Nieśmiało spytam, bom ułomny, czy bolec na drzwiach w O1 ma coś wspólnego z czujnikiem otwarcia drzwi i czy w ogóle jest to czujnik mechaniczny. Pytam bowiem chodzi mi po łbie, jak pająk, wykonanie znanego "moda" podświetlenia drzwi i przestrzeni pod nogami, aczkolwiek w nieco zmienionej wersji, tzn. włączanego podświetlenia tylko tych drzwi które otwarto, by nie zapalała się cała chuinka :szeroki_usmiech
Oświetlenie wnętrza jest włączane za pomocą mikrowyłączników znajdujących się wewnątrz zamków drzwi. Włączana jest jedna lub kilka żarówek niezależnie od tego które drzwi otwarte, a więc ogólnie te wylączniki są połączone równolegle. (Pomijam tu dzialanie modułu komfortu, automatyczne ściemnianie).
Chcąc zrobić tak jak zakladasz, te mikrowyłączniki powinny być odseparowane za pomocą diod. Wtedy ogólne oświetlenie będzie włączane przez diodę, a to dodatkowe, mikrowyłącznikem bezpośrednio przy danych drzwiach. Wymaga to jednak podłączenia tych diod, a więc ingerencji w instalację.
W nowszych samochodach, gdzie jest wyświetlacz z sylwetką samochodu, i na nim widać otwarte drzwi, będzie łatwiej, bo mikrowyłączniki są odseparowane już fabrycznie.
Najłatwiej, nie ingerując w instalację, to założyć dodatkowe wyłączniki drzwiowe. Może to być np. kontaktron i magnes.
Kontaktron powinien być przełączny (z trzema wyprowadzeniami), gdyż tylko w takim można wykorzystać styki zwierające się po oddaleniu magnesu.
Oświetlenie wnętrza jest włączane za pomocą mikrowyłączników znajdujących się wewnątrz zamków drzwi
Dotarło to do mnie, tuż po zaddaniu pytania ops:
jednak Twój wywód, pozwolił mi do złapać pomysła, :idea:
na przednie furtki,
zakładając,
że do ogarnięcia,
bowiem chciał bym pominąć przeciąganie kabla przez gumową "harmonie",
tylko z gipsem wpiąć się w instalkę wewnątrz kabiny. :?:
Zamieszczone przez Marian 2
Może to być np. kontaktron i magnes.
Też myślałem nad tym, aczkolwiek mam mieszane uczucia, co do "styku" magnes-metal, mam na myśli budę.
Wiem z autopsji, iż po jakimś czasie kontaktrony wariują a zapodanie dedykowanych np. od instalacji alarrmowych pozostaje przerostem formy nad treścią.
Tym czasem, śmiga mi w nocnych zwidach, pewne rozwiązanie :idea:
eliminujące ten mankament, ale czy się sprawdzi, to czas pokaże :?:
Zakładając oczywista, czy chęci starczy :wink:
Aby podłączyć się do wyłączników, nie trzeba wchodzić do wnętrza drzwi. W każdych drzwiach wiązka przewodów wychodzi przez tą "marszczoną gumę" do wnętrza samochodu, i jest zakończona złączem pod osłonami plastykowymi na słupkach. Trzeba tylko znależć odpowiedni przewód i podpiąć się do niego. Oczywiście obowiązkowo powinny być diody separujące.
Sposób podłączenia się z diodami w Octavii kombi jest pokazany i opisany tu:
Komentarz