Zamieszczone przez Wlod
Turbina w 1.4 TSI
Zwiń
X
-
Zapomniałem wspomniec ze od jakiegos czasu przy uruchamianiu silnika cos niemiłosiernie terkotało pod maską przez 2-5sek. Diagnoza-do wymiany rozrząd (radiator?) i do wymiany turbina. Samochod został na czas sprowadzenia części i naprawy (ok 3 tyg) w serwisie. I tyle-dobra strona-serwis dał auto zastępcze. Podobno ten rozrząd to jakas fabryczna wada ale głownie doskwierająca silnikom 1,2tsi. cdn...
Zostaw komentarz:
-
-
no to czekamy na info z niecierpliwością i powodzenia...Zamieszczone przez WlodDam znać w piątek wieczorem na forum. Do serwisu pojedzie żona bo Ja nie mam czasu,a gdzie diabeł nie może tam babę.....
Zostaw komentarz:
-
-
Dam znać w piątek wieczorem na forum. Do serwisu pojedzie żona bo Ja nie mam czasu,a gdzie diabeł nie może tam babę.....
Zostaw komentarz:
-
-
Wszystko zależy od SAP i dilera. U mnie wozili się trochę czasu. Będzie fajnie jak u Ciebie od razu wymienią turbinę.
Zostaw komentarz:
-
-
Ale z tego co wyczytałem to u ciebie dokonano wymiany turbiny i jest ok. Ja tez mam nadzieje ze nie bedą mnie wozic tylko odrazu podejmą właściwą decyzję czyli wymienią turbinę.
Zostaw komentarz:
-
-
radik79 niestety nie mam takiego czegoś, pewnie miałem okazję aby takie informacje zdobyć, ponieważ kilkakrotnie rozmawiałem z gościem który diagnozował mi moją Skodę.Zamieszczone przez radik79plicha,
mam pytanie czy jakieś błędy komp wywalał?
jeżeli tak, to możesz podać numery tych błędów?
Pozdrawiam,
Zostaw komentarz:
-
-
Moja ma 40tys. prawie od początku przy przyspieszaniu występowały płynne szarpnięcia, a dziś wyłączyłą się, pomogło zgaszenie i uruchomienie silnika na nowo, ale na piątek jestem umowiony w Sinclan-bis Wa-wa na diagnozę. Objaw identyczny jak w moim poprzednim tyle ze to był 1.9tdi-najpierw wymiana N75 a potem okazało sie że ruchome łopatki turbiny"stanęły z tym że stało sie to po 180tys.km a nie po 40tys.. Tu podejrzewam układ sterujący ciśnieniem sterującym, a konkretnie system czterech zaworów sterującyh odpowiedników N75 w 1.9tdi, ale to już problem serwisu-szczęście mam gwarancję ale zaczynam mieć wątpliwości co do wyboru ktorego dokonałem przy zakupie. Pozdr.
Zostaw komentarz:
-
-
panowie, ale o czym my tu pieprzymy za przeproszeniem.
zdażyło sie kilka przypadków na tysiące aut. Zadyżyło się kilkaset przypadków na miliony silników. No i co.
Toyota ma masę usterek i tego nie ujawnia i się nie chwali.
Walic to. Trzeba żyć pełnią życia
Alkohol też szkodzi zdrowiu ale każdy go pije
Zostaw komentarz:
-
-
Szkoda, że odmiany fsi z gromadą koni są takie drogie
Ja też już tracę zaufanie do tsi.
Zostaw komentarz:
-
-
ponad 3 litrowe silniki FSI nie maja turbo a zwijaja asfalt, daleko nie trzeba szukac. Wychodzi na to ze ostatnie dobre silniki turbo w benzynie osławiony koncern wieśwagena zakończyl na 1.8T :twisted:
ja lamentowalem ze po 240 kkm zaczynaly mi w 1.8T popychacze dzwonic a tu po kilkudziesieciu kkm wysypuja sie turbiny i rozrządy
Zostaw komentarz:
-
-
plicha,
mam pytanie czy jakieś błędy komp wywalał?
jeżeli tak, to możesz podać numery tych błędów?
