Nowe pomysły nadzoru ruchu drogowego.

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • szkoda
    RS
    S_OCP Member
    • 2005
    • 22543

    trochę odlatujemy, ale mi się nasunęły dwie refleksje:

    pierwsza to taka, że jako Polacy łamanie przepisów mamy niejako w genach, po prostu ileś tam lat "poprzedniej Polski" świetnie nauczyło nas tego i wiadomo, że Polak zawsze znajdzie jakieś "obejście na gazrurce" i często to robimy po prostu dla sportu :szeroki_usmiech

    a druga związana jest z szeroko pojętą "kulturą motoryzacyjną", która u nas generalnie NIE ISTNIEJE, albo jest na poziomie poniżej dna, moim zdaniem też ma to jakieś podłoże "historyczne", bo te super fury możemy kupować tak naprawde od niedawna, są u nas jakimś wyznacznikiem statusu społecznego i w ogóle manifestem własnego "ja", możemy sobie przez nie wreszcie coś udowodnić itd.
    ludzie w krajach, w których posiadanie auta, jest od dziesiątków lat sprawą naturalną i na porządku dziennym, mieli czas żeby taką kulturę wytworzyć i przyswoić i tak jak my nie robimy kupy na chodniku, tak oni nie robią pewnych rzeczy za kierownicą, bo... tak się nie robi po prostu.
    w ten sposób ja nie mogę przepuścić baby z dzieckiem na przejsciu dla pieszych, bo przecież wiadomo, że niespodziewający się takiego brawurowego manewru kierownik za mną natychmiast wjedzie mi w dupę
    wstyd tylko, kiedy czyta się co piszą na przykład u angoli czy w irlandii, że wzrost liczby polskich kierowców, znacząco zwiększył liczbę wypadków u nich...
    saport techniczny baj DGW
    była BKD+DSG '05 120kkm
    była BXE '08 190kkm
    no i nie ma :-)

    Komentarz

    • hsurim
      Elegance
      • 2006
      • 788
      • Kia
      • AGR 1.9 TDI VP 90 KM

      Zamieszczone przez szkoda
      (...) piszą na przykład u angoli czy w irlandii, że wzrost liczby polskich kierowców, znacząco zwiększył liczbę wypadków u nich...
      Szczerze mówiąc, to sam się nieraz zastanawiam jak by mi szła jazda ... "pod prąd" :wink:
      Nie zasuwam ! Prędkość zabija ! Włącz myślenie.

      Komentarz

      • metrotest
        Rider
        • 2006
        • 506
        • Volkswagen
        • AHF 1.9 TDI VP 110 KM
        • CCZA 2.0 TSI RS 200 KM

        Ponoć jedzie się całkiem normalnie /Polak potrafi 8)/. Największy problem to .... zmiana biegów :roll: /też byłem zdziwiony/.

        Ale żeście zrobili OT :szeroki_usmiech . Martwię się, że Milleniusz przegapi wyzwanie ...

        Komentarz

        • Samiec
          RS
          S_OCP Member
          • 2004
          • 4287
          • Octavia I (1U2)
          • ASV 1.9 TDI VP 110 KM
          • CFHC 2.0 TDI CR 140 KM

          Uwazam, ze co by nie wprowdzili za kare i tak znajdzie sie ktos co przepisy zlamie, a potem sie dodatkowo "wymiga" :wink:
          Cenniki za jazde na gazie w malych miastach rosna jeszcze bardziej, bo ja juz slyszalem o 5-8 tys. :? Wszystko u nas zalezy od nazwiska, bo wiadomo, ze im ktos bardziej w malym miescie znany, wplywowy i zamozny, to stawka rosnie :?
          Byla u nas wmiare glosna sytuacja, jak nauczyciel z nauki jazdy spowodowal wypadek na podwojnym gazie, a patrol policji po przyjechaniu na miesce kazal mu spierd*, kasa nie przeszla w tym przypadku, a uklady(nauczyciel brat komendanta policji). Badanie krwi nastapilo dopiero dzien po zdazeniu, a sprawca oddalil sie zmiejsca wypadku bo byl w szoku :wink: Sprawa oczywiscie ucichla i gowno zrobiono.
          Tego typu przypadkow mozna mnozyc.
          Czesto sie zastanawiam czy tzw "lapowki" nie powinny byc oferowane przez panstwo, bo i tak ludzie daja/biora, a tak to by sie dziura budzetowa zapelniala :P

          Mam podobne poglady do kolegi Mikrus-a, im wiekszy zamordyzm tym wieksza mam ochote na przeprowadzkie do buszu , bo np. nie dlugo to okresla ludziom limit piwa ile moga wypic, co jesc itp. :?
          Z roku na rok swobody coraz mniej.

          Przyznaje sie bez bicia, ze lubie szybka jazde, ale nie na kazdej dordze, jesli wrunki na to pozwalaja.
          Najczestrze moje pzrewinienie to jazda z nadmierna predkoscia :P Czasami ciagla linia, ale tylko w miejscach w ktorych widoczna jest nadal droga.
          Po mimo lamania wyzej wymienionych wykroczen, nie mijam na zakretach, pod gorki oraz na ciaglych kotre sa prawidlowo namalowane.
          Nigdy mi nie przeszkadzaja na drodze osoby jadace przepisowo. Problem pojawia sie tylko w tedy kiedy taka osoba jedzie przy osi jezdnie i utrydnia manewr wyprzedzania, hamuje z byle powodu i wogole spowalniaja ruch.
          Jezeli ja jade wolno to staram sie ulatwic jadacym szybciej takie manewry, jadac szybciej staram sie nie utrudniac jazdy tym "przepisowym".
          Jezdzimy w takim kraju jaki jest i trzeba sie nauczyc w nim zyc/jezdzic.
          Uzywam CB na misiakow i dodatkowo na info o drodze, karetki itp. pomoc.
          Jezeli przybedzie jeszcze wiecej fotradarow, bede zmuszony kupic i zamontowac sobie antyradar.
          TDI+ ASV 271KM&488Nm by Tune-Up
          SPRZEDAM UŻYW. CZĘŚCI DO O1
          SPRZEDAM UŻYW. CZĘŚCI DO O2

