Koniec tanich aut

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • rydzu
    Classic
    • 2010
    • 12

    #1

    Koniec tanich aut

    Chodzi Ci o to:
    http://allegro.pl/item739368523_dywa..._ii_kombi.html
    lub
    http://allegro.pl/item739724218_dywa...bi_101511.html

    ??
  • twin
    Rider
    • 2008
    • 288

    #2
    Koniec tanich aut

    Koniec tanich aut

    Powiększ zdjecie

    Kończy się era tanich samochodów w salonach. Jeszcze w listopadzie średnio o 5-6 proc. wzrosną ceny nowych aut Toyoty. Dla ekspertów z branży to jasny sygnał, że sytuacja na polskim rynku motoryzacyjnym się pogarsza.


    ms, Dziennik/ 2008-11-10 12:42
    I nie odwrócą tego nawet rewelacyjne wyniki sprzedaży, jakie jeszcze w ubiegłym miesiącu odnotowały niemal wszystkie koncerny. Październik był bowiem dla producentów czasem prawdziwych żniw. Dlaczego? Klienci ruszyli do salonów, korzystając z wielkiej fali promocji i astronomicznych wręcz przecen.

    Gorączka obniżek i promocji sprawiła, że sprzedaż nowych samochodów osobowych w Polsce została wywindowana na poziomy niespotykane w innych krajach europejskich. Z danych Instytutu Samar monitorującego krajowy rynek motoryzacyjny wynika, że w ubiegłym miesiącu sprzedano o 19,3 proc. więcej nowych samochodów niż we wrześniu. Od początku roku z polskich salonów wyjechało o 9,2 proc. więcej niż rok temu. Tymczasem w porównywanej często z nami Hiszpanii sprzedaż nowych aut spadła w ciągu roku o 22 proc. Kilkunastoprocentowe spadki zanotowały też takie motoryzacyjne potęgi jak Niemcy czy Włochy.

    Jednak jak przestrzega Jakub Faryś z Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, czas tanich samochodów bezpowrotnie się kończy i taniej już nie będzie.

    Nie wiadomo też, czy popytu na auta nie ograniczą sami producenci. Decyzję Toyoty o podniesieniu cen inni gracze mogą bowiem odebrać jako sygnał do wprowadzenia własnych podwyżek. A przynajmniej ograniczenia dotychczasowych promocji. Do takiego ruchu może ich zmusić słabnący kurs złotego wobec euro.

    Więcej w Dzienniku

    Komentarz

    Pracuję...