czasami korzystam z tych wirtualnych alkomatów, ale sprawdzają się tylko przy kilku piwkach, wg nich już kilka razy przepiłem swoją dawkę śmiertelną i nie raz pokazywał, że jeszcze kilka godzin nie mogę wsiąść za kółko, gdzie na policji już dawno miałem 0.00, ale z drugiej strony lepiej, że działają w tę stronę zamiast pokazywać 0.00 w momencie kiedy ledwo stoję na nogach
Życie jest okrutne dla... OCP za kołnierz nie wylewa.
Zwiń
X
-
-
Normalnie jakaś abstynencja na OCP zapanowała. :szeroki_usmiech U mnie wieczór dziś sponsoruje takie piwko.
Komentarz
-
Sytuację w obecnych firmach i pomysły na wspólny biznes "w bliżej niedającej się określić przyszłości" ze śfagrem obgadywalimy...
0,7 Jaśka Wędrowniczka, 2 pifka i trochę winka weszło w czasie "rozmów", ale w sumie nic nie "ustalilim"... :lol:
Komentarz
-
georgg, jakie to? Widziałem ostatnio.
Ja dzisiaj 3 x Ciechan wyborny - Avatara sobie właśnie obejrzałem
pozdrawiam - Darek
Komentarz
-
Jak za tę cenę (~ 4 pln) to niezbyt mi podpasowało. Smak jakiś taki "bez wyrazu"Zamieszczone przez ruwadogeorgg, jakie to? Widziałem ostatnio.
W starciu z "Perłą Chmielową" (miałem porównanie) Bojan przegrywa.
Komentarz
-
Kurdę... Nie wiem co za "pif" piłem wczoraj w "pijalni wódki i piwa" (albo piwa i wódki) na Mariackiej w Katowicach, ale łeb mnie napier... :?
Komentarz
-
Komentarz
-
Pewnie jakiś "chrzczony". :diabelski_usmiechZamieszczone przez Agamek12Kurdę... Nie wiem co za "pif" piłem wczoraj w "pijalni wódki i piwa" (albo piwa i wódki) na Mariackiej w Katowicach, ale łeb mnie napier... :?
Komentarz
-
georgg, dylan80, nie wiem kuźwa co to było, ale łeb wciąż mnie boli. W myśl zasady "czym się strułeś, tym się lecz" sączę Budweiser, ale ulgi to nie przynosi...
By the way: jednocześnie koledzy donoszą, że "cytrynóweczka" u nich "pierwyj sort" - ja jej nie piłem, bo wolałem "pif" - no i dziś żałuję... :?
Komentarz
-
-
-
-
A mi żona robiła porządki w szafce kuchennej i odnalazła (zapomniane już przeze mnie) 4 duże Heinekeny w szkle. Całe szczęście, że zostało im jeszcze kilka tygodni "przydatności do spożycia", bo na śmierć o nich zapomniałem i mogłyby się zmarnować.
PS: "pif" w katowickiej "Pijalni wódki i piwa" tym razem mi smakował - łeB mnie następnego dnia nie bolał
PS2: żurek mają tam przedni
Komentarz
-
...A ja tak:
Bardzo udane piwo.
Aż trudno uwierzyć, że powstaje w tym samym browarze, co wynalazki o nazwach "Świeże" i "Rześkie".
Komentarz
-
ruwado, Osobiście z tych 2 które podałeś to wolę Bażanta (kiedyś często jeździłem do sąsiadów po ten napitek :!: Teraz z Czeskich preferuję Bernarda :!:
damian1975, JD na skałach :?: szkoda rozcieńczać :szeroki_usmiech
A ogólnie to takim to dobrze - ja niestety na sucho - antybiotyki :evil:
Komentarz
-
-
A u mnie w szafce stoi kilkanaście Porterów, niektóre już są rok po terminie i usiłuję o nich zapomnieć, bo im strasze, tym lepsze.Zamieszczone przez Agamek12A mi żona robiła porządki w szafce kuchennej i odnalazła (zapomniane już przeze mnie) 4 duże Heinekeny w szkle. Całe szczęście, że zostało im jeszcze kilka tygodni "przydatności do spożycia", bo na śmierć o nich zapomniałem i mogłyby się zmarnować.
(...)
Ostatnio otworzyliśmy z kumplem butelke Portera Łódzkiego, trzy lata po terminie przydatności.
Pyszny był.
:wink:
Komentarz
-
Ja już w domu po feriach - przytargałem kilka Bażantów i Budweiserów
[ Dodano: Czw 27 Lut, 14 23:37 ]
Dzisiaj testuję Holbę Premiumpozdrawiam - Darek
Komentarz
-
Trochę tu odkopię przy weekendzie dzisiaj z kolegą zrobiliśmy 0,5 Johnny Walkera a teraz pracujemy nad Jackiem Danielsem
Komentarz
-
A ja na razie na sucho - od wczoraj walnęło mnie ciśnienie. Na razie na spokojnie dochodzę do siebie. :cry: No cóż - człowiek już nie młody.pozdrawiam - Darek
Komentarz
-
Witaj w klubie. Też od tygodnia nic nie piłem i jeszcze tydzień nie będę, jadę na antybitykachZamieszczone przez ruwadoja na razie na sucho
Komentarz
-
Ja manewry zacząłem wczoraj około 16stej. Trza było oblać nową umowę i podwyżkę. Zacząłem tradycyjnie od 2 kieliszków szampana, potem, szybkie 2 tyskie na działce. Następnie u znajomych. 2 x 0,7l na dwóch i odcinka
. Dziś słabości męczą od rana, ratuje się piwkiem, raz Łomża raz tyskie, raz warka. Na razie uzbierało się 5 sztuk, ale do rana jeszcze daleko
Komentarz
-
-
U mnie ostatnie dwa tygodnie skończyły się zaledwie dwoma mocniejszymi delegacyjnymi popijawami...
Gorzej, że już za jakieś 4-5 tygodni (tzn. jak zrobi się ciepło), to właściwie każde popołudnie będzie pijackie. Albo na katowickiej ul. Mariackiej, albo na katowickim osiedlu domów jednorodzinnych, gdzie koledzy wynajęli sobie kawał chałupy z basenem, stołem bilardowym, piłkarzykami, rzutkami i miniboiskiem... Zarządzono już wybudowanie ław i stołu na jakieś 20-30 osób, przywóz materacy i śpiworów, "poszukiwany" też jest pomysł na napełnienie wodą 50m3 basenu... No i pierwsza impreza tam już zaliczona
Komentarz

Komentarz