A ja się zapytam czy ktoś ma Mikode w RSie? bo patrzyłem z grubsza po allegro i nie widzę przodów, a mam w jednym aucie Mikodę tarcze i klocki przód i jestem mega zadowolony a na wiosnę będę chciał założyć komplet do RSki
Koncza sie tarcze i klocki w mojej Skodzince
Jakie polecacie do Octavi 2003 1.9TDI 110km? Bo juz czytam i czytam rozne opnie..raz mowia ze ATE wprzadku...tutaj widze ze nie....jedni narzekaja na TRW tutaj odwrotnie - juz nie wiem co brac ;/
Koncza sie tarcze i klocki w mojej Skodzince
Jakie polecacie do Octavi 2003 1.9TDI 110km? Bo juz czytam i czytam rozne opnie..raz mowia ze ATE wprzadku...tutaj widze ze nie....jedni narzekaja na TRW tutaj odwrotnie - juz nie wiem co brac ;/
Pozdrawiam serdecznie!
Jak chcesz bardzo dobrze to Zimmermann + Zimmermann lub Zimmermann + Ferodo
Będę się musiał przymierzyć do hamulców - fabryczne zaczynają niedomagać, ale ponieważ nie wiem jeszcze czy będę musiał wymienić same klocki czy tarcze też są już do wymiany stąd pytanie - co założyć jeśli:
1. Tarcze fabryczne są Ok,
2. Tarcze też do wymiany więc będę szukał zestawu.
Samochód po wirusie więc hamulce dostają po garbie konkretnie...
Mimo szczerych chęci "swap" nie wchodzi w grę - za duże koszta. Musiałbym wymienić całe zawieszenie i do tego jeszcze bawić się z hamulcami. Patrząc na stosunek wartości tego samochodu do poniesionych kosztów - no way
1. to zostaw tarcze. Klocki zwykłe: TRW, ATE, Brembo. Lepsze: EBC Greenstuff (ja zakładam takie od kilku lat). Jeszcze lepsze - zmień tarcze
2. Zwykłe - jw. tarcze + klocki. lepsze - ja zakładam również tarcze EBC gładkie i klocki Greeenstuff. Jeszcze lepsze - tarcze EBC nacinane (lub wiercone) + Redstuff, Zimmerrmann jak poprzednio + klocki ceramiczne, ATE np. http://allegro.pl/ate-tarcze-pd-kloc...194143669.html
ps. każda tarcza wiercona, nacinana - lepiej odprowadza ciepło, pył i jest nieco głośniejsza od gładkiej.
Panowie nie znalazłem właściwego tematu, wiec napisze tutaj najwyżej to przeniesiecie albo podrzucicie właściwy topic. Na tarczach mam rdzę i chciałbym zrobić z tym porządek przed wymianą opon. Z tego co wyczytałem da się to usunąć za pomocą szczotki drucianej lub wiertarki z papierem ściernym. Nie zależy mi na malowaniu tego na jakieś pstrokate kolory, ale jako żeby ruda nie wrzuciła się znów prędko chyba trzeba będzie to pomalować. Ponoć takie coś można zrobić za pomocą farby np. srebrnej żaroodpornej, która wytrzyma temperaturę +600*C. Czy dobrze kombinuję? Jeśli coś nie tak to mnie poprawcie.
Niestety muszę potwierdzić to co pisałem stronę wcześniej. Wygląda na to, że problemy z niewyważeniem kół powodują zamontowane tarcze Zimmerman. Problem był na jesieni na kołach letnich, po zmianie na zimowe (oczywiście z wyważeniem) nadal były bicia podczas jazdy powyżej 100 km/h, dopiero doważenie kół na samochodzie zmniejszyło (nie zlikwidowało całkiem) bicia. Teraz po zmianie na letnie znowu musiałem doważać koła na samochodzie. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie miałem w obecnym aucie, nigdy nie musiałem doważać kół, felgi i opony są te same, co wcześniej, a problem pojawił się po wymianie tarcz i klocków. Dodam, że w przy hamowaniu bicia nie ma.
W zasadzie tarcze powinienem odesłać do relkamacji, tylko nie wiem jak to zrobić, nie zdemontuję tarcz i nie odeślę, bo żaden mechanik nie zgodzi się na trzymanie auta na podnośniku przez nie wiadomo ile czasu.
W innym aucie (Opel) zamontowali nam ostatnio w serwisie tarcze i klocki TRW i są super. Super hamują, żadnych bić zarówno przy hamowaniu jak i w czasie szybkiej jazdy.
IMO zbędne.
Pomalować / zabezpieczyć i przy okazji zmodzić można zaciski.
Tarcze to elementy cierne, które się zużywają, nieustannie grzejąc się i chłodząc.
To ma dobrze hamować i nie wyginać się
W zasadzie tarcze powinienem odesłać do relkamacji, tylko nie wiem jak to zrobić, nie zdemontuję tarcz i nie odeślę, bo żaden mechanik nie zgodzi się na trzymanie auta na podnośniku przez nie wiadomo ile czasu.
skontaktuj się ze sprzedawcą i pogadaj co proponują. Na pewno będą chcieli sprawdzić założone - bicie, itp. Jak zakładałem EBC to warunkiem gwarancji był m.in. pomiar bicia. Na pewno są dobrze założone?
A ja bym sie zastanowil nad tym jak te tarcze zostaly zalozone, czy powierzchnia na piescie jest idealnie rowna, oraz czy sama piasta nie ma bicia i stad koniecznosc dowania za kazdym razem kol na aucie.