          Komentarz

          • Jabar1975
            RS
            • 2006
            • 3331

            Zamieszczone przez Samiec
            Przyznaje sie bez bicia, ze lubie szybka jazde, ale nie na kazdej dordze, jesli wrunki na to pozwalaja.
            Najczestrze moje pzrewinienie to jazda z nadmierna predkoscia Czasami ciagla linia, ale tylko w miejscach w ktorych widoczna jest nadal droga.
            Po mimo lamania wyzej wymienionych wykroczen, nie mijam na zakretach, pod gorki oraz na ciaglych kotre sa prawidlowo namalowane.
            Nigdy mi nie przeszkadzaja na drodze osoby jadace przepisowo. Problem pojawia sie tylko w tedy kiedy taka osoba jedzie przy osi jezdnie i utrydnia manewr wyprzedzania, hamuje z byle powodu i wogole spowalniaja ruch.
            Jezeli ja jade wolno to staram sie ulatwic jadacym szybciej takie manewry, jadac szybciej staram sie nie utrudniac jazdy tym "przepisowym".
            Jezdzimy w takim kraju jaki jest i trzeba sie nauczyc w nim zyc/jezdzic.
            Uzywam CB na misiakow i dodatkowo na info o drodze, karetki itp. pomoc.
            Jezeli przybedzie jeszcze wiecej fotradarow, bede zmuszony kupic i zamontowac sobie antyradar.
            odpowiednie sluzby juz cie tropia - bedziesz siedzial jak nic :diabelski_usmiech
            nasza droga: www.wpzs.pl

            Komentarz

            • Samiec
              RS
              S_OCP Member
              • 2004
              • 4287
              • Octavia I (1U2)
              • ASV 1.9 TDI VP 110 KM
              • CFHC 2.0 TDI CR 140 KM

              Zamieszczone przez Jabar1975
              odpowiednie sluzby juz cie tropia - bedziesz siedzial jak nic :diabelski_usmiech
              Wpierw musza mnie zlapac na goracym uczynku :wink:
              TDI+ ASV 271KM&488Nm by Tune-Up
              SPRZEDAM UŻYW. CZĘŚCI DO O1
              SPRZEDAM UŻYW. CZĘŚCI DO O2

              Komentarz

              • Jabar1975
                RS
                • 2006
                • 3331

                ja ostatnio ucieklem jednemu patrolowi policji, ostro gonili ale nie mieli szans - dzieki temu ze mialem ze dwa promile to lepiej mi sie wchodzilo w zakrety, na wszelki mialem w kieszeni rezerwowe 3 tysiaki plus VAT na wypadek gdyby mnie doszli i okazalo sie ze maja ludzkie odruchy - w koncu kobieta na wychowawczym, male dziecko na utrzymaniu - a ja potrzebuje prawa jazdy bo o robote ciezko :diabelski_usmiech
                nasza droga: www.wpzs.pl

                Komentarz

                • KruPin
                  Rider
                  S_OCP Member
                  • 2004
                  • 517

                  To dlaczego jeszcze Cie nie bylo na zadnym ogolnopolskim spocie OCP? Odnalazlbys sie tam doskonale. Chociazby ostatnio w Soczewce tak sie natrzaskalismy, ze zrobilismy sobie OS w pobliskim lesie, a potem zrobilismy zawody kto pierwszy do Płocka i z powrotem. Na szczescie kazdy z nas mial jakies drobne, zeby dac w lape, jakby nas ewentualnie zlapali policjanty.
                  Forum Leasing.pl

                  Komentarz

                  • Bazyli76
                    Rider
                    • 2006
                    • 487

                    Ciekawe, że wszyscy tutaj piszą o kulturze jazdy (a raczej jej braku), biorących i dających, wielka dyskusja o zwiększaniu kar, a nikt nie wspomniał o podstawowej rzeczy: NIEUCHRONNOŚCI KARY. Uważam, że zaostrzanie kar to piramidalna bzdura. Osobiście bym je obniżył o połowę przynajmniej, a dopilnował żeby każdy przypadek naruszenia przepisów został wyegzekwowany. Oczywiście do tego trzeba zacząć płacić Policji przyzwoite pieniądze i wprowadzić system nadzoru w radiowozach, żeby maksymalnie utrudnić możliwości łapówkarskie, a przede wszystkim odpowiednio edukować od najmłodszych lat...

                    Koledzy pisali wcześniej, że tak przepisowo jeździmy za granicą, czy to właśnie nie fakt nieuchronności kary (czyt. nie możności dogadania się z lokalną policją) nie wymusza takiej jazdy?

                    Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze kwestia polityczna, czyli ustalania prawa przez życiowych nieudaczników żyjących w cyklu maks. 4-ro letnim i beznadziejnych próbach zapewnienia sobie przedłużenia tego życia o kolejne maks. 4 lata.

                    Również nie da się ukryć, że najprościej jest podnosić stawki mandatów (w końcu wystarczy odpowiednia ustawa), poszukanie pieniędzy na pensje dla Policji i odpowiednią edukację w szkołach, zorganizowanie kursów prawa jazdy na sensownym poziomie (bo to co jest teraz to ciężko nazwać kpiną nawet) zdecydowanie przerasta możliwości zarówno polityków, jak policjantów i zapewne nas samych...

                    Można by jeszcze dodać na koniec, że najsensowniej byłoby zacząć od nas samych czyli zacząć jeździć przepisowo itp., ale przyznaję się bez bicia, że choć idea zapewne szczytna to w moim wykonaniu byłaby szczytem hipokryzji, wszak prędkość zgodna z przepisami u mnie występuje tylko wtedy gdy dostanę info na CB o misiach ops:

                    Komentarz

                    • Jabar1975
                      RS
                      • 2006
                      • 3331

                      Zamieszczone przez KruPin
                      To dlaczego jeszcze Cie nie bylo na zadnym ogolnopolskim spocie OCP
                      troszke to Off topic ale skoro pytasz to jesli mam szczerze odpowiedziec to dlatego zeby nie musiec patrzec na Ciebie i Twojego brata, odpowiedz satysfakcjonuje?
                      nasza droga: www.wpzs.pl

                      Komentarz

                      • metrotest
                        Rider
                        • 2006
                        • 506
                        • Volkswagen
                        • AHF 1.9 TDI VP 110 KM
                        • CCZA 2.0 TSI RS 200 KM

                        Mam podobne poglady do kolegi Mikrus-a, im wiekszy zamordyzm tym wieksza mam ochote na przeprowadzkie do buszu , bo np. nie dlugo to okresla ludziom limit piwa ile moga wypic, co jesc itp. Z roku na rok swobody coraz mniej.
                        To prawda . Niedługo każdy będzie miał czipa /w trosce o "bezpieczeństwo"/, kamerę w każdym miejscu, itp. A wizja świata jak w "Demolition Man" nie jest zbyt zachęcająca. Zresztą, taką mamy demokrację /rządy ludu??/, że jak Irlandia zagłosowała przeciw traktatowi to "szanująca decyzję władza" chce referendum powtarzać - do skutku!

