no więc tak, na przeglądzie w aso wyszło im że jest zwalona zbieżność i że trzeba ustawić, pomimo tego że moim zdaniem autko prowadziło się idealnie no jak zwalona to ustawiać szkoda opon...po regulacji jest gorzej niż było....niby wszystko na zielonych polach sprawdzone zresztą jeszcze raz a auto prowadzi się dziwnie ; kierownica idealnie prosto, auto nie ściąga ale cały czas mam wrażenie że walczę z fajerką..raz lekko w lewo...raz lekko w prawo...po przejechaniu 500km w trasie to aż mnie normalnie nadgarstek rozbolał
....i tak moje podejrzenie padło na ten czujnik, ASO twierdzi że jak nie wywala żadnych kontrolek ani błędów to czujnik mieści się w swoich zadanych zakresach i nie ma możliwości jego innego skalibrowania.....aha ciśnienie w oponach sprawdzone ustawione tak wg zaleceń na 2,7 w każdym kole ( 225/35/19)........jakieś pomysły? bo za dwa dni muszę zrobić 2 tys km i chyba mi łapsko odpadnie po tym


Komentarz