Hmm, sama piasta chyba bicia nie ma, bo przed wymianą tarcz problemu nie było. Zakładając niewłaściwy montaż, to czy nie powinno być przede wszystkim bicia przy hamowaniu? A nie ma. No chyba, że jest tylko bicie góra-dół bez bocznego, ale czy to jest możliwe, jeśli tarcze są przykręcane do istniejących otworów w piaście, co powinno zapewnić właściwe centrowanie?
voytek, U mnie było podobnie a raczej dokładnie tak samo, zmiana przednich tarcz miejscami nie dawała poprawy. Koła wyważane kilkukrotnie w różnych miejscach, pofatygowałem się nawet do CNF-u i dokonałem wyważenia kół na sprzęcie który bada i wyważa koło pod naciskiem sprawdzając czy opona równomiernie się ugina, wszystko niby OK a problem nadal występował. Dodam, że problem się pojawił przy swapie na 312, więc dodatkowo podejrzewałem wpływ zwiększenia masy wirującej całego zestawu (felga, opona, tarcza, piasta). Nic innego nie mogło być, źle wyważone tarcze, więc zakupiłem kolejne, używane ori fabryczne z allegro (umówiłem się na ewentualny zwrot) z prawie zerowym użyciem. Po założeniu zero bicia-pulsowania podczas idealnego gładkiego hamowaniu, drgania kierownicy powyżej 140 w trakcie jazdy pozostały. Wniosek był taki, tarcze nie miały wpływu na problem. Czarnula śmiga na 17 calowych Borbetach na gumach Dunlop SportMax 225/45, padło więc podejrzenie na koła, zamieniłem się z klubowym kolegą (też ma 17-tki) i tu nastąpiło lekkie zdziwienie, drgania zrobiły się prawie niewyczuwalne, a rzekłbym, że ustały, ba moje koła u kolegi (ten sam silnik) też nie wykazywały problemów. Niestety testy odbywały się w miejscu, które nie pozwalało na zbytnie szaleństwo więc pozostała lekka wątpliwość w przeprowadzone próby. Co ciekawsze zauważyłem, że sposób dokręcania śrub, ich kolejność, zakładanie i zdejmowanie kół (a było tego sporo) powodowało zwiększenie lub zmniejszenie natężenia problemu. W końcu wpadłem na oczywistą oczywistość - PIERŚCIENIE CENTRUJĄCE - cóż, niby nic a jednak, zakupiłem nowe i przy 180 zero bicia na kierownicy.
Jaki morał tej opowieści? voytek, czy używasz pierścieni centrujących?
Od kiedy skusiłem się na nowe tarcze - założono mi Boscha - zaczęły się wręcz katastrofalne problemy.
Zawsze, po kilku pierwszych hamowaniach, pojawiały się niesamowite bicia.
W ramach gwarancji, wymienione na inne - 'ciekawostka', mechanikowi producent nie uznał reklamacji. :?
Założył mi inne i przez pierwsze pół roku było 'tak sobie'.
Wszystkie 'bicia', wyeliminowało dopiero całkowicie, toczenie (nowych) tarcz na osi pojazdu.
Facet który tym się trudni powiedział, że prawie nie zdarzają się proste tarcze, gdyż nie jest dokańczany proces technologiczny ich produkcji - chodzi o sezonowanie po pierwszym toczeniu - tylko od razu są pakowane.
Gdy zapytałem, którą markę poleca - odpowiedział, że żądną.
hsurim, tylko u mnie i u voytek, występuje/występował problem z biciem wzdłużnym a nie poprzecznym czyli istnieje prawdopodobieństwo błędnego wyważenia tarcz, generalnie temat dosć unikatowy i niezwykle rzadki. Nie ma żadnego bicia podczas hamowania, a jedynie tylko podczas jazdy i to przy prędkościach pow. 120.
Wszelakie drgania, bicia podczas hamowania powodowane są w pierwszej kolejności nieprawidłowym montażem tarcz, a następnie brakiem "dotarcia" i właściwego ułożenia się kloców. Gwałtowne schłodzenie tarcz podczas wjechania w kałużę to raczej mało prawdopodobny przypadek. O badziewnych produktach nijakiego pochodzenia nie ma co pisać.
Bicia na kierownicy mogą występować przy problemach z zawieszeniem, niewyważeniem kół, niewłaściwymi pierścieniami centrującymi, uszkodzonymi gumami lub nawet felgami. Generalnie temat rzeka :wink:
Zamieszczone przez hsurim
Od kiedy skusiłem się na nowe tarcze - założono mi Boscha
W mojej poprzedniej O1 wymieniłem tarcze na Boscha i po kilku tysiakach zaczęło się bicie podczas hamowania, tematu nie rozwiązałem, auto poszło do ludzi. Dziś dnia nigdy bym nie kupił już Boscha.
słuchajcie, 75kkm temu wymieniłem tarcze razem z klockami na bosch i byłem mega zadowolony, teraz przyszedł czas na wymianę klocków i zastanawiam sie, czy wymienić same klocki, czy musze sie pakowac tez w tarcze? do hebli nie mam zastrzeżeń, nie czuję bicia na tarczach, nie wyglądają one wcale na złe, ale nie chce mi sie zrzucac koła by je zmierzyć, ale nie wydaje mi sie , żeby straciły więcej jak po 1mm z grubości...
czy kowe klocki podpasują się pod używane tarcze?
ile straciły często widać na krawędzi powierzchni czynnej, ale oko suwmiarki nie zastąpi. Nowe klocki jak najbardziej zakłada się do używanych tarcz - ostatnio tak samo robiłem po 92kkm w Superbie. Prze kilkaset kkm trzeba tylko dotrzeć klocki - uważać przy hamowaniu i raczej unikać gwałtownych hamowań. U mnie zazwyczaj zmiana tarcz idzie co drugą zmianę klocków, a przez 1,5Mkm to trochę kompletów zużyłem
Komentarz