Pozdrawiam,
Zostaw komentarz:
-
-
Dalibyście namiary na jakichś chłopaków z Lublina z dobrym mechanicznym słuchem do tego silnika
Zostaw komentarz:
-
-
zakładam, że świeże auta to i sprężarki są raczej w bardzo dobrym stanie.Zamieszczone przez szkoda*zależy od stanu sprężarki :szeroki_usmiech
Zostaw komentarz:
-
-
*zależy od stanu sprężarki :szeroki_usmiechZamieszczone przez zbigniew147Trzeba się naprawdę dobrze wsłuchać i umieć odróżnić dźwięk silnika (hałas) od pracy turbiny.
Zostaw komentarz:
-
-
Trzeba się naprawdę dobrze wsłuchać i umieć odróżnić dźwięk silnika (hałas) od pracy turbiny.Zamieszczone przez bassyCzy można usłyszeć pracę turbiny w kabinie przy mx 2500tys obrotów?
W 1,9 TDI o wiele łatwiej mogłem usłyszeć turbo.
Zostaw komentarz:
-
-
Dla mnie to totalna nowosc z tym ze wydawało mi się że wyjezdzając z salonu przez pierwsze 300 kilosów nic nie słyszałem nie wiem może byłem oszołomiony
Zostaw komentarz:
-
-
skoro można w TDI to w benzynie tym bardziejCzy można usłyszeć pracę turbiny w kabinie przy mx 2500tys obrotów?
Zostaw komentarz:
-
-
Mam pytanie odnosnie turbiny w 1,4 tsi. Dzisiaj sobie wracałem i wydaje mi się ze słyszałem ją jak nigdy. Nie wiem czy to kwetsia przyzwyczajania si e do samochodu ( 500 km zrobilem) czy po priostu silnik wraz z turbiną zaczyna głośniej pracować. Pytanie brzmi. Czy można usłyszeć pracę turbiny w kabinie przy mx 2500tys obrotów?
Zostaw komentarz:
-
-
I tu sie z kolega w 100% zgadzam,Auto to cos wiecej niz kupa blachy inaczej po co to forum :?:Zamieszczone przez szkodaale cała reszta nas gówno obchodzi jako "entuzjastów i miłośników" :lol: , generalnie mamy ją w dupie, bo my właśnie będziemy się tym wszystkim brandzlować niezależnie od tego czy samochody przez księgowych będą obliczane na 15 czy 3kkm za chwilę i nie ma to nic wspólnego z rozwojem i innymi bzdetami, my się tym interesujemy i to nas właśnie kręci, może dlatego trudno Ci to pojąć, bo interesują Cię zupełnie inne rzeczy, prawdopodobnie każdy ma coś takiego, o ile nie jest warzywem.Zamieszczone przez loydCała reszta będzie traktować auto jak rzecz codzinnego użytku
ludzi sprowadzających samochody, nawet tą zwykłą octavię, do roli przedmiotu codziennego użytku, szczerze mówiąc nie chciałbym tu oglądać, jest to zupełnie bezsensowne sianie fermentu i nic więcej.
NIE DOGADAMY SIĘ
i jestem pewien, że nie jestem sam w tym poglądzie.
Zostaw komentarz:
-
-
ale cała reszta nas gówno obchodzi jako "entuzjastów i miłośników" :lol: , generalnie mamy ją w dupie, bo my właśnie będziemy się tym wszystkim brandzlować niezależnie od tego czy samochody przez księgowych będą obliczane na 15 czy 3kkm za chwilę i nie ma to nic wspólnego z rozwojem i innymi bzdetami, my się tym interesujemy i to nas właśnie kręci, może dlatego trudno Ci to pojąć, bo interesują Cię zupełnie inne rzeczy, prawdopodobnie każdy ma coś takiego, o ile nie jest warzywem.Zamieszczone przez loydCała reszta będzie traktować auto jak rzecz codzinnego użytku
ludzi sprowadzających samochody, nawet tą zwykłą octavię, do roli przedmiotu codziennego użytku, szczerze mówiąc nie chciałbym tu oglądać, jest to zupełnie bezsensowne sianie fermentu i nic więcej.
NIE DOGADAMY SIĘ
i jestem pewien, że nie jestem sam w tym poglądzie.
Zostaw komentarz:
-
-
szkoda, może i masz rację a może i nie masz ....
Mi to zwisa ... auto ma jeździć przez okres kredytu a potem się kupi nowe. Już pisałem - auto się produkuje z myślą o zachodnich konsumentach a nie o Polakach. A tam działa to właśnie na takich zasadach. Nikomu się nie opłaca produkować trwałych samochodów (łącznie z konsumentami). A że można co "te kilka lat" kupić sobie nowe ałtko to chyba same plusy ...... ????
