Ostatnio jest wysyp na YouTube wszelkiej maści specjalistów od szkoleń. Blogi i kursy za grubą kasę prowadzą. A jak prześwietlisz ich kariery to utrzymują się tylko z tych kursów czy książek stając się nawet milionerami.
Jeden z drugim naogląda się takich bzdur i podchodzi z nastawieniem- muszę coś urwać. Ja jak widzę, że ktoś odrazu zbija zbyt dużo. Odpisuje, że nie mam czasu na zabawę w handlowanie bo mój czas jest zbyt cenny i już nie odpisuje danej osobie.
Jak ktoś chce kupić to pisze z kolejnego konta już na poważniejszym poziomie.
Zdążają się nawet takie osły co umawiają się po kilka razy i nie przychodzą żeby obrzydzić sprzedawanie. Żeby w końcu zejść z ceny i się pozbyć problemu. Ale takie numery robią jak sprzedaje się droższe rzeczy.
No i zaczęło się przejrzałem trochę strych i wystawiłem kilka rzeczy : rowerek córki 12 cali (poszedł w dwa dni), Rowerek 3w1, krzesełko składane i sześć par bucików wystawiłem wczoraj W opisie wskazuje odbiór osobisty, cena nie podlega negocjacji...prosto bez zbędnych upiększeń...dziś pierwsze pytania dot. bucików, czy cena do negocjacji, czy możliwość wysyłki czy zmierzę wkładę (której nie ma) mam jeszcze z sześć kartoników butów ale ich jeszcze nie wystawiłem zobaczymy jak pójdzie sprzedaż aktualnych ofert
Ludzie nie czytają ogłoszeń to się nie ma co dziwić.
Ja (spodziewając się, że w tym ciemnogrodzie wtórny analfabetyzm jest dosyć powszechny) jak sprzedawałem opony to specjalnie umieściłem zdjęcie z wybitą datą produkcji opon, a i tak w 30% zapytań na dzień dobry pojawiało się pytanie: "z którego roku są opony?".
Moje doświadczenia z OLX są takie- jeżeli sprzedaje się coś specyficznego i za razem specjalistycznego- zwykle oferty są konkretne i można się dogadać.
Jeżeli sprzedaję jakiś zalegający szajs- powisi, powisi i kiedyś tam sobie pójdzie.
Jeżeli coś chodliwego- klękajcie narody. Iphone 6s pół roku temu wystawiłem za 1200- finalnie skończyło się na sprzedaniu za 1kpln znajomemu. Ale co za zawodnicy pisali... Zamiana na lalki które wyglądają jakby ożywały w nocy, "struj do te kłondo", "panie, daje 600 i bierem, ale wysyłka na pana koszt".
Ostatnio sprzedawałem hulajnogę elektryczną- ot, po prostu stwierdziłem że to jest czas na danie odpoczynku dla stawów- chodliwa, bo ori m365 z dodatkami- wystawiłem za 1200, co jest dobrą ceną w stosunku do nowej, do negocjacji. Ożeż ty- ożeż ku. Niedorzeczne ofery w postaci 800zł "O ILE WSZYSTKO DZIAŁA! I OCZYWIŚCIE ZA POBRANIEM!!!"- pomimo, że w ogłoszeniu jak byk, że nie wysyłam bo nie chce mi się pierdzielić z firmami kurierskimi. Później były oferty w stylu ceny podobnej, i dręczenie dupy milionem pytań na które mógłbym odpowiedzieć przez telefon i byłoby szybsze. Hitem była hulajnoga bo dziecko chce bardzo i że maksymalnie może dać 700zł- odpisałem grzecznie, że ta hulajnoga + dziecko = całkiem spore ryzyko utraty zdrowia, a poza tym za mniej niz 1000 nie sprzedam. Łaskawiec dał 750 i żebym się zastanowił "bo dziecko bardzo chce"- szlag mnie trafił, napisałem że mam przewlekle chorą Żonę i że też bardzo chcę tych pieniędzy bo są mi potrzebne- to zaproponowali klasycznie- 800 i kurier po mojej stronie. Finalnie- hulajka poszła do tego samego miasta, gość napisał, że jest w stanie dać tysiaka- przystanąłem na propozycję- i w ciągu dwóch dni się zjawił i transakcja była bezproblemowa.
