Humor (2) i nie tylko...

Zwiń
To jest podklejony temat.
X
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Hunter
    RS
    S_OCP Member
    • 2007
    • 1655

    #2301
    Techno200, filmik miażdży :diabelski_usmiech :szeroki_usmiech
    ...nie ma to jak Octavia :drive:
    >>> STOP PIJANYM KIEROWCOM!!! <<<

    Komentarz

    • bobas
      RS
      S_OCP Member
      • 2007
      • 1676

      #2302
      BYŁ : MÓJ SZKODNIK http://forum.octaviaclub.pl/viewtopic.php?t=17786

      JEST : http://forum.octaviaclub.pl/viewtopic.php?t=78705


      www.tri-dent.pl www.kancelaria-storoniak.pl


      FB: Michał Storoniak

      Komentarz

      • Hunter
        RS
        S_OCP Member
        • 2007
        • 1655

        #2303



        :twisted:
        ...nie ma to jak Octavia :drive:
        >>> STOP PIJANYM KIEROWCOM!!! <<<

        Komentarz

        • piotrekpruszcz
          Ambiente
          S_OCP Member
          • 2007
          • 122

          #2304
          osiemnastka.... :diabelski_usmiech

          Komentarz

          • baca10
            RS
            • 2009
            • 6225

            #2305

            Komentarz

            • JustynaL
              Ambiente
              • 2009
              • 112

              #2306
              Techno200 zajebisty filmik :szeroki_usmiech :szeroki_usmiech

              Komentarz

              • Thundi
                L&K
                • 2005
                • 1157

                #2307
                baca10, drugi filmik jest reżyserowany
                tak samo jak to:


                ps: pan który występuje w pierwszym (ten co pali papierosa) to pan prowadzący program motoryzacyjny.
                O ortografie dba FF.
                Ranking sprzedaży nowych aut w Polsce w 2009 oraz 2008 (Excel):
                http://thunderbolt2.prv.pl/sprzedaz/Ranking.xls
                Skoda Octavia & Audi A6

                Komentarz

                • Hunter
                  RS
                  S_OCP Member
                  • 2007
                  • 1655

                  #2308


                  ...nie ma to jak Octavia :drive:
                  >>> STOP PIJANYM KIEROWCOM!!! <<<

                  Komentarz

                  • piotras74
                    Rider
                    • 2008
                    • 738

                    #2309
                    ONA: Co tak siedzisz?
                    ON: Jak siedzę?
                    ONA: Taki znudzony. Dawniej się ze mna nie nudziles.
                    ON: Nie jestem znudzony. Czytam gazetę.
                    ONA: Dawniej w moim towarzystwie nie czytales gazety.
                    ON: Od czasu jak jestesmy malzenstwem, stale jestem w twoim towarzystwie,kiedys przeciez muszę przeczytac gazetę.
                    ONA:Juz Ci się nie podoba, ze jestesmy malzenstwem? Dawniej byles szczęsliwy z tego powodu.
                    ON: Zlituj się, wcale nie powiedzialem, ze mi się nie podoba.
                    ONA: Dawniej nie miales zwyczaju zarzucac mi klamstwa.
                    ON: Nie zarzucam Ci klamstwa. Czego Ty chcesz ode mnie?
                    ONA: Nic nie chcę od Ciebie. Chcę tylko, zebys mnie traktowal jak dawniej.
                    ON: Dobrze, postaram się.
                    ONA: Dawniej nie musiales się starac.
                    ON: Moja droga, daj mi spokoj.
                    ONA:Mogę Ci dac spokoj. Tylko ciekawa jestem, czy dawniej tez bys się tak do mnie odezwal.
                    ON: - milczy -
                    ONA:Juz nawet nie raczysz odpowiedziec. Dawniej sprawiala Ci przyjemnosc kazda rozmowa ze mna. Moze nie? No, powiedz, nie?
                    ON: Tak.
                    ONA: Ach, więc przyznajesz się nareszcie!
                    ON: Do czego się przyznaję, na milosc boską?
                    ONA: Do czego? Do tego, ze się zmieniles w stosunku do mnie.
                    ON: O czym Ty mowisz?
                    ONA: Na szczęscie sam się przyznales, tylko dlaczego? Powiedz mi szczerze, dlaczego jestes inny niz dawniej?
                    ON: Przestan się mnie czepiac. Czego Ty chcesz ode mnie?
                    ONA: Tylko tego, zebys byl taki jak dawniej. (chwila ciszy) Ach, więc nie mozesz juz byc dla mnie taki jak dawniej? Dobrze. Tylko zeby pozniej nie bylo na mnie. Ty sam tego chciales.
                    ON: Czego chcialem? Co Ty wygadujesz?
                    ONA: No sam przed chwila powiedziales, ze mnie juz nie kochasz. Bardzo się cieszę, ze sam zaczales te rozmowę. Przynajmniej będę wiedziala. Juz nie będę się ludzic, ze kiedykolwiek będziesz znow taki jak dawniej.
                    ON:Sluchaj, gadasz takie bzdury,ze mnie zaczynasz wkurwiac. Opanuj sie, bo mnie szlag trafi, i daj mi przeczytac gazetę!
                    ONA: A kochasz mnie jeszcze? Tak jak dawniej? I jestes dla mnie znow taki jak dawniej? I przepraszasz mnie za wszystko, co powiedziales bez
                    zastanowienia? Biedny! Przykro Ci, ze doprowadziles do tego, zebym pomyslala, ze juz nie jestes taki jak dawniej. No, to dobrze. Juz się nie gniewam. Co tak siedzisz?
                    ON: Jak siedzę?

