asuper, to na co Ty chcesz umrzeć? Na "starość"...?
on przynajmniej umrze zdrowy :szeroki_usmiech
Zamieszczone przez misiek^wro
Jutro ide do lekarza po kpl badan tj cholesterol, krew, mocz itp+ przeswietlenie pluc i inne.
to fakt podstawowe badania najlepiej raz w roku zrobic. A jak cos nie tak to nie zwlekać. Lepiej nawet wydać parę złotych i mieć pewność, że wszystko OKI, albo wiedzieć, że trzeba się za coś wziąć.
A ja od jakiegos miesiaca zero cukru(nadwyraz latwo mi to przyszlo :shock: )
pieczywo tylko razowe zero slodyczy itp swinstw
.W miare mozliwosci owoce warzywa.
Nie pale od zawsze nie pije ruch mam na codzien wyniki dobre
robie to tak poprostu dla siebie na zapas :wink:
A ja cukier używam tylko do kawy. kawę też ostatnio ograniczyłem po skoku ciśnienia. Pieczywo razowe kupuje często, do tego na kanapeczki na masełko pod serek lub mięsko sypie albo ziarna słonecznika, albo pestki dyni. Z warzyw najprędzej (bo najłatwiej) pomidor i ogórek kiszony. Piję tez soki wielowarzywne, pomidorowe. Nie palę, pije głownie piwo. tego nie moge się wyrzec. Ale niestety piwo ma to do siebie, że jak jest, to idzie zawsze coś do niego - paluszki, orzeszki itp. No i słodycze gubią mnie strasznie - jak narkotyk.
A w ogóle podejrzewam, że najbardziej szkodzi nieregularne jedzenie. Jeśli rano zjem mało i w robocie sie ogranicze, to wieczorem jak dopadne do lodówki - idzie wszystko po kolei. Njaczęściej w biegu, bo juz coś goni. Taki styl zycia w pędzie mam. Praca, zajęcia dodatkowe syna, choroba Mamy... Np. dzisiaj - robota do 16 00, potem w biegu odbiór badań, potem do Warszawy (ode mnie to 30 km). po załatwieniu sprawy w Warszawie biegiem do domu (znowu 30 km w autku w korkach) bo trzeba syna odebrac z treningu. Żona w tym czasie zawiozła go na trening i ma dodatkowa pracę. Po odebraniu go z treningu, on do domu do mycia, jedzenia kolacji (około 20 00), bo zona juz wrócila, a ja do sklepu na zakupy. Z zakupów do domu i szybko z synem (juz po myciu i kolacji0 znowu drugi raz do Warszawy 30 km do dentysty - plomba + rwanie resztek zęba co mu sie ułamał 3 dni temu. Powrót 22 15, jeszcze tankowanie samochodu na stacji (na szczęście na osiedlu). No i około 22 30 można usiąść do kompa, sprawdzić pocztę, wejść na forum. A jak wpadam do domu te dwa razy, to łapię w biegu co się nawinie pod rękę (zupa, kanapka, parówka, batonik, czekolada itp. - byle się zapchać.). I chyba to bardzo szkodzi zdrowiu. A większośc dni wygląda tak samo.
Wlasnie jedzenie itp mozemy zmienic ale tego pedu zycia juz nie dom robota stresy czesto w biegu itd no cóż taki juz ten swiat i jak tu dociagnac do emerytury i pozniej w miare zdrowo zyc :?
paweł2, o stresie w robocie to już nawet nie ma co pisać. Chociaż jestem wykształconym pracownikiem banku - myslę, że na budowie majstry nauczyli by się ode mnie kląć Bluzgam w robocie i ja i moi współpracownicy nie gorzej od murarza.
ruwado, jeżeli chodzi o stresik w pracy to mogę tylko dodać, że w związku właśnie ze stresem na 19.12.12r. mam umówioną wizytę u kardiologa :P Wcześniej już pisałem ja na stres zafundowałem sobie Aikido i jest git idzie zima więc kiełkuje we mnie chęć poćwiczenia wraz z PS3 move...zobaczymy :twisted: wtorki, czwartki AIKIDO, a środy i piątki PS3 :diabelski_usmiech
Ja jem okolo 500gram kurczaka dziennie + nie duze ilosci weglowodanow np. z ryzu staram sie jeszcze troche zjechac ! jakis czas temu bylo 105 kg i 115 w pasie teraz jest 82 kg i 90 w pasie, a cel to 85 w pasie, dlatego od ostatniego tygodnia zaczalem trening insanity ktory ma mi w tym pomoc
casuper, to na co Ty chcesz umrzeć? Na "starość"...?
Oj tam oj tam!!!!
Umrę na to co my wszyscy....na stres i ogólny wkurw!!!!
Nawet fajki rzuciłem 3 miechy z okładem dałem już radę a całą paczkę paliłem dziennie....
Tylko ,że ważę 110kg wzrost 181cm to troszkę za dużo...
Nawet praca nie pomaga bo pracuję w Lasach Państwowych i codziennie po lesie dymam
parę km.
