Ten przegub przy podporze, powinien zalatwiac kwestie wywazenia. Po drugie to jest jedna flansza, do drugiej, przeciez nikt jej nie montuje przesunietej o 2mm, tylko jakies dziesiatki milimetra.
Dokładnie. Patrzyłem na to przy montażu, nie ma co źle tam zrobić. Są takie jakby tuleje przy flanszy od przekładni kątowej i dokręcenie tego do kupy nie sprawia problemu i ciężko tutaj coś zepsuć
Ten przegub przy podporze, powinien zalatwiac kwestie wywazenia. Po drugie to jest jedna flansza, do drugiej, przeciez nikt jej nie montuje przesunietej o 2mm, tylko jakies dziesiatki milimetra.
Wał jest wyważany razem z flanszami przystawki i Haldex i należny zrobić znaki przy demontażu by go nie zamontować inaczej w innym położeniu bo to zmieni wyważenie.
Witam ponownie kolegów z forum,
napiszę jak obecnie wygląda sprawa.
Przyszedł dyfer (przekładnia kątowa przednia) po kolejnej regeneracji. Jest to niestety/stety już inna część, która była oryginalnie (oryginalnie był 0AV 409 053 S, a przyszedł 0AV 409 053 AT).
Ale po kontakcie z serwisem Skody ten dyfer który przyszedł po numerach też się nadaje. Firma regeneracyjna nie odbierała dzisiaj telefonów, żeby wyjaśnić sytuację, więc jeszcze dam znać.
Co do montażu dyfra po wymianie EGR-a. Zobaczyłem to w końcu pod autem i uświadomiłem/przekazałem do informacji mechanikowi, że nie był w stanie wymienić EGR-a bez wyjęcia całego przedniego dyfra. Od razu powiedział, że to logiczne i że nigdy nie mówił, że tego nie robił. Ale jak kilka razy pytałem to potwierdzał, że tylko wał odkręcał od dyfra.
Dodałem 1+1 i wyszło mi 2. W związku z tym, że nie jestem w stanie udowodnić, że nie wlali oleju, doszliśmy do porozumienia, że zwróci mi za pierwszą regenerację. Drugą naprawę też firma regeneracyjna wzięła na siebie i na razie za to nic nie płaciłem.
Pozostały mi tylko koszty 1500zł za lawetę z nad morza, ale że mechanik to mój dobry kolega, więc to jest dla nas ważniejsze i tak sprawę załatwiamy.
Oby nowy dyfer tylko był sprawny. Mechanik/kolega stwierdził, że chodzi o wiele lepiej na sucho kręcąc ręką niż po pierwszej regeneracji.
Byłem też dzisiaj w Skodzie i faktycznie tak działa ten Haldex, że kręcąc na podnośniku jednym kołem kręcą się wszystkie - sprawdzone u nich na nowej Skodzince
To tyle na razie w temacie.
Za tydzień jeszcze coś dam znać po wizycie w Skodzie celem wymiany olejów w tylnym dyfrze i Haldexie.
Z tego co się orientuję tylko na tylnej flanszy przy Haldex-ie jest znak do ustawiania wału względem flanszy... ale nawet błędne ustawienie nie powinno na tak krótkim przebiegu negatywnie wpłynąć trwałość przekładni kątowej...
Kolega piotrek125 tak uważa, ale jest w błędzie - przynajmniej używa błędnego argumentu. Problem leży albo, w uszkodzonym sprzęgle Haldex, albo w nieosiowości montażu. Oczywiście uszkodzenie przekładni też wchodzi w grę ale argument o dwóch biegach dyferencjału i mieleniu przekładni na biegach 5 i 6 jest totalną bzdurą.
Napisz lepiej, czy miałeś coś robione przy tylnym dyferencjale poza olejem (może masz założony inny?) - powinien być 0BR525010B lub 0BR525010G.
