Tak się przyglądam tym dyskusjom na temat nawigacji i nie mogę wyjść z pewnego zakłopotania, niesmaku a przede wszystkim braku logiki w rozumowaniu niektórych forumowiczów. Przecież generalnie nawigacja ma działać tak aby nas poprowadziła jak po sznurku do celu. I to jest jej nadrzędne zadanie. Podstawową wadą (jest to moje subiektywne spostrzeżenie) fabrycznych zestwów nawigacyjnych jest to, że służą one tylko i wyłącznie do nawigacji i nic poza (ewentualnie DVD :-) natomiast PDA ma oprócz funkcji podstawowej wiele innych możliwości których nigdy nie uświadczy się w navi fabrycznym. Pomijam kwestię ceny. Wiadomo że PDA ma też wady (mniejszy wyświetlacz) ale jego zalety znacznie przewyższają te wady. Nawigacja fabryczna i ta z PDA generalnie działa i spełnia swoje zadanie znakomicie, ale skoro podstawowe zadanie można przyjąć że jedno jak i drugie urządzenie spełnia...to pytam po co nie skorzystać z możliwości posiadania czegoś więcej za znacznie mniej :-). Dyskusja na temat "lepszości" czy "gorszośći" PDA i nawigacji wbudowanej w auto fabrycznie przypomina mi dyskusję poruszającą wyższość Swiąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkanocnymi (kto słuchał kiedys radia ten wie co mam na myśli). I to by było na tyle. Gdyby ktoś się ze mną zgodził lub nie to proszę się wypowiedzieć. Pozdrawiam wszystkich skodziarzy octavianów, a w szczególności nawigantów wszelkiej maści :-)
trochę taka nieskładna ta moja wypowiedź....ale co mi tam :-)
w razie czego przepraszam :-)
i pozdrawiam
trochę taka nieskładna ta moja wypowiedź....ale co mi tam :-)
w razie czego przepraszam :-)
i pozdrawiam
Komentarz