Felgi i dystanse jak sprzedawałem to był turbo-konkret. W pierwszym przypadku- od pierwszej wiadomości do odebrania minęły dwa tygodnie, ale tak to wygląda jak robi się to zdalnie, ale każdy wyszedł zadowolony. Dystanse poszły w dwie godziny- bo były potrzebne na już- szybka negocjacja -50pln bo koszt paliwa i elo.
Tak więc- różnie bywa.
Im bardziej czcisz bogów wieczorem, tym chętniej następnego dnia rano zsyłają demony, by tańczyły w twojej głowie.
No olx Januszy jest wiele co kupują, ale i tych, co sprzedają. Jak z ciekawości chciałem zobaczyć jakiś czas temu po ile chodzą Samsungi S7 jak sprzedawałem swój, to część ofert używanych była droższa od nowych w takim Mediamarkt.
No olx Januszy jest wiele co kupują, ale i tych, co sprzedają. Jak z ciekawości chciałem zobaczyć jakiś czas temu po ile chodzą Samsungi S7 jak sprzedawałem swój, to część ofert używanych była droższa od nowych w takim Mediamarkt.
I jeszcze byś się zdziwił, ile takich rzeczy się sprzedaje...
Ludziom czasami nie chce się poszukać, posprawdzać... o ruszeniu tyłka do sklepu to już nawet nie warto wspominać.
I jeszcze byś się zdziwił, ile takich rzeczy się sprzedaje...
Ludziom czasami nie chce się poszukać, posprawdzać... o ruszeniu tyłka do sklepu to już nawet nie warto wspominać.
Ale tu nawet nie trzeba ruszać tyłka do sklepu, tylko zamiast olx, wpisać w przeglądarkę rtvagd, Neonet, media expert czy jakikolwiek inny stacjonarny sklep. i to już nie szczyt lenistwa, a po prostu głupoty naszego społeczeństwa jak tak.
a po prostu głupoty naszego społeczeństwa jak tak.
Nie głupoty, ale wygody.
Ja mieszkając 20km od Krakowa muszę poświęcić dwie godziny, żeby dojechać/kupić/wrócić ze sklepu typu NieDlaIdiotów i tym podobne.
Jeżeli wiem konkretnie co chcę kupić to wchodzę na stronę internetową tego sklepu/porównywarki, klikam i za dwa dni mam to w domu.
Zapłaciłem nie więcej a zyskałem dwie godziny, które mogłem spędzić np. z synem.
Zakupy codzienne w dużej mierze też robię przez internet.
Nie głupoty, ale wygody.
Ja mieszkając 20km od Krakowa muszę poświęcić dwie godziny, żeby dojechać/kupić/wrócić ze sklepu typu NieDlaIdiotów i tym podobne.
Jeżeli wiem konkretnie co chcę kupić to wchodzę na stronę internetową tego sklepu/porównywarki, klikam i za dwa dni mam to w domu.
Zapłaciłem nie więcej a zyskałem dwie godziny, które mogłem spędzić np. z synem.
Zakupy codzienne w dużej mierze też robię przez internet.
kolego, nie bardzo rozumiem sens Twój wypowiedzi, ja przecież napisałem, że zamiast wpisać w przeglądarkę olx, to wystarczy wpisać stronę takiego sklepu, nie trzeba nigdzie jechać i tracić dwóch godzin i do tego przecież nie namawiam, zamawiasz z dostawą do domu i towar masz w ciągu 1-2 dni u siebie.
Dalej uważam, że głupotą jest kupowanie używki na olx jeśli nowy towar jest tańszy i nie sprawdzenie tego w sklepach internetowych - bo o tym była mowa w mojej wypowiedzi.
Zamiana na "struj do te kłondo" dobre,naprawde dobre
*kiedyś przy sprzedaży auta gość proponuje zamianę na konia.
-Hm... chodzi panu o żywego konia?
*Tak, ale to nie jest zwykły koń co je trawe.To koń na którym można jeździć!
-yyy, panie a gdzie ja tego konia mam trzymać
*No można garaż przerobić na stajnie. Taki koń dużo miejsca nie potrzebuje.
Komentarz