                        Przyznaje sie bez bicia, ze lubie szybka jazde, ale nie na kazdej dordze, jesli wrunki na to pozwalaja.
                        Najczestrze moje pzrewinienie to jazda z nadmierna predkoscia Czasami ciagla linia, ale tylko w miejscach w ktorych widoczna jest nadal droga.
                        Po mimo lamania wyzej wymienionych wykroczen, nie mijam na zakretach, pod gorki oraz na ciaglych kotre sa prawidlowo namalowane.
                        Nigdy mi nie przeszkadzaja na drodze osoby jadace przepisowo. Problem pojawia sie tylko w tedy kiedy taka osoba jedzie przy osi jezdnie i utrydnia manewr wyprzedzania, hamuje z byle powodu i wogole spowalniaja ruch.
                        Jezeli ja jade wolno to staram sie ulatwic jadacym szybciej takie manewry, jadac szybciej staram sie nie utrudniac jazdy tym "przepisowym".
                        Jezdzimy w takim kraju jaki jest i trzeba sie nauczyc w nim zyc/jezdzic.
                        Uzywam CB na misiakow i dodatkowo na info o drodze, karetki itp. pomoc.
                        Jezeli przybedzie jeszcze wiecej fotradarow, bede zmuszony kupic i zamontowac sobie antyradar.



                        Wielu lubi 8), nie wszyscy się tylko do tego przyznają . A przekroczenie prędkości dopuszczalnej /obliczonej dla ciężarówki jadącej po mokrej nawierzchni :!: :shock:/ nie zawsze znaczy to samo /niestety tępa puszka tego nie rozróżnia :evil:/. Jak jest pusty odcinek zwłaszcza na autostradzie to dlaczego nie przycisnąć, komu się wtedy szkodzi /poza sobą/? Niestety jak "człowiek nie mający prawa jazdy" wprowadzi swój plan /jakże odmienny od obietnic wyborczych - ale to standard/ to nawet poranna przejażdzka autostradą zamieni się w monotonne przemieszczenie się z punktu A do punktu B. Pozostanie tylko wtedy "Deutschland, Deutschland über alles!" :roll:

                        Komentarz

                        • hsurim
                          Elegance
                          • 2006
                          • 788
                          • Kia
                          • AGR 1.9 TDI VP 90 KM

                          Tak to już jakoś dziwnie jest ... wielu przekracza świadomie dopuszczalną prędkość, niejako wpadają przy tym w samozachwyt, iż mają się czym "pochwalić" podczas rozmów w różnych sytuacjach i jednocześnie piętnują (litościwym uśmieszkiem) tych co mają zwyczaj jeździć bezpiecznie i przepisowo.
                          Zawsze także podkreślają, że "oni" to jeżdżą naprawdę (niezwykle) bezpiecznie, bo w całej pełni panują nad tym co się dzieje na drodze.
                          Sytuacja jednak diametralnie się zmienia, jeśli tylko skutki czyjejś nadmiernej prędkości dotkną ich samych, bądź rodziny, znajomych, itd.
                          Wówczas ten, co spowodował to przykre zdarzenie (jadąc dużo za szybko) "nagle" ... jechał jak : wariat, idiota, kretyn, morderca ...

                          Takie to ... "polskie". :?:
                          Nie zasuwam ! Prędkość zabija ! Włącz myślenie.

                          Komentarz

                          • KruPin
                            Rider
                            S_OCP Member
                            • 2004
                            • 517

                            Zamieszczone przez Jabar1975
                            Zamieszczone przez KruPin
                            To dlaczego jeszcze Cie nie bylo na zadnym ogolnopolskim spocie OCP
                            troszke to Off topic ale skoro pytasz to jesli mam szczerze odpowiedziec to dlatego zeby nie musiec patrzec na Ciebie i Twojego brata, odpowiedz satysfakcjonuje?
                            Kreowales sie na takiego niby wyluzowanego zartownisia, az tu nagle "łubudu", taaaka wtopa :!: :lol: To moze jednak wpadnij, bo ja na przyklad bardzo chętnie bym sie z Tobą spotkał...

                            Przepraszam za O/T, juz sie nie udzielam w tym temacie.
                            Forum Leasing.pl

                            Komentarz

                            • MiKruS
                              RS
                              S_OCP Member
                              • 2004
                              • 7976

                              Zamieszczone przez hsurim
                              Tak to już jakoś dziwnie jest ... wielu przekracza świadomie dopuszczalną prędkość, niejako wpadają przy tym w samozachwyt, iż mają się czym "pochwalić" podczas rozmów w różnych sytuacjach i jednocześnie piętnują (litościwym uśmieszkiem) tych co mają zwyczaj jeździć bezpiecznie i przepisowo.
                              Zawsze także podkreślają, że "oni" to jeżdżą naprawdę (niezwykle) bezpiecznie, bo w całej pełni panują nad tym co się dzieje na drodze.
                              Sytuacja jednak diametralnie się zmienia, jeśli tylko skutki czyjejś nadmiernej prędkości dotkną ich samych, bądź rodziny, znajomych, itd.
                              Wówczas ten, co spowodował to przykre zdarzenie (jadąc dużo za szybko) "nagle" ... jechał jak : wariat, idiota, kretyn, morderca ...

                              Takie to ... "polskie". :?:
                              Przyznam się szczerze, ze nie podoba mi się sposób w jaki prowadzisz dyskusję na ten temat.
                              Mam wrażenie, ze próbujesz odsądzić od czci i wiary osoby, które mają trochę inny pogląd na sprawę niż Ty.

                              Otóż przyjmij do wiadomości, że kazdemu, albo prawie kazdemu z nas zależy na tym, zeby na drogach bylo bezpiecznie, kulturalnie i dalo sie sprawnie przemieszczac.
                              Roznica polega na tym, ze kazdy z nas ma trochę inne poglądy na to jak można do tego doprowadzić.

                              Możemy wspólnie na ten temat podyskutować, ale ja nie mam ochoty czytać np. pod swoim adresem połajanek dlatego, ze nie jestem zwolennikiem trzymania ludzi za gębę i dotkliwego ich karania.

                              I proszę Cię nie używaj takich argumentów "co by było gdyby", bo rownie dobrze ja moglbym sie zapytac jakbys się zachowal gdyby np. wypadek spowodowal Twoj syn/ojciec, etc.

