Dzięki za pocieszenie. Staram się nie myśleć za dużo o tej całej sytuacji. Najgorsze jest to, że nic nie wiem o sytuacji. Ciągle tylko słyszę, że sprawa jest w toku... Z jednej strony zrozumiem jeśli zabiorą mi samochód i oddadzą prawowitemu właścicielowi. Z drugiej jednak (proszę mnie źle nie zrozumieć) mam to głęboko w d**e i nie chcę go oddawać bez zwrotu pieniędzy...
no i w pizdu, już nie mam skody
Zwiń
X
-
-
A gdybyś musiał go oddać to kto miałby Ci zwrócić pieniądze? Prawowity właściciel, Policja czy handlarz od którego kupiłeś auto?Zamieszczone przez marcin1191nie chcę go oddawać bez zwrotu pieniędzy...
Komentarz
-
Handlarz.Ale to sprawa dla sądu.Chociaż jeśli masz wszystko czarno na białym to wygrana.Piszę jak jest...
Komentarz
-
greg29, skąd wiesz, że wygrana? przy sądownictwie i jego tempie nie wiem czy taka wygrana od razu. To może być proces wleczący się długo. a poza tym co z tego, że ma papiery lewe?. Musiałby mieć 3 lata auto, żeby spać spokojnie - jest taki przepis, że wtedy nie mogą tak łatwo zabrać. Mogą zabrać auto i oddać właścicielowi, a on będzie się tłukł o odszkodowanie od handlarza po sądach.....
ale trzeba być dobrej myśli, może tak się nie potoczy.
Komentarz
-
Komentarz
-
Komentarz
-
Blachy na których auto było sprowadzane z Belgii to "wtórniki jeszcze nie zgłoszone" - (cyt. Policjanta - cokolwiek to oznacza...).
oczywistym jest, że ani Policja ani Prawowity Właściciel nie zwrócą mi pieniędzy. Jedynym wyjściem z sytuacji jest wytoczenie procesu cywilnego Handlarzowi. Podobno jest przepis mówiący o tym, że "Handlarz musi mieć całkowitą pewność, że auto nie pochodzi z kradzieży lub rozboju"-dotyczy tylko komisów, z prywatnym sprzedawcą jest inaczej.
Jeśli nawet doszłoby do procesu to trwałby on miesiącami (optymistycznie) lub nawet latami (pesymistycznie). Szanse na wygraną są raczej duże. Jednak koszty, które trzeba ponieść na taką sprawę są duże (oczywiście po wygranej, pokrywane są one w całości przez stronę przegraną. Co nie zmienia faktu, że nie wiem czy mnie na to stać).
Komentarz
-
-
-
-
Na wszystko kwity, żadne zaniżone kwoty na umowach. Idzie grubo, nasz wymiar sprawiedliwości, eh....Człowiek po to ma samochód, aby wygodnie siedzieć stojąc w korkach.
Komentarz
-
marcin1191, no i jak?
a co do Vinów, to np. w L II schodzi od słońca (naklejka) i mój w ogóle się zapadł na podszybiu i go tam nie ma poprostu - co jest normą LII.... :P na szczęście w miejscu pod maską jest ori Vin
Komentarz
-
-
Tzn? :roll: Kredyty bierze sie tylko na auta kupione w Polsce czy jak?Zamieszczone przez pandzikJeszcze kredytować auto sprowadzone z Belgii... Brak rozsądku miażdżący.Piszę jak jest...
Komentarz
-
-
-
Komentarz