                    Komentarz

                    • vicious
                      Ambiente
                      • 2009
                      • 232

                      #2310
                      Interesuje mnie jedynie zwycięstwo! - grzmiał Leo Beenhakker przechadzając
                      się w tę i z powrotem przed grupką skupionych piłkarzy.
                      - Dobrze, powtórzę jeszcze raz. Żewłakow! Co to jest?
                      Wywołany wyprężył się na baczność i stuknął obcasami. To znaczy próbował,
                      lecz gumowe korki stłumiły odgłos.
                      - To jest kura panie generale!
                      - Gówno tam! Bosacki! Co to jest?
                      Bartosz Bosacki przez chwilę z uwagą przyglądał się okazanemu przedmiotowi.
                      - To nie jest kura? - zaczął asekuracyjnie.
                      - Dobrze. To nie jest kura. A co to jest?
                      - Nie kura, panie gene... znaczy, panie trenerze.
                      - To już wiem. Pytałem, co to jest.
                      - To jest... to jest piii...
                      - Dobrze, dobrze, pi?
                      - Pinokio?
                      - Sam jesteś Pinokio! Dudka! Co to jest?
                      - To jest piłka, panie trenerze!
                      - Brawo! Świetnie! Reszta słyszała? No to wszyscy razem powtarzamy.
                      Głośno! Żebym was słyszał!
                      - Toooojeeeeestpiiiiiiiłkaaaaaaa.
                      - Dobrze. Piłka do gry w piłkę nożną, zwaną też futbolem. Dlatego czasami
                      nazywa się ją też futbolówką. Dudka! Czemu Gancarczyk się przewrócił?
                      Dariusz Dudka podbiegł do kolegi, który zsunął się z ławki i jęczał na
                      podłodze w pozycji "ranek na weselu". Fachowo sprawdził puls i oddech, po
                      czym zdał relację.
                      - Zwykłe omdlenie, panie trenerze.
                      - Omdlenie? A to czemu?
                      - Zwykle tak reaguje na natłok informacji. Po prostu układ nerwowy mu się
                      wyłącza. Pan trener podał zbyt dużo informacji o piłce, kolega próbował to
                      przyswoić i zapomniał oddychać. Niedotlenienie mózgu i omdlenie jako
                      naturalna konsekwencja.
                      - Ale ja tylko powiedziałem, że piłka to futbolówka!
                      - No właśnie. Za dużo informacji na raz, proszę pana.
                      Leo przez chwilę milczał, po czym machnął ręką.
                      - Nieważne. Błaszczykowski! Co macie robić z piłką na meczu?
                      - Nie dotykać rękami!
                      - Dobrze. A do tego co? Tak, Boruc?
                      - Ja mogę rękami, trenerze?
                      - Możesz.
                      Ktoś nieśmiało zaprotestował.
                      - Dlaczego Boruc może rękami, a my nie?
                      - Bo Boruc jest bramkarzem.
                      - Ale to niesprawiedliwe. Dlaczego zawsze Boruc jest bramkarzem?
                      - Bo mam rękawice, złamasie!
                      - Sam jesteś złamasem, złamasie!