                              Myslisz, ze wiesz jakbys sie zachowal? Bo ja mysle, ze nie wiem.
                              Mysle, ze nikt nie wie, a przynajmniej nie moze miec pewnosci jakby sie zachowal w takiej sytucjai dopoki sie w niej nie znalazł.
                              Więc proszę oszczędź sobie takich argumentów, bo nie wnoszą one nic konstruktywnego.
                              TDI 205PS

                              Komentarz

                              • Saszka
                                Ambiente
                                • 2005
                                • 113

                                Zamieszczone przez MiKruS
                                Zamieszczone przez hsurim
                                Tak to już jakoś dziwnie jest ... wielu przekracza świadomie dopuszczalną prędkość, niejako wpadają przy tym w samozachwyt, iż mają się czym "pochwalić" podczas rozmów w różnych sytuacjach i jednocześnie piętnują (litościwym uśmieszkiem) tych co mają zwyczaj jeździć bezpiecznie i przepisowo.
                                Zawsze także podkreślają, że "oni" to jeżdżą naprawdę (niezwykle) bezpiecznie, bo w całej pełni panują nad tym co się dzieje na drodze.
                                Przyznam się szczerze, ze nie podoba mi się sposób w jaki prowadzisz dyskusję na ten temat.
                                Mam wrażenie, ze próbujesz odsądzić od czci i wiary osoby, które mają trochę inny pogląd na sprawę niż Ty.
                                Zasadnicza różnica, to czy przepisy są dla ludzi - i jeśli są "nierzeczywiste", to należy je jak najszybciej zmienić na lepsze, czy też, jak u Hsurima, "Latający Potwór Spaghetti" wymyślił jedynie słuszne przepisy, i należy zmienić człowieka, żeby do nich "pasował" :-P
                                Hsurim, przemyśl jedno - czemu jak przejadę przez Odrę na zachód, to "nagle" przestaję być "mordercą", jadąc nadal te same 150-170km/h po takiej samej autostradzie...
                                Pozdrawiam,

                                Saszka


                                Perfect Service by DobryGrześWawa

                                Komentarz

                                • mkz
                                  Ambiente
                                  • 2008
                                  • 138

                                  Saszka - ale tak to masz tylko za Odrą - w większości krajów jest ograniczenie na autostradzie do tych 130. A przede wszystkim autostrada rządzi się niejako swoimi prawami - to jest w końcu droga tylko dla samochodów w teorii przynajmniej przystosowana do jazdy z dużymi prędkościami, wiec przekroczenie nawet tych dopuszczalnych 130 o powiedzmy 30 jak w Twoim przykładzie nie stanowi wielkiego zagrożenia, choć oczywiście jest wykroczeniem i to nie tylko u nas. Dużo gorzej jest kiedy przekroczysz dopuszczalną prędkość o te same 30 w terenie zabudowanym - i to jest największy problem. I jeszcze raz podkreślę - to nie jest ograniczenia dla bezpieczeństwa jadących tylko dla mieszkańców. Ostatni przypadek - jest sobie taka wieś na drodze do Zawoi z Makowa Podh. na której nie tak dawno wydarzył sie dość tragiczny wypadek. Rowerem jechał sobie młody człowiek (wiek ok12-14l) i z niewiadomych przyczyn skręcił w lewo (może stracił panowanie, może chciał dać w boczna uliczkę - nie wiem). Gość samochodem pomykał 60-70, jak zdecydowana większość tam jadących (bo w końcu szeroka droga jest) i oczywiście nie miał szans się zatrzymać - chłopak wybił mu głowa przednią szybę. Wina chłopaka jest bezsporna, nie chce tu twierdzić też, że gdyby gość jechał 50 to by zdążył się zatrzymać, ale w tym przypadku te 15-20 więcej czyni dla rokowań wielką różnice. I o to też chodzi. Poza tym przejdźcie się w terenie zabudowanym w jakiejś wsi wzdłuż takiej drogi - szczególnie polecam taką bez chodników albo nawet z chodnikiem ale położonym tuż przy drodze - naprawdę dla pieszego czyni wielką różnice w odczuciu bezpieczeństwa czy auto mija go z prędkością 80 czy 50. A jeszcze jeżeli to jest człowiek starszy, może mniej sprawny, z gorszym refleksem... Ja straciłem bliską osobę bo jakiś idiota chciał się na motorze popisać ile on może w wiosce wyciągnąć - akurat było to za Odrą, który to kraj tak wychwalacie, że ma świetne drogi (bo rzeczywiście ma), dlatego wiem doskonale, że w terenie zabudowanym nie ma zmiłuj - ktoś na drodze może zjawić się całkiem niespodziewanie a nie chce być zabójcą nawet jeżeli wina będzie leżała całkowicie po drugiej stronie - i to są powody dla których ja osobiście w terenie zabudowanym staram się nie przekraczać prędkości.
                                  A co do samego karania i wysokości kar - oczywiście, że pierwsza sprawa to nieuchronność, ale i wymiar kary ma również odstraszać (oczywiście to też jest problem nieuchronności) - i tu wrócę do przykładu Czech - odkąd wprowadzili drakońskie kary to i w środku nocy tam większość już jeździ grzecznie bo nikt nie chce tyle płacić - a korupcja to już niejako trochę inna bajka. A poza tym nawet i to biorąc pod uwagę - jak sami stwierdziliście, przy zwiększeniu kar zwiększa się również kwota startowa do tzw. "rozmowy" - co też z punktu widzenia płacącego jest bardziej dotkliwe :twisted:

                                  Komentarz

                                  • hsurim
                                    Elegance
                                    • 2006
                                    • 788
                                    • Kia
                                    • AGR 1.9 TDI VP 90 KM

                                    Zamieszczone przez MiKruS
                                    (...) ja nie mam ochoty czytać np. pod swoim adresem połajanek (...)
                                    Piszę o swoich poglądach i NIE kieruję uwag personalnych.
                                    Odnoszę się do tego co czytam - nic więcej.
                                    A dlaczego odbierasz to tak osobiście (??) - myślę, że tylko Ty możesz odpowiedzieć sobie na to pytanie.

                                    (...)
                                    Otóż przyjmij do wiadomości, że kazdemu, albo prawie kazdemu z nas zależy na tym, zeby na drogach bylo bezpiecznie, kulturalnie i dalo sie sprawnie przemieszczac.
                                    (...)
                                    Wiedzieć i jednocześnie chcieć, nie zawsze idzie w parze z robić.
                                    A kto nie trzyma się tego co wie i chce, to widać, że nie za bardzo jeszcze wie i nie za bardzo chce.

