Podatek od używania samochodu firmowego do celów prywatnych
Zasłyszane dziś w radiowej Trójce:
Ministerstwo Gospodarki proponuje, aby każdy pracownik, który jeździ służbowym autem po godzinach pracy płacił zryczałtowany, 50-złotowy podatek. Ale nie wie, czy obowiązek ten będzie dotyczył także parlamentarzystów.
Używanie firmowego samochodu do celów prywatnych, to zyskanie nieodpłatnego przychodu. Obowiązek podatkowy istnieje, ale która firma taki podatek płaci?
W radiowej Trójce przekonywał, że ludzie są z natury uczciwi i będą go płacić.
- Jeżeli organ skarbowy w trakcie kontroli ustali, że samochód był używany do celów prywatnych, a od tego ten ryczałt nie jest płacony, to w moim przekonaniu jest to ustalenie niezgodności z przepisami – tłumaczył.
Jeżeli ktoś zadeklaruje, że nie używa samochodu służbowego do celów prywatnych, to nie będzie musiał go płacił.
Nic tylko zaciskać pasa i odkładać kolejne złocisze dla fiskusa... A przecież jeśli pracodawca pozwala mi korzystać z JEGO samochodu do celów prywatnych, to państwu nie powinno się należeć nic tej kasy, bo pracodawca ponosi te koszty. Więc jeśli ja mam płacić ten podatek, to niech o tyle zmniejszą opodatkowanie pracodawcy.
Link do strony z artykułem http://www.polskieradio.pl/9/302/Artykul/704373/ - jest również odnośnik do całej audycji - jeśli ktoś ma czas, polecam posłuchać zwłaszcza początku, jak przedstawiciel ministerstwa przekonuje do tego pomysłu.
Aha - te 50zł to nie rocznie a miesięcznie.
Piter tarasik.eu - tarasy i balkony z drewna i kompozytu
KM i Nm dołożył gregor10
Sprawa wałkowana już od kilku lat. Tym razem powraca w wyjątkowo łagodnej postaci.
W mojej byłej firmie, już w 2009, dopłacali nam 100 zł miesięcznie do umówionej pensji po to, aby je od razu potrącić tytułem użytkowania samochodu firmowego do celów prywatnych. Już wtedy mówiło się, że to forma zabezpieczenia się na wypadek rychłej zmiany przepisów podatkowych.
spc, Ja nie mam firmowki
Tym samym muszę ponosić koszty których ty nie ponosisz i to bynajmniej niemałe bo w skali roku jakieś 10tys co najmniej(ubezpieczenie, przeglądy, naprawy, paliwo)
Poza tym pracodawca odlicza sobie wszystkie koszty pojazdu w tym ubezpieczenie i amortyzację więc czemu ronisz łzy?
przyjemność z jazdy zapewnia avant A4 quattro 2,0TFSI
wyprzedaż garażowa części do O2-plastiki,elektronika, ramka RNS, dekory czarny karbon, inne, inne-proszę pytać na PW
Może mi się dostanie, ale wk.. mnie, jak widzę np. auto firmowe, którym podjechała sobie w niedzielę nad Jezioro Czorsztyńskie rodzinka, albo właściciel niewielkiego zakładu opowiada, jak to na firmowej fabii uczyły się jeździć wszystkie jego dzieci... Jest to tak powszechne, że nikt już na to nie zwraca uwagi a potem się ludzie burzą, że Rostowski szuka pieniędzy wszędzie, gdzie się da.
Ministerstwo Gospodarki proponuje, aby każdy pracownik, który jeździ służbowym autem po godzinach pracy płacił zryczałtowany, 50-złotowy podatek. Ale nie wie, czy obowiązek ten będzie dotyczył także parlamentarzystów.
Używanie firmowego samochodu do celów prywatnych, to zyskanie nieodpłatnego przychodu. Obowiązek podatkowy istnieje, ale która firma taki podatek płaci?
Może wróćmy do meritum.
Po pierwsze mówiąc bardzo łagodnie, parlamentarzyści nie są jedynymi ludźmi, którzy mają mniej normowany czas pracy. Więc nie rozumiem wątpliwości, czy miałoby ich objąć, czy nie ? Bo niby z jakiego powodu nie ?
