Turbina w 1.4 TSI

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • iFi
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez zbigniew147
    rozumiem, że ten zatykający się zawór to ten, który był wyżej w wątku poruszany jako ten wbudowany i nie wymienialny.
    Tak, aby uściślić z angielskiego jest to: wastegate

    Zamieszczone przez zbigniew147
    Zastanawiam się tylko w jakim stopniu ma znaczenie sposób i miejsce jazdy.
    Trochę zgłębiłem temat i mam wrażenie, że znikome, bo ludzie mają problemy przy na prawdę różnych przebiegach - niektórzy śmiesznie niskich.

    Zostaw komentarz:


  • zbigniew147
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez iFi
    Jako ciekawostka:

    Aż tak mocnego falowania nie miałem, ale odczuwalne na plecach...
    rozumiem, że ten zatykający się zawór to ten, który był wyżej w wątku poruszany jako ten wbudowany i nie wymienialny.
    Zastanawiam się tylko w jakim stopniu ma znaczenie sposób i miejsce jazdy.
    Można by wywnioskować że jak się jeździ po mieście i nie PSJ to wówczas zawór pracuje częściej i jest mniejsze prawdopodobieństwo zatykania.

    Zostaw komentarz:


  • iFi
    odpowiedział(a)
    Jako ciekawostka:



    Aż tak mocnego falowania nie miałem, ale odczuwalne na plecach...

    Zostaw komentarz:


  • Andys
    odpowiedział(a)
    Andys napisał/a:
    IMVHO, to ustrojstwo powoduje przedłużenie pracy silnika o podany czas, czyli jak najbardziej spełnia swoje zadanie. Wyciągasz kluczyk ze stacyjki, a silnik pracuje jeszcze przez np. minutę.

    Z opisu produktu wynika inaczej:
    "chroni turbosprężarkę podtrzymując jej pracę po wyjęciu kluczyka".
    A jak inaczej wyobrażasz sobie podtrzymanie pracy sprężarki napędzanej gazami wylotowymi, niż przez podtrzymanie pracy silnika - dla mnie to oczywiste.

    Zostaw komentarz:


  • zbigniew147
    odpowiedział(a)
    Ja w swojej odnotowałem falowanie kilka razy w ciągu 3 lat użytkowania. Na biegach od 3 do 6 przy niskich obrotach (do 2300 - 2500 obr/min w zależności od biegu). Falowanie występowało tylko przy bardzo obładowanym aucie, na wzniesieniach i temperaturze zewnętrznej powyżej 29-30 st. C.
    Póki co jeżdżę i liczę że TTTM i objawy nie narosną i nie będę musiał wymieniać turbiny.
    W ten weekend śmigałem obładowany do Świnoujścia i nie odnotowałem falowania (temp. zewn około 27-29 st. C.)

    Zostaw komentarz:


  • iFi
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez mac_aaron
    Jeśli masz jeszcze trochę gwarancji to pojeździj aż poczujesz objawy na niższych biegach i leć do ASO.
    Gwarancja do lutego, ale mam złe doświadczenia z wymianami w ASO - z piszczącą pompą wody wymienioną już drugi raz jeździłem od października i dopiero teraz udało się ją ponownie wymienic :/

    Zamieszczone przez mac_aaron
    Diagnostyka trwała jakieś 3 tygodnie
    Nie załamuj mnie :[ Mam nadzieje, że w razie czego moje ASO szybciej się z tym upora.

    Zauważyłem, że na razie objawy są przede wszystkim widoczne w momencie, kiedy jest włączona klima i obciążenie silnika większe... Mam nadzieję, że skoro zaczęło się sypać to szybko padnie całkiem - przynajmniej objawy będą wtedy stałe.

    Zostaw komentarz:


  • mac_aaron
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez iFi
    Kurde, wiedziałem, że w końcu do tego dojdzie... Mój gówniany samochód też dopadło opisywane zachowanie. Wczoraj przy powrocie do domu miałem falowanie mocy na 6tym biegu. Gaz wciśnięty może na 30%-40% moc falowała w idealnie równych odstępach czasu. Tak jak bym wciskał i ujmował gazu...

