3000 zł doliczyć ( komputer 500 zł, immobilizer 1500 zł, przekładka 1000 zł )

gemi - Nie 02 Lut, 14 20:59

Witam,

Jestem nowy na tym forum i nie mam właściwie żadnego doświadczenia jeśli chodzi o Skody. Tyle że czasami wożę dupsko Octavia 1.6 MPI z gazem kolegi :) . W związku z tym bardzo proszę Was o wyrozumiałość i radę w sprawie zakupu autka z silnikiem jak w temacie.

Jest to O2 FL z końcówki 2009. Przebieg 145000km. Krajowa, serwisowana w ASO do połowy 2013. Pytanie co się działo od połowy 2013 do poczatku 2014. Tego się nie dowiem :) . Cena ~37000zł. Samochód wydaje się byś w dobrym stanie (zawieszenie, zużycie materiałów, praca silnika itp.), o ile można cokolwiek powiedzieć po oględzinach i krótkiej jeździe testowej.

Nie chce jednak się rozpisywać nt. samego samochodu, bo to nie ten wątek. Chodzi mi głównie o silnik i ten nieszczęsny rozrząd. Naczytałem się trochę już na tym forum i chciał bym aby ktoś z doświadczeniem doradził czy warto...?

Jestem gotowy na wydatek rzędu 3000zł zaraz po zakupie na wymianę oleju, płynów, filtrów, być może tarcz i klocków, no i oczywiście na rozrząd. Padają tu jednak tak rozbieżne wersje co należy wymienić, że już zgłupiałem :) .

Oczywiście nikt nie jest wróżką co może być zrypane (zawieszenie itp.), ale to mam nadzieje powiedzą mi przy przeglądzie w ASO. Chciał bym tylko dowiedzieć się ile kasy muszę mieć przygotowane żeby później spać spokojnie. Chodzi mi tylko o rzeczy oczywiste dla tego silnika i przy tym przebiegu.

mirek_p11 - Nie 02 Lut, 14 22:00

gemi, poszło pw :bigok
andrzej111 - Nie 02 Lut, 14 22:18

gemi napisał/a:
Oczywiście nikt nie jest wróżką co może być zrypane (zawieszenie itp.), ale to mam nadzieje powiedzą mi przy przeglądzie w ASO. Chciał bym tylko dowiedzieć się ile kasy muszę mieć przygotowane żeby później spać spokojnie. Chodzi mi tylko o rzeczy oczywiste dla tego silnika i przy tym przebiegu.


Cały rozrząd (robota + graty) to 2,5-3k

Warto zwrócić uwagę na pompę wody, koło dwumasowe i podobno "magnes nastawnika wałka rozrządu". Poza dwumasem nie są to drogie rzeczy.

Jak wszystko gra i zmienisz rozrząd to nic tylko jeździć :D

BTW Przy zmianie tarcz warto wsadzić 312mm - dokładasz 200zł i masz hebel z RS / Golfa GTI

mirek_p11 - Nie 02 Lut, 14 22:29

andrzej111, jeszcze turbawka do przeglądu i trzeba zapytać o spożycie oleju
gemi - Pon 03 Lut, 14 00:49

andrzej111 napisał/a:

Cały rozrząd (robota + graty) to 2,5-3k

Jeśli po takiej wymianie będę mógł tym autkiem zrobić 60-80tyś to ok. W innym wypadku ciężko będzie to przełknąć. I najważniejsze jeśli już to wymieniać to gdzie? Szukać dobrego mechanika czy iść do ASO?

Cytat:
Warto zwrócić uwagę na pompę wody, koło dwumasowe i podobno "magnes nastawnika wałka rozrządu". Poza dwumasem nie są to drogie rzeczy.

mirek_p11 napisał/a:
andrzej111, jeszcze turbawka do przeglądu i trzeba zapytać o spożycie oleju


A kto mi te rzeczy sprawdzi przed zakupem? Na przeglądzie w ASO będą w stanie coś powiedzieć?

Cytat:
Jak wszystko gra i zmienisz rozrząd to nic tylko jeździć :D

I taki mam plan. Tylko weź tu się nie wpier... w bagno :/

Cytat:
BTW Przy zmianie tarcz warto wsadzić 312mm - dokładasz 200zł i masz hebel z RS / Golfa GTI

O tym to będę myślał jak zrobię auto na gotowe pod względem mechaniki. Nie mniej dzięki za radę. Jeśli ją kupię to w planach mam kilka rzeczy, ale o tym to może po zakupie :)

Ps. Nie dodałem najważniejszego. Moje przebiegi roczne nie przekraczają 15k. Codzienne trasy to ok. 7km do pracy i kolejne 7km z powrotem. Czasem dodatkowe "naście" km do sklepu. Mam nadzieję, że ten silnik nie potrzebuje częstych dłuższych tras. Nie po to szukam benzyny zamiast ropniaka żeby przedmuchiwać co tydzień dla zasady to autko :D . Inna sprawa, że z takim silnikiem to sama przyjemność i zapewne dla frajdy nie raz przejadę się gdzieś dalej.

andrzej111 - Pon 03 Lut, 14 10:50

gemi napisał/a:
Jeśli po takiej wymianie będę mógł tym autkiem zrobić 60-80tyś to ok. W innym wypadku ciężko będzie to przełknąć. I najważniejsze jeśli już to wymieniać to gdzie? Szukać dobrego mechanika czy iść do ASO?