                      - Spokój!!! - Leo włożył w ten okrzyk tyle sił, ile miał - Boruc może
                      dotykać piłki rękami, a wy nie. Jasne?
                      - Ale...
                      - Jasne?!!!
                      - Tak, trenerze.
                      - To dobrze. Nie zazdrośćcie mu, bo on będzie musiał cały mecz stać na
                      bramce, a wy będziecie mogli strzelać gole. Ooo... widzę że Gancarczyk
                      doszedł do siebie. Zuch chłopak. Tak, Lewandowski?
                      - Co to znaczy strzelać gole, trenerze?
                      - To znaczy musicie umieścić piłkę w bramce przeciwnika.
                      - Ale tylko Boruc może jej dotykać!
                      - Tak, ale piłka nożna polega na kopaniu piłki nogami. Trochę to zakrawa na
                      pleonazm, bo niby nie można kopać rękami, ale... Czemu Gancarczyk znowu
                      leży?
                      - Pleonazm, trenerze. Załatwił go pan tym chyba na cacy.
                      - Ups...
                      - Chyba trzeba będzie zadzwonić po erkę...
                      - Dobrze, niech ktoś zadzwoni. Na czym to ja... Acha. Trzeba wkopać piłkę do
                      bramki przeciwnika.
                      Wśród zawodników zapanowało poruszenie. Wreszcie z ławki podniósł się
                      Krzynówek.
                      - Ale to bardzo trudne, trenerze. Niech pan sam spojrzy - piłka jest okrągła
                      i bardzo trudno jest ją tak kopnąć, żeby poleciała tam gdzie się chce. O,
                      proszę...
                      Tu Krzynówek postawił przed sobą piłkę i spróbował kopnąć w stronę
                      Beenhakkera. Guerreiro, trafiony centralnie w nos, dołączył stanami
                      świadomości do Gancarczyka. Leo przeciągnął sobie wolno dłonią po twarzy.
                      Zrobił kilka głębokich wdechów.
                      - Nie wiem, jak tego dokonacie, ale macie wygrać. Macie ich roznieść,
                      rozgnieść i rozgromić! Macie być jak polska husaria pod Wiedniem! Jak
                      szwoleżerowie pod Samosierrą! Jak Jagiełło pod Grunwaldem! Zrozumiano?
                      Brożek nieśmiało podniósł rękę.
                      - Na pewno jak Jagiełło pod Grunwaldem?
                      - Tak, do jasnej cholery!
                      - A skąd trener tak dobrze zna historię Polski?
                      - Nieważne! A teraz won! Na boisko!
                      Piłkarze stali przy wyjściu do szatni. Lewandowski jeszcze raz
                      przypominał słowa trenera.
                      - Pamiętacie, co nam powiedział? Mamy być jak Jagiełło!
                      - A co robił Jagiełło? - spytał Guerreiro, któremu dawna historia Polski nie
                      była jeszcze dość bliska.
                      - Z tego co wiem, to trzeba stać na wzgórzu i po prostu patrzeć, co robią
                      tamci...
                      - Ale na boisku nie ma wzgórza!
                      - No to po prostu będziemy stać i patrzeć. Trener na pewno będzie
                      zadowolony.

