jak nie takie to jakie? przecież auto kupuje się do jazdy a nie pod konkretny rodzaj dróg.
jeśli ktoś mieszka pod miastem i dojazd ma dziurawy to co, tylko terenówka?
Była O2 RS 190 km / 436 Nm
Jest Superb 2FL 201 km / 436 Nm
Auto kupuje się pod konkretne potrzeby, a nie po prostu "do jazdy". Omawiane tu 1.6 słabo jedzie i mocno hałasuje, więc z myślą o regularnej autostradzie takiego auta się nie wybiera.
Zamieszczone przez unicestwiacz_wszechrzeczyZobacz wpis
Auto kupuje się pod konkretne potrzeby, a nie po prostu "do jazdy".
co Ty za głupoty piszesz.
Większość z nas kupuje auto takie na jakie go stać a nie pod konkretne potrzeby.
Mówię tu o autach osobowych głównie.
Poza tym dziś potrzeba jest mieć osobówkę a jutro przyda się bus.
Ja lubię jeździć szybko, zaspokoić moje potrzeby może Lamborghini Urus ale co z tego ?
Nie stać mnie na taki wóz.
Była O2 RS 190 km / 436 Nm
Jest Superb 2FL 201 km / 436 Nm
To dam ci przykad. Zamiast octavii mk2 stac mnie, na przyklad, na dacie duster, ale nie mam dustera, bo nie potrzebuje auta wysokiego, gdzyz nie mam problemów ze wsiadaniem do normalnego.
Jesli kryterium finansowe jest jedynym podczas zakupu samochodu, to znaczy, ze nie znasz swoich potrzeb. Zreszta, dla rynku to lepiej, bo nabywca ma brac to, co sie mu narzuca, a nie to, co sam by chcial.
Widać mamy inny tok myślenia i podpieranie się konkretnym przypadkiem mija się z celem.
Zamieszczone przez unicestwiacz_wszechrzeczyZobacz wpis
Jesli kryterium finansowe jest jedynym podczas zakupu samochodu, to znaczy, ze nie znasz swoich potrzeb.
jest jednym z głównych. zakładam budżet i kupuje, głównie to co mi się podoba. Jak chyba większość tych, którzy nie potrzebują auta specjalistycznego.
I nie podpieram się tym czy będę jeździł po autostradach, po lesie na grzyby czy po drogach gminnych.
Bo myśląc tak jak Ty w garażu trzeba byłoby mieć ze 3 auta.
Zamieszczone przez unicestwiacz_wszechrzeczyZobacz wpis
Zreszta, dla rynku to lepiej, bo nabywca ma brac to, co sie mu narzuca, a nie to, co sam by chcial.
dla zasobności portfela raczej.
jakbyś miał bańkę na auto nie kupiłbyś octavii 1.4 tsi
Była O2 RS 190 km / 436 Nm
Jest Superb 2FL 201 km / 436 Nm
Widać mamy inny tok myślenia i podpieranie się konkretnym przypadkiem mija się z celem.
jest jednym z głównych. zakładam budżet i kupuje, głównie to co mi się podoba. Jak chyba większość tych, którzy nie potrzebują auta specjalistycznego.
I nie podpieram się tym czy będę jeździł po autostradach, po lesie na grzyby czy po drogach gminnych.
Bo myśląc tak jak Ty w garażu trzeba byłoby mieć ze 3 auta.
dla zasobności portfela raczej.
jakbyś miał bańkę na auto nie kupiłbyś octavii 1.4 tsi
Gość ma racje, ktoś to wie czego chce to kupuje auto takie jak mu potrzebne, a nie na jakiego go stać. Bo po co komuś np duże kombi z 3.0d jak jeździ zwykle sam do pracy 5 czy 10km. Budżet nie ma tu wiele do rzeczy, bo przykładowo za 30k moze być e60 3.0d albo dużo świeższa fabia.
a nawet za tą bańkę może być 911 gt3, bentey continental czy innych maybach czy G-klasa, auta całkowicie inne do innych potrzeb
Kryteria są dwa według mnie: podstawowe to właśnie potrzeby i potem finanse na te potrzeby. Dobrze jak się uzupełniają, czasem jednak wykluczają niestety.
Oczywiście O2 1.6 można jechać 120-130 autostradą, ale dla mnie to maks pisząc o długofalowej jeździe. Bo słyszę dobrze i nie wyobrażam sobie jazdy z obrotami 4500 na długim odcinku jak pisał kolega powyżej, w źle wyciszonym aucie tym bardziej. To katorga przede wszystkim dla uszu, uważam, że dla silnika poniekąd też, stąd pali olej przy takich obrotach.
A co do argumentu, że nie ma OII 1.6 z zepsutym silnikiem w niemcowni...ok, czasem podgonią tym po autobahn, ale nikt tym długofalowo nie latał po autostradach zapewne, do tego kupowali inne motory/skrzynie. Wiadomo, że niektóre tsi czy tdi miały wady fabryczne, od których 1.6 jest wolne, bo to dobra stara, sprawdzona konstrukcja. Ale to auto nie nadaje się na autostrady dla dobrze słyszących ludzi. Oczywiście nie piszę tu o wyjeździe raz na rok na wakacje, bo to można znieść.
zgadzam się z tym, że powinno wybrać się auta pod zapotrzebowanie - ale w moim wypadku obie octavie trafiły się od najbliższej rodziny - a mając jakieś zerowe/minimalne doświadczenie z kupowaniem używek uznałem, że zdecydowanie lepiej wziąć auto w 100% pewnym stanie nawet niekoniecznie spełniającego zakładane pierwotnie kryteria.
