Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

olej nie wymieniany przez 4 lata 1,6 BSE, opinie

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • olej nie wymieniany przez 4 lata 1,6 BSE, opinie

    Taka sytuacja. Byłem na etapie kupna od znajomego octavii 1,6 mpi, silnik BSE, bez LPG z 2009r. przebieg 110tkm, Przebieg pewny. Gdy zacząłem drążyć temat serwisowania, tak z ciekawości bo historię ogólną auta znam i wyglądało OK, okazało się że dwa pierwsze przeglądy były w ASO, wymiana oleju w trybie zmiennych okresów, czyli drugi w 2013 po około 47tkm. Po tym czasie "serwis" niezależny. Bez wchodzenia w szczegóły, doszedłem do tego, że ostatnia wymiana oleju, Mobil1, nie long life, była w 06.2015r., czyli ok 40tkm temu :-(. Co sądzicie , jakie macie ew. doświadczenia z takim serwisowaniem, bo ja zrezygnowałem z zakupu. Mówiąc krótko przestraszyłem się ew. niespodzianek, czy słusznie. Co myślicie?

  • #2
    Przez korek wlewu oleju było widać nagar?

    Komentarz


    • #3
      W najgorszym wypadku będą złapane pierścienie i będzie żłopał olej. Ja bym brał jak reszta gra bo na zapieczone pierścienie są sposoby bez rozkręcania silnika poza miską przy wymianie oleju po zabiegu :P

      Komentarz


      • #4
        Zamieszczone przez Dave Zobacz wpis
        Przez korek wlewu oleju było widać nagar?
        Co do oględzin, to stwierdziłem, że na końcu bagnetu, po ściągnięciu oleju palcami, dało się wyczuć taką strukturę jakby w oleju był taki drobny pył, nie było gładko, jak przy czystym oleju. Co do nagaru nie zaglądałem powiem szczerze,

        Zamieszczone przez gacek1 Zobacz wpis
        W najgorszym wypadku będą złapane pierścienie i będzie żłopał olej. Ja bym brał jak reszta gra bo na zapieczone pierścienie są sposoby bez rozkręcania silnika poza miską przy wymianie oleju po zabiegu :P
        Dzięki za opinię.

        Komentarz


        • #5
          jak auto pewne to brać, wymienić olej i jeździć.
          190 km / 436 Nm

          Komentarz


          • #6
            Zamieszczone przez oolsztyniak Zobacz wpis
            jak auto pewne to brać, wymienić olej i jeździć.
            dzięki za opinię

            Komentarz


            • #7
              Płukanka nowy olej. Przejechać z 2000km i znów płukanka i olej

              Komentarz


              • #8
                Zamiast bulić za płukanki lepiej kupić litr nafty. Ja właśnie u siebie u siebie podawałem kilka razy po 20ml nafty w cylindry a wczoraj pół litry nafty w olej i po 20 min olej zleciał jak diesla. Całość zakończona zdjęciem miski, inspekcją panewek i pompy oleju

                Komentarz


                • #9
                  Jak bym zlał stary olej wlał nowy zrobił z 200 km i spuszczenie oleju plus rewizja miski (wybranie glutów). Na nowym oleju ostrożnie bo mogą oderwać się farfocle i zatkać smok. Najlepiej Zajrzeć pod pokrywę zaworów przed operacją z czym ma się do czynienia czy nagar jest duży i jak duże kawałki mogą się odrywać.

