W Sylwestra wróciłem do domu - O2FL 2010 1,4 TSI - wszystko było ok. Po Nowym roku wsiadam do czarnuli, kluczyk w stacyjkę, zaczyna kręcić ale... nie odpala
. Druga próba, to samo. Kręci jakby słabo...pomyślałem akumulator. Zamknąłem auto, zorganizowałem nowy aku, założyłem i... znów to samo: kręci , ale nie pali. Kilka prób i dopiero odpaliła. Co się mogło wydarzyć?? Wczoraj było jak dawniej - wszystko w porządku...
jakiś pomysł takiego przebiegu wydarzeń???

jakiś pomysł takiego przebiegu wydarzeń???
Komentarz