                                    :shock:
                                    Nie zasuwam ! Prędkość zabija ! Włącz myślenie.

                                    Komentarz

                                    • MiKruS
                                      RS
                                      S_OCP Member
                                      • 2004
                                      • 7976

                                      Zamieszczone przez hsurim
                                      Piszę o swoich poglądach i NIE kieruję uwag personalnych.
                                      Odnoszę się do tego co czytam - nic więcej.
                                      Kierujesz. Tylko moze nawet o tym nie wiesz.
                                      Przeczytaj sobie swoje posty. Jest w nich sladowa albo w zasadzie zadna ilość argumentów.
                                      Jest jedynie Twoje przekonanie, ze wysokie kary to jest najlepsze rozwiazanie i ogolnie Twoj jezyk jest taki dosc odwetowy... :?
                                      Chyba nie lubisz generalnie ludzi... :P

                                      Ale tak jak wspomnialem - w zasadzie zero argumentów. Nadzwyczaj duzo miejsca za to poswiecasz atakowaniu osób, ktore moglyby ewentualnie uwazac inaczej, sugerując rózne dziwne rzeczy. :?

                                      Przypomina mi to PiSowską "argumentację", ze korupcje nalezy zwalczac wszelkimi dostepnymi metodami, lacznie z takimi bijacymi w wolnosc i godnosc czlowieka, a kazdy kto ma na ten temat inne zdanie jest przeciw walce z korupcją, sam jest skorumpowany, jest z ukladu albo ma dzidka w Wermahcie.. :roll:
                                      Nie ma zadnych argumentów poza przekonaniem, ze ich metody są jedynie sluszne. :?

                                      To jest wlasnie demagogia i Ty ją uprawiasz.

                                      Zamieszczone przez hsurim
                                      A dlaczego odbierasz to aż tak osobiście (??) - myślę, że tylko Ty możesz odpowiedzieć sobie na to pytanie.
                                      Coś sugerujesz? Pewnie sam nie wiesz co, tylko tak jakos przy okazji chcesz mnie po prostu zdezawuować.
                                      I to nie jest Twoim zdaniem personalne?
                                      Jest personalne i ,nazwę to po imieniu, jest zwykłym chamstwem.
                                      Tylko się nie oburzaj czasem i nie tłumacz, ze Ty nic nie napisałeś, to tylko pytanie, itd...

                                      Zamieszczone przez hsurim
                                      Wiedzieć i jednocześnie chcieć, nie zawsze idzie w parze z robić.
                                      A kto nie trzyma się tego co wie i chce, to widać, że nie za bardzo jeszcze wie i nie za bardzo chce.
                                      Demagogii ciąg dalszy - zadnych argumentów merytorycznych tylko jakieś "filozofowanie".
                                      ----------------------------------------------------------


                                      A teraz co do meritum.
                                      Podam taki przyklad z wczoraj i sprzed kilku lat.

                                      Wczoraj:
                                      Jadę sobie wcozraj do Wawki z Płocka. Wjezdzam w Zakroczymiu na dwururkę biegnącą z Płońska. W tym miejscu są dwa pasy ruchu oddzielone barierką. Droga jest odcięta ogromnym, wielometrowym nasypem z kazdej strony. Nie ma zadnych przejsc, skrzyzowan - NIC! Nawet jesli ktos by jechal 300km/h i zaczal dachowac to krzywde moze zrobic w zasadzie sobie sam...
                                      Do tego jest jeszcze z gorki - wiec nawet jak ktos jedzie sobie setką, czy 120, to auto samo zaczyna mu sie lekko rozpędzać...

                                      I co? Za łukiem stoi POLICJA! Wynalezli sobie to miejsce parę miesiecy temu... Po co? Kazdy wie po co...


                                      Przyklad sprzed lat:
                                      Ok 10km dalej od miejsca, ktore opisalem powyzej zaczyna się droga od Czosnowa do Łomianek. Trasa jest dwupasmowa, ale co chwila są skrzyżowania i przejscia dla pieszych. Czesto dochodzi tam do wypadków, rowniez potrącęń pieszych - sam widzialem juz kilka trupów lezących pod folią.

                                      I policja też tam stała... ALE... ostatnio jakies 8 lat temu... :roll:
                                      Stawali nawet bardzo często... Dopoki byly tam ograniczenia przy skrzyzowaniach do 70km/h.
                                      Teraz nie wiedziec czemu na całym tym fragmencie nie ma ŻADNYCH ograniczen i policji... NIE MA!!! Nigdy!

                                      Czyli jak bylo 70km/h to bylo niebezpiecznie, a jak jest 100 to nagle juz nie jest niebezpiecznie... :lol: :lol: 8) 8)

                                      Guzik - po prostu miejsca przestaly byc juz tak dochodowe.


                                      I tu konkluzja:
                                      Prawo przewaznie powstaje w dobrej wierze... Ma byc sprawnie, mają byc wyznaczone zasady, ma byc bezpiecznie, itd... Takie jest zalozenie tworcy prawa - to jest tzw. duch prawa.
                                      Jednak przestrzegania tego prawa czesto (podkreslam czesto, a nie zawsze. BigBondżo - pozdrawiam serdecznie) pilnują ludzie, ktorzy mają w nosie jego ducha... Ich interesuje tylko litera prawa, a raczej jej wykorzystanie przeciwko komuś.
                                      Rozne są powody - jeden chce zarobić na lewo, a inny czuje misję.... BTW: tacy są najgorsi IMO.

                                      Drakonskie kary co spowodują? Ze policja będzie probowala jeszcze bardziej nas przechytrzyc nie pilnując tam gdzie jest niebezpiecznie tylko tam gdzie będzie mozna wykiwać obywatela i zlapac go jadącego z górki, na autostradzie, itd.

                                      W ten sposob nawet ten, ktory dzis mysli, ze wysoka kara go nie dotyczy, bo jest prawy i sprawiedliwy moze wyjsc na bandziora, ktoremu komornik odbierze polowe pensji, bo da sie zlapac w najmniej oczekiwanym momencie... Wcale nie pędząc przez wieś, przy przejściu dla pieszych, tylko tam gdzie do glowy mu nie przyjdzie, ze komus moze zrobic krzywde...

                                      Uwazacie, ze tak nie będzie? Jak to nie... Juz tak jest - od dawna.
                                      Jedynym wyjatkiem są fotoradary, ktore rzeczywiscie najczesciej (ale tez nie zawsze) ustawiane są w miejscach dosc niebezpiecznych.

