Czy nie dziwi wymiana turbiny przy 50tys. km?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • MiKruS
    odpowiedział(a)
    Mimo wszystko proponuję Ci powalczyć. Delikatnie, kulturalnie, ale zdecydowanie.

    Nie masz nic do stracenia - mozesz tylko zyskac.

    Tym bardziej, ze ASO wiedzą, ze turbiny w wersji 2.0TDI są niestety bardzo problemowe.

    Zostaw komentarz:


  • szkoda
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez zoltan
    Poza tym byłem tam rok temu ostatni raz zgłaszając usterkę.
    dziwne, że bardziej ich nie przyciskałeś, tak czy inaczej może mają slad po twoim zgloszeniu problemu :idea:

    Zostaw komentarz:


  • zoltan
    odpowiedział(a)
    Dzięki Ziomal.
    Serwisowałem się regularnie - nawet bardziej bo wtedy firma mi pokrywała koszty, więc nie oszczędzałem. Olewacki serwis jest bardzo daleko stąd, bo się przeprowadziłem. Poza tym byłem tam rok temu ostatni raz zgłaszając usterkę. Teraz musiałbym liczyć, że pracownik serwisu powie "tak, pamiętam, przychodził Pan a myśmy nie umieli pomóc", ale ten człowiek przy 3 wizytach związanych z tym problemem wyjątkowo krętaczył więc nie sądzę, że teraz się nawróci. A kierownik wyrazi współczucie, ale usłyszę, że przez rok to się mogły różne rzeczy wydarzyć:-(

    Zostaw komentarz:


  • Ziomal
    odpowiedział(a)
    zoltan, rzeczywiście to niezbyt czysto wygląda , ja bym zgłosił się do kierownika Serwisu Skody i pokazać co ich lenistwo narobiło , może coś wskurasz , jeżeli ciągle serwisowałeś u nich samochód oczywiście .

    Pozdrawiam

    Zostaw komentarz:


  • zoltan
    odpowiedział(a)
    Czy nie dziwi wymiana turbiny przy 50tys. km?

    Octavia 2, 1.9TDI

    Autko zżera mi olej. W ilościach dużych, bo jakieś 250ml / 1000km.

    Auto szarpało od przebiegu 20.000km, ale serwis Skody robił sobie ze mnie jaja gdy auto bylo na gwarancji i problemu nie widzieli.

    Szarpanie było tylko pomiędzy 1600-1800 RPM i winą obarczałem EGR.

    Zdjąłem rurę z EGR. W samym EGR widać zapieczony olej (fotka poniżej) a w przewodach znalazłem swoj olej (kolejna fotka). Przestraszyłem się i wczołgałem się pod auto. Po zdjęciu osłony okazało się, że olej jest wszędzie.

    Pokazałem się z tym w serwisie, żeby dowiedzieć się, że teraz już widzą, że turbine trzeba wymienić, ale ponieważ minęły już 2 lata, więc muszę sam zapłacić za to.

    1) Co myślicie o sytuacji, że w tej klasie aut taka fuszerka się zdarza? Moje poprzednie autko Passat 1.9TDI ma teraz 290.000km i poza przepływomierzem, który psuł się 3 razy nie było problemów.

    2) Ciśnienie w turbinie jest w normie. Czy to może być coś innego niż turbo?

    3) Gdzie we Wrocławiu regenerować turbine?

    4) a gdzie ją wymieniać? Dodatkowo dojdzie przeczyszczenie wszystkich przewodów, EGR, chłodnicy a nie mam wiary, że autoryzowany serwis Skody będzie miał cierpliwość to tego.
    Jeśli chodzi o mechaników to na innych postach wyczytałem, że są Jetronic na Opolskiej i Autoexpress na Międzyrzeckiej 3a.
    Załączone pliki

    Zostaw komentarz:


  • PaPi
    rozpoczął temat Czy nie dziwi wymiana turbiny przy 50tys. km?

    Czy nie dziwi wymiana turbiny przy 50tys. km?

    Pozdrowienia dla Granatowej O2 Htb SB 89544
    Widziana dzisiaj na górnym parkingu Wola Park ok. 14.20 :szeroki_usmiech
    Nie miałem ani karteczki ani długopisu, dlatego nie obkarteczkowana :diabelski_usmiech
    Pozdro

    no i WESOŁYCH ŚWIĄT!!!!!!!! :diabelski_usmiech
Pracuję...