                  Komentarz


                  • #10
                    Naprawdę myślicie, że współczesne oleje w pracującym silniku po 4 latach stracił swoje właściwości do zerowego poziomu?
                    Skoro gościu przez 4 lata nie wymienił to albo dolewał albo zapomniał że wymienił.
                    Ja bym nie panikował nic poza ewentualne zdjęcie miski olejowej.
                    Teraz auto jeździ i nie ma problemu to po wymianie oleju i przejechaniu 200 km wymieniać go znów? Przecież to bez sensu
                    Kup dobry olej i tyle.
                    190 km / 436 Nm

                    Komentarz


                    • #11
                      ja bym nawet miski nie zdejmowal , zrobil plukanke i latal... z drugiej strony moze koles nie zmienial oleju bo to te bse co lubi go pic i dolewal tyle ze i tak ciagle mial swiezy
                      ASZ 205KM 448NM

                      Komentarz


                      • #12
                        Słowem komentarza do opinii powyżej. W nawiązaniu do całości, problem widziałem też w tym, że przebieg był "nakręcony" przy jeździe głównie po 10 - 15 km jednorazowo, czyli jazda typowo miejska. W tej sytuacji ja mam doświadczenie, że te motory nie ciągną oleju jak przy jeździe autostradowej. poza tym raczej nie było robionych dolewek.

                        Komentarz


                        • #13
                          Ja mam odmienne zdanie, chyba, że auto było tańsze sporo i ew. kasa na remont głowicy czy pierścieni wliczona w cenę, bo tak naprawdę nie wiadomo co tam już jest. Trzeba by rozbierać, płukać. Wymiany co ponad 40 tysięcy to zdecydowane przegięcie, tymbardziej przy jeździe typowo miejskiej o której piszesz, gdzie temp. się zmieniały co chwilę w silniku i olej szybko stracił swoje właściwości.
                          Uważam, że dobrze zrobiłeś, wycofując się, kiedy zobaczyłeś syf na bagnecie.
                          Ostatnio edytowany przez sew1981; [ARG:4 UNDEFINED].

                          Komentarz


                          • #14
                            Zamieszczone przez sew1981 Zobacz wpis
                            Ja mam odmienne zdanie, chyba, że auto było tańsze sporo i ew. kasa na remont głowicy czy pierścieni wliczona w cenę, bo tak naprawdę nie wiadomo co tam już jest. Trzeba by rozbierać, płukać. Wymiany co ponad 40 tysięcy to zdecydowane przegięcie, tymbardziej przy jeździe typowo miejskiej o której piszesz, gdzie temp. się zmieniały co chwilę w silniku i olej szybko stracił swoje właściwości.
                            Uważam, że dobrze zrobiłeś, wycofując się, kiedy zobaczyłeś syf na bagnecie.
                            Co do ceny trudno powiedzieć, nie kupuję auta codziennie więc nie wiem jakie są ceny transakcyjne. Powiem tyle że wynegocjowana była zgodna z eurotax bo sprawdzałem w ubezpieczeniach. Bałem się wtopy bo chciałem auto zagazować i jeździć trochę. Rocznie robię ok 25tkm i potrzebuje auta do jazdy a nie eksperymentów. Szczerze dalej mam mieszane uczucia czy dobrze zrobiłem. Szkoda mi tylko bo miało faktycznie mało przejechane jak na wiek. Byłem generalnie w lekkim szoku że tak niefrasobliwie można podchodzić do podstaw eksploatacji. Dzięki za opinię Twoją i kolegów powyżej.

                            Komentarz


                            • #15
                              Dziwi mnie tylko jedna rzecz co do opini powyżej.
                              Każdy kto by kupował auto jakie kolwiek zobaczylby 40 tyś w dzisiejszych czasach bez wymiany oleju to by złapał się za głowę i powiedział WTF? A tu pewnie kup, zrób płukanie itd, z jednej strony piszecie 10-15 tys km zeby zmieniać a tu pewnie 40 tyś nalatane i pewnie nic się nie stało, to po co wymieniacie olej może zlać 1 litr i dolac nowego tylko.
                              Moja wiśnia - Recaro itd --> http://forum.octaviaclub.pl/viewtopic.php?t=91570

                              Komentarz


                              • #16
                                Niemcy wierzą w to mają na papierze i większość aut tak ma. Sam miałem kiedyś a4 b6 1.8t z przebiegiem prawie przy zakupie 187tyś a olej był wymieniany 5 razy Po płukance po ok miesiącu nagarem całkowicie zatkało smoka pompy olejowej i trzeba było rozkręcać silnik. Przy okazji przez zanik smarowania poleciały panewki i turbo

                                Komentarz


                                • #17
                                  Mixer dokładnie, a dzisiejsze LL i te duperele są właśnie po to, żeby po gwarancji silnik był do naprawy/wymiany.