                                      Sorry, ze tak dlugo - krocej sie nie dało... ops:
                                      TDI 205PS

                                      Komentarz

                                      • Saszka
                                        Ambiente
                                        • 2005
                                        • 113

                                        Zamieszczone przez mkz
                                        Saszka - ale tak to masz tylko za Odrą
                                        Tak!... ALE! ;-)

                                        chodziło mi bardziej o zwrócenie uwagi na "świętojebliwe" podejście do UZNANIOWYCH kryteriów, które w dodatku w innych krajach potrafią być znacznie "łagodniejsze". Również do drugiego (też poruszanego w tym wątku) tematu, czyli promili. AFAIR jest kraj, gdzie legalnie dopuszczalne jest nawet 0,8. A u nas, jak ktoś ma 0,3 - 0,4 - to jak widziałeś, jest "mordercą zakapiorem czychającym na ludzkie życie".
                                        Po prostu zaczyna mnie letko wk*wiać epatowanie "statystykami" (cudzysłów NIEprzypadkowy) w celach demagogicznych.

                                        Zamieszczone przez mkz
                                        Dużo gorzej jest kiedy przekroczysz dopuszczalną prędkość o te same 30 w terenie zabudowanym - i to jest największy problem.
                                        Na przykład (z realiów W-wy) na trasie siekierkowskiej... Tak, faktycznie, 100km/h tam to zbrodnia na niewinnych... :->
                                        Zamieszczone przez mkz
                                        I jeszcze raz podkreślę - to nie jest ograniczenia dla bezpieczeństwa jadących tylko dla mieszkańców. Ostatni przypadek - jest sobie taka wieś na drodze do Zawoi z Makowa Podh. na której nie tak dawno wydarzył sie dość tragiczny wypadek. Rowerem jechał sobie młody człowiek (wiek ok12-14l) i z niewiadomych przyczyn skręcił w lewo (może stracił panowanie, może chciał dać w boczna uliczkę - nie wiem). Gość samochodem pomykał 60-70, jak zdecydowana większość tam jadących (bo w końcu szeroka droga jest) i oczywiście nie miał szans się zatrzymać - chłopak wybił mu głowa przednią szybę. Wina chłopaka jest bezsporna, nie chce tu twierdzić też, że gdyby gość jechał 50 to by zdążył się zatrzymać, ale w tym przypadku te 15-20 więcej czyni dla rokowań wielką różnice. I o to też chodzi.
                                        Cytat długi, ale nieprzypadkowy. Porównaj sobie teraz, co się dzieje, jak ktoś - z nie zawsze wiadomych przyczyn - jadąc "szybko" ma wypadek. "To wariat, debil i morderca, szkoda, że się nie zabił" - tak zazwyczaj reagują właśnie ci "świętojebliwi". To ja teraz powiem tak - skoro ten "młody człowiek" zawinił, to sorry Winnetou - poniósł po prostu konsekwencje - i "karanie" wszystkich bogu ducha winnych kierowców ograniczaniem prędkości do wartości absurdalnych(!) uważam za (eufemistycznie mówiąc) nie na miejscu.
                                        Zamieszczone przez mkz
                                        i to są powody dla których ja osobiście w terenie zabudowanym staram się nie przekraczać prędkości.
                                        Jak napisał MiKruS - (prawie) nikomu nie zależy na powodowaniu zagrożenia, przeciwnie, nawet ci "przekraczający" chcą żeby było bezpiecznie, ALE również i sprawnie. I uwierz, to nie jest tak, że "tak po prostu" jeżdżę 150+ km/h bez względu na warunki i okoliczności...

                                        Zamieszczone przez mkz
                                        A co do samego karania i wysokości kar - oczywiście, że pierwsza sprawa to nieuchronność, ale i wymiar kary ma również odstraszać (oczywiście to też jest problem nieuchronności)
                                        Tak, ALE ;-) najpierw "urealnienie" przepisów, a potem ich przestrzeganie.

                                        A tak BTW - rozmawiamy niemal wyłącznie o "problemie prędkości". A - poza ewidentnymi przypadkami pt. "wszedł w zakręt ze zbyt dużą prędkością i go wyrzuciło", zdecydowanie większość niebezpiecznych (niekoniecznie kończących się wypadkiem) sytuacji drogowych nie jest spowodowana prędkością. Bo co ma "przekroczenie prędkości" do sytuacji, gdy jedzie sznur samochodów za ciężarówką mozolnie wspinającą się pod górkę, a jakieś cinquecento radośnie sobie to wszystko wyprzedza?
                                        Pozdrawiam,

                                        Saszka


                                        Perfect Service by DobryGrześWawa

                                        Komentarz

                                        • hsurim
                                          Elegance
                                          • 2006
                                          • 788
                                          • Kia
                                          • AGR 1.9 TDI VP 90 KM

                                          Zamieszczone przez MiKruS
                                          Zamieszczone przez hsurim
                                          Piszę o swoich poglądach i NIE kieruję uwag personalnych.
                                          Odnoszę się do tego co czytam - nic więcej.
                                          Kierujesz. Tylko moze nawet o tym nie wiesz. (...)
                                          Wyluzuj - i teraz argument - bo nie zaśniesz wieczorem.
                                          Nie zasuwam ! Prędkość zabija ! Włącz myślenie.

                                          Komentarz

                                          • MiKruS
                                            RS
                                            S_OCP Member
                                            • 2004
                                            • 7976

                                            Zamieszczone przez hsurim
                                            i teraz argument
                                            Moze i argument, ale srednio w temacie... :szeroki_usmiech
                                            A o mój luz się nie martw.

                                            Pozdrawiam Cię i peace!

