W tamtym roku kupiłem jakiś badziew, strasznie się zniechęciłem. Nie dość że śmierdział strasznie to wogóle nie rozpuszczał. A może tak jest z każdym odmrażzaczem?
Shell w pojemniku takim, jak zwykłe domowe środki do szyb jest debeściak (łapy nie śmierdzą po nim, pojemnik też nie przecieka). Jeśli chodzi o spray'e, to raczej nie sprawdzają się na dużym mrozie: fizykiem nie jestem, lecz z doświadczenia wiem, że przy ujemnych temperaturach gaz odpowiedzialny za wypychanie omrażacza z pojemnika jest, że tak powiem, bardzo "ospały" :czacha i zamiast ładnie i szeroko pryskać, to sika wąskim i słabym strumieniem... Można też stosować (wlewać do butelki z pistoletem-spryskiwaczem) zwykły koncentrat płynu do spryskiwaczy (chyba do -37 st C) - jedna bańka 5l wystarczy na kilka zim.
Prawdziwy gentleman nigdy nie sika w tej bramie, w której pije...
Można też stosować (wlewać do butelki z pistoletem-spryskiwaczem) zwykły koncentrat płynu do spryskiwaczy (chyba do -37 st C) - jedna bańka 5l wystarczy na kilka zim.
To moim zdaniem najlepszy sposób .(oprócz webasto :diabelski_usmiech )
Miałem kiedyś cóś w spray-u i przy - 10 , więcej smarków z nosa mi leciało ,niż z tego pojemnika.
Komentarz