                                  Piotr jak średnia cena z eurotaxu za auto, to nie masz czego żałować. Silnik na pewno dostał w d... po 40 tkm jeżdzenia po mieście krótkie odcinki na jednym oleju, nie ma innej opcji. Po 20 tysiącach w takich warunkach z oleju robi się woda, a potem maź zasyfiająca głowicę, a co dopiero po 40. Za jakiś czas może żreć olej, jeśli tego jeszcze nie robi, bo już z natury 1.6 lubi podpić na wyższych obrotach. Czy gra warta świeczki? Lepiej kupić auto serwisowane zgodne ze sztuką od nowości, takie też są.

                                  p.s. też mam auto jak kolega wyżej (wprawdzie inne) po robieniu kompletnym głowicy i pierścieni, główny winowajca - zalecany fabrycznie LL i wymiany oleju za rzadkie.
                                  Ostatnio edytowany przez sew1981; [ARG:4 UNDEFINED].

                                  Komentarz


                                  • #18
                                    Zamieszczone przez sew1981 Zobacz wpis
                                    Mixer dokładnie, a dzisiejsze LL i te duperele są właśnie po to, żeby po gwarancji silnik był do naprawy/wymiany.

                                    Piotr jak średnia cena z eurotaxu za auto, to nie masz czego żałować. Silnik na pewno dostał w d... po 40 tkm jeżdzenia po mieście krótkie odcinki na jednym oleju, nie ma innej opcji. Po 20 tysiącach w takich warunkach z oleju robi się woda, a potem maź zasyfiająca głowicę, a co dopiero po 40. Za jakiś czas może żreć olej, jeśli tego jeszcze nie robi, bo już z natury 1.6 lubi podpić na wyższych obrotach. Czy gra warta świeczki? Lepiej kupić auto serwisowane zgodne ze sztuką od nowości, takie też są.

                                    p.s. też mam auto jak kolega wyżej (wprawdzie inne) po robieniu kompletnym głowicy i pierścieni, główny winowajca - zalecany fabrycznie LL i wymiany oleju za rzadkie.
                                    Dzięki za opinię twoją i kolegów powyżej. Chodziło mi własnie, przede wszystkim, o opinię kogoś kto na własnej "skórze" doświadczył podobnego tematu. Wynika z tego, że chyba miałem trochę racji, że zrezygnowałem.

                                    Komentarz


                                    • #19
                                      Miałem Ibize 1.4 dbana, ale kiedyś gdzieś przytarl się pierścień i tak jeździłem, olej wymieniany na czas itd w pewnym momencie po prostu dolewalem olej bo nie warto było wymieniać, jeszcze kat się zapchal bo sie stopil i wywalilo gumki zaworowe to jak robili bez sciagania glowicy to wyszło że siedział pierścień na 1 cylindrze. Ktoś mądry kiedyś wymyślił żeby wymieniać olej więc się to robi.
                                      Moja wiśnia - Recaro itd --> http://forum.octaviaclub.pl/viewtopic.php?t=91570

                                      Komentarz


                                      • #20
                                        Co do bezawaryjności tych MPI to już też mit ktoś na YT robił porównanie tłoków z 2011 i dużo wcześniejszych i wyszło że każdy pierścień był znacząco odchudzony. Co do oleju to nie wierzę że tam jest czysto jeżeli czuć gruz na bagnecie to jest fajnie filtr zawalił się na amen puszczał syf bokiem . Miska w dół czyszczenie . I jakiś olej na 2000 i do zlania .