                                            Saszka, :kciukgora
                                            Ja wlasnie mam takie samo podejscie do spraw "drogowych" jak piszesz.
                                            TDI 205PS

                                            Komentarz

                                            • mkz
                                              Ambiente
                                              • 2008
                                              • 138

                                              Zamieszczone przez Saszka
                                              do UZNANIOWYCH kryteriów, które w dodatku w innych krajach potrafią być znacznie "łagodniejsze"
                                              Takie kryteria niejako z definicji są uznaniowe (jak i w ogóle wiekszość przepisów - też bym wolal, żeby np. VAT byl 2% a nie 22% :szeroki_usmiech ale co zrobić), natomiast zawsze można podnieść argument, że jest wiele krajów, gdzie kryteria są z kolei ostrzejsze niż u nas (np. Chorwacja - 0.0 promila, Wielka Brytania - max w zabudowanym 48 km/h ;-) Węgry - bardzo wiele wiosek nawet na głównych drogach ma ograniczenie do 30). Jednak skądś się wzięła ta nieszczęsna max w zabudowanym 50 - jest tak, przyznasz, w zdecydowanej większości krajów europejskich i jest to jakiś kompromis, bo i pewnie gdyby ograniczyć prędkość do 30, byłoby jeszcze bezpieczniej :diabelski_usmiech . Oczywiście masz racje, że nie tylko nadmierna prędkość powoduje zagrożenia - ALE możliwość uniknięcia w sytuacji "podbramkowej" wypadku a przede wszystkim jego skutki głownie od niej zależą - i o to też tu chodzi.
                                              Zamieszczone przez Saszka
                                              na trasie siekierkowskiej... Tak, faktycznie, 100km/h tam to zbrodnia na niewinnych...
                                              Takich przykładów można zebrać na pęczki ALE to nie jest powód do łamania prawa, tylko do wysilenia się, aby go zmienić. Dlaczego jeżdżący tamtędy się nie wysilą i nie napiszą do zarządcy drogi, Prezia m. Wa-wy,prasy, ojca dyrektora, czy kogo tam jeszcze aby podwyższyć na takim to a takim odcinku limit. Jestem jak najbardziej za urealnieniem ograniczeń - bo w wielu miejscach są bezsensowne, jest wiele miejscowości, gdzie np. można podnieść limit choćby do 70 bo chodniki, mało skrzyżowań itd itp. Niestety - dura lex sed lex - to już starożytni wiedzieli, wiec to naprawdę nie jest żaden argument.
                                              Zamieszczone przez Saszka
                                              To ja teraz powiem tak - skoro ten "młody człowiek" zawinił, to sorry Winnetou - poniósł po prostu konsekwencje
                                              Wszystko dobrze dopóki poniesie konsekwencje sam - bo jakoś nie bawi mnie to, że np. sam co prawda się rozbije ale przy okazji pozbawi mnie życia, zdrowia czy choćby ulubionej octavki
                                              Zamieszczone przez Saszka
                                              nikomu nie zależy na powodowaniu zagrożenia, przeciwnie, nawet ci "przekraczający" chcą żeby było bezpiecznie
                                              Wiesz - obserwując zachowanie się naszych rodaków na drogach pozwolę sobie mieć zgoła odmienną opinię. Niestety większość "przekraczających" ma w głębokim poważaniu warunki jazdy, innych uczestników ruchu, pieszych itd. i właśnie dlatego jestem za surowszym karaniem przekraczania prędkości (ale i innych ważnych z punktu widzenia bezpieczeństwa przepisów) - ze względu na totalny brak wyobraźni całej rzeszy kierujących.

                                              Komentarz

                                              • metrotest
                                                Rider
                                                • 2006
                                                • 506
                                                • Volkswagen
                                                • AHF 1.9 TDI VP 110 KM
                                                • CCZA 2.0 TSI RS 200 KM

                                                Dlaczego jeżdżący tamtędy się nie wysilą i nie napiszą do zarządcy drogi, Prezia m. Wa-wy,prasy, ojca dyrektora, czy kogo tam jeszcze aby podwyższyć na takim to a takim odcinku limit
                                                Ej, chyba w jakieś cuda wierzysz :evil: A nawet gdyby ktoś napisał to i tak poza wnioskodawcą i jego zwolennikami nikt nie jest zainteresowany /policja, gmina itp./.
                                                Policja bo nabija statystki mandatów, a chłopaki lubią sobie pojeździć nieoznakowanymi /po Wrocławiu jeżdżą Vectry V6 Turbo - na pewno taka moc silnika jest b. potrzebna w mieście :lol:/.
                                                Gmina bo czesze z tego niezłe pieniądze - artykuł poniżej.

                                                A ja jestem za zwiększeniem prędkości na autostradzie do 160 km/h /poza węzłami/ tak jak to chcą zrobić Czesi od 2009. Do kogo mam napisać? Do człowieka co "chyba nie ma prawa jazdy, bo tylko facet ... itd." i oszukał wyborców?

                                                Zresztą przeczytajcie sami:


                                                Fotoradary, które miały poprawiać bezpieczeństwo na drogach, dla wielu polskich gmin okazały się dobrym sposobem na podreperowanie dochodów i walkę z bezrobociem. Do ich obsługi zatrudniani są ludzie bez pracy, a mandaty zasilają budżety gmin setkami tysięcy złotych - pisze DZIENNIK.

                                                Zapotrzebowanie na fotoradary jest tak duże, że producenci ledwo nadążają z zamówieniami.

                                                Jednym z pierwszych miast, które kupiło fotoradary był położony w zachodniopomorskiem 2,2-tys. Biały Bór. Urządzenie było niezbędne, bo w mieście krzyżują się dwie drogi krajowe, a podróżujący nimi kierowcy niezbyt chętnie zdejmowali nogę z gazu. "Sprawdza się znakomicie. Robi zdjęcia doskonałej jakości, więc z identyfikacją kierowców nie mamy problemów" - mówi w rozmowie z DZIENNIKIEM burmistrz Franciszek Kwaśniewski. Mogli się o tym przekonać między innymi Adam Małysz, Jarosław Kaczyński, Ryszard Rynkowski czy Jerzy Kryszak, którzy w Białym Borze zostali złapani za przekroczenie prędkości.

                                                Dzięki fotoradarom w ciągu roku samorząd zarobił na mandatach prawie 2 mln zł, czyli ponad 10 proc. budżetu, a pracę w dotkniętej 26-proc. bezrobociem gminie znalazło dziesięć osób, które zajmują się wyłącznie obsługą urządzenia oraz obróbką i wysyłaniem zdjęć.

                                                Z tych powodów na podobną inwestycję zdecydowały się m.in. władze Nysy, która w marcu tego roku kupiła fotoradar za 180 tys. zł. Inwestycja już się zwróciła - do tej pory urządzenie zarobiło ponad 200 tys. zł.

                                                Zainteresowanie fotoradarami jest tak duże, że firmy zajmujące się ich sprzedażą i wynajmem ledwo nadążają z realizacją zamówień. Jan Radziwiłł z zielonogórskiego "Metra" codziennie odbiera przynajmniej kilka telefonów z pytaniami od zainteresowanych gmin. Według Radziwiłła, samorządy doskonale wiedzą, że to dobry interes, bo nawet niewielka gmina dzięki jednemu tylko fotoradarowi jest w stanie wystawić większą liczbę mandatów niż cała mazowiecka policja.