    Teraz tylko, jak udowodnić, że coś się spierdzieliło... Jechałem później po ekspresówce trochę szybciej i objawy ustąpiły :/

    Dodatkowo wydaje mi się, że jak wcisnę gaz do oporu, np przy wyprzedzaniu, to samochód ma jakby mało mocy a jak trochę odejmę to idzie lepiej :roll: Czy to z kolei jest normalne? Bo to mój pierwszy samochód z turbo...
    Masz standardowe objawy - falowanie mocy w zakresie obrotów pracy turbiny przy wciśnięciu gazu w podłogę - IMO turbina do wymiany. U mnie też zaczęło się na 6 biegu, po jakimś czasie zeszło do niższych. Jeśli masz jeszcze trochę gwarancji to pojeździj aż poczujesz objawy na niższych biegach i leć do ASO. Diagnostyka trwała jakieś 3 tygodnie, SAP co chwilę wymyślał nowe badania, ćwierć baka paliwa na jazdy próbne wyjeździli. potem 2 tygodnie czekałem na części, a naprawa w 1 dzień.

    Zamieszczone przez Andys
    IMVHO, to ustrojstwo powoduje przedłużenie pracy silnika o podany czas, czyli jak najbardziej spełnia swoje zadanie. Wyciągasz kluczyk ze stacyjki, a silnik pracuje jeszcze przez np. minutę.
    Z opisu produktu wynika inaczej:
    "chroni turbosprężarkę podtrzymując jej pracę po wyjęciu kluczyka".

    Zostaw komentarz:


  • Andys
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez mac_aaron
    Zamieszczone przez idas
    A slyszal ktos o czyms takim www.godula.pl/shop/?page=shop&run=det&id=72
    ?
    Ciekawe czy naprawde chroni to turbosprezarke.
    Wydaje mi się, że to nie spełni zadania - samo obracanie sprężarką nic nie da jeśli nie będzie miała smarowania, które znika po przekręceniu kluczyka. Fabryczne systemy podtrzymywania pracy sprężarki chyba inaczej działają. Piszę to z wątpliwościami - fachowcem nie jestem
    IMVHO, to ustrojstwo powoduje przedłużenie pracy silnika o podany czas, czyli jak najbardziej spełnia swoje zadanie. Wyciągasz kluczyk ze stacyjki, a silnik pracuje jeszcze przez np. minutę. Właściciele DSG raczej z tego nie skorzystają, poza tym, ja mam manuala i zawsze zostawiam auto na biegu. Jeszcze jedna kwestia, nie wiem czy chciałbym zamykać auto na odpalonym silniku i iść do domu . Jak dla mnie, to urządzenie ma sens jedynie dla kogoś, kto chciałby dbać o swoją turbinę, ale ... często się zapomina i odruchowo wyłącza silnik zaraz po zatrzymaniu samochodu.

    Zostaw komentarz:


  • iFi
    odpowiedział(a)
    Kurde, wiedziałem, że w końcu do tego dojdzie... Mój gówniany samochód też dopadło opisywane zachowanie. Wczoraj przy powrocie do domu miałem falowanie mocy na 6tym biegu. Gaz wciśnięty może na 30%-40% moc falowała w idealnie równych odstępach czasu. Tak jak bym wciskał i ujmował gazu...

    Teraz tylko, jak udowodnić, że coś się spierdzieliło... Jechałem później po ekspresówce trochę szybciej i objawy ustąpiły :/

    Ma może ktoś dostęp do dokumentów VW i mógłby sprawdzić o czym jest TPI 2020616/5?

    [ Dodano: Pon 24 Cze, 13 08:44 ]
    Dodatkowo wydaje mi się, że jak wcisnę gaz do oporu, np przy wyprzedzaniu, to samochód ma jakby mało mocy a jak trochę odejmę to idzie lepiej :roll: Czy to z kolei jest normalne? Bo to mój pierwszy samochód z turbo...

    Zostaw komentarz:


  • mac_aaron
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez idas
    A slyszal ktos o czyms takim www.godula.pl/shop/?page=shop&run=det&id=72
    ?
    Ciekawe czy naprawde chroni to turbosprezarke.
    Wydaje mi się, że to nie spełni zadania - samo obracanie sprężarką nic nie da jeśli nie będzie miała smarowania, które znika po przekręceniu kluczyka. Fabryczne systemy podtrzymywania pracy sprężarki chyba inaczej działają. Piszę to z wątpliwościami - fachowcem nie jestem

    Zostaw komentarz:


  • idas
    odpowiedział(a)
    A slyszal ktos o czyms takim www.godula.pl/shop/?page=shop&run=det&id=72
    ?
    Ciekawe czy naprawde chroni to turbosprezarke.

    Zostaw komentarz:


  • mac_aaron
    odpowiedział(a)
    OK, nowe życie Skody - nowa turbina od dziś. Dziwi mnie tylko jedno - wraz z turbiną nie wymieniono oleju i filtra powietrza (>20k km przebiegu). ASO twierdzi, że nie trzeba...

    EDIT: Nawalanie pod maską przy 180km/h ustało, podobno brakowało 3 śrub osłony silnika.