Najlepiej znajdź dobre ASO, może się to wydawać nierealne ale bywają dobre serwisy. Zrobisz w ASO to będziesz miał 2 lata gwarancji, przynajmniej na papierze :D

Resztę, sprawdzisz tez w ASO tylko poszukaj ogarniętego mechanika.

A z hamulacami to tarcze pewnie masz już do wymiany, więc kupujesz większe tarcze + zaciski (100zł) + klocki pasują te same i masz 312mm

http://www.briskoda.net/f...avia-golf-leon/

markelus - Czw 20 Lut, 14 15:11

Data produkcji silnika z wklejki 18 07 2011 cdaa jaki tam napinacz włożyli ? już ten poprawiony czy nie,
jak na razie <45tys> nie ma żadnych objawów które tu opisaliście ale profilaktycznie chyba można wymienić albo chociaż sprawdzić jaki tam napinacz siedzi

Dorian - Sob 22 Lut, 14 01:03

Witam Was wszystkich,
Ja rowniez posiadam 1,8 tsi, aktualnie ok 117tys km, pond 4 letnia OIIFL.
Od przebiegu rzedu 90tys zaczal mi brac olej. Z miesiaca na miesiac wiecej i wiecej.
Dalem kumatym chlopakom do obejrzenia samochod i wiemy, ze to napewno nie zaden wyciek, bo wszystko suche. Zmienilem tez olej na Total Quartz 10W40 - testowo zeby sprawdzic czy gestszego oleju bedzie bral mniej. Niestety dalej bierze sporo.
Nie ma reguly, byly okresy, ze dolewalem co 100-200km po 0,3l, aktualnie akurat mniej.
W ogole dziwne, bo czasem jest tak, ze dolewam co 3 dni, czasem 2 tyg spokoju. Jezdze caly czas podobnie, nie mecze go, przebiegi raczej caly czas podoobne.

Pogodzilem sie juz, ze bierze i brac bedzie. Chyba nie ma na to sposobu, co? Chyba, ze zaczniemy sie bawic w jakies grube wymiany. Wole nie spieprzyc czegos co moze dziala nie idealnie, ale jezdzi w miare normalnie.

Mam tylko pytanie czy mozna cos zrobic zeby nie poglebiac problemu, albo jakos zapobiegac pogarszaniu sie sytuacji? Jakis mechanik mowil mi o jakis uszczelniaczach w plynie, ale boje sie takich wynalazkow.

Tippo - Sob 22 Lut, 14 13:41

Dorian napisał/a:
Mam tylko pytanie czy mozna cos zrobic zeby nie poglebiac problemu, albo jakos zapobiegac pogarszaniu sie sytuacji?


10w40 to mozna wlac do Polda z LPG, jak ci mechanik powiedzial, ze "gestszy" olej zmiejszy pobor to zmien mechanika :roll:

tom007 - Sob 22 Lut, 14 14:55

Dorian napisał/a:
dolewalem co 100-200km po 0,3l,
To już jest bardzo dużo, bo wychodzi około 1,5 -2 l na 1000km.
Dorian napisał/a:
Zmienilem tez olej na Total Quartz 10W40
Z takim olejem to lepiej uważaj, bo po pierwsze półsyntetyk nie nadaje się do tego silnika, po drugie przy porannych mrozach może być za gęsty i nie nabije ciśnienia w napinaczu rozrządu, a wtedy problem oleju "rozwiąże się" razem z resztą silnika.

Dorian napisał/a:
Chyba, ze zaczniemy sie bawic w jakies grube wymiany
Tu jest ograniczone pole manewru. W wielu przypadkach problemem były pierścienie. Jak był mały przebieg to można było wymienić same pierścienie i było ok. Przy większym przebiegu, odkształconych/uszkodzonych tłokach czy zużytej gładzi cylindrów niewiele da się zrobić. Ten silnik nie nadaje się do honowania/tulejowania itp. więc zostaje wymiana bloku. Czy ewentualnie wystarczy sama wymiana pierścieni to chyba można stwierdzić jedynie po zdjęciu głowicy.