                      Mówi chłopak do dziewczyny:
                      -Masz ryj jak świnia.
                      -Łiii tam

                      W środku nocy z knajpy wychodzi napruty facet w towarzystwie 1,5 metrowego krokodylka. Po kilku krokach krokodylek zaczyna:
                      - Taki kawał do domu... zimno... ogonek sobie o chodnik obtarłem... nie bądź sknera, pojedźmy do domu..
                      Na to facet:
                      - Chrochodylek, jestesz szuper kumpel......jak chczesz to pojeziemy!
                      Wsiedli do autobusu, krokodylek zaczyna:
                      - Ty, ale tu brud. śmierdzi jak w chlewie, ktoś pawia rzucił w kącie... Sknera jesteś, może jednak postawisz taksówkę...
                      Facet:
                      - Chrochodylek, zaczynasz mie drz... darz....wkurzać! Ale i tak Cie lubię. Pojedziemy taryfa.
                      Po wejściu do taksówki krokodylek zaczyna:
                      - Ty nawet taksówki wybrać nie umiesz...zobacz jak drogo... i drzwi ogonek mi przycięły... niewygodnie jakoś... już lepiej pójdźmy piechota...
                      Facet:
                      - Chrochodyl, kurna! Menda jesteś i naprawdę już mie wkurzasz. Ale i kumpel z Ciebie dobry. Pójdziemy!
                      Wysiedli, idą, krokodylek zaczyna:
                      - O, rany, znowu zimno... i tak daleko jeszcze, może byś mnie wziął na ręce... Facet:
                      - Chrochodylek, jesteś menda i wieprz i już Cię nie lubię, i jedno mnie tylko pociesza: jak jutro wytrzeźwieje, to Ciebie już nie będzie...
                      Nie jeździj szybciej niż twój anioł stróż potrafi latać...
                      TomTom VIA125 na pokładzie

                      Komentarz

                      • Tomaszek
                        RS
                        S_OCP Member
                        • 2008
                        • 1545
                        • Citroen

                        #2311
                        Facet rozmawia przez telefon:
                        - Halo! Towarzystwo Przyjaciół Zwierząt?
                        - Tak, słucham.
                        - Na drzewie siedzi listonosz i drażni mojego psa...

                        --------------------------------------------------------------------------------

                        Wstaje pogodny dzień lipcowy. Żar niedługo zacznie lać się z nieba. Przez pole
                        nieopodal Grunwaldu cwałuje dwóch niemieckich posłańców. Docierają do obozowiska
                        wojsk polskich - a tu wszędzie burdel, porozbijane garnki, wszędzie śpią spici
                        rycerze... Krzyżacy, nieco zdziwieni, każą się prowadzić przed oblicze króla
                        Jagiełły.

                        Stają więc przed królem i z rosnącym zaskoczeniem zauważają jego przekrwione
                        oczy, bladą cerę, chłodny ręcznik przyłożony do czoła, kwaśny oddech...
                        - Sso jest? - mruczy król Władysław.
                        - Wielki mistrz Zakonu Krzyżackiego...
                        - Ssssicho... - krzywi się król - Mów ssssiszej...
                        - ... wzywa twój majestat panie...
                        - Uo jesssu... ciszej, prosiłem.
                        - I aby męstwo wasze wspomóc...
                        - Ciszej mów, człowieku, i zbroją nie brzdąkaj. Wczoraj tu taka impreza była...
                        uuuch...
                        - ... śle wam te dwa nagie miecze!
                        - ... a jeszcze nad ranem Litwinki wpadły... uojessu, moja głowa... idę spać..
                        przynieście kefir...
                        - Ależ królu! Wielki mistrz Ulryk von Jungingen śle wam te dwa nagie miecze...
                        aby męstwo wasze...
                        Król próbuje mimo wszystko skoncentrować umęczony wzrok na posłańcu.
                        - Miecze? Jakie miecze? No dopszszsz... Rzućcie je tam gdzieś.
                        - PSSSSSSSSSSSSSSSSSS....!
                        - Chłopaki, ku*wa...



                        ... ale nie w materac!