                                                http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article215754 Bezrobotni_zarabiaja_na_fotoradarach.html

                                                Nic dziwnego, że im mniejszy limit prędkości tym lepiej ... A jak chcą, by było bezpieczniej niech zalegalizują antyradary. Bo one są po to aby kierowca zwalniał. A o to przecież chodzi. No może nie o to...

                                                Komentarz

                                                • mkz
                                                  Ambiente
                                                  • 2008
                                                  • 138

                                                  Zamieszczone przez metrotest
                                                  Ej, chyba w jakieś cuda wierzysz
                                                  Nie no najlepiej jest tylko utyskiwać i obchodzić przepisy - ja wiem, że głos jednej osoby pewnie w ogóle nie zostanie wzięty pod uwagę ale kropla drąży skałę. A skoro się nie da - jak piszesz - wywierać presji na rządzących to o czym w ogóle ta dyskusja - należy przyjąć w takim razie, że tak musi być i jeździć i płacić albo jak się nie chce płacić to jeździć jak znaki nakazują i nie ma tematu.
                                                  A to że gminy tak świetnie zarabiają na fotoradarach pokazuje tylko poszanowanie prawa w naszym kochanym kraju. Jeśliby większość jeździła zgodnie z przepisami to radary nie byłyby specjalnie potrzebne a i zarobku by nie było.
                                                  Zamieszczone przez metrotest
                                                  antyradary. Bo one są po to aby kierowca zwalniał
                                                  Tylko wtedy zwalniał będzie jedynie tam gdzie jest postawiony radar - a nie tylko o to chodzi... Bo trzeba by ich nastawiać na każdym ograniczeniu prędkości :diabelski_usmiech Poza tym z logicznego punktu widzenia legalizacja środka ułatwiającego łamanie przepisów jest trochę bez sensu - to tak jakby powiedzieć - tu gdzie jest radar ograniczenie prędkości jest ważne a tu gdzie nie ma - to ponieważ antyradar jest legalny, to można go mieć w dupie - to po cholerę ono tam jest?
                                                  A tak BTW to w ogóle fajna metoda tak sobie wybierać przepisy, które się respektuje - tu zwolnię a tu nie bo na mój gust nie muszę... Ja na przykład uważam, że jazda w słoneczny dzień i do tego w mieście (co często trudno jest nazwać jazdą) na światłach jest kompletnie bez sensu (z resztą poza miastem też zdania są podzielone). Ale ponieważ jest taki przepis to nie mówię mam to gdzieś i będę zaświecał światła tylko jak zobaczę policję. Nawiasem mówiąc uważam, że jakby ludziska bardziej się przyłożyli do przestrzegania ograniczeń prędkości to tragicznych wypadków byłoby znacznie mniej nawet z wyłączonymi światłami.
                                                  Zamieszczone przez metrotest
                                                  A ja jestem za zwiększeniem prędkości na autostradzie do 160 km/h /poza węzłami/ tak jak to chcą zrobić Czesi od 2009
                                                  A ja też - jak najbardziej - w końcu po to się buduje autostrady, żeby się po nich szybko i sprawnie poruszać

                                                  Komentarz

                                                  • MiKruS
                                                    RS
                                                    S_OCP Member
                                                    • 2004
                                                    • 7976

                                                    Kurcze - ludziska ile czarnowidztwa jest w tych Waszych wypowiedziach..
                                                    Widze, ze niektorzy mają taką skłonność do generalizowania, ze ogolnie Polacy to zle jezdzą, mają w dupie przepisy, brak kultury, itd, itd.


                                                    Trochę więcej optymizmu!

                                                    Ja mam prawo jazdy od 14 lat i zawsze dużo jezdzilem i obserwuję jak zmieniają się nawyki i kultura jazdy.
                                                    Jest co raz lepiej. W tej chwili moim zdaniem jest już ZDECYDOWANIE nie najgorzej.

                                                    Kiedys ludzie niewiedzieli nawet jak sie zachowac na rondzie, a teraz jest to rzadkosc, ze ktos chocby zle kierunki włącza.
                                                    Kiedys pędziło się przez wioskę albo skrzyzowanie taką samą predkością jak grzało się na trasie. Teraz ludzie rzeczywiscie zwalniają i wcale niekoniecznie przez mozliwosc wystapienia policji, bo robią tak chocby ludzie z CB.

                                                    Rośnie dobrobyt, a co za tym idzie i swiadomosc jest co raz wieksza i taka potrzeba, zeby nie byc dzikusem.
                                                    Media caly czas trąbią o tym, ze za szybko, ze duzo ofiar, itd... I to działa na ludzi! Działają tez rozne kampanie społeczne. Przede wszystkim na wyobraznie i swiadomość...


                                                    Owszem - nadal duzo jest buraków i innych "niesmiertelnych". Ale to jest margines. Jest ich zdecydowana mniejszosc. Nie odnoście wiec wrazenia, ze wszyscy tk jezdzimy.

                                                    Mi czasem zdarzy sie jechac zupelnie sennym stylem jazdy na trasie... Jade np. 110-120 km/h, a i tak w zasadzie zawsze jestem praktycznie najszybszy i caly czas musze wszystkich wyprzedzac.... Wiec wcale tak nie jest, ze grzejemy na zlamanie karku i mamy wszystko w dupie. Pisze my, tzn. polscy kierowcy.

                                                    Wrecz przeciwnie - uwazam, ze ludzie są ostrozni - czasem wrecz komicznie ostrozni do przesady.


                                                    Wypadków jest duzo... Owszem, ale one wynikają z blednych decyzji. Wyprzedzanie w zlym miejscu, gapiostwo, zle pokonanie zakretu, itd...
                                                    Ale to wszystko ograniczyloby sie dostepem do infrastruktury!!!

                                                    Radary dobrze zarabiają - no jasne... Bo u nas kazda trasa wiedzie przez wioseczki, ktre są co 3 km, wiec wystrczy jechac 70km/h zamiast 50km/h i juz jest sie uwiecznionym. To wcale nie znaczy, ze mamy dupie przepisy. Po prostu jestesmy racjonalni...


                                                    Ja po prostu jestem daleki od zdania, ze jestesmy tacy beee... Owszem - jeszcze nie jest rozowo, ale jest co raz lepiej i bedzie jeszcze lepiej... Nie od razu Kraków zbudowano.
                                                    TDI 205PS

                                                    Komentarz

                                                    Pracuję...