Nie padło też najważniejsze pytanie - jakie masz koła/opony i ciśnienie na nich?
Koła mam standard - od początku auta u mnie i poprzedniego właściciela - opony lato Brigdestone 225/45 R17 (przód i tył - 2,3 bar) zima Dębica HP Winter Sport 205/55 R16 (ok. 2,2 bar). Koła są po każdym sezonie wyważane, bo jeździłem trasy i nie chciałem, żeby coś było nie tak w aucie.
Przy tylnym dyfrze nigdy nikt nic nie robił (odkąd mam auto). A przejechałem nim prawie 60 tys. km. Jakby coś było tam robione i źle to by padło chyba wcześniej.
Skupiłbym się na przedniej przekładni - ale oczywiście wszystko to naczynia połączone i kto wie, co źle funkcjonuje.
Byłem dzisiaj w serwisie Skody i mechanik stanowczo stwierdził, że błędne oleje uszkodziły by któryś z tych elementów (Haldex bądź tylny dyferencjał).
Ale też podjął temat być może błędnego (niewłaściwego) montażu wału i nie osiowości tegoż wału, który przy pierwszej diagnozie w serwisie Skody (zanim dyfer padł) został stwierdzony. Zobaczyli, że właśnie wał ma lekkie bicie.
To by mi pasowało, bo to "mógło być" powodem mojego pierwszego sprawdzenia, dlaczego po wymianie EGR-a i oleju w Haldexie, tak zaczęło buczeć, że niosło się po całym aucie.
Pytanie:
Co mogło być źle zrobione przy skręcaniu wału? Mechanik stwierdził, że nie ma takiej opcji, żeby coś źle skręcili.
A możę błędne momenty dokręcania? Ktoś może ma jakieś dane na ten temat? Może jedna ze śrub była źle przykręcona.
Czy wał sam z siebie mogłoby się na tyle skrzywić żeby powodował takie awarie? Nie szaleję w zimie na żadnych placykach, żeby non stop kręcić bączki.
Poza tym zbyt dużo wskazuje, że coś od razu po wymianie EGR-a poszło nie tak bo tak zaczęło buczeć.
A co ja piszę od samego początku?, właśnie najprowdopodobnej awarii Haldex-u... poraz wtóry napiszę, jak Haldex jest sprawny nic sie nie będzie uszkadzać... a jak jest spięty (z jakiegoś powodu) na 100% to sie musi coś ukręcić... to jakby zaspawać mechanizm różnicowy i kręcić bączki..
Kolega piotrek125 tak uważa, ale jest w błędzie - przynajmniej używa błędnego argumentu. Problem leży albo, w uszkodzonym sprzęgle Haldex, albo w nieosiowości montażu. Oczywiście uszkodzenie przekładni też wchodzi w grę ale argument o dwóch biegach dyferencjału i mieleniu przekładni na biegach 5 i 6 jest totalną bzdurą.
Napisz lepiej, czy miałeś coś robione przy tylnym dyferencjale poza olejem (może masz założony inny?) - powinien być 0BR525010B lub 0BR525010G.
Nie padło też najważniejsze pytanie - jakie masz koła/opony i ciśnienie na nich?
Ooo kurna chłopaki (pietrek125 i radekrp90), sorki, ale ten poziom mechaniki to już dla mnie za dużooo.
Jakbyście mogli napisać coś bardziej zrozumiałego dla laika mechaniki, to byłbym wdzięczny.
Czy piszecie coś w sensie, że jest coś nie tak ze skrzynią biegów w moim aucie, czy jak?
No właśnie dwa przełożenia... i nie ma to żadnego znaczenia jak wszystko jest sprawne...a wtym przypadku coś jest nie tak... bo przekładnia kątowa nie leci tak sobie dwa razy pod rząd z byle powodu...