Była O1 Laurin & Klement +
President Johnny II ASC / Sirio Silver Mag 90
_________________________________
Najważniejsze to abyśmy byli zdrowi.....
reszta to CH......
Odgrzeję...
Byłem dziś na badaniu USG jamy brzusznej i lekarka znalazła w mojej nerce 2mm złóg, który może być piaskiem. Na moje pytanie "czy mam to jakoś specjalnie leczyć?" odpowiedziała: "Nie, trzeba tylko dużo pić"
Podoba mi się takie leczenie Zaczynam od dziś dużo pić zgodnie z zalceceniem lekarki :szeroki_usmiech
Agamek12, Kiedyś jak miałem problemy z wrzodami na dwunastnicy lekarz powiedział mi "lepiej 100g wódki niż piwo" Po jakimś czasie wylądowałem na urologii z kamyczkami na nerkach i tam lekarz powiedział " pić dużo piwa" Koledzy w pracy powiedzieli że aby to pogodzić powinienem pić wódkę i zapijać piwem :szeroki_usmiech :diabelski_usmiech
AdamB, żona wie, że jak mówię o zaleceniach lekarskich, to nigdy nie kłamię
Ale odpowiadając na pytanie: nie, lekarka mi tego na piśmie nie napisała, wiec jak mama zobaczy mnie z piwem, to akurat ona nie uwierzy, że piję bo muszę (tzn. że lekarka mi kazała) :szeroki_usmiech
czyli do leczenia sa uczy,
a jak jeszcze lekarka wydawala sie atrakcyjna dlugonoga lekarka,
to proponuje przebadac oczy,
w Twoim wieku juz moze byc niedosluch i niedowidzenie
Moja Kobieta tak mi truła, tak truła, że 4 miesiące temu poszedłem do lekarza z wynikami z rezonansu kolana(zrobiłem je jakieś 2-3 miesiące wcześniej, ale nie było czasu: praca, uczelnia itd, a specjalista przyjmuje tylko w poniedziałki, de facto na skierowanie czekałem ponad rok, bo do ortopedy też trzeba było czekać, a po pierwszej wizycie nikt nie da skierowania na rezonans) i od przyszłego tygodnia zmieniam miejscówkę na łóżko szpitalne.
Moja Kobieta tak mi truła, tak truła, że 4 miesiące temu poszedłem do lekarza z wynikami z rezonansu kolana(zrobiłem je jakieś 2-3 miesiące wcześniej, ale nie było czasu: praca, uczelnia itd, a specjalista przyjmuje tylko w poniedziałki, de facto na skierowanie czekałem ponad rok, bo do ortopedy też trzeba było czekać, a po pierwszej wizycie nikt nie da skierowania na rezonans) i od przyszłego tygodnia zmieniam miejscówkę na łóżko szpitalne.
Paweł no to chyba zawita do Ciebie jakaś delegacja z OCP na odwiedziny :szeroki_usmiech
Lepiej iść na kompromis niż wysłuchiwać... Zresztą, prędzej, czy później sam bym się zdecydował, bo mam już problemy z wstawaniem, staniem, kucaniem itd.
Zamieszczone przez AdamB
pośmigaj na nartach to Ci przejdzie samo :szeroki_usmiech
W pozycji wyjściowej (ubrane buty) nie wytrzymałbym 10 min. :P
Zamieszczone przez Agamek12
Ale często pracują w nich młode pielęgniareczki i lekareczki
...i praktykantki.
Zamieszczone przez damian1975
no to chyba zawita do Ciebie jakaś delegacja z OCP na odwiedziny :szeroki_usmiech
Będę tam kilka dni z czego pierwszego badania, drugiego zabieg, trzeciego odpoczywanie, czwartego stawianie na nogi, a piątego już muszę iść do roboty. :P
Ale często pracują w nich młode pielęgniareczki i lekareczki
...i praktykantki.
O totototo
Poza tym koledzy mi opowiadali :szeroki_usmiech , że widzieli kilka takich różnych filmów romantycznych o miłości :szeroki_usmiech i na tych filmach to te pielęgniareczki się strasznie dobrze zajmują pacjentami... Angażują się mocno i nawet kilka opiekuje się jednym pacjentem .
Ja tam nie wiem, nie widziałem, ale...
Ale często pracują w nich młode pielęgniareczki i lekareczki
...i praktykantki.
O totototo
Poza tym koledzy mi opowiadali :szeroki_usmiech , że widzieli kilka takich różnych filmów romantycznych o miłości :szeroki_usmiech i na tych filmach to te pielęgniareczki się strasznie dobrze zajmują pacjentami... Angażują się mocno i nawet kilka opiekuje się jednym pacjentem .
Ja tam nie wiem, nie widziałem, ale...
daj namiar na ten szpital to może ja sam sobie coś złamię :szeroki_usmiech
=> Superb II FL 1.6 TDI CAYC,
=> Volkswagen Passat City 1.6 TDI
=> Volkswagen Passat Variant 2.0 TSI DSG "Nie ma rzeczy niemożliwych... są tylko nieopłacalne..."
Komentarz