Możesz zrobić pomiar kompresji z próbą olejową. Będziesz wiedział jednoznacznie gdzie jest problem - czy np nie poszły uszczelniacze zaworowe.
Turbo w porządku, nie widać , żeby uszczelnienia na turbo puściły ?

andrzej1959 - Nie 23 Lut, 14 20:37

Dorian napisał/a:
Witam Was wszystkich,
Ja rowniez posiadam 1,8 tsi, aktualnie ok 117tys km, pond 4 letnia OIIFL.
Od przebiegu rzedu 90tys zaczal mi brac olej. Z miesiaca na miesiac wiecej i wiecej.
Dalem kumatym chlopakom do obejrzenia samochod i wiemy, ze to napewno nie zaden wyciek, bo wszystko suche. Zmienilem tez olej na Total Quartz 10W40 - testowo zeby sprawdzic czy gestszego oleju bedzie bral mniej. Niestety dalej bierze sporo.
Nie ma reguly, byly okresy, ze dolewalem co 100-200km po 0,3l, aktualnie akurat mniej.
W ogole dziwne, bo czasem jest tak, ze dolewam co 3 dni, czasem 2 tyg spokoju. Jezdze caly czas podobnie, nie mecze go, przebiegi raczej caly czas podoobne.

Pogodzilem sie juz, ze bierze i brac bedzie. Chyba nie ma na to sposobu, co? Chyba, ze zaczniemy sie bawic w jakies grube wymiany. Wole nie spieprzyc czegos co moze dziala nie idealnie, ale jezdzi w miare normalnie.

Mam tylko pytanie czy mozna cos zrobic zeby nie poglebiac problemu, albo jakos zapobiegac pogarszaniu sie sytuacji? Jakis mechanik mowil mi o jakis uszczelniaczach w plynie, ale boje sie takich wynalazkow.


przeczytaj mój post, u mnie też się zaczynało od drobiazgów

Dorian - Sob 01 Mar, 14 16:09

tom007 napisał/a:
Dorian napisał/a:
dolewalem co 100-200km po 0,3l,
To już jest bardzo dużo, bo wychodzi około 1,5 -2 l na 1000km.
Dorian napisał/a:
Zmienilem tez olej na Total Quartz 10W40
Z takim olejem to lepiej uważaj, bo po pierwsze półsyntetyk nie nadaje się do tego silnika, po drugie przy porannych mrozach może być za gęsty i nie nabije ciśnienia w napinaczu rozrządu, a wtedy problem oleju "rozwiąże się" razem z resztą silnika.

Dorian napisał/a:
Chyba, ze zaczniemy sie bawic w jakies grube wymiany
Tu jest ograniczone pole manewru. W wielu przypadkach problemem były pierścienie. Jak był mały przebieg to można było wymienić same pierścienie i było ok. Przy większym przebiegu, odkształconych/uszkodzonych tłokach czy zużytej gładzi cylindrów niewiele da się zrobić. Ten silnik nie nadaje się do honowania/tulejowania itp. więc zostaje wymiana bloku. Czy ewentualnie wystarczy sama wymiana pierścieni to chyba można stwierdzić jedynie po zdjęciu głowicy.

Możesz zrobić pomiar kompresji z próbą olejową. Będziesz wiedział jednoznacznie gdzie jest problem - czy np nie poszły uszczelniacze zaworowe.
Turbo w porządku, nie widać , żeby uszczelnienia na turbo puściły ?


To prawda, zre sporo tego oleju. Sorry w ogole, ze tak dlugo sie nie odzywalem, ale jakos nie dostalem powiadomien, ze ktos cos odpisal.

Moge zrobic pomiar kompresji, w zasadzie juz raz robilem.
Wg mechanika bylo ok, choc nie pamietam szczegolow, bo to bylo juz jakis czas temu.

Jakie sa normy? cos kojarze, ze powinno byc 11? jednostki nie pamietam. (nie znam sie:).

Moglibysmy mi doradzic krok po kroku co byscie zrobili na moim miejscu?
1. Zmiana oleju? Na tym jezdze cale 2 miesiace:)
2. Sprawdzenie kompresji? Jakbyscie mi podpowiedzieli jaki efekt pomiaru co bedzie oznaczal to tez bylbym madrzejszy.
3. Sprawdzenie turbiny i jej szczelnosci. Byla sprawdzana 2 miesiace temu i bylo sucho, zadnych wyciekow.

Jesli doszloby do typowych napraw o ktorych piszecie to z jakimi kosztami trzeba sie liczyc? Oczywiscie chodzi mi o orientacyjne koszty.

Czy jesli znajdziemy problem, zlikwidujemy go to mozna tym autem wg Was jeszcze pojezdzic? Czy lepiej myslec o czyms nowym?

