Jest to dodatkowe bajer. Wlacza sie gdy w jednym z kol spadnie cisnienie. Ewentualnie gdy przytrzyma sie przycisk 2 s. zapamientuje nowe ustawienia. Pochodzenie fury nie ma znaczenia no chyba ze od :diabelski_usmiech
Pieniądze szcześcia nie dają, ale pozwalają być wygodnie nieszcześliwym
Hej. Autko kupiłem w szwecji i tu jest obecnie użytkowane. Domyślałem się,że jest powiązany jakoś z kołami bo po zmianie opon na letnie zapaliła sie kontrolka. Dziękuję i pozdrawiam
Będzie z tym kłopot gdyż samochód kupiłem w szwecji, tu obecnie przebywam a instrukcję mam nie po polsku i nie znam tu nikogo kto by miał instrukcję po polsku. pozdro
Ustawienie zalozonego promienia kola. Jak spada cisnienie, promien kola sie zmienia i automatycznie zaczyna piszczec i miga ta lampka. Wtedy trzeba potwierdzic i mozna jechac dalej jak jest wszystko ok, ale zaczyna spadac cisnienie w kole.
Tak jak koledzy napisali. Jest to związane z kontrolą cisnienia w oponach.
Choc kontrola cisnienia to niezbyt precyzyjne okreslenie, bo tak naprawdę, to ten system korzysta z czujników ABS i oblicza srednicę koła.
Jesli cisnienie w kole spadnie, zmniejsza się srednica i system "zapala" kontrolkę na szafie jednoczesnie sygnalizując gongiem.
Zeby kontrolkę "ugasić" nalezy dopompować koło/koła i jadąc autem przytrzymać ten przycisk "set". Wtedy system ustala sobie wartość jaką ma mieć zadaną przez uzytkownika.
Dodam, ze system jest bardzo precyzyjny, bo sygnalizuje spadek ciesnienia w jednym kole juz o jakies 0,5 - 0,6 bara.
Działa też w druga stronę -> jak cisnienie wzrosnie (np. na skutek przegrzania koła).
MiKruS, zdecydowanie lepiej to działa niż w Renault, gdzie po zmianie opon trzeba jechać do ASO. Gdybym wiedział, że to tak łatwo działa to też bym zamówił, bo w sumie majątku to nie kosztuje.
shado, Jesli np w Lagunie jezdzisz zima/lato na tych samych kolach nie ma problemu. Jesli jezdzisz na roznych kolach, ale o tych samych srednicach z tym samym cisnieniem to tez problemu nie ma. Gorzej jak trzeba alu 17, a stal 15-16 i roznica cisnien jest znaczna. Wtedy sa naprawde rozne dziwne jazdy np. poduszkowiec :twisted:
MiKruS, zdecydowanie lepiej to działa niż w Renault,
Tu sie zgodzę, bo w Renault Laguna II na desce jest wyświetlecz który pokazuje ciśnienie w KAŻDYM kole. A w razie spadku ćiśnienia oprócz jego wartości pokazuje też którego z kół dotyczy ów spadek W Skodzie niestety ale tylko zapala sie lampka i niewiadomo którego koła to dotyczy. Moim zdaniem Skoda powinna to poprawić.
Zamieszczone przez Maicroft
jezdzisz na roznych kolach, ale o tych samych srednicach z tym samym cisnieniem to tez problemu nie ma.
A z tym sie nie zgodze W Lagunie II każda felga ma czujnik. I teraz tak, jeśli zdejmiesz koło z danego miejsca, to musi ono trafić np. po przełozeniu opony, dokładnie w to samo miejsce np. prawy przód na prawy przód. Inaczej komp będzie wyświetlał błąd, gdyż dany czujnik zakodowany jest w dane miejsce.
Jeśli masz 2 komplety kół ( i nie ma tu znaczenie średnica felg i ich budowa - alu czy stalowe) to każda felga z każdego kopmletu musi być wyposażona w specjalne czujniki. Inaczej system nie będzie po prostu działał. Mozesz mieć np. firmowe 17" na lato, a na zimę 16"-stki które też będa miały zamontowane czujniki ciśnienia i wszystko bedzie o.k.. Trzeba tylko po wymianie kół zakodować na nowo czujniki i tyle
Tu sie zgodzę, bo w Renault Laguna II na desce jest wyświetlecz który pokazuje ciśnienie w KAŻDYM kole. A w razie spadku ćiśnienia oprócz jego wartości pokazuje też którego z kół dotyczy ów spadek W Skodzie niestety ale tylko zapala sie lampka i niewiadomo którego koła to dotyczy. Moim zdaniem Skoda powinna to poprawić.
Pytanie tylko czy to jest w ogole mozliwe.
Bo mozliwe, ze to dziala tak, ze "monitorowana" jest predkosc obrotowa kól i jesli jest jakaś odchyła od ustawionych wczesniej parametrów to wyskakuje komunikat w postaci kontrolki.
Podejrzewam jednak, ze uklad sam nie wie czy np. jedno koło jest flat, czy moze tylko w pozostalych 3ech wzroslo cienienie.
Maicroft napisał/a:
jezdzisz na roznych kolach, ale o tych samych srednicach z tym samym cisnieniem to tez problemu nie ma.
A z tym sie nie zgodze W Lagunie II każda felga ma czujnik. I teraz tak, jeśli zdejmiesz koło z danego miejsca, to musi ono trafić np. po przełozeniu opony, dokładnie w to samo miejsce np. prawy przód na prawy przód. Inaczej komp będzie wyświetlał błąd, gdyż dany czujnik zakodowany jest w dane miejsce.
Jeśli masz 2 komplety kół ( i nie ma tu znaczenie średnica felg i ich budowa - alu czy stalowe) to każda felga z każdego kopmletu musi być wyposażona w specjalne czujniki. Inaczej system nie będzie po prostu działał. Mozesz mieć np. firmowe 17" na lato, a na zimę 16"-stki które też będa miały zamontowane czujniki ciśnienia i wszystko bedzie o.k.. Trzeba tylko po wymianie kół zakodować na nowo czujniki i tyle
No prawie tak, bo kola 16 i 17 maja domyslnie rozne cisnienia i sama przekladka przy zastosowaniu dwoch kompletow czujnikow bedzie powodowac bledy U nas znikaly kola i generalnie byly rozne jazdy. ASO myslalo dlugo o co chodzi, a potem ktos madry stwierdzil ze sprawdza jakie sa zakodowane kola w fabryce, a jakie zalozone :lol:
Tu sie zgodzę, bo w Renault Laguna II na desce jest wyświetlecz który pokazuje ciśnienie w KAŻDYM kole. A w razie spadku ćiśnienia oprócz jego wartości pokazuje też którego z kół dotyczy ów spadek W Skodzie niestety ale tylko zapala sie lampka i niewiadomo którego koła to dotyczy. Moim zdaniem Skoda powinna to poprawić.
Pytanie tylko czy to jest w ogole mozliwe.
Bo mozliwe, ze to dziala tak, ze "monitorowana" jest predkosc obrotowa kól i jesli jest jakaś odchyła od ustawionych wczesniej parametrów to wyskakuje komunikat w postaci kontrolki.
Podejrzewam jednak, ze uklad sam nie wie czy np. jedno koło jest flat, czy moze tylko w pozostalych 3ech wzroslo cienienie.
No i czy to w ogóle jest konieczne - jak zapali się kontrolka, że coś nie tak z ciśnieniem, to i tak trzeba podjechać gdzieś, żeby dopompować, to można sprawdzić wszystkie od razu. CHyba, że guma, ale to będzie zaraz widać gołym okiem, o które chodzi koło :wink:
No i czy to w ogóle jest konieczne - jak zapali się kontrolka, że coś nie tak z ciśnieniem, to i tak trzeba podjechać gdzieś, żeby dopompować, to można sprawdzić wszystkie od razu. CHyba, że guma, ale to będzie zaraz widać gołym okiem, o które chodzi koło
Moze nie konieczne ale jakie wygodne
A ztym "gołym okiem" to też nie bardzo Nie zawsze jest to przecież kompletny kapeć. wystarczy różnica o 0,3 -0,4 Bara od normy. Pozatym jeśli chodzi o Lagunę to sa 2 różne komunikaty. Żółty - mówiacy o powolnym spadku ciśnienia, oraz Czerwony - mówiący o przebiciu opony i konieczności natychmiastowego zatrzymania auta.
Moje prywatne zdanie jest takie ze tai system ma sens tylko wraz z możliwościa wyświatlenia którego koła spadek ciśnienia dotyczy.
Moje prywatne zdanie jest takie ze tai system ma sens tylko wraz z możliwościa wyświatlenia którego koła spadek ciśnienia dotyczy.
Wiadomo, ze tak byłoby najlepiej i najwygodniej, ale uzycie sformułowania, ze tylko wtedy taki system ma sens jest chyba mocno przesadzone.
Uwazam, ze tak jak jest teraz jest też bardzo przydatne i co wazne chroni przed uszkodzeniami felg i opon - zwlaszcza jesli ktos ma duzy rozmiar felg.
Jak "piknie" to sprawa jest prosta - wysiada sie i sprawdza. Jesli jest kapeć to koło trzeba wymienić. A jak sie okaze, ze tylko lekko uszlo powietrze, to podjezdza sie na stację benz, pompując przy okazji wszystkie koła, resetuje kontrolkę i dalej jazda...
Komentarz