                        [ Dodano: Sro 06 Sty, 10 20:16 ]
                        Niedaleko otwarto nowy supermarket. Jest w nim automatyczny zraszacz,
                        który pomaga utrzymać produkty w świeżości. Jak tylko zacznie
                        pracować, słyszysz odgłos oddalającej się burzy i szmer wiosennego
                        deszczu...
                        Kiedy przechodzisz obok nabiału, słychać ciche muczenie krów...
                        Gdy mijasz dział mięsny, roznosi się zapach grillowanych kiełbasek z
                        boczkiem i cebulką...
                        Kiedy jesteś przy stoisku z jajkami, słychać gdakanie kur i czuć w
                        powietrzu zapach smażonych jajek...
                        Z miejscowej piekarni powala zapach świeżo wypieczonego chleba i
                        ciasteczek...
                        Ale nigdy więcej nie kupię tam papieru toaletowego...

                        [ Dodano: Sro 06 Sty, 10 20:16 ]
                        Niedaleko otwarto nowy supermarket. Jest w nim automatyczny zraszacz,
                        który pomaga utrzymać produkty w świeżości. Jak tylko zacznie
                        pracować, słyszysz odgłos oddalającej się burzy i szmer wiosennego
                        deszczu...
                        Kiedy przechodzisz obok nabiału, słychać ciche muczenie krów...
                        Gdy mijasz dział mięsny, roznosi się zapach grillowanych kiełbasek z
                        boczkiem i cebulką...
                        Kiedy jesteś przy stoisku z jajkami, słychać gdakanie kur i czuć w
                        powietrzu zapach smażonych jajek...
                        Z miejscowej piekarni powala zapach świeżo wypieczonego chleba i
                        ciasteczek...
                        Ale nigdy więcej nie kupię tam papieru toaletowego...

                        [ Dodano: Sro 06 Sty, 10 20:16 ]
                        Niedaleko otwarto nowy supermarket. Jest w nim automatyczny zraszacz,
                        który pomaga utrzymać produkty w świeżości. Jak tylko zacznie
                        pracować, słyszysz odgłos oddalającej się burzy i szmer wiosennego
                        deszczu...
                        Kiedy przechodzisz obok nabiału, słychać ciche muczenie krów...
                        Gdy mijasz dział mięsny, roznosi się zapach grillowanych kiełbasek z
                        boczkiem i cebulką...
                        Kiedy jesteś przy stoisku z jajkami, słychać gdakanie kur i czuć w
                        powietrzu zapach smażonych jajek...
                        Z miejscowej piekarni powala zapach świeżo wypieczonego chleba i
                        ciasteczek...
                        Ale nigdy więcej nie kupię tam papieru toaletowego...

                        [ Dodano: Sro 06 Sty, 10 20:16 ]
                        Poradnik wiosenny:
                        Im krótsza spódniczka, tym chętniej mężczyźni przepuszczają damy przed
                        siebie.

                        [ Dodano: Sro 06 Sty, 10 20:17 ]
                        Zabawa dla mężczyzn z poczuciem humoru:
                        Podejść do ładnej dziewczyny i powiedzieć:
                        - Ma pani plamkę na swoim najpiękniejszym miejscu...
                        -... a potem obserwować, gdzie będzie szukać.

                        Komentarz

                        • Spory
                          Ambiente
                          • 2006
                          • 119

                          #2312
                          Zima w Sczecinie :shock:
                          Motoryzacja - Oblodzona górka w Szczecinie. Maxior to zbiór najlepszych i najnowszych filmików w sieci dodawanych i ocenianych codziennie przez społeczność.

                          Motoryzacja - Oblodzona górka w Szczecinie 2. Maxior to zbiór najlepszych i najnowszych filmików w sieci dodawanych i ocenianych codziennie przez społeczność.