Po drugie w drugim zdaniu jest przekłamanie - skoro jest to przychód pracownika, to z jakiej paki taki obowiązek miałby ciążyć na firmie ? Ano pewnie z takiej, że z Pracownika byłby ściągalny równie dobrze, jak abonament rtv...
spc, Ja nie mam firmowki
Tym samym muszę ponosić koszty których ty nie ponosisz i to bynajmniej niemałe bo w skali roku jakieś 10tys co najmniej(ubezpieczenie, przeglądy, naprawy, paliwo)
Poza tym pracodawca odlicza sobie wszystkie koszty pojazdu w tym ubezpieczenie i amortyzację więc czemu ronisz łzy?
Albo nie doczytałeś do końca co napisałem, albo tego nie zrozumiałeś. Napisałem:
A przecież jeśli pracodawca pozwala mi korzystać z JEGO samochodu do celów prywatnych, to państwu nie powinno się należeć nic tej kasy, bo pracodawca ponosi te koszty. Więc jeśli ja mam płacić ten podatek, to niech o tyle zmniejszą opodatkowanie pracodawcy.
Po pierwsze nie traktuję firmówki jak daru z nieba, czy zabawki którą trzeba wykorzystać na maxa. Po drugie, od kilku lat pracodawca potrąca mi z wypłaty ryczałt na użytkowanie samochodu, na zasadach takich jak pisał beaviso. Po trzecie, wykazuję prywatne przebiegi w miesięcznym rozliczeniu i płacę za nie. I uprzedzając - tak, wpisuję rzetelnie i rzeczywiste przebiegi, bo wychodzę z założenia że jeśli pracodawca nie robi mi problemów za korzystanie z samochodu, to nie będę go robił w wała. Poza tym, jeśli korzystam z auta firmowego do swoich celów, to jest to z reguły kilka - kilkanaście km w tygodniu, kiedy nie chce mi się wyjeżdżać moim prywatnym autem z garażu a potrzebuję skoczyć do sklepu, a firmówka stoi pod drzwiami.
Podsumowując:
- Mam dodatek do pensji który jest ściągany ryczałtowo za używanie samochodu - bilans wychodzi na zero.
- Płacę firmie za prywatne kilometry, więc zwracam za to, z czego korzystam.
- Jeśli jeszcze dostanę do zapłaty podatek, to będę płacił podwójnie - i o to się rozchodzi.
Prywatne auto też mam i też płacę za przeglądy, OC, AC, paliwo, naprawy itd. więc nie pisz, że ja tych kosztów nie ponoszę.
Piter tarasik.eu - tarasy i balkony z drewna i kompozytu
KM i Nm dołożył gregor10
Może mi się dostanie, ale wk.. mnie, jak widzę np. auto firmowe, którym podjechała sobie w niedzielę nad Jezioro Czorsztyńskie rodzinka, albo właściciel niewielkiego zakładu opowiada, jak to na firmowej fabii uczyły się jeździć wszystkie jego dzieci... Jest to tak powszechne, że nikt już na to nie zwraca uwagi a potem się ludzie burzą, że Rostowski szuka pieniędzy wszędzie, gdzie się da.
Znam takich ludzi, ale tu jest podejście typu: "skoro dostałem, to wykorzystam na maxa i wyciągnę z tego co się da". Jeden z handlowców od nas jeździł ze Szczecina do Gliwic 2 razy w miesiącu kantując przy rozliczeniu - już dawno nie pracuje.
Zamieszczone przez westwi78
Zamieszczone przez spc
Po trzecie, wykazuję prywatne przebiegi w miesięcznym rozliczeniu i płacę za nie.
Czy pracodawca wystawia Ci za to paragon/fakturę?
Tak. Mam wszystkie faktury z 6 lat odkąd zacząłem pracować.
Zamieszczone przez westwi78
- Jeśli jeszcze dostanę do zapłaty podatek, to będę płacił podwójnie - i o to się rozchodzi.
w Twoim przypadku pewnie tego nie będzie.
Co do tego to nie jest pewne, bo nie wiadomo jak ustawodawca podejdzie do sprawy. Znając naszych, to nie wiadomo czy nie opodatkują opodatkowania i od całości jeszcze nie ściągną podatku
Piter tarasik.eu - tarasy i balkony z drewna i kompozytu
KM i Nm dołożył gregor10
Tak. Mam wszystkie faktury z 6 lat odkąd zacząłem pracować
W takiej sytuacji Ty i pracodawca jesteście czyści.
Tylko w takim razie po co jeszcze ten "ryczałt"?
Nie wiem, nie znam się aż tak na przepisach. Było wprowadzane przy okazji jednej z poprzednich akcji opodatkowania pracowników za korzystanie z aut do celów prywatnych. Teraz to zostało chyba dla spokoju. A może już nie ma, na konto wpływa to samo, więc nawet jak to zlikwidowali, to nie wiem.