    Zostaw komentarz:


  • LUKI
    odpowiedział(a)
    Wlod,

    podjedź do Maćka z VagTech

    Łopuszańska 53, 02-232 Warszawa

    Maciek ma jakiegoś magika od turbo

    Zostaw komentarz:


  • endryu
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez Wlod
    Trzeba znaleźć taki warsztat ktory zaproponuje taki sposób regeneracji turbiny ktory zapewni jej przynajmniej min 100tys bezawaryjnego przebiegu.
    Może warto zapytać o opinię forumowego "naprawiacza" turbin http://forum.octaviaclub.pl/viewtopi...=57128&start=0

    Zostaw komentarz:


  • Wlod
    odpowiedział(a)
    Na oko 2/3 to miasto 1/3 trasa, ale ostatnio (ost 10tys) prawie same trasy , głownie autostrady z duzymi predkosciami nie licząc kręcenia się dookoła domu na odc Tarchomin -pętla metra Młociny. Tak czy inaczej winne jest ułożyskowanie osi zaworu w tzw. części gorącej turbiny, i wymiana turbiny zalatwi sprawę na 40-50 tys i co? Może tez się okazać że w/w zawór zablokuje sie w pozycji umozliwiającej dołądowanie silnika do tego stopnia, że doprowadzi to do uszkodzenia mech.silnika np. do pęknięcia tłoków (ta usterka w tych silnikach jest często spotykaną) Trzeba znaleźć taki warsztat ktory zaproponuje taki sposób regeneracji turbiny ktory zapewni jej przynajmniej min 100tys bezawaryjnego przebiegu.

    Zostaw komentarz:


  • iFi
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez bohen
    iFi, mogę się założyć, że decydujące znaczenie mają tutaj warunki eksploatacji (trasa/miasto).
    Pewnie tak, jednak w mieście jazda jest mocno "porwana" częste przyspieszanie i odpuszczanie do zera, zawór z pewnością pracuje częściej niż na trasie gdzie prędkość jest stała...

    Chyba jedyne co można zrobić to wypiąć się na VW i zamontować jakąś dmuchawę nieoryginalną.

    [ Dodano: Wto 04 Cze, 13 09:08 ]
    Wlod, gdzie robisz przebiegi? Miasto czy raczej trasa?

    Zostaw komentarz:


  • zbigniew147
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez bohen
    iFi, mogę się założyć, że decydujące znaczenie mają tutaj warunki eksploatacji (trasa/miasto).
    no to co
    ten na trasie nawalają bo zbyt długo jest wysoka temperatura i uszczelnienie zaworu lub zawór nie wytrzymuje czy może te co po mieście latają pracują w tzw. gorszych warunkach i je szlak trafia?

    Zostaw komentarz:


  • bohen
    odpowiedział(a)
    iFi, mogę się założyć, że decydujące znaczenie mają tutaj warunki eksploatacji (trasa/miasto).

    Zostaw komentarz:


  • iFi
    odpowiedział(a)
    Ciekawe z czego wynika, że są egzemplarze gdzie turbina pada tak często a są takie, które robią konkretne przebiegi i jest Ok...

    Zostaw komentarz:


  • zbigniew147
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez Wlod
    Mi juz wymienili turbo przy ok 45 tys przebiegu i na dzien dzisiejszy mam juz po gwarancji, znów powróciły poprzednie objawy (przebieg 80tys.), szukam kogoś kto to naprawi , wymieni na zregenerowaną w taki sposób, aby zawór o ktorym była mowa powyżej nie bedzie tak szybko ulegał uszkodzeniu, albo zaproponuje alternatywę np.montaz innego typu turbiny. Mieszkam w Wa-wie, myślałem o Diagtroniku w Jankach..
    no to jakaś masakra jest

    Zostaw komentarz:


  • Wlod
    odpowiedział(a)
    Mi juz wymienili turbo przy ok 45 tys przebiegu i na dzien dzisiejszy mam juz po gwarancji, znów powróciły poprzednie objawy (przebieg 80tys.), szukam kogoś kto to naprawi , wymieni na zregenerowaną w taki sposób, aby zawór o ktorym była mowa powyżej nie bedzie tak szybko ulegał uszkodzeniu, albo zaproponuje alternatywę np.montaz innego typu turbiny. Mieszkam w Wa-wie, myślałem o Diagtroniku w Jankach..