                                        Komentarz


                                        • #21
                                          Primo to ja wolę jak ktoś uczciwie ( tj nie ukrywając ) powiedział że to było 40kkm tem - podejrzewam że wiele sprzedawanych przez handlarzy aut ma po 20-30 tyś na olej w autach ze znacznie nowoczesniejszymi ( = mniej tolerancyjnymi ) silnikami i to dodatku z turbo.
                                          Opinie że po 20 tyś olej jest jak woda są w ogóle śmieszne - jeszcze parę lat temu pamiętam dyskusję o tym że olej czym starszy tym lepszy i że lepiej w ogóle nie wymieniać ;P - co oczywiście nie znaczy że to zalecane.
                                          Myślę że stan silnika można było łatwo ocenić po wymianie olej co kosztuje jakieś 80pln ( + czyszczenie miski itp przydał oby się oczywiście ) - to przecież prosty silnik.

                                          PS. Jeśli na być 25kkm w trasie to radził bym przemysleć - główna wada tego MPI to nawet nie jest niewielka moc ale przede wszystkim brak 6 biegu co na autostradach jest mocno upierdliwe ...

                                          Komentarz


                                          • #22
                                            primo - Handlarze nie mają pojęcia o prawdziwej historii serwisowej sprzedawanych aut, więc jak oni bazujesz na podejrzeniach. Rozumiem, że zostaje tylko kupowanie aut od handlarzy lub z niezmienianym przez 4 lata olejem i uczciwym właścicielem? Bo nie wiem czemu służy to porównanie.
                                            secundo - Zanim zaczniesz o olejach cytować kolego zapraszam do wątku o olejach, tam masz także analizy oleju po nalotach różnych, w różnych warunkach i opinie ludzi, którzy znają temat dobrze.
                                            Ostatnio edytowany przez sew1981; [ARG:4 UNDEFINED].

                                            Komentarz


                                            • #23
                                              @secundo - czytałem również wątek o olejach i trochę wiem. Na pewno to że częstotliwość wymiany zależy w dużym stopniu od eksploatacji - jeśli ktoś tego MPI piłował na autostradach to 5 000 obrotów to i wymiana co 5kkm była by za RZADKA ! Natomiast przy normalnej jezdzie i dobrym oleju to 20 25kkm jest jeszcze w miarę bezpieczne. Tutaj jest 2 razy tyle - i to oczywiście ma prawo budzić podejrzenia - ale jest przedewszystkim dobrym argumentem do ztargowania ceny przy zakupie! Ja w kazdym razie mniej bym się bał kupić taki silnik niż od handlarza z "idealną" ksiązką serwisową z DE

                                              Komentarz


                                              • #24
                                                Miałem przez rok Astrę H 1.9 cdti 150KM. Poprzedni właściciel serwisował w ASO, wymiana oleju według wskazań komputera, max 50 tys. km albo dwa lata. Pierwsza wymiana była chyba przy 45 tys. km, następne były częstsze ale zawsze powyżej 30 tys km. Gdy ją kupiłem miała przejechane około 180 tys. km. Olej serwisowy opla. Miałem ją rok z silnikiem nie było problemów. Gdy zmieniłem olej na motula to nawet turbo sprężarka przestała wydawać dźwięk podobny do karetki na sygnale.

                                                Komentarz


                                                • #25
                                                  Karroryfer autor jasno napisał, że właściciel chce średnią z eurotaxu..... Za wiele nie zjedzie, na pewno, na ewentualny (dość prawdopodobny w niedalekiej przyszłości) remont nie zjedzie cenowo. W takim wypadku wiadomo, że można brać i zakładać, że takie coś może nas spotkać.
                                                  Jednak za cenę z eurotaxu ja bym nie kupił ani takiego, ani od handlarza - to moje zdanie.

                                                  Komentarz

                                                  POWRÓT NA GÓRĘ
                                                  Pracuję...
                                                  X