Mylisz pojęcia - dyferencjał jest ten sam. Są dwa wałki atakujace - stąd dwa przełożenia nic więcej się nie zmienia. Dlatego dla układu napędowego nie ma to żadnego znaczenia, nie ma nawet znaczenia jakie przełożenie ma dyferencjał w skrzyni biegów. Ważne aby było dopasowanie dyferencjału tylnego z przekładnią kątową.
Pooglądaj sobie schematy budowy skrzyni 3-wałkowej to zrozumiesz, że popełniasz błąd i próbujesz innym go wmówić jako fakt.
Co Panie piszesz - jakie dwa przełożenia dyferencjału... To, że skrzynia jest 3-wałkowa nie oznacza, że ma dwa przełożenia dyferencjału. Napęd dla skrzyni kątowej jest brany wprost z koła dyferencjału (korpusu, obudowy satelit czy jakkolwiek się to nazywa, bo zapomnialem w tej chwili).
Piszesz te bzdury tak poważnie, że mniej obeznani będą na prawdę skłonni Ci uwierzyć.
Jak nie jak tak...
Skrzynia KDL dyfer 3.87 dla 1-4, 3,1 dla 5-6 biegu
skrzynia GVT dyfer 3.94 dla 1-4, 3,087 dla 5-6 biegu
skrzynia JLS dyfer 4,23 dla 1-4, 3,27 dla 5-6 biegu
takie pierwsze z brzegu...
Haldex to nic innego jak mokre sprzęgło wielopłytkowe, którego zadziałanie jest uwarunkowane ciśnieniem oleju, które wytwarza pompa elektryczna sterowana elektronicznie... z twojego opisu wynika że prawdopodobnie Haldex jest spięty na 100%...
Patrząc na stronę 16 z PDF-a, który podał radekrp90, chyba miałem rację z tym, że moment nawet przy normalnej jeździe jest przekazywany na tylną oś, więc normalnym jest, że kręcąc ręcznie przednimi kołami obracają się tylne. "Normal acceleration
Even during normal acceleration, there are speed
differences between the front and the rear axle
(approx. 1-2 rpm), which are sufficient to close the
Haldex coupling and therefore cause the power to
be transferred to all four wheels"
Dzięki za materiały. Będę je studiował...
Patrząc na budowę i miejscowienie Haldexa to ten zielony płyn raczej zleciał z tylnego mostu. Zastanawia mnie, czy on miał być taki rzadki, czy on nie ma być gęsty prawie jak smar? Już wiem, że Haldex też ma filtr...
Dlatego draze, co oni w sumie zalali nowym olejem tak fizycznie. Obrazkowo ktory element. Bo w tej chwili zmielony zostal po raz drugi konwerter (przekladnie katowa) przy skrzyni biegow.
I jaki wpływ na przekładnię kątową znajdującą się z przodu może mieć źle zalany płyn/olej, czy to w Haldexie czy to w tylnym moście?
A może to coś w przednich ośkach jest nie tak? Czy one są jakoś połączone z przekładnią kątową?
Rozumiem odkrecic wal od konwertera(przekladni katowej), ale tez nie bardzo wiem po co, bo wal odkreca sie i zostaje flansza i nic nie wycieka, nic nie trzeba uzupelniac czy wymieniac
Myślałem, że wał też ma swojego rodzaju "flanszę". Dokładnie mechanik odkręcał tylko te śruby łączące wał z przekładnią kątową.
To nie jest przedni dyfer tylko przekładnia kątowa ( awarie tego elementu to standard w Volvo)... wszystko wskazuje na to, że Haldex jest cały czas zapięty i napędza nonstop tylną oś, co w połączeniu z brakiem mechanizmu różnicowego międzyosiowego (w Skodzie nie ma prawdziwego 4X4 tylko 4WD) doprowadza do uszkodzenia najsłabszego elementu , którym z tego wynika jest przekładnia kątowa... jeszcze jakbyś jeździł max. na 4 biegu to by to pożyło , ale w większości silników jest stosowana skrzynia MQ350 (jedynie 2.0FSI miało MQ250) która posiada dwa przełożenia przedniego mostu,i siłą rzeczy podczas jazdy na 5 i 6 biegu przedni dyfer ma inne przełożenie niż tylni i przekładnia mówi papa...