    Zostaw komentarz:


  • mac_aaron
    odpowiedział(a)
    Sprawozdania ciąg dalszy - auto stoi w serwisie od 9 maja. W sprawie turbiny cały czas prowadzone są pomiary, podobno góra kazała znaleźć auto porównawcze z tym silnikiem bez objawów :| Jeśli chodzi o centralny zamek, który padł po oddaniu auta do serwisu, to była mowa o padniętym styku S, podobno kostka centralki już do nich idzie i jest zgoda na naprawę.
    Czy w Skodzie są określone terminy napraw (14, 30dni?) czy mogę czekać do usranej śmierci aż im się zachce zrobić?
    Pan w serwisie powiedział, że coś jest na rzeczy, bo właśnie wstawili drugą Skodę na warsztat z tymi objawami.

    [ Dodano: Sro 29 Maj, 13 12:36 ]
    WIADOMOŚĆ DNIA
    TURBINA ZAKWALIFIKOWANA DO WYMIANY
    Teraz tylko czekanie na części.

    Zostaw komentarz:


  • rodro
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez misiul
    Super ze sie udaje.Ja tez jestem tego przykladem.Jednak zwracam uwage ze obce ASO moze odmowic.W ttm co kupilismy auto musza przyjac zgloszenie wady np turbiny.Nalezy powolac sie na konkretne punkty gwarancji i niezgodnosc towaru z umowa. Na pismie.
    Nie można jednocześnie (w odniesieniu do konkretnej wady ) korzystać z gwarancji i niezgodności towaru z umową.Zgłaszając wadę decydujemy, czy korzystamy z gwarancji, czy z niezgodności towaru z umową. Rozpoczętej procedury nie można już zmienić.

    Zostaw komentarz:


  • mac_aaron
    odpowiedział(a)
    Kontynuując - komp w ASO nie wykazał błędów, ale mechanik na jeździe próbnej miał dokładnie te same objawy co ja (ufff). Odpowiedź SAP - dalsza analiza (kompresja itp.). Auto stoi w serwisie.
    Ale najlepsze - oddana w czwartek do odbioru w piątek (tak mi pasowało), w czwartek wieczorem telefon:
    "Proszę w piątek zabrać drugi komplet kluczy, bo załączył się alarm i auto nie reaguje na kluczyk"
    Dziś dowiozłem kluczyk, ale on również nie reaguje. Pojechałem do roboty taxówą i czekam. Wieczorem zadzwoniłem czy naprawili. Niestety nie doszli do żadnych wniosków, prawdopodobnie uwalony komputer. Auto przed oddaniem do salonu nie wykazywało żadnych objawów awarii elektryki...
    Moje podejrzenia - zgłosiłem zepsute lusterko (szkło pod dziwnym kątem), okazało się, że ma uwalone zaczepy (albo mi ktoś przywalił, albo próbował ukraść) i przy demontażu zrobili jakieś zwarcie? Anyway samochód jest na gwarancji więc i tak za wszystko zapłaci Skoda (oprócz lusterka bo SAP odmówił wymiany) :diabelski_usmiech

    Zostaw komentarz:


  • uli07
    odpowiedział(a)
    Re: U mnie to samo

    Zamieszczone przez zbigniew147
    chyba za daleko posunięte stwierdzenie, wydaje mi się chociażby po naszym forum nie ma aż tak wiele przypadków. Nawet medialnie już się nie mówi o usterkach - tak jak kilka lat temu jedynie słuszna telewizja robiła nagonkę.
    Moja OCIILF też faluje ale musi być naprawdę gorąco i musi być obładowana bagażami i ludźmi.
    Jeśli to jest zawór upustowy - to jedyne co można zarzucić konstruktorom, że trzeba go wymieniać z kolektorem. A pokaż mi diesela, który nie miał wymienianego zaworu N75, lub nie blokowała się turbina.
    głowa do góry.
    Ten watek chyba nie powinien byc w tym dziale, ale....
    Zeby nie rozpetywac kolejnej wielkiej dyskusji napisze kilka slow i zamkne ten temat.
    Bardzo lubie swoje auto i silnik 1.4 rowniez odpowiada moim potrzebom. Szkoda tylko, ze przy tak malych przebiegach cos sie zaczyna psuc. Moge wymieniac turbo co 50 tys km jesli usluga bedzie kosztowala do 1000 zl, ale tak nie jest. We spomnianych wyzej dieslach tez raczej nie trzeba wiele naprawiac do 100 tys km przebiegu. Z zacietymi prowadnicami w TDI mialem niejako stycznosc, ale przebiegi bylo sporo ponad 150 tys km.
    Konczac, jeszcze raz napisze, ze bardzo lubie swoje TSI :-)

    Nie wiem czy to cos da, ale udam sie do swojego ASO :-(, (pewnie nic nie znajda) - zeby miec chociazby podkladke, ze w okresie gwarancji byl zglaszany problem z turbosprezarka.

    Zostaw komentarz:

Pracuję...