Hej, 1,9 TDI 110KM, 2000, 185tkm, Mam taki problem. Po ostatniej wizycie na serwisie (olej, pasek rozrządu, popychacze) mam wrażenie, że samocgód głośniej pracuje. Nie jestem w stanie opisać tego dźwięku. Jakby takie lekkie warczenie w układzie wydechowym. Im szybciej tym głośniej. Niby nic, ale na autostradzie przy 120km/h jest to tak uciążliwe, że trzeba zwalniać. Nie mam pomusłu. Tłumik cały.
Diesel ma to do siebie, ze kazda mala dziurke pokaze doskonale. Jednak te kleby czarnego dymu czasem sie przydaja i wszystkie przedmuchy sa zaraz widoczne.
Ale na dziurke w tlumiku po 5-6 latach bym jeszcze nie stawial, to sa bardzo twarde rzeczy. Predzej jakas oslona wokol tlumika wpada w rezonans.
Z dołu (podnośnika) nic nie widać. Może coś ewentualnie przy kolektorze. Miałem nadzieję, że ktoś coś zasugeruje. Łatwiej byłoby mi wtedy szukać. Może ktoś spotkał się z czymś podobnym. Dziwne jest też to, że czasami jest głośniej a czasem ciszej. W ASO też mówili, że z tłumikami nie ma problemów.
Z dołu (podnośnika) nic nie widać. Może coś ewentualnie przy kolektorze. Miałem nadzieję, że ktoś coś zasugeruje. Łatwiej byłoby mi wtedy szukać. Może ktoś spotkał się z czymś podobnym. Dziwne jest też to, że czasami jest głośniej a czasem ciszej. W ASO też mówili, że z tłumikami nie ma problemów.
Tak jak napisalem - takie dziwne, trudne do zlokalizowania dzwieki biora sie czesto z jakis niedokreconych oslon, ocierajacych ekranow, itd.
Zwlaszcza jesli dziwek sie ujawnia przy okreslonych predkosciach albo obrotach silnika.
Czy na biegu jalowym jak sie przegazuje tez to slychac?
[ Dodano: Pon Lut 13, 2006 2:21 pm ]
Zamieszczone przez Purchawa
Jezeli jest to odglos takiego a'la bulgotania, moze wskazywac, ze katalizator sie konczy. :?
Nie jestem w stanie opisać tego dźwięku. Jakby takie lekkie warczenie w układzie wydechowym. Im szybciej tym głośniej. Niby nic, ale na autostradzie przy 120km/h jest to tak uciążliwe, że trzeba zwalniać.
Może któraś część podłogi plastikowej odstaje i przy większych prękościach zawadza o asfalt.Ja ostatnio dałem ognia i niestety pęd powietrza wyrwał mi uszkodzoną wcześniej prawą połówkę tej podłogi - hałas był tak potężny , iż myślałem że już po silniku... ops:
arci9, haha miałem identycznie jak dłubaliśmy z Wojtkiem Octe.
Prawie się posrałem :lol:
Wierz, mi że wiem o co chodzi :twisted: jedziesz ponad 200 ops: a tu nagle zonk :wink:
W pierwszej chwili myślałem ,że świezo zrobiony rozrząd dał ciała.... :roll:
Ponieważ miałem już drugi raz przypadek z tą podłogą to napisałem żeby na nią zwrócić uwagę, przy pierwszym razie środkowa część straciła mocowania po jednej stronie i przy większych prędkościach (już od 120km/h) pęd powietrza powodował, że się uwypuklała i często zawadzała o podłoże a dodatkowo nieźle hałasowała...
ale to tylko takie moje luźne dywagacje....
Osłona już zdemontowana jakiś czas temu, a więc odpada. A odnośnie hałasu na biegu jałowym, to też słychać tylko ciszej. Określiłbym te dźwięki jako "basowy pomruk w tłumiku". Spalanie jest w normie. Spadku mocy raczej nie odczuwam. Ale praca jest za głośna :twisted: !!!!!!!!!!!!!! Może to coś faktycznie z KATALIZATOREM, ale nie jest to przypadkiem filtr cząsteczek stałych????????
jesli nie wymontowales to powinien byc :!: :diabelski_usmiech
a filtr czastek stalych jest montowany w nowych autach ( i chyba tylko w O2)
ty masz O1 z 2000r (wtedy nawet nie wiedzieli co to jest )
Komentarz