Piter tarasik.eu - tarasy i balkony z drewna i kompozytu
KM i Nm dołożył gregor10
widzę spore poparcie dla fiskalnych zapędów Rostowskiego
Ciekawe, czy jak firma będzie odciągać nam abonament RTV, podatek za oddychanie, ekologiczny za ogrzewanie atmosfery ziemskiej (statystycznie jakiś bączek w pracy może się zdarzyć) to poparcie będzie równie duże
Ja się tylko zastanawiam, dlaczego ściąga się kasę na podstawie takich pomysłów jakie wpadają do głowy prosto z d....y, a od dawna bez echa przechodzą:
-podatek obrotowy dla marketów/sieci wyprowadzających zysk za granicę (dochodowego i tak nie płacą, więc można go zamienić)
-podatek płacony jako Karta Podatkowa czy ryczałt - raj dla chcących wystawiać faktury kosztowe. Jak dla mnie równy ale mniejszy podatek i nie ma kombinowania
o innych możliwościach wyprowadzania kasy nie mam czasu pisać, a trochę tego jest (nie jestem finansistą)
była O1 1,6 102 KM
była O1 1,9 TDI 90 KM
była O2 1,9 TDI DSG 105 KM
był Citroen Berlingo 1,6 HDI
jest Ford Tourneo Courier
spc, Ja nie mam firmowki
Tym samym muszę ponosić koszty których ty nie ponosisz i to bynajmniej niemałe bo w skali roku jakieś 10tys co najmniej(ubezpieczenie, przeglądy, naprawy, paliwo)
Poza tym pracodawca odlicza sobie wszystkie koszty pojazdu w tym ubezpieczenie i amortyzację więc czemu ronisz łzy?
Cytat:
Ja się tylko zastanawiam, dlaczego ściąga się kasę na podstawie takich pomysłów jakie wpadają do głowy prosto z d....y, a od dawna bez echa przechodzą
to nie jest polski wynalazek.
i nie do końca takie z dupy, przykład moja sąsiadka, zmieniła prace na lepiej płatna ale zapomniała wynegocjować auta służbowego a teraz narzeka, że całą podwyżkę zżera jej utrzymanie auta, osoby posiadajcie służbówki nie doceniają tego albo nie chcą wiedzieć jakie to są koszta dojazdu do pracy nie służbowym autem, notabene te służbówki po pośrednio kosztują podatników, przedsiębiorąc odlicza sobie koszta exploatacji, ubezpieczenia itp od dochodu przez co my podatnicy "musimy" dopłacić do budżetu te brakujące pieniądze w "innych" podatkach, jeżeli kogoś tak boli te 100 dawane przez pracodawce i zaraz zabierane to przecież może zostawiać auto pod firmą i do domku wracać komunikacją/własnym autem
tki podatek powinien być,uprościłby wiele spraw,np.ciągłe podjazdy pod VAT od samochodów służbowych i paliwa do nich
powinno być jeszcze z 15 nowych podatkó,oczywiście upraszczających wszystko co związane z 1. chodzeniem po zakupy
2. poranną kupą
3. grą w piłkę na "państwowych" orlikach
etc.
gdzie, jak gdzie ale tutaj nie spodziweałem się przeczytać takich rzeczy
Nie rozumiecie, że te 600 pln rocznie zostanie wydanych przez kierowcę służbówki bezpośrednio do innego przedsiębiorcy (sklepikarza itp.). Zamiasat tego trafi do budżetu, a rząd "dobrze wyda" tą kasę
była O1 1,6 102 KM
była O1 1,9 TDI 90 KM
była O2 1,9 TDI DSG 105 KM
był Citroen Berlingo 1,6 HDI
jest Ford Tourneo Courier
pleban, Przemawia przez ciebie gorycz bo nie twoja opcja rządzi?
Podatki są potrzebne i nawet ojciec dyrektor opodatkowuje swoją trzodę
Akurat ten nie jest specjalnie szkodliwy dla przeciętnego obywatela tylko dotknie tych którzy mają firmówki
Osoby korzystające ze służbowego samochodu do celów prywatnych, muszą płacić z tego tytułu podatek. Takie jest prawo. Nie obowiązuje jednak ono naszych ministrów - czytamy w najnowszej "Rzeczpospolitej".
przyjemność z jazdy zapewnia avant A4 quattro 2,0TFSI
wyprzedaż garażowa części do O2-plastiki,elektronika, ramka RNS, dekory czarny karbon, inne, inne-proszę pytać na PW
Komentarz