                          Komentarz

                          • tom2212
                            RS
                            • 2008
                            • 3892

                            #2313
                            no nie pozazdrościć :| pytanie gdzie była służba drogowa ?? czy ktoś wezwał aby coś zrobili czy auta tak cały dzień się rozbijały ?? normalnie paranoja

                            Komentarz

                            • pic2ek
                              Rider
                              • 2007
                              • 624

                              #2314

                              :lol:

                              Komentarz

                              • rrysio
                                Rider
                                S_OCP Member
                                • 2007
                                • 493

                                #2315


                                Norweska bajka dla dzieci. Wsłuchać się w 37 sekundę! :szeroki_usmiech

                                Komentarz

                                • piotras74
                                  Rider
                                  • 2008
                                  • 738

                                  #2316
                                  Do drzwi puka akwizytor. Otwiera mu kobieta. Akwizytor zaczyna nawijać o
                                  swoim produkcie, a kobieta widać że jest wkurzona jego wizytą.
                                  - Spadaj pan - i trzaska mu drzwiami przed nosem.
                                  Jednak drzwi się nie domknęły, uchylają sie lekko, więc akwizytor dalej
                                  nawija o swoim wspaniałym produkcie. Kobieta już cała w nerwach, nawet nic
                                  nie powiedziała tylko znowu trzaska mocno drzwiami. No, ale drzwi znowu się
                                  nie domknęły, więc akwizytor dalej nawija. Baba już nie wytrzymała, wzięła
                                  zamach i z całej siły trzasnęła drzwiami. Jednak drzwi znowu się nie
                                  domykają, a akwizytor, pokazując w dół, mówi:
                                  - Może pani najpierw kotka zabierze...



                                  Pewien facet, przez kilka lat miał kochankę, Włoszkę. Pewnej nocy
                                  oświadczyła mu, że jest w ciąży.
                                  On, nie chcąc zrujnować swojej reputacji i małżeństwa, dał jej sporą sumę
                                  pieniędzy, aby wyjechała do Włoch i tam urodziła dziecko, aby uniknąć
                                  skandalu. Zaproponował również płacenie alimentów do 18 roku życia na
                                  dziecko.
                                  Ona się zgodziła, ale spytała:
                                  - Jak mam przesłać ci wiadomość, kiedy dziecko się urodzi?
                                  - Aby utrzymać wszystko w sekrecie, wyślij mi pocztówkę na mój adres
                                  domowy, z jednym tylko słowem: "spaghetti", wtenczas zacznę słać Ci
                                  alimenty na utrzymanie dziecka.
                                  I wyjechała.
                                  Po około 9 miesiącach facet wieczorem wraca do domu z pracy, a tu żona
                                  mówi:
                                  - Dostałeś jakąś bardzo dziwną kartkę pocztową, nic nie rozumiem co to za
                                  kartka.
                                  Maż na to:
                                  - Daj mi tę kartkę, zobaczę co to?
                                  Żona dała mężowi kartkę bacznie go obserwując. Mąż zaczął czytać pocztówkę,
                                  zbladł jak ściana i... zemdlał.
                                  Na kartce było napisane:
                                  "Spaghetti, spaghetti, spaghetti, spaghetti, spaghetti. Trzy porcje z
                                  kulkami mięsnymi, dwie bez. Wyślij więcej sosu!"



                                  Przyszła zakonnica do ginekologa. Ten stwierdza:
                                  - jest Pani w ciązy.
                                  - O kurcze, z czego oni teraz te świece robią - odpowiada zakonnica


                                  Małżeństwo kanibali podczas obiadu. Ona:
                                  -Wiesz Zenek, mamy dobre dzieci.


                                  Nauczyciel na zadanie domowe kazał ułożyć jakiś wierszyk. Po kilku innych
                                  osobach przychodzi pora Jasia. Jasiu wstaje i deklamuje:
                                  - Morze nasze morze...
                                  a w tym morzu dziewczę hoże
                                  w dali słychać syren gwizdy,
                                  woda sięga jej do... kolan.
                                  - Ależ Jasiu, nie ma rymu!
                                  - Wody przybędzie to i rym będzie!


                                  Przychodzi Jasio ze szkoły i mówi do taty:
                                  -Dostałem piątke i w mordę
                                  -Za co dostałeś piątkę? <pyta tata>
                                  -Bo pani mnie zapytała ile jest 7x6, a ja jej powiedziałem,że to jest 42
                                  -No a za co w mordę?
                                  -Bo zapytała mnie ile jest: 6x7
                                  -<tu zdziwiony ojciec> No przecież to jeden h*j!
                                  -Też jej tak powiedziałem ;]


                                  - Światem rządzi miłość. Ja na przykład kocham wypić.