Mam 117tys przegiegu, chetnie bym pojezdzil tym autem jeszcze rok, dwa. Nawet myslalem, zeby go zostawic jako drugie auto dla dziewczyny albo mamy. Mam go od nowosci, przynajmniej wiem o nim wszystko. Troche boje sie zakupu uzywanych, roznie mozna trafic.

Z gory wielkie dzieki za wszelka pomoc.

rOBERTO795 - Nie 02 Mar, 14 18:13

Dorian napisał/a:
tom007 napisał/a:
Dorian napisał/a:
dolewalem co 100-200km po 0,3l,
To już jest bardzo dużo, bo wychodzi około 1,5 -2 l na 1000km.
Dorian napisał/a:
Zmienilem tez olej na Total Quartz 10W40
Z takim olejem to lepiej uważaj, bo po pierwsze półsyntetyk nie nadaje się do tego silnika, po drugie przy porannych mrozach może być za gęsty i nie nabije ciśnienia w napinaczu rozrządu, a wtedy problem oleju "rozwiąże się" razem z resztą silnika.

Dorian napisał/a:
Chyba, ze zaczniemy sie bawic w jakies grube wymiany
Tu jest ograniczone pole manewru. W wielu przypadkach problemem były pierścienie. Jak był mały przebieg to można było wymienić same pierścienie i było ok. Przy większym przebiegu, odkształconych/uszkodzonych tłokach czy zużytej gładzi cylindrów niewiele da się zrobić. Ten silnik nie nadaje się do honowania/tulejowania itp. więc zostaje wymiana bloku. Czy ewentualnie wystarczy sama wymiana pierścieni to chyba można stwierdzić jedynie po zdjęciu głowicy.

Możesz zrobić pomiar kompresji z próbą olejową. Będziesz wiedział jednoznacznie gdzie jest problem - czy np nie poszły uszczelniacze zaworowe.
Turbo w porządku, nie widać , żeby uszczelnienia na turbo puściły ?


To prawda, zre sporo tego oleju. Sorry w ogole, ze tak dlugo sie nie odzywalem, ale jakos nie dostalem powiadomien, ze ktos cos odpisal.

Moge zrobic pomiar kompresji, w zasadzie juz raz robilem.
Wg mechanika bylo ok, choc nie pamietam szczegolow, bo to bylo juz jakis czas temu.

Jakie sa normy? cos kojarze, ze powinno byc 11? jednostki nie pamietam. (nie znam sie:).

Moglibysmy mi doradzic krok po kroku co byscie zrobili na moim miejscu?
1. Zmiana oleju? Na tym jezdze cale 2 miesiace:)
2. Sprawdzenie kompresji? Jakbyscie mi podpowiedzieli jaki efekt pomiaru co bedzie oznaczal to tez bylbym madrzejszy.
3. Sprawdzenie turbiny i jej szczelnosci. Byla sprawdzana 2 miesiace temu i bylo sucho, zadnych wyciekow.

Jesli doszloby do typowych napraw o ktorych piszecie to z jakimi kosztami trzeba sie liczyc? Oczywiscie chodzi mi o orientacyjne koszty.

Czy jesli znajdziemy problem, zlikwidujemy go to mozna tym autem wg Was jeszcze pojezdzic? Czy lepiej myslec o czyms nowym?

Mam 117tys przegiegu, chetnie bym pojezdzil tym autem jeszcze rok, dwa. Nawet myslalem, zeby go zostawic jako drugie auto dla dziewczyny albo mamy. Mam go od nowosci, przynajmniej wiem o nim wszystko. Troche boje sie zakupu uzywanych, roznie mozna trafic.

Z gory wielkie dzieki za wszelka pomoc.


Co to znaczy sporo?
Jaki olej masz wlany?

Dorian - Nie 02 Mar, 14 19:11

rOBERTO795 napisał/a:


Co to znaczy sporo?
Jaki olej masz wlany?


dolewalem co 100-200km po 0,3l.
Teraz 10W40 Total Quartz, wczesniej Castrol i Elf, zgodny z norma dla VW.

Widze, ze jestes z Bedzina, ja z Katowic. Moze masz kogos kumatego kto moze zdiagnozowac moje auto w okolicy?

rOBERTO795 - Nie 02 Mar, 14 19:27

Dorian napisał/a:
rOBERTO795 napisał/a:


Co to znaczy sporo?
Jaki olej masz wlany?


dolewalem co 100-200km po 0,3l.
Teraz 10W40 Total Quartz, wczesniej Castrol i Elf, zgodny z norma dla VW.

Widze, ze jestes z Bedzina, ja z Katowic. Moze masz kogos kumatego kto moze zdiagnozowac moje auto w okolicy?


Po pierwdze masz źle dobrany olej do Swojego silnika. Po drugie zapraszam do Siebie :)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group