Zresztą - mając teraz 1.6TDI - ten wcale też nie trafia w 100% moich potrzeb, bo codziennie 10km do roboty i z powrotem, czyli niekoniecznie poprawne wykorzystanie TDI, ale raz na kilka tygodni wycieczka po 400-600km. Powinienem mieć tego paska z dwoma silnikami - 1.4b na dojazdy do roboty i 1.6d na trasy=niewykonalne
Większość osób kupuje 1.6 mpi bo pierwszą i najważniejszą potrzebą jest możliwość założenia taniej instalacji lpg lub kupienia w/w auta z taką instalacją i taniego jeżdżenia.
W tym przypadku pozostałe potrzeby schodzą na plan dalszy. Nawet firmy idą tą drogą i mój znajomy miał kiedyś o2 1.6 z gazem jako firmówkę. Był to jednak jednorazowy wybryk bo okazało się po pewnym czasie że te auta mają dotryskiwaną benzyne powyżej pewnych obrotów i suma smarum wychodzi drożej niż diesel bo pracownicy jeździli tymi skodami na trasach po 180-200...
Dlatego teraz kolega jeździ o3 1.6 tdi i ma gps w aucie.
Jeżeli odnosisz to do wtrysku fazy ciekłej, to tak, jest IV gen. tańsza.
Ale generalnie tanie instalacje IV gen. to same kłopoty. Sekwencja musi być dobrze dobrana (tzw. firmówka wcale nie musi oznaczać super instalki), mieć właściwe komponenty, coby potem nie było jaj z ubogą mieszanką, kiepskimi wtryskami czy też odwalania maniany z dotryskami
Czyli uważacie, że jazda Octavia z prędkością 120km/h jest szkodliwa dla silnika. Brawo wy!
Gdzie? Głownie analizujemy jazdę 140-150 albo gaz do dechy w BSE.
W kwestii kupna auta itp. - idealnie byłoby mieć kilka - do miasta / na trasę / do roboty (w sensie wół roboczy).
BSE wiadomo, ideałem nie jest, ale jak trzeba, to na autostradzie pojedzie, przyczepę pociągnie itp. Wszystko w granicach rozsądku
A tak generalnie to nieźle ten wątek ewoluował od pierwszych postów - cały urok forum
Spoko - tańsza w eksploatacji niż śmiganie na benie
Bo cenowo za komponenty dla uturbionego silnika znacząco więcej się nie zapłaci - mocniejsze wtryski i reduktor.
Podobnie wtrysk bezpośredni z dotryskiem - kwestia innego sterownika,
Skoda Octavia II 1.6 Mint 2008 LPG (@STAG)
FSO Polonez Caro Plus 1.6 GSi 1999 LPG
Taki mały Offtop Skodowy odnośnie dojazdów do pracy, jak ktoś bardzo chce, też tak można zrobić na upartego - żeby mieć skodę na dojazdy do roboty.
Na owe dojazdy po 20 parę km dziennie w jedną po bocznych drogach to ja mam Felicie 1.3 za półtorej kafla kupioną - też starczy, a i przełożenie może nawet ciut dłuższe niż w OII 1.6. Przy 120 jest 3500 równe i to absolutna granica wytrzymałości moich uszu w tym aucie, choć pójdzie 160 - sprawdzałem hehe. Oczywiście to auto z innej epoki, silnik jeszcze starszy niż 1.6 i jest jeszcze więcej hałasów.
A na dalsze odległości mam diesla "normalnego". Da radę.
A na upartego jak ktoś bardzo chce szybciej i częściej latać po autostradach 1.6 mpi, to może przerobić skrzynię. Wątek na forum jest. Tragedii finansowej z tą przeróbką nie ma.
Mam jednego kolege co robi OII fl 1.6 Pb 1200km co któryś weekend trzymając noge na gazie zamiast używać tempomatu. Bo spala mu 0,1-0,2 l/100km mniej. Spala mu to ok 6,5-6,7.
Wcześniej miał Passata Tdi robił tak samo spalał 5 z groszem. I jeżdząc najmocniej Eco jak to możliwe prawie 500tys.km silnika nie zatarł jak to się mówi.
Jak ktoś wcześniej mówił jak ma się wysrać to się wysra. Czy wolno czy szybko. Czy zbyt niskie czy zbyt wysokie obroty.
Żeby uspokoić, napiszę, że niemieckie silniki są odporne na jazdę z "gazem w podłodze". Warunek tylko taki, żeby był olej w misce, płyn chłodzący na poziomie i odpowiednia mieszanka paliwa. Silnik ma ustawioną odcinkę (do której 1.6 na V biegu raczej się nawet nie wkręci), a gdyby silnikowi było ewentualnie źle, pokaże na wskaźniku temperatury.
Co do szybkiej jazdy. Kolega pojechał do polski ponad 1000km. Touran 2 generacja 2.0 tdi. Predkosc z trasy 180-200non stop! momentami max czyli 215km/h Srednia spalania niecałe 10l/100km. Z całej trasy.
On tak zawsze jezdzi kupuje auta w miare swieże rocznikowo tzn 2-3letnie z przebiegami +/- 200tys.km robi tak jezdzac 100tys do ok 300tys.km i sprzedaje.
Nigdy silnik sie nie poddał.
Mój kolega sharanem 1.9tdi z chyba 96 roku też jeździł w okolicach 180 do Belgii.
Kiedyś rozmawialiśmy i mówię mu że przy 180 w takim wozie to już oliwa się może grzać za bardzo. On na to że możliwe bo po trasie zeszła farba z filtra oleju.
Poza tym z silnikiem nic mu się nie działo choć potem podobno przelotową zmniejszył do 160 i już farba na filtrze zostawała.
Komentarz