                                  Adam i Ewa spacerują po raju
                                  - Adam, kochasz mnie?
                                  - A kogo mam kochać...

                                  Modlitwa kobiety przed posiłkiem:
                                  "I spraw, Panie Boże, by te wszystkie kalorie poszły w cycki!"


                                  P: Jaka jest najczęściej spotykana wada postawy u żonatych facetów?
                                  O: Dupa na boku.


                                  Dzwoni telefon. Mąż mówi do zony:
                                  - Jak do mnie to powiedz, ze nie ma mnie w domu.
                                  Zona odbiera i mówi:
                                  - Mąż jest w domu...
                                  Mąż:
                                  - Czemu tak powiedziałaś, przecież mówiłem?!?
                                  - Bo to był telefon do mnie! - odpowiada zona.


                                  Przychodzi gruba baba do lekarza. Lekarz pyta:
                                  - Bierze pani te tabletki na odchudzanie?
                                  - Tak, biorę.
                                  - A ile?
                                  - Ile, ile... Aż się najem!!

                                  Komentarz

                                  • djczas
                                    RS
                                    • 2005
                                    • 9612

                                    #2317

                                    Komentarz

                                    • pascal
                                      Rider
                                      • 2009
                                      • 510
                                      • CAXA 1.4 TSI 122 KM

                                      #2318
                                      - Kochanie , a co mi kupisz na urodziny ?
                                      -Na urodziny to mogę Cię bzyknąć
                                      -a jak nie będe chciała ?
                                      - To leż bez prezentu

                                      Komentarz

                                      • hermioli1
                                        Rider
                                        • 2009
                                        • 322

                                        #2319
                                        220V ????
                                        W zalewie Wiślanym pływał dziadek z babką,
                                        Babka utonęła do góry kudłatką.
                                        Oj nie żal mi babki jak tej jej kudłatki,
                                        Bo bym sobie uszył pomponik do czapki!!!

                                        Komentarz

                                        • Enriquez
                                          RS
                                          • 2009
                                          • 7685
                                          • Superb III (3V3)

                                          #2320


                                          :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
                                          Pozdrawiam
                                          Marcin

                                          Komentarz

                                          • daneczek76
                                            RS
                                            S_OCP Member
                                            • 2006
                                            • 3642
                                            • Toyota

                                            #2321
                                            - Kochanie , a co mi kupiłeś pod choinkę ?
                                            - Stojak !
                                            [b]SPOT OLSZTYN ostatni piątek miesiąca godz.19.00 parking przed TP SA

                                            Komentarz

                                            • Mihau
                                              RS
                                              • 2009
                                              • 7461
                                              • CHHA 2.0 TSI RS 230 KM

                                              #2322
                                              http://szukaj.pl.mobile.eu/pojazdy/s....makeId=22900&

                                              uczcijmy to minutą ciszy! jak można coś takiego zrobić?? :shock:
                                              O2FL 1.8 TSI powered by DYNOSOFT

                                              Komentarz

                                              • tom2212
                                                RS
                                                • 2008
                                                • 3892

                                                #2323
                                                on to juz na zime zrobil po prostu pługów mamy za mało

                                                Komentarz

                                                • abstinent
                                                  RS
                                                  S_OCP Member
                                                  • 2007
                                                  • 4842
                                                  • Octavia II combi (1Z5)
                                                  • BXE 1.9 TDI PD 105 KM

                                                  #2324
                                                  mam nadzieje że ten kierowca nie jest z OCP :szeroki_usmiech

                                                  Swoją drogą zjechać tak...

                                                  Komentarz

                                                  • g_rego_r
                                                    Rider
                                                    • 2008
                                                    • 496

                                                    #2325
                                                    abstinent, :szeroki_usmiech :szeroki_usmiech

                                                    Komentarz

                                                    Pracuję...