Garaż.... to nie tylko hotel dla autka, to także jak chłopaki pisali magazyn na wiele potrzebnych gratów, choćby drugi komplet kół itp. Bezcenny :!: :!: :!:
to jeszcze trzeba by rozróżnić garaż i miejsce parkingowe
Witam.
W moim szkodniku, po wymianie wałka rozrządu, szklanek i panewek, problemie z DPF i jeszcze kilkoma mniejszymi przyszedł czas na wymianę dwumasy. Prawdę powiedziawszy zaczyna mi ten samochód wychodzić bokiem.
Ale do rzeczy. Padła mi dwumasa i chciałbym zastąpić to ustrojstwo normalnym kołem - jednomasowym. A że jestem słaby w tym temacie to bardzo proszę o podanie jakie koło i sprzęgło będzie pasowało.
moim zdaniem nie ma sensu wsadzać jednomasy
w końcu nie robi się tego co 20-50tyś tylko co min 100tyś
a koszt też nie jest wysoki, bo komplet na forum już od ok 1300-1400zł jak dobrze pamiętam
Znalazłem ten temat ale nic w nim nie ma o BLS - żadnych konkretnych informacji, jakie koło i jakie sprzęgło. Twierdzisz jednak, że zestaw podany w pierwszym poście tamtego wątku będzie pasował do BLSa?
A dlaczego jednomas? Bo nie mam zamiaru już więcej wydawać kasy na remont sprzęgła, a dwumas potrafi się rozsypać dużo wcześniej niż 100kkm
Znalazłem ten temat ale nic w nim nie ma o BLS - żadnych konkretnych informacji, jakie koło i jakie sprzęgło. Twierdzisz jednak, że zestaw podany w pierwszym poście tamtego wątku będzie pasował do BLSa?
zasadniczo bls i bxe to bliźniacze jednostki więc powinno pasować no ale niech to sam mechanior zweryfikuje
Z 3 strony oczywiście macie rację. Krową nie jestem więc zdanie mogę jeszcze zmienić.
Na razie jednak mam problem ze znalezieniem koła 028 105 269 BX. Może mi ktoś pomóc. Szukałem w googlach i na allegro i żadnego sklepu, który oferuje tę część nie znalazłem.
Maicroft, lekko szarpnie wyłącznie na wolnych obrotach (1000-1500), jak się gaz puści. No i redukcję trzeba opanować w 100%, żeby nie szarpało i jest w porządku Nie odczuwam żadnego dyskomfortu, a mam mniejszą awaryjność, mocniejsze sprzęgło i więcej niuta :diabelski_usmiech
Cały czas się zastanawiam. Byłem właśnie u mechanika, który stwierdził, że można na nim jeszcze jeździć i że, wymieniał już a golfie dwumasę na jednomasę i na wolnych obrotach za dużej różnicy nie widział w wibracjach. Policzyłem też sobie koszt jednomasy i dwumasy i różnica wychodzi 350 zł na korzyść jedynki. Mechanik za robociznę policzy sobie 450 zł. Nadmienił też, że miał u siebie jakiegoś dostawczaka przy którym wymieniana była pierwszy raz dwumasa a na liczniku miał 700kkm. Aż się w głowie nie mieści, żeby to ustrojstwo tyle wytrzymało.
Co do porównania komfortu jazdy z 1 i 2masą, to czy to muszą być klekoty czy może być benzyna z jednomasą?
Nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Sprzedawałem w zeszłym roku Paska AVF z przebiegiem 270 kkm, dwumasa oryginał, nowy właściciel jeździ nadal.mecenasik, jesteś pewien przebiegu? Chociaż z 2 strony 170 kkm to taki "normalny" przebieg jak na wymianę , a przy różnicy 350 PLN nie warto kombinować, tylko zakładać oryginał i latać następne 170 kkm.
Przebiegu nie jestem pewien. TO jest 2006 rocznik z września i sprowadzony z Niemiec. Kupowany był w marcu ubiegłego roku z przebiegiem około 150kkm. Niestety brak książki serwisowej. Ogólnie to chyba dałem ciała z tym samochodem ale teraz to jak mówią - po ptokach.
TO jest 2006 rocznik z września i sprowadzony z Niemiec.
No to więcej jak 300 - 350 kkm nie ma. . .
Pytanie ile zainwestowałeś do tej pory: Więc są 2 wyjścia: jeżeli włożyłeś już dużo to robisz sprzęgło i latasz dalej, albo jeżeli masz już dosyć to sprzedajesz już bez inwestowania i szukasz następnej fury.
Na razie zainwestowałem 1700 zł na wymianę wałka rozrządu z panewkami i szklankami. Teraz pewnie czeka mnie wymiana dwumasy i pozbycie się DPFa. Koszt pierwszego to około 1950 z robocizną a drugiego to 1000zł.
Na razie zainwestowałem 1700 zł na wymianę wałka rozrządu z panewkami i szklankami. Teraz pewnie czeka mnie wymiana dwumasy i pozbycie się DPFa. Koszt pierwszego to około 1950 z robocizną a drugiego to 1000zł.
OK ale na to pytanie to już sam sobie musisz odpowiedzieć. Ja u Ciebie w kieszeni nie siedzę.
Wiem. Zapomniałem dodać, że wymieniałem jeszcze oczywiście pasek rozrządu z wszystkimi rolkami i pompą wody.
Zastanawiałem się już nad tym czy go nie sprzedać ale nikt nie da mi gwarancji, że nie wdepnę w następne g...o. Na razie doszedłem do wniosku, że chyba będę remontował bo mam zamiar nim jeździć jeszcze ładnych parę lat. Nie należę do ludzi którzy często zmieniają samochody.
mecenasik, daj auto do solidnego mechanika,niech oceni co jest jeszcze do roboty i ile to bedzie kosztowalo. Wtedy przekalkuluj za i przeciw.
Bo zrobisz 2 mase,wyjdzie np zaraz turbo i znowu kasa.
A myślisz, że to się da przewidzieć kiedy co się zepsuje. Sądzę, że się nie da. Myślę, że to zawsze jest wróżenie z fusów. Dzisiaj chodzi pięknie, wstajesz następnego dnia, jedziesz do pracy i słyszysz jakieś nowe dźwięki. Poczytałem sporo o w miarę nowych samochodach i przychylam się do opinii, że skończyła się era super trwałych silników - samochodów. Teraz niestety wszyscy co chwilę będziemy ładować kasę w samochody aby koncernom nie opłaca się produkować trwałych samochodów. Pakują w nie coraz więcej elektroniki oraz dodatkowego osprzętu, a jak wiadomo, że jeśli jest czegoś dużo to jest większe prawdopodobieństwo usterki. W dzisiejszych czasach nawet elektronika jest do bani bo lutowana cyną bez ołowiu co powoduje dużo częstsze pojawianie się zimnych lutów. UE i ekolodzy na załatwią na cacy a Ameryka, Chiny, Indie i inne kraje mają w d...e ekologię i robią swoje. A nasi "mądrzy" politycy w UE myślą, że jak zmniejszą w europie zapylenie to u nas będziemy mieli super czyste powietrze a w innych rejonach świata będą się dusić spalinami i wyziewami z kominów. I jeszcze straszą ociepleniem klimatu bo myśl, że klimat to jakaś stała która się nie zmienia. Wystarczy spojrzeć wstecz aby wiedzieć, że tak nie jest.
Przepraszam, że odbiegłem od tematu ale jak patrzę na to co się wokół dzieje to krew mnie zalewa.
Komentarz