Oczywicie - można też wsadzić kasę w skarpetę .... tylko, że z biegiem czasu (w sensie rozwoju naszej ojczyzny) ta kasa będzie relatywnie mała.
Jeszcze 15 lat temu właściciel "golfa" był bogiem na podwórku (mam takiego kolegę którego tata zwiózł golfa III GTI z Niemiec w ramach mienia przesiedleńczego) - teraz właściciel kompaktu 3-5 letniego to już nic specjalnego. Na wlaścicieli nowych aut (kompaktów) patrzy się jeszcze jak na "bogaczy", ale założę się, że za 5 - 10 lat to będzie już norma.
I każdy uzna, że przecież po 5 latach auto ma się prawo już psuć ..... Tak to bywa w rozwiniętej gospodarce. I oczywiście zostaną pasjonaci, ludzie którzy będą w stanie czyścić silnik przez 12 godzin i zastanawiać się co skrzypi w bagazniku. Ale tych jest może procent a może dwa. Cała reszta będzie traktować auto jak rzecz codzinnego użytku, jak koszt w domowym budżecie, jak kablówkę czy internet. Masz, płacisz i nie narzekasz ....
[ Dodano: Nie 13 Mar, 11 22:26 ]
PS - i wcale nie jestem w pułapce marketingu.
Kupiłem skodę bo mi się młody narodził a corsa C trochę mała była. Skoda miala za 70 tyś zł największy bagażnik. A że po tych 5-7 latach auto będzie już "starawe" i będę miał ochotę na nowe ???
Zostaw komentarz:
-
-
jak mu zależy na minimalizacji jakiegokolwiek ryzyka to pewnie tak, nic nie pisał o "radości z jazdy"Zamieszczone przez zbigniew147nie olsniło mnie tylko skomentowałem wypowiedź kolegi ASTW, że lepiej kupować jednostki wolnossąceZamieszczone przez szkodano to już dawno miałeś samochody z doładowanie, które zmieniałeś na wolnossaki, to dopiero teraz Cię olśniło?
Zostaw komentarz:
-
-
nie olsniło mnie tylko skomentowałem wypowiedź kolegi ASTW, że lepiej kupować jednostki wolnossąceZamieszczone przez szkodano to już dawno miałeś samochody z doładowanie, które zmieniałeś na wolnossaki, to dopiero teraz Cię olśniło?
Zostaw komentarz:
-
-
no to już dawno miałeś samochody z doładowanie, które zmieniałeś na wolnossaki, to dopiero teraz Cię olśniło?Zamieszczone przez zbigniew1471. Fiat punto 1.1 (LPG) - 3 lata
2. Ford Mondeo MKII 1.8 TD - 1 rok
3. Opel Vectra B 2.0 DTI - 1 rok
4. Deawo Lanos 1.6 - 2 miesiące
5. Ocvtavia I - 1.9 TDI (ASV) - 3 lata
6. Renault Clio II - 1.4 - 2 miesiące
[ Dodano: Nie 13 Mar, 11 19:58 ]
Stary, jesteś w pułapce marketingu, który każe Ci szybko zmieniać samochód, bo jazda starszym niż ileś tam lat to obciach, bo jazda modelem sprzed liftu to obciach, bo jazda poprzednim modelem oznacza, że jesteś nieudacznikiem.Zamieszczone przez loydNo chyba, że panieeeeeee kiedyś to jeździły auta po 152 milionów kilomentrów .... a teraz panieeeeeeeee to lipa .......
bo jak zmienisz samochód po 3/5 latach to jesteś fajny.
nie nie jesteś.
tzn. jesteś ale nie z tego powodu, że kupiłeś nową O2
dajemy się dymać jakimś frajerzynom, nikt mi nie powie, że pięcioletni samochód, który mam od nowości jest zły i muszę go zmieniać.
ja już się uwolniłem od takiego myślenia, tym bardziej, że w pewnym sensie moja praca polega na tym, żebyście Wy tak myśleli, drogie pacynki

nie dajcie się
i dlatego mi np. zależy, żeby nie produkowali takiego gówna jak produkują, tylko coś lepszego, ale też nawet naprawa gówna będzie tańsza niż danie się nabić w butelkę i kupno nowego gówna wymagającego napraw :lol:
niestety raczej to marzenie ściętej głowy...
Zostaw komentarz:
-
Zostaw komentarz: