dziś chciałem podzielić się uwagą, która od paru dni, tzn., odkąd mamy po kilkanaście stopni mrozu, daje mi powód by o tym napisać. wydaje mi się to czymś nowym. otóż, poranne wyjazdy do pracy łącza się z dziwnym zachowywaniem układu kierowniczego. jadąc "po prostej", bo tylko wtedy jest to wyczuwalne, "dostaje" lekkie impulsy na kierownicę. nie stwarza to jednak sytuacji bym zaraz wyleciał z drogi. o dziwo, auto zachowuje się całkiem normalnie. odczuwalne jest to tak, jakby ktoś kopał lekko w przednią oponę. muszę przyznać, że ów objaw "ulatnia" się po przejechaniu paru kilosów.
czy ktoś się już spotkał z tym zjawiskiem?
czy jest to normalne w tych warunkach - silne mrozy?
od paru latek ujeżdżam auta z rodziny VW które tez posiadały wspomaganie kierownika i jakoś się tego nie "dosłuchałem"
chętnie poczytam waszych wypowiedzi w tym temacie.
pozdrowionka :!: :wink:
ufo, ja powiem tak u siebie obserwuję takie zachowanie kierownicy przy prędkości ok. 60-80km,
a bierze się to z tego iż wieczorem zawsze przejeżdżam przez większy śnieg i nabija mi się w koła (felgę), przez noc przymarza i z rana działa jak mimośród stąd też wibracje zanim odpadnie/wykruszy się ... raz prawe raz lewe koło ...
nie wiem ile to ma się do Twojego przypadku, ale może masz podobnie
Nie dyskutuj nigdy z idiotą, najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem ...
tu gdzie się poruszam, śniegu jest jak na lekarstwo
to faktycznie odpada
Kiedyś lekkie wibracje przenosił gwóźdź "papiak" podczas jazdy, ale to nie ustałoby po kilku km ...
hmmm, powietrza w kole napewno nie masz za mało, bo pewnie byś zauważył :?:
Nie dyskutuj nigdy z idiotą, najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem ...
zurcio, dobrze rozumujesz, tylko nie porównuj tego z wibracją, to są odczuwalne na kierowniku impulsy, które pojawiają się co jakiś czas, w linii prostej i jak wspomniałem ustępują po paru kilosach.
Może to układ "podpowiadania kierunku jazdy" DSR (Driver Steering Recommendation), głupieje z zimna i stuka w kierę ( on chyba powinien pracować dopiero przy skręconej kierownicy, ale dokładnie nie wiem...), jeśli takowy wogóle występuje w OII...
Właśnie sprawdziłem w konfiguratorze, że jak masz ESP to jest także DSR więc pewnie to on się "odzywa" tylko nie wiem z jakiej przyczyny skoro mówisz, że "na prostej"...
kowal 2002, w zakrętach ciężko coś takiego wyczuć gdy wspomaganie jest obciążone, dziwi mnie tylko fakt, że po przejechaniu paru kilosów wszystko znika. czy coś się nagrzewa albo coś na tym mrozie sztywnieje a potem puszcza...tego nie wiem.
kowal 2002, w zakrętach ciężko coś takiego wyczuć gdy wspomaganie jest obciążone,...
No podobno czuć to bardzo wyraźnie właśnie w zakrętach, ale warunkiem jest zadziałanie układu ESP, bo DSR to taki "pośrednik" pomiędzy ESP a człowiekiem ( podpowiada ruchem kierownicy jak masz kręcić w czasie poślizgu, żeby ESP-owi było jak najłatwiej wyciągnąć samochód z poślizgu).
kowal 2002, to wszystko jest dla mnie zrozumiale, dodać może powinienem, że warunki są doskonale, czarny asfalt, zero lodu i śniegu i normalna jazda po mieście no i oczywiscie mrozik.
kowal 2002, to wszystko jest dla mnie zrozumiale, dodać może powinienem, że warunki są doskonale, czarny asfalt, zero lodu i śniegu i normalna jazda po mieście no i oczywiscie mrozik.
No i to właśnie jest dla mnie niezrozumiałe :diabelski_usmiech ...
No i to właśnie jest dla mnie niezrozumiałe :diabelski_usmiech ...
dla mnie tysss,... choć zacząłem to sobie tłumaczyć, że dlatego iż jest to układ elektromechaniczny to może dlatego występują jakieś dziwne przetasowania podczas mrozów...
dziś chciałem podzielić się uwagą, która od paru dni, tzn., odkąd mamy po kilkanaście stopni mrozu, daje mi powód by o tym napisać. wydaje mi się to czymś nowym. otóż, poranne wyjazdy do pracy łącza się z dziwnym zachowywaniem układu kierowniczego. jadąc "po prostej", bo tylko wtedy jest to wyczuwalne, "dostaje" lekkie impulsy na kierownicę. nie stwarza to jednak sytuacji bym zaraz wyleciał z drogi. o dziwo, auto zachowuje się całkiem normalnie. odczuwalne jest to tak, jakby ktoś kopał lekko w przednią oponę. muszę przyznać, że ów objaw "ulatnia" się po przejechaniu paru kilosów.
Mam ten sam problem i tak jak u ciebie pojawia się tylko na pierwszych kilometrach
Moim zdaniem objaw ten ustępuje jak olej od wspomagania się rozgrzeje.
Moim zdaniem objaw ten ustępuje jak olej od wspomagania się rozgrzeje.
Tylko panowie OII ma elektryczne bezpośrednie wspomaganie :wink:
Nie ma w nim żadnego płynu.
Żebym nie był gołosłowny to tu jest w linku przykład z zdjęciami
Na prostej jak dodaje gazu i kola sie slizgaja to jest roznica w prekosci kol, przedniej i tylnej osi i ESP podpowiada ruch kierownica, a dokladnie to ten caly system podpowiada :twisted:
AdamB, masz racje, w tym układzie brak jest przewodów hydraulicznych a co za idzie, również pompy i zbiorniczka z płynem...
dziś zaczerpnalem trochę wiedzy z mądrych książek, okazuje się, że występują w tym układzie 3 podstawowe elementy,
1.czujnik kąta obrotu wału kierownicy
2.elektryczny silnik wspomagania
3.sterownik wspomagania elektromechanicznego
może gdzieś dostało się trochę wilgoci i w któryś element i świruje coś na tym mrozie. po niedzieli udam się do lekarza/ASO/ i przedstawię objaw. zamelduje się po wizycie.
Komentarz