Co Panie piszesz - jakie dwa przełożenia dyferencjału... To, że skrzynia jest 3-wałkowa nie oznacza, że ma dwa przełożenia dyferencjału. Napęd dla skrzyni kątowej jest brany wprost z koła dyferencjału (korpusu, obudowy satelit czy jakkolwiek się to nazywa, bo zapomnialem w tej chwili).
Piszesz te bzdury tak poważnie, że mniej obeznani będą na prawdę skłonni Ci uwierzyć.
Dlatego draze, co oni w sumie zalali nowym olejem tak fizycznie. Obrazkowo ktory element. Bo w tej chwili zmielony zostal po raz drugi konwerter (przekladnie katowa) przy skrzyni biegow.
Jeżeli zalali Haldex-a zwykłym olejem przekładniowym, który jest za gęsty, to Haldex sie zachowa jakby pracowała pompa, więc wyjecie wtyczki nic nie da...
Tylko po co przy wymianie EGR wymieniali olej w haldexie (tylny most) ??
Rozumiem odkrecic wal od konwertera(przekladni katowej), ale tez nie bardzo wiem po co, bo wal odkreca sie i zostaje flansza i nic nie wycieka, nic nie trzeba uzupelniac czy wymieniac. Chyba ze panowie odkrecili cala przekladnie katowa i ja zdjeli, po czym nalezalo uzupelnic olej.
Tu nie ma co sie rozcieknac po wyjeciu.
You do not have permission to view this gallery.
This gallery has 1 photos.
Hmm. Jeżeli moja Skoda będąc na podnośniku na wyłączonym zapłonie nie powinna kręcić tylnymi kołami po wprowadzeniu przednich kół ręcznie w ruch to odłączanie kostki od Haldexa nic nam nie powie.Musimy mieć 100% założenie, że koła tylne nie powinny się kręcić jeżeli przednie koła wprawimy ręcznie w ruch.
Jutro chyba pojadę do Skody omówić temat i możliwości ekspertyzy.
Z góry dziękuję kolegom za pomoc i czekam na dalsze sugestie.
Byłem u chłopaków z MobilTech-u... olej do Haldex-a ma kolor i konsystencje podobną do słonecznikowego...
czytając twój opis teorie są dwie...
pierwsza to , że zalali olej przekładniowy który jest zdecydowanie gęstszy niż ten do dedykoeany do Haldex-u w wyniku czego Haldex jest nonstop spięty
druga to że mogli demontować przekładnię kątową ( aby ułatwić sobie dostęp) i zlali z niej olej, a podczas ponownego montażu dolali olej zamiast do przekładni to do skrzyni...(obiegi oleju w skrzyni i w przekladni kątowej są niezależne) analogicznie mogli zrobić przy montażu przekładni po naprawie...
Kurczę szukam i nie mogę znaleźć jednoznacznego zdjęcia które pokazuje gdzie jest korek wlewu oleju do Haldexa a gdzie korek(śruba) wlewu oleju do tylnego dyfra, bo jestem pewien gdzie odkręcali śrubę jak sprawdzali olej w Haldexie, i napewno był dość rzadki i zielony.
Czyli Twoim zdaniem, moja Skoda będąc na podnośniku na wyłączonym zapłonie, nie powinna kręcić tylnymi kołami po wprowadzeniu przednich kół ręcznie w ruch???
Mechanik zapewnia, że nie mieli powodów/potrzeb żeby demontować przekładnię kątową do wymiany EGR-a. Mówią, że odkręcali tylko flanszę od wału.
Zostaw komentarz: