Dostalem strzała... na co zwrocic uwage przy naprawie ?
Tak wiec tydzien temu w piatek moja Octavka została zbita przez złego Forda Escorta. Dostalem w tył po stronie kierowcy na wysokosci tylniego koła. W zasadzie chyba gro uderzenia przyjelo kolo. Strzala dostalem bedac w ruchu, tak wiec moja niunia po uderzeniu obrocila sie ze dwa razy wokol wlasnej osi. Nawet Chuck Norris by lepiej tego nie zrobil :P
Efekt jest taki ze na pierwszy rzut oka wyglada jak po mocniejsztym przetarciu: zderzak walniety z boku, popekany dalej, na rogu dziura w zderzaku. Nadkole blacha - brak widocznych uszkodzen "na oko" - kolo krzywe w obu płaszczyznach - krawedz dolna na styku z jezdnia wchodzi bardziej pod auto niz gora a krawedz lewa bardziej wysunieta na zewnatrz nic prawa. Ale jakos dotoczylem sie to ASO. Na pierwszy rzut oka uslyszalem ze na pewno pojda na wymiane klocki i tarcze z tyłu, jakas belka bocza a dalej musza rozebrac jak przyjedzie rzeczoznawca. Geometra oczywiscie poszla w..... gdyz jazda na wprost udawala sie przy skreconej kierownicy dopiero (efekt tych piruetów?) no + krzywe kolo z tyłu. Mam tylko nadzieje ze podłóżnica nie dostała.... Na ile ufam chlopakom w warsztacie na tyle wole sam jeszcze wiedziec czego pilnowac. Chce uniknac sytuacji gdzie po 6 miesiacach okaze sie ze opony czy hamulce sie nierowno scieraja bo auto zostawia 4 slady. Na geometrie do niezaleznego specjalisty po wszystkim pojade tak czy siak, ale czy moge zrobic cos jeszcze ?
Czy jezeli okaze sie ze poszla cala geometra na wskutek zgiecia podłużnicy to czy musza mi zrobic auto do takiego stanu jak bylo czyli ideal czy tez moga mnie na drzewo wyslac i powiedziec ze to wykracza poza OC sprawcy czy jakies inne historie ? ja bylem poszkodowanym oczywiscie....
Jak w tylne koło to pewnie sie belka skrzywiła i stąd zmiana geometrii, ale owa belka nie jest mocowana do żadnych podłuznic tylko wprost do budy (do podłogi). Jak mocowania belki sa nie ruszone to wymiana owej belki załatwi sprawę. Miałem podobna sytuację, jakos sie udało blachrzom bez wiekszych trudności wszystko poskładać, wychodzi, ze octa jest w tym miejscu dosyc odporna na zgniatanie.
A co do OC, to życze powodzenia, zwłaszcza, jak sprawca był ubezpieczony w PZU. Polecam artykuł "Przezorny, mocno, zaniżony" w jednym z ostatnich Pulsów Biznesu, sporo sie mozna nauczyć.
Uprzedzając, jak Ci napiszą, że jeżeli koszt naprawy przekroczy 70% wartości auta, to występuje szkoda całkowita (belka w realu jest dosyc droga - 2,8 kpln, w PZU o połowe tańsza ), to pierwsze co zrób to zapytaj o podstawe prawną.
Bo potem to Ci odpiszą, że serdecznie przepraszają za pomyłkę.
w takim wypadku jedynie pomiar (pełnej) geometrii może ostatecznie zawyrokować czy wszystko jest ok czy nie. Jesli nie da się geometrii ustawić to pozostaje jeszcze pomiar całej budy - mierzy się na spejalnej ramie różne punkty nadwozia i wychodzi czy któreś są poprzestawiane. Ja bym jednak typował, że u ciebie skończy sie na wymianie belki.
Panowie , mam pytanko.... ale moze najpierw naświetle jak sie sprawy maja. Otoz juz jakis czas temu dostalem sygnal ze niedlugo bede musial wymieniac klocki i tarcze, najpierw tyl potem przod. No ale moglem jeszcze troche pojezdzic bo nie byly jeszcze zjechane do konca. Dzieku temu wypadkowi, myslalem ze przynajmniej ten tyl sobie zrobie na koszt sprawcy - gdyz tak usłyszalem od "znajomego" - dostales w kolo, kolo krzywe , belka poszla to i pewnie zrobia Ci klocki i hamulce skoro tam wszystko poszlo. I dzis do mnie dzwonili ze Skody ze mam do zrobienia hamulce z tylu i ze przy okazji naprawy nie policza mi dod. za robocizne. Na to ja im ze sadzilem ze jak dostalem w kolo do mi te hamulce z tyłu zrobia od razu bo tam pewnie wszystko pogiete. Na to "doradzca serwisowy" ze oni nie beda naciagac ubezpieczyciela na takie naprawy. I teraz nie wiem czy nie mam racji bo moze jedno z drugim nie ma nic wspolnego, czy tez dusic zeby mi robili te hamulce w ramach naprawy ?
Mechanik ze mnie żaden, wiec naprawde sie nie orientuje czy strzal w kolo moze uszkodzic hamulec czy nie i czy ew. mozna to podciagnac pod naprawe.
wedlug mnie jesli udowodnisz ze tarcza jeszcze troche by ci posluzyla
a jest pogieta to powinni ja wymienic na koszt ubezpieczalni a ze z jednej strony siue nie wymiania tylko komplet to i z drugiej strony powinni wymienic :wink:
Komentarz